Jump to content

Dredy


mictatencuhtli

Recommended Posts

Na koncertach od ludzi z dredami zawsze śmierdzi, głównie od włosów, przypadek? o;

Nie przypadek, po prostu trafiłaś na ogrom ludzi, którzy o włosy nie dbają, ale nie ma co generalizować.

To prawda, że zalęgają się tam robaki? Musiałam zapytać.

Popłakałam się :shock: :lol:

Link to comment
Skrzaciik

Ja sama ? Niee .

U mnie nie widza mi się dredy, ale u innych lubię, nawet bardzo .

Link to comment
givemereason
Jeśli są zadbane, to może nie, ale ja spotkałam głównie śmierdzące. Na koncertach od ludzi z dredami zawsze śmierdzi, głównie od włosów, przypadek? o;

To prawda, że zalęgają się tam robaki? Musiałam zapytać.

wiesz, dla mnie to jednak niezbyt miłe było, bo ani od mojego dreda nigdy brzydkiego zapachu nie wyczułam, ani od włosów znajomych, którzy dredów mają trochę więcej

a co do robaków to pewnie, ja całe zoo mam.

Link to comment
Tarantula

Według mnie dużo zależy od tego, jak te dready są zrobione i czy danej osobie pasują. Ja osobiście nie przepadam za dreadami (kwestia gustu), ale znam wiele osób, które je mają. Jedni wyglądają w nich dobrze - bo im ta fryzura pasuje i przede wszystkim jest dobrze zrobiona. Natomiast są też osoby, u których niestety nie prezentuje się to najlepiej - przykładem jest kolega, któremu ktoś zrobił dready totalnie amatorsko i niestety kiepsko.

Link to comment

givemereason, nie chciałam zabrzmieć niegrzecznie. Tak myślałam, że z tymi robakami to nieprawda. Dobrze, nie śmie twierdzić, że od wszystkich posiadaczy dredów śmierdzi. Po prostu miałam pecha i z akurat takimi się spotkałam. Pewnie wszystko zależy od tego jak się o nie dba. Osobiście mnie się one nie podobają. Nie przepadam za skręconymi włosami w sznurek. (;

Link to comment
  • 1 month later...

Dready mi się podobają, ładnie wyglądają na osobie, o ile są zadbane.

Ale ja nie zrobiłabym sobie osobiście dredów. Szkoda trochę włosów.

Link to comment

Posiadam 11 dredów z tyłu głowy :wink:

co do śmierdzących dredów, oczywiście możesz spotkać osobę z batami cuchnącymi jak ze śmietnika, ale równie dobrze możesz spotkać takiego osobnika ze zwykłymi włosami.

Natomiast są też osoby, u których niestety nie prezentuje się to najlepiej - przykładem jest kolega, któremu ktoś zrobił dready totalnie amatorsko i niestety kiepsko.

sam "amatorsko" zrobiłem sobie 4 dredy, nie obchodzi mnie jak wyglądają, ważne że są.

Link to comment
givemereason

no cóż, czasem ciężko znaleźć kogoś, kto wykona je "profesjonalnie"- zanim zdecydowałam się na swojego, biegałam po wielu salonach fryzjerskich, ale odmawiały wykonania tejże usługi :roll:

Link to comment

Ja mam zamiar sobie w crusta zrobić z tyłu kilka dredów ale raczej w jakichś salonach to wynosi zbyt wiele,więc osoba ogarniająca najlepiej ; d

Link to comment
niepokolorowana

Fuj fuj fuj. Kiedyś dredy bardzo mi się podobały, teraz, jak dla mnie, wyglądają odpychająco i okropnie. Szczególnie u kobiet.

Link to comment
Ja mam zamiar sobie w crusta zrobić z tyłu kilka dredów ale raczej w jakichś salonach to wynosi zbyt wiele,więc osoba ogarniająca najlepiej ; d

Salony?? w życiu, wyciągną Ci z portfela niebagatelną kwotę a włosy obsmarują jakimiś chemikaliami żeby je skleić, poproś jakiegoś dreadmakera to i za przysłowiowe 3 browary zrobi :)

Link to comment

Jak to zwykle bywa nie mogę udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Dredy dredom nie równe, nie każdemu tak samo pasują etc etc. Abstrahując jednak od sytuacji skrajnej powiem, że mi się podobają.

Sama bym się na takowe nie zdecydowała, jednak jeśli chodzi o same dredy to uważam, że są fajne.

Link to comment
  • 2 years later...

Podobają mi się dredy, ale tylko wtedy jak są zadbane i wyglądają estetycznie. Jednak szczególnego zachwytu we mnie nie budzą i nie mam ochoty na zrobienie ich sobie. Szkoda mi moich włosów, a nawet jeśli miałabym możliwość usunięcia ich bez szkody na moich włosach, to i tak nie pociąga mnie to na tyle by mieć dredy na głowie.

Link to comment
Guest Anonymous

Jak zadbane, dobrze zrobione itd to nawet mi się podobają, ale bardziej u kobiet niż u facetów. Sam sobie nigdy nie zrobię, raz, że nie mój styl, a dwa, że zbytnio nie miałbym z czego. Preferuję krótko obcięte włosy, z długimi bujnymi fryzami byłoby mi niewygodnie no i za dużo z tym wszystkim roboty.

Link to comment

Ja sobie dredów bym nigdy nie zrobiła, bo nie pasują ani do mojego stylu, ani osobowości :) .

I choć znam kilka osób, których w innej fryzurze sobie nie wyobrażam to ogólnie dredom mówię nie.

Link to comment

Uwielbiam dredy, sama mam, robię również i zarabiam na tym. Robiłam rok temu. W gimbazie miałam dwa baciki, potem ścięłam, w LO miałam przez jakiś czas dredloki, ściągnęłam, zrobiłam normalne, prawdziwe, długo wyczekane, własne i nie wyobrażam sobie ich ściąć póki co. To najwygodniejsza fryzura na świecie (nie licząc mycia, bo trochę się narobić przy tym trzeba), przy tym zwyczajnie strasznie mi się podobają. Przed zrobieniem jarałam się nimi ostro przez dobrych parę lat i myślałam, że kiedy będę mieć własne, to trochę mi przejdzie. Ale guzik, jest tak samo, jeśli nie nawet bardziej.

Lubię natty, ale sama nie mam cierpliwości, żeby hodować w tym stylu własne (przynajmniej na razie, nie wykluczam, że kiedyś się zawezmę i pozwolę im być samym sobie). U niektórych świetnie wyglądają dredy na wełnę, ale znów - cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. U mnie słabo. Zarówno krótkie jak i długie mi się podobają. Moje w tym momencie kończą się mniej więcej na wysokości talii (najdłuższy sięga pasa albo i ciut niżej), ale mam przedłużane syntetycznymi - czekam, aż naturalne osiągną odpowiednią długość i skracam. Bardzo lubię to, że jakbym ich nie związała, choćby od niechcenia, zawsze wygląda to dobrze. Jestem zwyczajnie dumna z moich batów.

A co to zadbania - jeśli mówiąc "zadbane" ktoś ma na myśli umyte, to oczywista oczywistość, że tak być powinno. Ale jeśli chodzi o dokręcone odrosty i powciągane pasma włosów, to tu może być różnie. Jeśli ktoś jest zażartym zwolennikiem natty, to wyśmieje jegomościa ze starannie dokręconymi odrostami szydełkiem. Dla niego zadbane = takie, które mogą rosnąć jak chcą, bez maltretowania i łamania włosów szydłem.

Link to comment

Jak już tu zostało napisane, dredy dredom nie równe. U niektórych dredy mi się dość podobają u innych, nie ukrywajmy, wyglądają strasznie. Koleżanka ze szkoły zrobiła sobie jakoś dwa lata temu i muszę przyznać, że akurat ona prawdę nieźle w nich wygląda. Jednak sama sobie bym w życiu nie zrobiła, nijak by to do mnie nie pasowało, poza tym lubię swoje włosy takie jakimi są i żal by mi było cokolwiek przy nich kombinować.

Link to comment

Niektórym niesamowicie pasują, jak żadna inna fryzura. Sama bym sobie nie zrobiła, szkoda by mi było włosów i sądzę, że do mnie w ogóle nie pasują. Jak spotykam jakąś osobę z dredami, to zawsze się na nią gapię i obserwuję :D

Link to comment
  • 9 months later...
  • 3 months later...

Herezja na włosach i w wielu przypadkach robienie sobie na głowie składowiska brudu. Ich widok wywołuje u mnie śmiech.

Link to comment
Herezja na włosach i w wielu przypadkach robienie sobie na głowie składowiska brudu. Ich widok wywołuje u mnie śmiech.

U mnie śmiech wywołuje, kiedy ludzie wiedzący co to dredy tylko dlatego, że raz zobaczyli Boba Marleya na jutubie nazywają je składowiskiem brudu :)

Gust gustem, nie każdemu muszą się podobać, ale na stopy jeża, zanim nazwiesz coś brudnym, poczytaj o tym, porozmawiaj z ludźmi, którzy nie boją się wody (tak, dredy i pana Żuliana spod sklepu niekoniecznie pachną czystością, ale zapewne nie hoduje ich on dlatego, że jest fanem Boba) i spróbuj nie myśleć stereotypami tylko dlatego, że pani Halinka ze spożywczaka obok kiedyś powiedziała, że syf, a że to mądra kobieta jest, to na pewno miała rację.

Tak, znajomy znajomego wujka brata psa sąsiada opowiadał, że jego siostra cioteczna na imprezie kiedyś rozcięła dredy i robaki z niego wyszły. Pics or didn't happen, takich historii było już z pińcet od różnych znajomych i psów ich sąsiadów.

Link to comment
Księżycowa

Generalnie to szanuję, ale sama w życiu bym sobie nie zrobiła. Nie podobają mi się dredy, moim zdaniem wyglądają jak posklejane kawałki makaronu. Niektórym jednak o dziwo to pasuje, także no.

Link to comment
spróbuj nie myśleć stereotypami

Akurat miałem przez pewien okres życia styczność ze środowiskiem, gdzie sporo osób miała takie włosy i większość chyba specialnie zaniedbywała higienę. Nie generalizuje, przytaczam moje własne odczucia na temat takich włosów.

Link to comment

Kiedyś chciałem sobie takie coś zrobić, ale jak zobaczyłem ile potem jest z nimi roboty przy pielęgnacji, to dałem sobie spokój

tapatalk

Link to comment

Dredową perukę z pewnością bym założyła i kto wie, może nawet nosiła całkiem często (długo). Na stałe nie chciałabym jednak mieć takiej fryzury - to mimo wszystko zbyt duża ingerencja we włos, a powrót do stanu naturalnego możliwy jedynie poprzez ścięcie nie bardzo mi się uśmiecha. Zanadto też lubię kształt tradycyjnych fryzur i kocham uczucie włosów rozwiewanych przez wiatr.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    415 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...