koralgol

Eric Emmanuel Schmitt

25 postów w tym temacie

Autor książek: "Oskar i Pani Róża", "Moje Ewangelie", "Dziecko Noego" i innych. Czy czytaliście jego książki? Jeżeli tak, to co o nim sądzicie? Mnie osobiście bardzo się podoba.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rewelacyjne ksiązki i wspaniała wyobraźna! Przy "Oskarze i Pani Rózy" płakałam za każdym razem jak ją czytałam (5 razy). Mogę ją czytać non stop! Tak samo "Pan Ibrahim i kwiat Koranu" - bardzo mądra książka. Uwielbiam jego Twórczość! Zakładamy fanclub? ;P

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przeczytałam "Oskar i Pani Róża" kilka razy.

Ta książka nie może się znudzić.

Za każdym razem gdy ją czytam wyciągam coś z niej nowego...

Piękna książka.

Można przy niej płakać i się śmiać.

Super.Polecam każdemu ;]

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mi książka wydała się odrobinę przereklamowana. Szczerze, to po tych opiniach ludzi i całym tym zamieszaniu wokół niej spodziewałam się czegoś lepszego.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oskar i Pani Róża oraz Moje Ewangelie... super... niezapomniane książki wśród wielu przeczytanych

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam wszystkie. Autor mnie fascynuje, w jego prozie jest coś, co do mnie przemawia i co mnie przyciąga. Zawsze rozglądam się, czy czasem nie ma jego jakichś nowych książek, a jak już jakąś czytam, to zawsze wypisuję masę cytatów, które mnie zainteresują.

A ile łez było przy tym! Np. "Oskar i pani Róża"...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pisarz genialny, jego książki mnie wzruszają. Cóż więcej mogę napisać, świat widzenia świata oczami dziecka wychodzi mu doskonale.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oskar i pani Róża. Piękna ksiązka, po przeczytaniu myslalam nad nią jakies 10 min po czym zaczelam plakac...

Niezwykly chlopiec w zwyklym swiecie... Polecam wszystkim

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio przypadkiem natknęłam się w Empiku na "Tektonikę uczuć" tego autora. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, a jednak kupiłam. Cóż, na pewno nie tak dobra, jak poprzednio przeczytane przeze mnie książki tego autora. Podobna trochę do "Małych zbrodni małżeńskich". Uderzyła mnie przede wszystkim ta egzaltacja w dialogach, przez co wypowiadane zdania stały się nienaturalne, wręcz idiotyczne.

Spodobał mi się natomiast "Przypadek Adolfa H." - przedstawienie hipotezy, czy Hitler stałby się innym człowiekiem, gdyby dostał się na Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu, naprzeciw tej, że to przez odrzucenie jego kandydatury przez tę uczelnię, zaczął prowadzić inne życie i stał się człowiekiem takim, jakim poznał go świat realny. Bardzo fascynująca.

Jedyną książką pana Schmitta, jakiej nie czytałam, jest "Moje życie z Mozartem". Trafiam na nią często w bibliotece, ale jakoś nie mogę się przemóc, by po nią sięgnąć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Spodobał mi się natomiast "Przypadek Adolfa H."
mi również. Książka przypadła mi do gustu.

"Oskar i Pani Róża"-owszem wzruszające,ale spodziewałam się czegoś więcej,co oczywiście nie ujmuje książce bo jest naprawdę dobra. I sama ryczałam jak bóbr.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam "Oskara i Panią Różę", bo lektura. Bardzo mi się podobała. Świetny wybór mojej polonistki.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Oskar i Pani Róża", "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu", "Ewangelia wg Piłata" <= niedokończona, jednak polecam :D

Pamiętam, że nawet raz na konkursie recytatorski mżna było przeczytać fragment prozy, więc sięgnęłam po "Oskara..." swoją drogą czytałam ją już wiele razy i straaaasznie mi się podobała... za każdym razem odkrywam coś na nowo... :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
"Oskar i Pani Róża", "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu"
zdecydowanie moje faworytki, wśród prozy tegoż autora. Według mnie pisze genialnie, a książki godne polecenia.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oskar i pani Róża - nie będę się powatarzac - po prostu dobra i wzruszająca książka

Pan Ibrahim i kwiaty Koranu - zaskoczyła mnie i niezbyt przypadła do gustu, może dlatego, że oczekiwałam czegoś innego ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Moja stycznosc z panem Emanuelem wyglada nastepujaco :

* sztuka teatralna - wariacje enigmatyczne

* film - pan ibrahim i kwiaty koranu

* ksiazki - "Oskar i Pani Róża" "Dziecko Noego" "Małe zbrodnie małżeńskie" "Tektonika uczuć" oraz do połowy przeczytane "Kiedy byłem dziełem sztuki".

Najbardziej podoba mi sie u niego gra ludzkimi relacjami, tak wiec na pozycje lidera wybijala sie ksiazki "Małe zbrodnie małżeńskie" oraz "Tektonika uczuc".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ostatnio kupiłam przypadek adolfa h. i tektonikę uczuć.

oskara i pani róży nigdy nie miałam okazji przeczytać w całości, jednak fragmenty opracowywane na polskim w podstawówce bardzo mnie poruszyły.

podoba mi się jego styl, chociaż momentami topornie się czyta.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Oskar i pani Róża" to pierwsza książka Schmitta, którą przeczytałam. Potem był "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu". Obie książki cudne :) jednak zawiodłam się na "Kiedy byłem dziełem sztuki", to dopiero się topornie czytało... A teraz mam zamiar przeczytać "Małe zbrodnie małżeńskie" i "Przypadek Adolfa H."

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam jego książki i podobały mi sie. Są z mądrym przesłaniem, przepiekne ksiazki. Najbardziej trafiły do mnie:

"Oskar i Pani Róża"

"Zapasy z zyciem"

"Kiedy byłem dziełem sztuki"

"Dziecko Noego"

No to cała lista przeczytachych przeze mnie ksiązek tego autora. Znalazłam w nich wskazówki i tez nadzieję. Oskar i Pani Róża towarzyszyła mi często w trudnych momentach mojego życia. Ksiazka dodawała mi otuchy. Hmm

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

"Kiedy byłem dziełem sztuki" to moja ulubiona książka Schmitta a "Oskar i Pani Róża" to chyba najbardziej znane, ale piękne i poruszające - czytałam zarówno książkę jak i słuchałam audiobooka, świetnego swoją drogą zrobionego przez Annę Dymną. Słuchałam też audiobooka "Małe zbrodnie małżeńskie" i to akurat nie urzekło mnie tak bardzo.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czytałam kilka książek tego autora. "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu", "Oskar i pani Róża", "Dziecko Noego", "Kiedy byłem dziełem sztuki". Bardzo mi się podobały. Zmuszają do refleksji, dają nadzieję, zwracają uwagę na ważne aspekty życia, w dodatku są napisane w ciekawy sposób. Do "Oskara..." wracałam wielokrotnie, wzruszając się za każdym razem tak samo. Bardzo lubię książki Schmitta.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to jak każdy - "Oskar i pani Róża", mimo, że nie płakałam, książka głęboko utkwiła mi w pamięci. Może dlatego, że czuję się podobnie jak pani Róża i towarzyszyłam choremu?

Mimo tej książki przeczytałam jeszcze "Zapasy z życiem" oraz "Dziecko Noego".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oskar i Pani Róża, przyznam otwarcie, że nie mogłam nie uronić łzy ją czytając.

Właśnie od tej książki zaczęła się moja, póki co jeszcze krótka, ale mam zamiar to nadrobić przygoda ze Schmittem.

Poprosiłam Panią w bibliotece o książkę z wątkiem psychologicznym, nad którą będę miała okazję pofilozofować, pomyśleć, bo takie najbardziej lubię. Poleciła mi Marzycielkę z Ostendy. Wybór trafiony jak najbardziej.

Jak w przypadku pierwszej, również łzy kapały mi ciurkiem, ale to już niedowierzania, że gdzieś być może takie rzeczy ludziom się zdarzają. Miłość, przyjaźń, piękno. Wszystko w jednym, napisane na prawdę z ludzkimi emocjami. Cudo. Nie jednej nocy Ostenda pojawiła się w moich snach.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uwielbiam przesłania Schmitta które można znaleźć z każdej jego książce. Moją ulubioną jest zbiór trzech utworów : Opowieści o niewidzialnym. Piękne przesłania :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dodaję do przeczytanych "Dziecko Noego". Polecona przez panią bibliotekarkę, jako wzruszającą, a wręcz jako wyciskacz łez tyle, że tym razem bez zabarwienia na tle miłości, no bynajmniej nie między kobietą, a mężczyzną.

Wszystko co autentyczne mnie wzrusza, a sam wątek, lekki styl Schmitta ale jednocześnie potrzeba chwilowego zastanowienia się nie tylko nad sobą samym ale i innymi nieprzyziemnymi (a może i przy?)sprawami robi swoje.I dlatego na tą chwilę mogę się zadeklarować, że to nie ostatnia moja książka tego autora.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • aborcja
      Przypuszczam, że niesłusznie zarzucasz komuś błąd logiczny sama popełniając rzeczowy. ;] 
        Rozumiem, że według Ciebie chory na raka płuca jeśli w przeszłości był palaczem (już abstrahując od kwestii przyczynowej) nie powinien mieć prawa do resekcji płuca? Nie bardzo widzę powód dla którego operację/zabieg/leczenie itp. również nie traktować jako możliwych konsekwencji.
      Uprzedzając sama zaproponowałaś takie porównanie.

      Istnienie antykoncepcji, a kwestia jej dostępności, a przede wszystkim świadomości to nieco odmienne kwestie. Tak więc póki nie żyjemy w kraju w którym jest ona powszechnie i łatwo dostępna (proponuje wyjść poza obręb dużych miast), i w którym istnieje porządna edukacja seksualna, to ten argument jest pomijalny. 
        Teraz kwestia fałszu.
      Zacznijmy od tego, że zachowujesz się tu lekko nieuczciwie, bo poprzednio twierdziłaś, że decyzja dotyczy powstania bytu zwanego płodem, a teraz podajesz rozumowanie wiążące decyzje o współżyciu z ryzykiem ciąży. To trochę coś innego. Bo wiesz mogę dodać jeszcze jeden element i z przechodniości implikacji wyjdzie nam, że "decyzja o współżyciu" wiąże się z ryzykiem aborcji. 
      Straszny się robi ten seks co?
      Gdyby jednak wrócić do decyzji o powstaniu bytu, to właśnie kwestia tego co ogólnie nazywamy prawami natury sprawia, że ciężko tu mówić stricte o decyzji. 
    • Problem z plikami .mp4
      Witam, mam problem z plikami .mp4 które zostały nagrane przez program Nvidia GeForce Experience. Moje pliki .mp4 nie pokazywały się na dysku, ale zajmowały miejsce więc użyłem programu total commander, pliki były w miejscu gdzie miały się zapisywać przy próbie uruchomienia wyskakuje błąd: Plik nie mógł zostać odtworzony. Jeśli ktoś chcę mi pomóc to taka informacja wiem gdzię znajdują się pliki tymczasowe, odtwarzałem pliki wieloma programami, przy próbie naprawiania program do tego stworzonym nie widać ich na dysku. Z góry dzięki.
    • Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Wyniki wyborów w Austrii. Oby tak dalej
    • aborcja
      Błąd z niewłaściwą implikacją. Przypuszczam, że był to paralogizm. Sprawa jest dość jasna - jeśli celem ich działania nie jest spłodzenie dziecka, to mogą korzystać z bardzo rozpowszechnionej i rozwiniętej antykoncepcji. Palacz też nie pali, by w przyszłości chorować na raka płuc. Nie widzę tu fałszu. Podejmując decyzję i działanie, należy liczyć się z jego skutkami. Nieświadomość nie zwalnia z obowiązku ponoszenia odpowiedzialności za własne i dobrowolne decyzje. 
        Owszem, sama kwestia połączenie komórek rozrodczych pozostaje kwestią prawa natury, ale znowu - nieświadomość skutków nie zwalnia z odpowiedzialności. Jest to relacja przechodnia. Decyzja o współżyciu (-->A)powoduje podjęcie działania (współżycie--> B), co z kolei przyczynia się do zaistnienia ryzyka zajścia w ciążę (-->C). Jeśli A-->B-->C to mamy do czynienia z relacją przechodnią i można powiedzieć, że A-->C. 

      Na temat biblijnej podstawy rzekomej moralności nie będę się wypowiadać.  
        To inna sytuacja. Raczej miałam na myśli tezy takie jak chociażby utrzymywanie do XX w. poglądu o płaskiej Ziemi, gdzie teoria heliocentryczna (wynaleziona znacznie wcześniej, jeśli uznać za twórcę Kopernika to XVIw.) została już potwierdzona w XVIII w. 
       
    • Odchudzanie raz dwa trzy
      Tak to juz jest - dieta 70%, a cwiczenia reszta Jezeli mam byc szczera to jezeli cwiczysz to chce Ci sie zyc i wypracujesz na wymarzona sylwetke Wystarczy, ze czlowiek sie troche zmotywuje
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      86507
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    KonradDob
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      57947
    • Postów
      1409710