Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
cipek18

Dżem

Recommended Posts

oo69oo

'Był jednym z niewielu skazanych na bluesa,

Ten wyrok dodawał mu sił'

Wspaniały zespół. Nigdy nie będzie taki sam bez Ryśka ;( Ale zostały nam wspaniałe piosenki po nim :D Aktualnie bardzo mi się wkręciła 'Wokół sami lunatycy', ale wszystkie piosenki Dżemu są wspaniałe.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jsnr
Dżem długo nie przekonywałam się do tego zespołu. świetna muzyki i co ważniejsze teksty prawdziwe, słowa płynące prosto z serca i emocje wyczuwalne w każdej piosence.

otóż to (:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tomalska
Dżem to klasyka i nigdy się nie zestarzeje.. Tymbardziej ze najnowszy album wcale nie odstaje od tych z riddlem ;-)

O właśnie popieram te słowa. Tylko szkoda że Rysiek popadł w ten nałóg bo to jest wielka strata :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mikry

No, u mnie w top 5 na mojej liscie ulubionych bylby Dzem na pewno. A utwory to mi sie najbardziej podobaja "List do M", "Do kolyski", "Skazany na bluesa", "W zyciu piekne sa tylko chwile". Film tez niczego sobie. Ogladalem juz dwa razy i jeszcze do niego wroce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
nieznajoma1

Ja rowniez bardzo lubie Dżem,a szczegolnie Whisky :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Różyczka

Wspaniały zespół, nie chcę nikogo urazić, jednak wydaje mi się, że skład z Ryśkiem był o wiele lepszy niż obecny... Moją ulubioną piosenką jest "Wehikuł Czasu" i "Sen o Victorii" :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
angelzdw

hmm..

tak.. "Sen o Viktorii" i "Wehikuł czasu" są godne zainteresowania..

Na uwage zasługuje także "Jak malowany ptak" i "Czerwony jak cegła"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Chocolatte

Rysiek wielki człowiek. [*]

A Dżem to świetny zespół, bardzo często słucham i wielbie. :)

A jedna z ulubionych piosenek to "Mała aleja róż".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
KiedyśUmręDlaMuzyki

Stary, dobry zespół :)

Rysiek tak samo. ;D [*]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Vargnar

Ogólnie bluesem i zresztą nie tylko, zaraził mnie mój tata, można powiedzieć ze ta muzyka przeszła na mnie z krwią :) Dżem jest dla mnie zespołem, który mnie ratuje, w chwilach najgorszych, podbramkowych :) Dżem - muzyka która leczy dusze :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
angelzdw
Ogólnie bluesem i zresztą nie tylko, zaraził mnie mój tata, można powiedzieć ze ta muzyka przeszła na mnie z krwią :) Dżem jest dla mnie zespołem, który mnie ratuje, w chwilach najgorszych, podbramkowych :) Dżem - muzyka która leczy dusze :)

Zgadzam się z Tobą..

Dżemu najczesciej słucham.. Kiedy mam jakieś załamanie.. albo musze coś w "spokoju" przemyslec.. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Chocolatte
Dżem jest dla mnie zespołem, który mnie ratuje, w chwilach najgorszych, podbramkowych :) Dżem - muzyka która leczy dusze :)

Ostatnio zauważyłąm, że i u mnie to występuje. Ich muzyka koi dusze. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jorgen

klasyka! I te teksty, nuta, wokal... super. Rysiek super głos miał, charyzmatyczny wokalista, ale jego następcom udaje się całkiem nieźle go zastąpić. Bardzo lubię i polecam:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
angel_of_dead

Dżem to jeden z moich ulubionych zespołów. Rysiek pisał zawaliste teksty. Wehikuł Czasu, List do M., Whisky, Jak malowany ptak, Czerwony jak cegła, no i oczywiście moja ulubiona piosenka Harley mój to są dzieła sztuki. Szkoda że Rysiek nie potrafił się odnaleźć na tym świecie :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
unnoticed

Tak, Dżem, klasyka. Często i chętnie słucham ;) Są piosenki, których mogłabym słuchać non-stop. No i faktycznie, pasują do każdego rodzaju humoru :)

No i oczywiście, znana chyba wszystkim "Whisky" ;))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
bej

Dla mnie Dżem jest super zespołem, ktorego często słucham... Dobre na smutki bo wszystkie piosenki w jakis sposób traktuja o samotności... Ale bez Ryśka to juz nie to...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Anisa

Zespół legenda... nic nie mam więcej do powiedzenia. Ale juz nie ma takiego Dżemu jak kiedyś. Nie ma Ryśka a to zmienia wszystko

(bez urazy fla obecnego składu)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
grachula

Ostatnio miałam okazję zapoznać się z całą dyskografią Dżemu w tempie ekspresowym - miałam iść na koncert z kumpelą, a głupio tak jakoś iśc i znać pięć piosenek na krzyż...

Ale szczerze - nie bardzo mi podchodzi. Mam nadzieję że mnie nie zjecie za to, ale ja po prostu nie lubię tego zespołu. Jest sobie kilka ulubionych piosenek, słucham, ale za resztę podziękuję grzecznie i odstawię na bok.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Aadek

Eh, "Whisky", "Wehikuł czasu", "Sen o Victorii"... Kocham.

"Dżem sesion do rana..."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
NaTaLia:))

Ojj.. to jest klasyka, uwielbiam ten zespół :):):)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Pjotrek.

Co na śniadanie ? - Dżem !

Co na obiad ? - Dżem !

A co na kolację ? - Dżem !

Legenda sama w sobie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Szydełko666

ich muzyka jest prześwietna a Ryśka chyba na zawsze bedziemy pamietac [*]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Achna

Słucham i lubię. Bardziej jednak pasują mi na ponury humor. Bardzo lubię piosenkę "Do kołyski" i "Powiedz czy słyszysz".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Razor's edge

Whisky, moja żono...

Oł, jeee...

Uwielbiam Dżem jako jeden niewielu polskich zespołów i zajmuje on wśród nich pierwsze miejsce. Chyba nic nie trzeba o nim mówić, po prostu jest najlepszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Esther Greenwood

ajjj, rysiek tyski w końcu!

i festiwal ku przestrodze, mmmm.

zespół legendą, rysiek legendą.

no po prostu jak nie można respektować i cenić?

najbardziej przepadam za autsajderem i skazanym na bluesa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • michaelowax3
    • Borowy
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • heavy13
      Fajnie, że przeczytałaś  nie zamierzam nikogo zostawiać przy stoliku, ale są takie sytuacje, że się ma kilka minut np. jak z nią zatańczę raz czy dwa, to dużo można pogadać, przynajmniej ja zawszę podczas tańca coś tam gadam . Z tym 10/10 to nie wiem czy dobrze napisałem. Ta z którą idę jest 10/10, ale wogóle mnie nie pociąga ani nic, a pół wsi za nią biega, natomiast druga która mnie zlewa jest taka średnia, ale coś ma w sobie sam nie wiem co. Po prostu chemia z mojej strony jest jak to mówisz a z jej nie  Może faktycznie masz rację, że ona nic do mnie nie czuje i mogę tam cyrk na kółkach odstawiać a ona i tak zdania nie zmieni, nie wiem, już byłem z tym wszystkim pogodzony, bo każdy ma inny gust, ale nie potrzebnie mi kuzynka mówiła, że coś przygadywała że mnie brała pod uwagę, bo się mi tryb nadzieja włączył i żal, że jej nie zaprosiłem (wcześniej nawet nie brałem pod uwagę tego). Onieśmielona raczej nie jest, ja jestem bardzo nieśmiały a jak mi na niej zależało, to mimo wielkiego strachu przed właśnie odrzuceniem, że się wygłupię, pisałem do niej, dzwoniłem, zapraszałem na spotkania (oczywiście nie nachalnie jak desperat). Zresztą gdyby ktoś Tobą się interesował, zapraszał itp. a by się Tobie podobał to chyba trzeba być trochę dziwnym, żeby nie chcieć utrzymywać kontaktu i odmawiać spotkań  
    • Nineku
      Idąc na wesele z partnerką no ujowo wyjdzie zostawiając ją przy stole dla flirtów i tańców z laską, która próbowała zfriendzować Ciebie. Może zmieniłeś się na lepsze (załóżmy, że wierzę Ci na słowo), ale w tym momencie jeżeli wcześniej czuła się np skrępowana czy onieśmielona, teraz dopiero może wycofać się widząc samiczkę bardziej atrakcyjną.   Na siłę próbujesz w tej waszej relacji coś upiec, a jak nie ma obustronnej chemii, to nie zdziałasz cudów.
    • Nineku
      Na to po prostu trzeba czasu :), jedni pracują nad głosem paląc i pijąc, bezsensu rozwiązanie. Trochę to musi potrwać, ale nie ma na to inszego wyjścia.
    • MrThor
      Hej. Zwracam się do Was z pytaniem. Jak zacząć mówić grubym, męskim głosem? Mutacje zacząłem przechodzić ok. 2 lata temu i od tego czasu mam dwa głosy. Ten niski, który miałem przed mutacją i ten nowy, gruby. I teraz kompletnie nie wiem jak mam zacząć mówić tym drugim głosem. Przecież z dnia na dzień nie zmienię głosu. Bardzo mnie to krępuje i utrudnia życia. Proszę o rady.
    • heavy13
      Cześć, sprawa wygląda następująco: od zawsze podobała mi się koleżanka mojej kuzynki. Podobała mi się od zawsze w sumie, ale jakoś nie było okazji się lepiej poznać przełom nastąpił, gdy byliśmy razem ze znajomymi na koncercie, po którym zaprosiła mnie jako osobę towarzyszącą na studniówkę, co mnie strasznie ucieszyło i miałem nadzieję, że coś z tego wyjdzie   niestety, mimo, że na studniówce świetnie się bawiliśmy, były delikatne flirty itp. to jednak po całej tej imprezie się zdystansowała, ja starałem się z nią utrzymać kontakt jednak było to w sumie tylko z mojej strony, udało ją się namówić na spotkanie, było miło, jednak, znowu to samo, próbowałem zagadywać na różne sposoby, zainteresować ją moją osobą. Międzyczasie proponowałem jej spontaniczne wyjścia, na basen, lodowisko, takie nic zobowiązującego, jednak zawsze miała coś innego do roboty, albo imieniny wujka, jakaś wizyta u koleżanki. Oczywiście z jej strony nie było nadal nic, nie odzywałem się przez jakiś tydzień pod pretekstem nawału roboty, jednak niestety dopóki ja nie wznowiłem kontaktu, ona milczała. Nie zraziło mnie to, ponieważ to mężczyzna ma prowadzić relację, przynajmniej na początku, ale już mi zapał opadł delikatnie :/. Mimo to udało mi się z nią spotkać jakiś czas później, szału nie było bo ja ciągnąłem cały temat rozmów itp, na koniec jeszcze zaczęła ziewać (xD), byłem już pewny, że daję sobie z nią spokój, ale napisała mi po wszystkim, że następnym razem ona stawia, co dało mi nadzieję na kolejne spotkanie, niestety na krótko, bo kolejne dwie propozycje spotkania odmówiła, za każdym razem  pisała, że jest już umówiona na proponowany przeze mnie termin (oczywiście innego nie podała). Wtedy już dałem sobie spokój całkowicie, żeby nie wyjść na nachalnego, nie to nie. Nie kontaktowałem się z nią przez 2 miesiące, nie było dnia żebym o niej nie myślał i czekał, że może się odezwie, niestety jak dobrze się domyślacie... nie dała nawet znaku życia.  Dopiero w dzień kobiet postanowiłem napisać jej życzenia, odpisała, sama coś zagadała, stwierdziłem, co mi szkodzi i zaryzykowałem jeszcze jedną OSTATNIĄ już propozycją spotkania, ściemniłem, że będę u niej w mieście coś załatwiał, to wpadnę jej wręczyć kwiatka i osobiście złożyć życzenia przy kawie na mieście. Odpisała mi tylko że odezwie się później bo coś załatwia, odpisać odpisała, ale tylko coś tam o tych swoich sprawach, że jedzie do innego miasta, bo musi zawieźć papiery, a spotkanie zlała całkowicie. Powiedziałem jej tylko szkoda, że cię nie będzie i życzyłem jej powodzenia tam z tą jej pracą. Tu byłby koniec tego dramatu  ale ta moja kuzynka, jej można powiedzieć przyjaciółka, ma w tą sobotę wesele, ja oczywiście nie brałem pod uwagę zapraszania tej koleżanki (ona też ma zaproszenie), ponieważ wyszedł bym już na jakąś łajzę, żebraka po tych moich zalotach i jej odrzuceniach, trzeba mieć swój honor hehe, ale miałem cichą nadzieję, że może ona tym razem wyjdzie z inicjatywą. Kuzynka mnie dobiła, bo przy rozmowie wyszło, że brała mnie pod uwagę na to wesele, ale stwierdziła, że pewnie jestem zły na nią (te jej kosze wszystkie). Przez to wszystko wróciło mi całe zauroczenie, a już powoli zapominałem o niej :/ Pluję sobie w brodę teraz czemu ja jej nie zaprosiłem, na pewno by się zgodziła. Ale z drugiej strony narobił bym sobie tylko nadziei a ona po weselu dalej by mnie traktowała jak przed (podobno jak kobieta od razu nie postrzega nas jako potencjalnego partnera to nie da się tego zmienić już) miała by mnie za takiego bawidamka (tak jak kolesia z którym idzie teraz, w tamtym roku byli na 6 weselach razem i nic z tego nie wynikło, zfriendzonowała go tylko :D) tak to może spojrzy na mnie inaczej jak przyjdę z kimś innym trochę odmieniony, te wszystkie jej zlewki mi dały motywacji, zacząłem ćwiczyć aby załagodzić to nieszczęśliwe zauroczenie, przybyło 14kg (nie tłuszczu xD) odkąd się widzieliśmy ostatnio, ogólnie zmieniłem fryzurę, bardziej dbam o siebie, może uzna mnie za bardziej niedostępnego/atrakcyjniejszego przez to że ją sobie odpuściłem i nie prosiłem się  o to wesele (a coś tam myślała o mnie bo wspominała kuzynce). Teraz Co byście zrobili na moim miejscu, idę na to weselę z taką dobrą znajomą, że się tak określę po łebkowemu 10/10. Są dwie opcje, albo tamtej powiedzieć tylko cześć i z nią nie zatańczyć/nie zagadywać olać całkowicie, albo coś tam próbować dyskretnie poflirtować, zatańczyć, skomplementować, ogólnie żeby myślała, że po weselu znowu się będę starał o nią, a potem czekać tylko na jej ruch (ja już swój limit wykorzystałem ). Wydaje mi się, że druga opcja będzie lepsza, bo ja nie mam do niej o nic w sumie żalu, nie chcę wyjść na obrażalskiego czy coś, już delikatnie poszedłem w drugą stronę bo była pewna, że będę chciał iść z nią. PS. sorry, że tak długo, ale musiałem się wygadać, bo nie mogłem spać ostatnio w nocy przez to   i chciałem przedstawić, cały obraz sytuacji. Najlepsze jest to, że ona nawet za ładna nie jest a tak mi się w banie wryła, ogólnie jak myślicie co do sytuacji sprzed wesela, dość jej dałem swojego zainteresowania i inicjatywy, czy trzeba się było bardziej starać? 
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Nineku
      Nineku
      6
    2. 2
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      4
    3. 3
      Borowy
      Borowy
      3
    4. 4
      Feral Thing
      Feral Thing
      3
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
×