Mentos

Czarny humor.

Recommended Posts

Moze kazdy napisze kawaly polegajace na czarnym humorze?

Jesli ktos nie pzrepada za czarnym humorem to niech po prostu nie czyta i nie wypowiada sie jacy to jestesmy uposledzeni... :devil:

1.

Jak najlatwiej zabic 100 much naraz?

-Walnac etopiejskie dziecko lopata.

2.

Przychodzi baba do lekarza i mowi:

-Jestem przepita

A lekarz do niej:

-A ja przechuj

3.

-Banda skinów zatłukła rumuna przy śmietniku. Każdy dostał wyrok i grzywnę....Za co?

-Każdy mysliwy wie, że nie wolno polować przy paśniku !

4.

Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi:

- Ma pani raka!

- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?

- Niech pani robi okłady z błota!

- A to pomoże?

- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...

5.

Idzie mały murzynek przez las i słysząc kukułkę mówi,

-kukułeczko jaką przyszłość mi wykukasz ?

A kukułka:

-Ku-Ku-Ku-Klux-Klan

6.

Maly murzynek wyszedl na dwor do kumpli,

wraca po paru dobrych godzinach do domu,

matka wsciekla:

- gdzie ty KU*WA byles!!!! chuchnij

- huuuuuuuuu

- jadles!!!

7.

Przychodzi mały rumun do domu i mówi:

- Mamo, ja chcę kupę!

mama na to:

-zaraz Ci ukroje.

8.

Maly rumun mówi do mamy:

- mamo ja nie chce braciszka!

mama na to:

-JEDZ CO CI DAJE!!

9.

Kiedy w Rumuni pies po raz ostatni widział kość?

- Jak miał otwarte złamanie!

10.

Stoi rumun na stacji benzynowej i smaruje chleb gównem.

Podjezdza autokar i wysiada wycieczka z USA. Jeden z amerykanow mowi:

-rumun, czemu smarujesz chleb gównem?

-a, bo bida...

Na to wspolczujacy amerykanin dal mu 100 dolarow.

Podjezdza drudi autokar i wysiada wycieczka z Anglii. Jeden z anglikow mowi:

rumun, czemu smarujesz chleb gownem?

a, bo bida..

No to anglik dal mu 100 funtow.

No to rumun sobie pomyslal ze dobry sposob na interesik i smaruje chleb dalej.Podjezdza autokar i wysiada wycieczka z Polski. Jeden polak podchodzi i mowi:

- rumun czemu smarujesz chleb gownem?

-a bo bida...

-No to na chój tak grubo smarujesz?

To takie moje 10 ;D

Share this post


Link to post

Sorry ale to jest czarny humor jezeli nie podoba Ci sie taki rodzaj zartow to poprostu nie wchodz to topicu o takiej nazwie.

Niezle mnie sie podoba ;D to tylko zarty sa wiec nie bierz tego na powaznie. :D

Share this post


Link to post

Rozmawia dwóch mężów:

- Wiesz, żona sie ze mną rozwiodła.

- Czemu?

- Bo chiałem powiedzieć "kochanie daj mi zupy" a powiedziałem "kochanie daj mi dupy"

- Moja też mnie zostawiła

- A co zrobiłeś?

- Chiałem powiedzieć "kochanie podaj mi soli" a powiedziałem "ty ku*rwo, zmarnowałaś mi całe życie!!!"

Etiopia

Mowi kumpel do kumpla

-chce mi sie srać

-nie szpanuj :)

Polska w ramach pomocy wysłała do Somalii słomki do napojów. Po tygodniu przychodzi telegram: "Dziękujemy za śpiwory".

do szeryfa trafia murzyn z 30 kulami w klacie, 20 w głowie i 10 w nogach...

na to szeryf - jak długo pracuje...w życiu nie widziałem tak brutalnego samobójstwa

Share this post


Link to post
etopiejskie

etiopskie

wg. mnie do zamknięcia bo obraża....

na tym polega czarny humor, ktos nie lubi, nie wchodzi. osobiscie nie cierpie takich dowcipow.

Share this post


Link to post

Dobra dobra ludzie czarny humor to czarny humor, dlatego tez sie tak nazywa czyz nie? No wiec jak kogos to obraza to poprostu niech nie czyta a lepiej niech omija ten temat szerokim lukiem ;)

Mi tam kawaly sie podobaja xD

Share this post


Link to post

Trzy wampiry wchodzą do baru i siadają przy stole. Kelner podchodzi do nich i pyta pierwszego wampira, co zamawia. Ten mówi:

- Chciałbym trochę krwi.

Kelner zwraca się z tym samym pytaniem do drugiego wampira. Wampir mówi:

- Chciałbym trochę krwi.

Kelner pyta trzeciego wampira, co zamawia, ten na to:

- Chciałbym trochę osocza.

Kelner spogląda na kartkę i mówi:

- Niech sprawdzę, czy dobrze zrozumiałem. Zamawiacie dwa razy krew i raz krew light, tak? :devil:

Share this post


Link to post

Pewna bogata dama trzymała na kominku srebrną urnę w kształcie pudełka, z prochami zmarłego męża. Pewnego dnia, stwierdziwszy, że dawno nie "zaglądała" do swojego, drogiego małżonka, otwarła urnę i z przerażeniem stwierdziła, że urna jest prawie całkiem pusta. Z krzykiem rzuciła sie na służącą:

- Ruszałaś to srebrne puzderko na kominku?!

Na to służąca, lekko zmieszana:

- Myślałam, że pani nie będzie zależalo, to przecież była taka kiepska tabaka...

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony.

Pracownik szpitala mówi:

- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z

laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze

mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.

- Co to znaczy?

- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.

- Ale chyba badania można powtórzyć ?!

- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa

testy dla tego samego pacjenta.

- To co ja mam robić ?

- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam

zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.

Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.

Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...

Pewien misjonarz w Brazylii lubił po pracy chłodzić się w okolicznej rzece, jednakże strach przed piraniami powstrzymywał go od tego. Pewnego dnia życzliwi sąsiedzi wyjaśnili mu, że piranie atakują ludzi tylko wtedy gdy płyną ławicą, lecz na tym odcinku rzeki w ławicach się nie pojawiają. Uspokojony misjonarz kapał się w rzece przez całe lato, aż do dnia gdy usłyszał o tym, ze pewien rybak wypadł do rzeki i ślad po nim zaginął. Zaniepokojony znowu udał się po poradę do sąsiadów, czy przypadkiem nie pożarły go piranie.

- Ależ nie - odparli sąsiedzi - piranie nigdy nie pojawiają się w ławicach tam gdzie są aligatory!!

Przychodzi facet do lekarza z teczką wyników badań.

Lekarz przegląda, przegląda, przegląda i w końcu mówi:

- Mam dla pana dwie wiadomości dobra i złą.

Na co pacjent:

- To ja tę zła najpierw poproszę.

- Ma pan raka prostaty...

- Ooch!... A ta dobra?

- Rozejdzie się po kościach....

Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się, noc, księżyc świeci. Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż cmentarny kopie grób.

- O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa...

Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka kroków od delikwenta jak nie ryknie:

- BUUUUUUUUUUUU!!!!!!

Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie, nawet się nie obejrzawszy.

Więc facet znowu:

- BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!

Znowu nic. Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia. Kiedy już sięgał ręką do furtki nagle z tyłu ktoś go łups w łeb łopatą!

- A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale poza teren nie wychodzimy! - powiedział stróż. :razz: :razz: :razz:

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.

- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.

- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?

- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:

- Wena! Wena! chodźno tutaj!

Weż mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć jak czegoś nie napiszę. Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:

- Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.

Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:

- Wena nie cuduj tylko coś wymyśl, bo ci przywalę.

Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała.

Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:

- Ty wiesz co, że to może być dobre.

Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:

- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia...

- Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka?

- Nie pyskuj smarkaczu, tylko jedz kotlety!

Share this post


Link to post

Znam sporo i w sumie sama posiadam takie czarne poczucie humoru, co nieraz gorszy ludzi, ale cóż- mówi się trudno.

Dość drastyczny wypadek na jezdni. Policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:

- … głowa leżała na chodni… hodni…

Kopnął głowę i pisze dalej:

- …na ulicy.

Trzech żuli uzbierało trochę grosza na butlę samogonu. Kupili. Ręce

im się trzęsą z podniecenia.

- Nie doniosę, ku.., rozbiję… - mówi Stefan.

- Mnie tak ręce latają, że upuszczę - dodaje Marian.

Trzeci, Władek wziął flaszkę i… wypadła mu, rozbijając się w

drobny mak.

Stefan zaczął rwać włosy; Marian napierdziela łbem w mur. A

winowajca wsadził ręce w kieszenie i stoi. Po godzinie się uspokoili.

- Kurde, Władek, ale ty masz nerwy - mówi Marian do żula-rozbijaki.

- My rwiemy włosy z głów, walimy łbem o ścianę a ty taki spokojny…

Władek wyciąga ręce z kieszeni, a w każdej dłoni urwane jądro.

- Echhh… każdy przeżywa po swojemu…

Idzie gostek przez pustynię i widzi głowę wystająca z piasku. Głowa łamiącym sie głosem prosi o pomoc:

- Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta...

- Oj niedokładnie, niedokładnie - odparł gostek przysypując głowę.

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dziecinstwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami siegnął po jedno i w tym momencie żona zdzielila go ścierką mówiąc: - Zostaw kur**, to na stypę!

Epitafium na nagrobku kierowcy Formuły 1:

“Narodził się i umarł z powodu pękniętej gumy

Share this post


Link to post

Przychodzi baba do lekaża z żabą na głowie:

Lekaż: Co pani jest?

Żaba: Coś mi się do dupy przykleiło

----

Jaka jest różnica między rozjechanym żydem a rozjechaną żabą na niemieckiej autostradzie?? Przed żabą są ślady hamowania.

----

Jak wsadzić 50 żydów do malucha?? 4 na siedzeniach reszta w popielniczce

Tyle :P

Share this post


Link to post

Równie dobrze można powiedzieć o każdym, że jest tandetny i głupi. Humor nie powinien być ciężki i przesadnie skomplikowany. A czarny humor tym się różni od innych, że wykorzystuje elementy grozy i absurdu, więc nie jest w żaden sposób prostszy i głupszy od innych. Nie lubię, kiedy ktoś ocenia coś w ten sposób. Rzecz gustu. To tak jakbym do osoby ubranej na pomarańczowo powiedziała "nie lubię pomarańczowego "koloru". Jest głupi, tandetny i idiotyczny".

Share this post


Link to post

Uwielbiam czarny humor ^^

- Abramek, ja nie wytrzymam! - wykrzyknęła Sara załamując ręce. - Jak ty mogłeś połamać nowe krzesło, zepsuć nowy kandelabr?! Abramek, serce mnie zaraz pęknie, ty nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!

Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...

Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!

- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.

Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.

- O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!

Idzie facet, z imprezki, więc poszedł na skróty przez cmentarz, idzie tak sobie spokojnie, zamyślony, bo i miejsce do tego odpowiednie, nagle z mgły przed nim rozległ się dziwny odgłos, kolejny, coraz szybszy... uderzenia... gość przerażony, ale z lekka się opanował i ruszył do przodu... z mgły wyłoniła się postać starego dziadka z młotem w ręku, w drugiej dłoni było dłuto, dziadek kuł tablicę nagrobną...

- Dziadku, ale żeś mnie wystraszył, prawie popuściłem, myślałem, że jakieś duchy! - mówi facet - Co Ty tu w ogóle robisz po północy?!

- Ci głupcy - wycharkotał dziadek - pomylili moje imię!

Syn zwraca się do ojca:

- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!

- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!

- Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!

- A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!

- Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...

Share this post


Link to post

Dlaczego Hitler się zastrzelił??

Bo dostał rachunek za gaz...

Hans podchodzi do obozu i mówi:

zorganizuje wam wyścigi... pierwszego i ostatniego rozstrzelam... resztę puszczę wolno...

żydzi się cieszą...

No to pierwsza dwójka na start

Hans Hans zbuduj nam dom

Ok ale jak któregoś zobacze w oknie to rozstrzelam

Stoi

No i Hans wybudował im szklarnie

Share this post


Link to post

wraca Jasiu ze szkoły do domu,zapłakany.

* Mamo,dzieci sie ze mnie smieja,ze nie mam rączek ! mogę ciasteczko na pocieszenie ,przed obiadem?

-tak,wez sobie.

* ale mamo,ja nie mam rączek!

- nie ma rączek,nie ma ciasteczek!

Share this post


Link to post

1. Dlaczego wampiry wola krew Żydów?

Bo jest gazowana

2. Przychodzi Hans do obozu i mówi:

Polacy zagrają dziś w piłkę nożną na zaminowanym polu

żydzi sie śmieją..

Hans na to:

a żydzi skoszą trawę

3. Czego najbardziej boją się żydzi?

Krystyny z gazowni.

4. Hans mówi do żydów stojących na placu w dzień Wielkanocy

-A dziś dostaniecie po jajeczku!!!

Żydzi rozradowani że zjedzą sobie jajko już zacierają ręce a Hans mówi

-Tym rozgrzanym pręcikiem!!!

5. Hans wpycha Żydów do komory gazowej. W końcu jeden najstarszy

najbardziej doświadczony Żyd mówi:

- Ej nie pchajcie się tak bo się tu podusimy.

P.S. Nie mam nic do Żydów

Share this post


Link to post

Znam wiele, oto moje ulubione:

Nauczycielka prosi dzieci o opowiedzenie, co się działo w ich domu przez ostatni tydzień.

- Jasiu, wstań i opowiedz jako pierwszy.

- No więc tydzień temu mój tata wpadł do studni.

- Wydobrzał? - pyta nauczycielka ze strachem w oczach

- Nie wiem, wczoraj przestał krzyczeć...

Dlaczego żydzi nie brali udziału w wojnie?

Pojechali na obóz.

Co robi żydowskie dziecko na huśtawce?

Wku*rwia niemieckiego snajpera.

Share this post


Link to post
wraca Jasiu ze szkoły do domu,zapłakany.

* Mamo,dzieci sie ze mnie smieja,ze nie mam rączek ! mogę ciasteczko na pocieszenie ,przed obiadem?

-tak,wez sobie.

* ale mamo,ja nie mam rączek!

- nie ma rączek,nie ma ciasteczek!

Znam w ciut innej wersji, a tak btw. było nawet w naszej gazetce szkolnej jako komiks( bo nasza pani cenzor nie zauważyła)

***

Są święta. Rodzina przy stole. Dziecko bez rączek ani nóżek mówi:

- Mamo, mamo, mogę otworzyć prezenty?

- Nie synku, najpierw trzeba zjeść barszcz

Po wszystkich ceregielach wilgilijnych powtarza się pytanie:

- Mamo, mamo mogę otworzyć prezenty?

- No dobrze synku.

No i kadłubek człowieczka sturlał się na podłogę, czołga się do choinki, bierze prezent, zębami odpakowuje i mówi

- O, i znowu czapeczka :(

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
  • Popular Now

  • Posts

    • yiliyane
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Teoria teorią, a praktyka praktyką. Postępowanie sądowe się ciągnie niekiedy latami, alimenty są zwykle marne, a ponieważ Twoi rodzice mieszkają za granicą, może być problem z wyegzekwowaniem płacenia alimentów. Nie liczyłabym zbytnio na to. Jak już pisałam wcześniej, z pracy dorywczej się nie utrzymasz. Korepetycje z niemieckiego to dobry pomysł, o ile w Łodzi byłoby na nie zapotrzebowanie. Wpierw powinieneś rozeznać się w temacie jakie są szanse zatrudnienia w wybranym przez Ciebie mieś
    • DarekMarekArek
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Z takiego, że bym się jeszcze uczył. Czytam na internecie i pisze, że należą się do 24 roku życia, jeżeli osoba się uczy i nie może do końca się utrzymać. Może źle coś rozumiem, nie znam się na prawie, mówię tylko o tym co przeczytałem.   Mógłbym pracować w gastronomii, może coś innego się znajdzie. Może dałbym też radę prowadzić korepetycje z niemieckiego.   Nie mam wykształcenia. Mam tylko zrobione 3 tygodnie praktyk. Praktyki dokładnie miałem w Supermarkecie. Rodzicę p
    • Kerosine
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Z jakiego tytułu alimenty? Praca jedynie wieczorami i weekendami... raczej tylko w gastronomii mógłbyś coś takiego ogarnąć, a i to moim zdaniem wystarczyłoby jedynie na tzw. koszty stałe [dach nad głową i opłaty za media]. Call center? I don't know. Na Twoją niekorzyść działa zdecydowanie Twój wiek i brak jakiegokolwiek kierunkowego wykształcenia ani doświadczenia zawodowego [chyba, że się mylę?]. Jeśli naprawdę nie musisz - nie ruszaj się nigdzie.
    • DarekMarekArek
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Chciałbym wtedy znaleźć prace po szkole i na weekendy. Może mogę się ubiegać o alimenty? Nie mam zbyt dużego wyboru z wyprowadzką, będę musiał to szybko zrobić. Chcę pogodzić te dwie rzeczy jakoś.   Znam język niemiecki na b2, a niedługo będzie c1. Może to mi pomoże.    Nie pochodzę z Łodzi, chcę poprostu tam zamieszkać. W Polsce nie mieszkam już 3 lata.
    • Kerosine
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Albo praca, albo edukacja. Taką decyzję będziesz musiał podjąć. Przy czym w tym drugim przypadku lepiej, żeby było to NAPRAWDĘ dobrze opłacalne dorywcze zajęcie [coś w rodzaju striptizera być może? Only half a joke]. Swoją drogą, pochodzę właśnie z Twojego docelowego miasta. Ty też być może? Długo mieszkasz na obczyźnie?