martinkaa

Najlepszy kumpel chłopaka

Lubisz kumpla swojego Ukochanego?   44 głosów

  1. 1. Lubisz kumpla swojego Ukochanego?

    • Tak
      33
    • Nie
      11

Żeby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

31 postów w tym temacie

Nie znosze najlepszego kumpla mojego Ukochanego... poprostu go nie trawie! najbardziej mnie wkurza jak gada jakies glupoty... Np. przed chwila dzwonilam do mojego Lubego i ten jego kumpel sie cos wtracal ze jakies panienki sa i ze pija 5 piwo... Normalnie szlag mnie trafia!!! Czy wy macie tak samo? Nie bede kazala chlopakowi zerwac z tym typem kontaku no bo przeciez nie jestem swinia... Jakos to przezyje... Musze...:-( Ech...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

u mnie jest to tak, ze przyjaciel mojego faceta jest moim przyjacielem, a jak ma sie nie lubiec swojego przyjaciela :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

no w tym wypadku to tak... ja jego innych kolegow tez lubie.. ale tego normalnie echh... szkoda gadac:/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

heh... to u mnie było tak że nie cierpałam przyjaciela mojego chłopaka...

D. też miał dziewczyne ale nie poświęcał jej kompletnie uwagi! za to najchętniej każdą chwilę spędzałby z moim chłopakiem :/ a gdy mój coś mu tam wspominał ze idzie do mnie to od razu mu wyjeżdżał z tekstem "co w pantoflarza się bawisz?"

jego dziewczyna tolerowała takie zachowanie ale mnie coś takiego denerwowało... i było mi smutno gdy mój odwoływał spotkanie w ostatniej chwili bo "... Dawid ma problem i chce ze mna pogadać..."

a jak potem przy wsparciu moich znajomych zaczęłam zachowywać się tak jak mój chłopak-wtedy Dawid zaczął mu mowić że mnie zaniedbuje, miał pretensje do mojego że odwoływał spotkania itp... :x

chora sytuacja...

ale teraz już na szczęście nie musze tolerować takiego zachowania....

moj pod kierukniem Dawida zaczął mnie szpiegować i stał się chorobliwie zazdrosny...

dobrze że to już koniec takiej sytuacji-tylko z perspektywy tak wygląda a tak naprwdę to było... straszne.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hehe przyjaciel mojego boyfrienda boki zrywać jaka sierota i syfiasz,synka nigdy nie zrozumiem (UFO)choć nie moge powiedziec ze go nie lubie,ale czasem mnie naciąga jak zacznie świrować.A jak są już razem z moim to postrach wsi ,lepiej siedzieć w domu i nie wychodzić jak oni grasują bo można ataku padaczki dostać>Na szczescie Misiek ma jeszcze chmare innych kumpli równo szurniętych ale miłych...Tylko że po 1 godzinie z przebywania z nimi wszystkimi ból głowy gwarantowany a po 1 roku to chyba w psychiatryku skończe

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój ostatni chłopak miał tak świetnego kumpla, że nie dało się go nie lubieć! :D Zabawny... :]

Ach, tak bardzo chciałabym się rozpisać. Tylko po co? :P Hehehe...

To były takie piękne czasy :P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hmmm... ja też tak mam że nie lubie przyjaciela mojego chłopaka. Jest strasznie obrzydliwy i śmierdzi od niego. Ale kolegują się od małego wiec nie bede rozbijać ich przyjaźni. Musze to wytrzymywać :/ Najbardziej deneruje mnie to że czasem są tak pochłonięci rozmową że kompletnie o mnie zapominają :/ ...... cóż ale nie moge nic na to poradzić :?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

rzecz pierwsza ze ja nie mam chlopaka obecnie, ale jak mialam to jakos nigdy nie bylo zeby przeszkadzali mi jego kumple.. bylo normalnie

a Ty po prostu popros chlopaka zeby starał sie ograniczyc kontakty z kumplem gdy np idziecie razem na jakas imprezke >no bo zakazywanie komus spotykania sie z inna osoba bylo by idiotyzmem ;] zeby nie bylo ze ja nie mysle xD <

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ojej

a pomyslcie w jakiej my sytuacji jestesmy jak wasze kolezanki są ;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak ! Zgadzam się z puchatym. Czasami można mieć dość ciągłęgo obgadywania, nie które dziewczyny nawet nie starają się tego ukryć. To jest denerwujące bo czsami dziewczyna kocha swoją kumpelę prawie tak jak swojego chłopaka. Ale ten "ziomal" o którym mowa chyba przesiadza.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mój Misiak ma 2 najlepszych kumpli, których wręcz uwielbiam. Są kochani.

A resztę jego męskiego towarzystwa, powiedzmy średnio lubię. Wkurza mnie to że palą i namawiają do tego Daniela.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
u mnie jest to tak, ze przyjaciel mojego faceta jest moim przyjacielem, a jak ma sie nie lubiec swojego przyjaciela :)

U mnie to samo, więc żadnego problemu na tej płaszczyźnie nie obserwuje. ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U mnie również, kumple nie są piątym kołem w naszym związku :) Na szczęście. Wiesz...martinkaa, próbowałaś otworzyć swojemu chłopakowi oczy, nie żeby zaraz zabronić mu się z kumplem spotykać, ale podetknąc mu którąś tą sytuacje, bo dla niego to może być normalne, wiec tego nie zauważa.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oj skad ja to znam... Moj chlopak ma tez takiego kolege ktory mnie nie lubi. ZA kazdym razem kiedy on jest dochodzi do jakichs sprzeczek wiec teraz postanowilam sobie ze po prostu jak ten chlopak bedzie w poblizu to ja sie nawet nic nie bede odzywac .Moze tylko czesc powiem zeby nie bylo.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jego kumpla znam od 13 lat.

Jak go nie lubic? ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmm ... mój facet nie ma kumpla, który się do niego przyczepia i spokoju nie daje ^^

Ma takiego, który jest dość daleko (100km) i widzą się czasami :) ale on mi nigdy nei przeszkadzał. Lubię jego żarty :D i głupotę ;) (jest słodka :D)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z naj przyjacielem mojego już teraz ex do tej pory się świetnie dogaduję i lubię pójść od czasu do czasu na pizze :P w sumie to stał się moim najlepszym przyjacielem przez to :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mojego chłopaka Qmple są moimi dobrymy przyjaciółmi:) Często pomagają nam jak sie pokłócimy o jakąś głupotke :) Oczywiście czasami też mnie wkurzają troche ale to chyba norma :) Ogólnie jest spoko..i dobrze sie z nimi dogaduje =) A Ty nie przejmuj sie.. pogadaj ze swoim chłopakiem o tym że jego Qmpel Cię wkurza :) Może jakoś dojdzie z nim do porozumienia =)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiem Ci jedno jesli moja dziewczyna nie lubi mojego kumpla to ok. Ale jesli wywierałby na mnie jakąkolwiek presję to juz nie bylaby moją dziewczyna. Wiec lepiej go zaakceptuj, względnie uprzejmie olewaj.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

cóż.

mój były zbyt wielu znajomych nie miał.

miał kumpla, którego ja znałam. w którym się kiedyś 'kochałam'.

nie miałam nic przeciwko niemu.

ale mój były się z nim nie spotykał, bo wolał się ze mną spotkać. a jego kumpel to rozumiał. (;

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kumpel Lubego jest jego całkowitym przeciwieństwiem.

ale przyjaznią sie od bardzo dawna. obaj mimo wszystko wiekszosc czasu spedzają z dziewczynami ;) ale nie nie mam zadnego problemu jesli Luby chce wyjsc z kumplem.

mozliwe ze pojedziemy razem na wakacje. tzn we 4.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kumpel mojego chłopaka.. byłego. Jego kumpel był super. Przyjaźnili się od jakichś 2 lat i jak byłam z moim byłym to z kumplem też się zaprzyjaźniłam :) Wyszło z tego tyle, że teraz kumpel lubego jest nadal moim przyjacielem bez względu na to czy jestem z moim "chłopakiem" czy nie :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jego kumpel jest moim wrogiem nr.1 :evil: ... ale co tam, wkońcu to z nim sie widywać nie musze :twisted:

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a z kim się spotykasz z chłopakiem czy jego kolegą :/ nie zmieniaj kogoś świata - chciałabyś tak ?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie-jego kumple nie mają dziewczyny, nie pracują, nie uczą się i przez to mają zły wpływ na mojego-wyciągają go na imprezy, namawiaja do kłamstwa ;/

bez komentarza

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Oceń muze
      Kiedyś bardzo często słuchałem Arnaldsa, jednak z jakiegoś powodu od niego odszedłem. 4/6  Klimat jest, chór brzmi ciekawie, tylko to pianino wydaje mi się wręcz niepotrzebne. https://www.youtube.com/watch?v=O2rv_w944tY  
    • Wycieczka do Rumunii
      W górach drogi są dość... ekstremalne. Poza tym nie jest źle, na autostradach trzeba mieć wykupioną winietę, reszta przynajmniej kilka lat temu była darmowa. Cywilizacyjnie ciężko to opisać - są regiony fajnie rozwinięte, z nową infrastrukturą, ale też kompletne dziury.
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Tak z dnia na dzień? Jednego dnia jest dla mnie mega czuła, a drugiego nie czuje nic? Taka nagła zmiana o 360 stopni... W każdym razie dziękuję za wyrażenie swojego zdania.  
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Przecież był powód, napisałeś o nim – zdaniem Twojej, teraz już byłej, dziewczyny uczucie, które pewnie między wami było, się wypaliło. Co pozwala przypuszczać, że tkwiąc dalej w tej romantycznej relacji, tylko by się męczyła, co nie ma żadnego sensu. Tyle. Myślę, że powinieneś dalej sobie żyć. Spokoju i zdrowia!
    • Zostawiła mnie bez powodu...
      Jestem (byłem) z dziewczyną blisko 10 miesięcy. Oboje bardzo w sobie zakochani, żadne z nas nie widziało poza drugą osobą świata. Te wakacje miały być po prostu nasze, jak to osiemnastolatkowie mieliśmy pełno planów. I jak na złość na początku sierpnia wszystko zaczęło się psuć... Każde z nas miało coraz mniej czasu dla drugiej osoby, przez to bardzo często się kłóciliśmy, aż pewnego dnia stwierdziliśmy że tak nie może być i trzeba coś z tym zrobić. Postanowiliśmy się spotkać w sobotę zanim moja dziewczyna szła do pracy. Nigdy nam się tak super nie rozmawiało jak wtedy. Pogodziliśmy się, postanowiliśmy co zmienimy, cały czas się do mnie tuliła i powtarzała że mnie kocha. I przez kilka dni wszystko na prawdę było okej aż nagle we wtorek stwierdziła że to nie ma sensu, zostańmy przyjaciółmi... stwierdziła że z jej strony wszystko się wypaliło I nie chce dłużej tego ciągnąć...  I teraz pytanie do was...co o tym wszystkim myślicie, jaki mógł być powód tak nagłej zmiany zdania...? I co ja, chłopak z chorym sercem mam zrobić...?
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      84149
    • Najwięcej online
      3188

    Najnowszy użytkownik
    JDaniels
    Rejestracja
  • Statystyki forum

    • Tematów
      57847
    • Postów
      1421285