Jump to content

Ile razy przezyliscie prawdziwą miłóść?


Emma_Watson

Recommended Posts

Posted

Ile razy przezyliscie prawdziwą miłość? Opowiedzcie o tym.

___________________________________________

Ja przezyłam prawdziwa miłość chyba z 3 razy. Dwa razy nie była ona odwzajemniona, a raz ja jej nie odwzajemniłam i teraz kiedy wiem, że go już straciłam, udowadniam sobie jak bardzo go kocham. Mówi się, że czas leczy rany i teraz to juz tak strasznie nie boli jak miesiace temu.

Link to comment
Posted

Prawdziwa miłość jest tylko raz !!

Link to comment
Posted

Jak dotąd ani razu i zgadzam się z Magiem prawdziwa miłość zdarza się tylko raz...

Link to comment
Posted

Irracjonalne pytanie:) Prawdziwa miłosć jest jedna:) Wszystko inne (w domysle. wszystko co się kończy) było jedynie zauroczeniem.

Nie przeżyłam jeszcze tej jednej jedynej miłości i wcale jej nie szukam, jak nadejdzie czas to sama sie zjawi:)

Link to comment
Posted

raz czułam coś poważnego.. ale nieszczesliwa milosc to byla..

Link to comment
Posted

Ile razy przeżywa się prawdziwą miłość?

Raz na cały życie, mam nadzieje że taką spotkam. Kiedyś ;)

Link to comment
Posted
Prawdziwa miłość jest tylko raz !!

no właśnie, więc tylko raz.

obecnie nawet ją przezywam.

Link to comment
Posted

Prawdziwa jest tylko jedna ale trzeba szukać a ja tak szukałem ze 2 razy i nic nigdy z tego nie wyszło :(

Link to comment
Posted

no ale jak to? dlaczego mówicie, że prawdziwa? to znaczy, że oszukujecie kogoś, że go kochacie?

aha! to już wiem, po tym się kapnąłem, że ktoś napisał, iż szukać trzeba tej miłości, to znaczy szukać kogoś kogo nie da się już więcej oszukać , prawda?

no a propos przeżywania tej miłości, jak długo to trwa? ja czytałem, że całe życie

Link to comment
Posted

Prawdziwa miłość jest tylko jedna:) i ja miałam szczęście i trafiłam na moją druga połówkę.jesteśmy razem już ponad 3 lata:)

Link to comment
Posted

Zaraz... Jeśli prawdziwa miłość jest jedna i jest to takie uczucie, które się nie kończy, tylko trwa całe życie (jak wcześniej zostało napisane w tym temacie), to skąd wiecie, że to co teraz przeżywacie to właśnie TA miłość? A jak się skończy? To co? Powiecie, że wam się tylko wydawało i wraz z następną miłością będziecie znów twierdzić że teraz to już na pewno TO?

Link to comment
Posted

okreslenie "prawdziwa milosc" jest dla mnie samo w sobie bzdurne, gdyz sugeruje, ze istnieje podzial na jakies mniej prawdziwe, nieprawdziwe(co to w ogole jest?).

co innego podzielic ja wedlug innych kryteriow: na ta mlodziencza, dojrzala, szalona, rozwazna...

i na koniec na ta na cale zycie (ta, jak nazwa wskazuje jest jedna, a innych moze byc wiele).

a! oczywiscie kombinacje roznych rodzajow sie nie wykluczaja: np szalonej i na cale zycie ;)

Link to comment
Posted
okreslenie "prawdziwa milosc" jest dla mnie samo w sobie bzdurne, gdyz sugeruje, ze istnieje podzial na jakies mniej prawdziwe, nieprawdziwe(co to w ogole jest?).

co innego podzielic ja wedlug innych kryteriow: na ta mlodziencza, dojrzala, szalona, rozwazna...

i na koniec na ta na cale zycie (ta, jak nazwa wskazuje jest jedna, a innych moze byc wiele).

a! oczywiscie kombinacje roznych rodzajow sie nie wykluczaja: np szalonej i na cale zycie ;)

Wreszcie.

Szanuje wasze idealistyczne podejscie ale cholera.. nie, nie wszystko jest takie czarne i białe.

Link to comment
Posted

Prawdziwa miłość? Poproszę o definicję takowej

Czy to znaczy, że będąc z kimś kogo kocham, mam się zastanawiać czy moja miłość jest prawdziwa? I czy po nim znajde kogoś kogo pokocham "prawdziwszą" miłością? I czy moje poprzednie miłości były bardziej lub mniej prawdziwe?

Link to comment
Posted

tak ja też poproszę o definicje ;)

ale raczej się nie zgadzam, że jest tylko jedna, bo jest wiele przypadków losowych które powodują, że nie możesz być z tą jedną jedyną i po wielu latach znajdujesz tą drugą

Link to comment
_Linkin_Park_
Posted

Definicja prawdziwej miłości ?

Moim zdaniem to ta miłość, z którą zawieramy małżeństwo, zakładamy rodzinę...

No i musi trwać do końca życia :]

Link to comment
Posted

To miłość może być fałszywa??? :devil:

jak dotąd jeszcze nie przeżyłem takowej, ale kto wie.. może kiedyś... może... 8)

Link to comment
_Linkin_Park_
Posted

Ktoś prosił o definicję prawdziwej miłości więc podałem :]

Link to comment
Posted
Ile razy przezyliscie prawdziwą miłość?

Ani razu. Za każdym razem musiałam umierać i rodzić się na nowo, żeby znów mieć szansę na tą "jedyną prawdziwą" :mrgreen:

A tak serio uczcie się gramatyki języków obcych, bo inaczej ciężko odrobić zadanie :<

Link to comment
Posted
Definicja prawdziwej miłości ?

Moim zdaniem to ta miłość, z którą zawieramy małżeństwo, zakładamy rodzinę...

No i musi trwać do końca życia :]

i tu się z Tobą nie zgodzę. To wcale nie jest żadna definicja prawdziwej miłości. Ludzie zawierają ze sobą związki małżeńskie nie zawsze z prawdziwej miłości. A niektórzy, którzy się naprawdę kochają wcale nie zawierają małżeństwa i nie muszą zakładać rodziny, a to wcale nie oznacza, że to nie jest prawdziwa miłość.

Wogóle moim zdaniem to jest złe pyt "ile raz przeżyliście prawdziwą miłość". A czy jest miłość nieprawdziwa? Myślę, że każdą miłość którą aktualnie przeżywamy nazwiemy prawdziwą miłością. I każda taka powinna być.

I moim zdaniem to nie prawda, że prawdziwa miłość jest tylko jedna. Zawsze kiedy ktoś jest z kimś w związku mówi "Ty jesteś moją prawdziwą miłością", potem związek się rozpada. Ta osoba jest z kimś inny i też mówi to samo tyle że już do innej prawdziwej miłości. Każda miłość jest prawdziwa. Ale to tylko moje skromne zdanie

Link to comment
_Linkin_Park_
Posted
Definicja prawdziwej miłości ?

Moim zdaniem to ta miłość, z którą zawieramy małżeństwo, zakładamy rodzinę...

No i musi trwać do końca życia :]

i tu się z Tobą nie zgodzę. To wcale nie jest żadna definicja prawdziwej miłości. Ludzie zawierają ze sobą związki małżeńskie nie zawsze z prawdziwej miłości. A niektórzy, którzy się naprawdę kochają wcale nie zawierają małżeństwa i nie muszą zakładać rodziny, a to wcale nie oznacza, że to nie jest prawdziwa miłość.

Wogóle moim zdaniem to jest złe pyt "ile raz przeżyliście prawdziwą miłość". A czy jest miłość nieprawdziwa? Myślę, że każdą miłość którą aktualnie przeżywamy nazwiemy prawdziwą miłością. I każda taka powinna być.

I moim zdaniem to nie prawda, że prawdziwa miłość jest tylko jedna. Zawsze kiedy ktoś jest z kimś w związku mówi "Ty jesteś moją prawdziwą miłością", potem związek się rozpada. Ta osoba jest z kimś inny i też mówi to samo tyle że już do innej prawdziwej miłości. Każda miłość jest prawdziwa. Ale to tylko moje skromne zdanie

Przekonałaś mnie :]

Link to comment
Posted

mam nadzieję, że spotkam kiedyś tą prawdziwą miłość..

Link to comment
Posted

ja tam tylko raz przeżyłam prawdziwą miłość... :( niestety się rozstaliśmy a ja go nadal kocham...:(:(

Link to comment
Posted

A ja jeszcze nigdy się na poważnie nie zakochalam :D A miłość jest tylko jedna więc warto czekać :wink:

Link to comment
Posted

nie ma prawdziwej miłości bo nikt nie wie co to miłość, a zwłaszcza teraz, kiedy to miłości najczęściej są objawem wsadzania członków w różne części ciała

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Czy byłaś z tym u lekarza?
    • Gloria
      Cześć! Może sytuacja wynika z tego, że używasz prezerwatywy podczas stosunku. Musielibyście kiedyś spróbować bez (jeżeli taka możliwość wchodzi w grę). Skoro jesteś przyzwyczajony zaspokajać się w inny sposób, to musiałbyś w jakiś sposób przestawić się na to, aby osiągać orgazm podczas stosunku. Z drugiej strony, jesteś w dosyć komfortowej sytuacji, bo możesz przez długi czas uprawiać seks bez orgazmu. Wielu mężczyzn dużo by za to dało. Myślę, że możesz mieć pewną blokadę w głowie - zresztą sam o tym piszesz, że dużo o tym myślisz itp... Jak wypiłeś alkohol to było w porządku i do tego byłeś podniecony... Na pewno nie ma co sobie narzucać presji - ważne, abyście czuli się dobrze robiąc to, a nie myśleli o tym, czy tak ma być itp. Jak to dalej widzisz... ?
    • Gloria
      @types i jak?
    • Rafał Skura
      Witam, mam problem. Jestem mężczyzną, wiek 30+, posiadam partnerkę, kobietę 25+, z którą jestem w związku już 8 miesięcy, seks uprawiamy już od 7 miesięcy, kochamy się, dogadujemy się, ufamy sobie, staramy się dla siebie, czujemy się ze sobą komfortowo, seks zawsze w prezerwatywie, ponieważ nie chcemy ciąży oraz partnerka nie korzysta z innych form antykoncepcji, nie mieszkamy razem, więc seks uprawiamy raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, jak się uda. Ważę 90 kg przy wzroście 180 cm. Rok przed poznaniem partnerki schudłem 25 kg w ciągu niecałego roku. Nie palę papierosów, nie zażywam narkotyków, nie biorę leków antydepresyjnych ani żadnych innych na stałe, nie mam stwierdzonej depresji, piję alkohol 2-3 razy w tygodniu po kilka piw.   Problem polega na tym, że nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu w trakcie stosunku, seksu waginalnego. Orgazm osiągam tylko wtedy, kiedy partnerka robi mi dobrze ręką, handjob , a i wtedy zdarzają się problemy, potrzeba czasu, czasem się nie udaje (lub gdy sam się masturbuję na osobności, wtedy nie ma problemów).   Mimo wieku 30+, jest to moja pierwsza partnerka seksualna (niestety, tak czasem w życiu bywa) więc nie ma poprzednich doświadczeń. Jestem również pierwszym partnerem seksualnym mojej dziewczyny. Przez większość dorosłego życia masturbowałem się przy użyciu ręki (przeważnie oglądając filmy pornograficzne różnej treści) i nigdy nie miałem problemów z osiągnięciem erekcji oraz orgazmu, nigdy nie było z tym problemu, nigdy nawet nie było wątpliwości, że erekcja lub orgazm będzie. Rozumiem, że mogło tutaj dojść do pewnego uwarunkowania masturbacyjnego, przyzwyczajenia organizmu do konkretnej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Próbuję z tym walczyć. Staram się ograniczać, wykluczać masturbację. Jeżeli uprawiam seks z dziewczyną w weekend, to potem cały tydzień nie masturbuję się, na kolejny weekend jestem napalony i chętny, uprawiamy seks, mam erekcję, czuję podniecenie, ale nie mogę dojść w trakcie seksu. Musimy przestać i dziewczyna kończy mi ręką. Dziewczyna jest wyrozumiała, stara się, pyta co może zrobić lepiej, próbuje mi pomóc, inicjuje i wymyśla sposoby na to, aby było mi lepiej.   Podczas pierwszego razu pojawił się problem z zaburzeniami erekcji, penis wstał, założyłem prezerwatywę ale w trakcie próby penetracji opadł i potem ze stresu i nerwów nie dało się kontynuować (dziewczyna była wyrozumiała). Zakładam, że był to typowy problem stresu związanego z pierwszym razem. . Kolejne próby były bardziej udane, była erekcja, penetracja, seks w prezerwatywie ale bez orgazmu. Początkowo nawet trudno było osiągnąć orgazm wywołany handjob partnerki. Po 2-3 próbach się udało.   Od tego czasu przyjęliśmy taktykę uprawiania seksu dla przyjemności, do momentu aż się zmęczymy a następnie w celu osiągnięcia orgazmu partnerka kończy mi ręką. Jednak uważam, że tak nie może być. Partnerka w trakcie seksu również nie jest w stanie osiągnąć orgazmu pochwowego, Osiąga łechtaczkowy podczas stymulacji ręcznej z mojej strony. Zabawy oralne również wykonujemy dla przyjemności bez orgazmu. Nie ma zabaw analnych.   Seks uprawiamy głównie w sytuacjach komfortowych, w mieszkaniu bez innych domowników, w pokojach hotelowych.  Seks uprawiamy zarówno na trzeźwo jak i po alkoholu, po kilku piwach, po niewielkich ilościach wódki. Seks uprawiamy głównie w pozycjach na pieska i na misjonarza. Jeden jedyny raz udało mi się dojść w trakcie seksu w pozycji na misjonarza, w prezerwatywie, byłem bardzo podniecony oraz po niewielkiej ilości alkoholu. Mimo wielu prób wcześniej i potem w dokładnie takich samych warunkach, więcej razy się nie udało.   Po takim czasie, w trakcie seksu czuję presję, staram się i próbuję dojść w trakcie seksu, jednak się to nie udaje. Im bardziej myślę o tym, że powinienem dojść, tym bardziej się nie udaje. Nawet jak staram się nie myśleć o tym, żeby dojść to i tak z tyłu głowy o tym myślę i nie potrafię. Zaczynam się stresować, czasem penis opadnie, czasem nie, ale orgazmu nie ma. Stosunki z penetracją potrafią trwać i po 15-20 i więcej minut ale bez orgazmu. Po tym wszystkim dziewczyna musi mi robić ręką dodatkowe 5-10 minut zanim dojdę. Nie ma różnicy czy jestem zestresowany i zmęczony po pracy czy wypoczęty i w dobrym humorze, efekt jest taki sam.   Mimo tego, jeżeli czasem jestem sam i chcę spróbować się masturbować, to nigdy nie mam problemu, wzwód jest, orgazm jest w przeciągu kilku minut.   W trakcie seksu staram się angażować, zapewnić przyjemność zarówno partnerce jak i sobie. Próbowałem nawet skupić się tylko na sobie, jednak nie robi to różnicy. Nie wiem co mogę zrobić aby osiągnąć orgazm w trakcie seksu. Nie używamy żadnych gadżetów erotycznych, jedynie prezerwatywy do seksu i lubrykant na bazie wody do handjob.   Partnerka mówi, że jej to nie przeszkadza.... no ale wiadomo, że tak. A nawet jeśli nie.... to mi to przeszkadza. Czy są jakieś sposoby na uzyskanie szybkiego, szybszego lub jakiegokolwiek męskiego orgazmu w trakcie seksu?   Być może ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak nam pomóc? Sytuacja się nie zmienia zbyt specjalnie od początku związku. Łatwiej mi osiągnąć orgazm podczas handjob od dziewczyny, rzadziej penis opada w trakcie seksu, ale dalej nie ma orgazmów w trakcie seksu. Nie korzystaliśmy jeszcze z pomocy psychologa ani nie mówiliśmy nikomu o naszych problemach. Starałem się zawrzeć jak największą ilość informacji. Jeżeli potrzeba więcej informacji to chętnie ich udzielę.    Pozdrawiam.  
    • Vatslav
      wiele razy kupowalam kosmetyki tej firmy
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      5
    2. 2
      Nieprzenikniona
      Nieprzenikniona
      3
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      3
    4. 4
      Love20
      Love20
      1
    5. 5
      rotting_humanoid
      rotting_humanoid
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    16 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    6 posts
    Vatslav
    Vatslav
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    wardrum
    wardrum
    5 posts
    Cranche
    Cranche
    5 posts
    types
    types
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    74 posts
    yiliyane
    yiliyane
    63 posts
    patolove
    patolove
    51 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    448 posts
    wardrum
    wardrum
    162 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up