hildegarda

Swatka

Recommended Posts

Byl czas, ze swatalam swojego kumpla z kumpela.

Ale tyle mi z tego swatania wyszlo, ze ja z Nim jestem^^.

Ciekawa historia;] Chyba za bardzo się starałaś:D Co do tematu, swatką nie jestem, oraz nie spotkałam się z ową. Nie chciałabym żeby ktoś mnie swatał, bez mojej zgody.

Share this post


Link to post

Nie swatam i nie lubię, jak mnie swatają. Kilka "kochanych" koleżanek próbowało, ale się nie udało żadnej z nich. Swatanie to takie wtrącanie się w naprawdę osobiste sprawy. Jestem typem "wtrącajki", ale takimi rzeczami się nie zajmuję, bo to dość chamskie.

Share this post


Link to post

nie znam takich osób. kiedyś próbowałyśmy z koleżankami zeswatać dla śmiechu wspólną znajomą, ale był to jednorazowy i nieudany wyczyn. chciałabym poznać swatkę :D

Share this post


Link to post

Nie mam w otoczeniu takich osób i w sumie się cieszę. To, że ja uważam, że ktoś do sibie pasuje, to nie znaczy, że mam pomagać losowi. Nie wtrącam się w tak intymne sprawy innych ludzi.

Share this post


Link to post

Moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Bynajmniej nie uważam, by swatanie było wtrącaniem się w nie swoje sprawy. Niektórzy ludzie, zwłaszcza Ci bardzo nieśmiali mają problemy z zawieraniem bliższej znajomości z osobnikiem płci przeciwnej. Jeśli takie swatanie może komuś pomóc - dlaczego by tego nie robić? ;) A to jak dalej potoczą się losy swatanych - zależy tylko i wyłącznie od nich samych.

Osobiście zostałam kiedyś "zeswatana" z pewnym chłopakiem. Do dziś jestem wdzięczna przyjaciółce, że pozwoliła Nam się poznać.

Share this post


Link to post

I ja również nie mam wokół siebie takich osób ale zawsze czułam nieuzasadnioną niechęć do takich ludzi. Pewnie taka swatka zarobiłaby ode mnie w papę za wszelkiego rodzaju próby zeswatania mnie z kimś

Share this post


Link to post

Sama nie jestem swatką. Nie czuje takiej roli, żeby poznawać i łączyć osoby. Ogólnie nie mam nic złego do takich osób, bo moim zdaniem nic złego nie robią zapoznając samotne dwie osoby. A nóż coś z tego wyniknie. ;)

Share this post


Link to post

Nie mam wokół siebie swatek, ale jednocześnie nie uważam tego za coś mega złego. Owszem, jak we wszystkim trzeba znać granicę. Jakieś drobne nakierowanie na siebie dwóch osób, sugestia - ok. Jednak wpieprzanie się w cudze życie, w sprawy intymne, chodzi mi o takie, które staje się uciążliwe - to dla mnie przesada.

Share this post


Link to post

w pewnym sensie Ja jestem swatka ;)

Cały czas łącze ludzi w pary.

A tu kolega chce poznać moją koleżankę, a tu koleżanka chce poznać kolege.

Nie powiem, ze mi to przeszkadza, ale czasem czuje sie dziwnie... Bo wokól mnie są same pary a ja nie potrafie znaleść sobie chłopaka : (

Share this post


Link to post

Kumpela mnie raz zeswatała, do tej pory mam do swatek obrzydzenie. Nie pochwalam tego, więc sama swatką nie jestem. Niech każdy sam znajduje sobie drugą połówkę.

Share this post


Link to post

nie swatam i nie mam w otoczeniu takich osób.

generalne nic do swatek nie mam (albo inaczej - nie miałabym gdybym znała), o ile nie byłyby nieziemsko namolne.

rozumiem, poznać ze sobą dwie osoby, które moga do siebie pasowac, przynjamniej w mniemaniu tejże swatki - proszę bardzo.

ale jak dwie osoby będa miały byc razem to i tak będą, bez pomocy osób trzecich.

swatanie na siłe nie pomaga, a wrecz moze przeszkodzić.

Share this post


Link to post

Chyba nie mam wśród znajomych takich ludzi.

I w sumie dobrze, bo szukanie komuś miłości jest z lekka chore moim zdaniem.

Share this post


Link to post

w podstawówce i we wczesnych latach gimnazjum byłam z kumpelą czymś w rodzaju swatki. jako, że należałyśmy do odważniejszych zaczęliśmy się kolegować z obiektem westchnień koleżanek, tak jakby badając teren (czy aby nie pusty chłopiec, czy czasem nie zajęty). pod koniec zawsze do "grupki" wciągałyśmy ową koleżankę. czasami wychodziło, czasami nie ;PP

Share this post


Link to post

Sama instytucja swatki, takiej na poważnie - mającej kojarzyć pary w celu małżeństwa - wydaje mi się groteskowa. Kojarzy mi się to z maksymalną nieporadnością i jakąś taką pierdołowatością (?)

Jakoś nie wyobrażam sobie proszenia o takie usługi, a tym bardziej korzystania z efektów pracy swatki. I jak to w ogóle wygląda?

Swoją drogą teraz biedne swatki muszą być bezrobotne bo wszystko załatwia za nie internet. Ba, nawet ja każdego dnia dostaję maila od jednego z takich dużych portali "Poznaj mężczyznę swojego życia"... Tak wiele mnie omija.

Share this post


Link to post

Kiedyś padłam ofiarą swatki, która bardzo chciała bym tworzyła parę z jednym chłopakiem skończyło się na jednej randce paru telefonach. Jestem zwolenniczką samodzielnego dobierania sobie partnerów a nie za pomocą kogoś kto wie najlepiej "jaka osoba do ciebie pasuje"

Share this post


Link to post

Mam taka jedna swatke w swoim otoczeniu, ktora probuje czasami troche na sile wszystkich uszczesliwiac..delikatnie mowiac to troche wkurzajace

Share this post


Link to post

Babcia mojej przyjaciółki mawia: "Co swatane, to niekochane". Być może ta reguła nie działa w stu procentach wypadków, ale niewątpliwie swatanie kogoś na siłę rzadko kiedy zostaje uwieńczone sukcesem.

Moja ciotka zeswatała w życiu dwie pary i mówi, że to po prostu był impuls "a może by tak poznać tych dwoje?". I w sumie na tym jej ingerencja się kończyła. Jeśli swatanie ma polegać na poznaniu ze sobą dwóch ludzi, to jestem za. Niech później sami zrobią z tą znajomością, co im się żywnie podoba, bez nacisków swatki bądź swata.

Share this post


Link to post

A sam kiedyś swatałem. Znaczy się zapoznawałem ze sobą ludzi, którzy wg. mnie do siebie pasowali. Czyli organizowałem jakiś wypad gdzieś, kilka osób się nie znało, poznało i było miło. Ale dalsze ingerencje nie wchodziły w grę.

Share this post


Link to post

Mnie się podoba instytucja swatki, choć nigdy osobiście tego nie doświadczyłem (no może incydentami w ramach rodziny, ale to nie było poznawanie nieznanej osoby). Idea jest o tyle słuszna, że dwie samotne osoby mogą się zupełnie nie znać, a przy tym mieć wspólną znajomą osobę, która tak to wszystko ułoży, że dojdzie do spotkania tych dwóch osób i może coś więcej z tego wyjdzie.

Przy swataniu, według mnie, istotne jest aby poznać obie osoby i żeby to nie było robione na siłę. Co przez to rozumiem: chodzi o to, żeby nie była wywierana presja na te osoby. Może dojść do spotkania i potem zostawiamy i patrzymy, jak się rozwinie (już bez ingerencji). Krok wykonany, teraz pora na rozwój wydarzeń.

Podoba mi się koncepcja swatania w Indiach, gdzie przyszli małżonkowie są oceniani pod kątem dopasowania według znaków zodiaków itp. O dziwo, podobno, całkiem nieźle to u nich funkcjonuje. Też to pewnie bardzo dużo zależy od kultury danego kraju - w Europie takie coś by nie przeszło ;) 

Share this post


Link to post
O 31.07.2007 at 19:43, hildegarda napisał:

Co sądzicie na temat swatek?

Mam mieszane odczucia w ich stosunku.

Na pewno nie trawię swatania na siłę lub prób swatania, kogoś kto nawet nie szuka w danym momencie związku. Jeśli jednak w drugiej sytuacji jest to zrobione z taktem, na zasadzie "Słuchaj, wiem że obecnie nikogo nie szukasz, ale chciał(a)bym przedstawić Cię mojemu znajomemu/mojej znajomej bo myślę że byście się polubili. Oczywiście nie musi to być nic zobowiązującego" - nie widzę w tym nic zdrożnego. Po prostu jeśli ta osoba odmówi, uszanuj to i przestań naciskać.

Gdy oboje "zainteresowanych" jest otwarta na możliwość wejścia w związek, bądź aktywnie szuka partnera, to czemu nie? Nie ma chyba nic złego w lekkiej pomocy miłości.

O 31.07.2007 at 19:43, hildegarda napisał:

Macie w swoim otoczeniu takie?

Chyba większość starszych ciotek i wujków ma coś w sobie ze swatki. :lol:

O 31.07.2007 at 19:43, hildegarda napisał:

A może to wy nimi jesteście?

Próbowałam raz.

O 19.09.2020 at 10:01, Gloria napisał:

Podoba mi się koncepcja swatania w Indiach, gdzie przyszli małżonkowie są oceniani pod kątem dopasowania według znaków zodiaków itp. O dziwo, podobno, całkiem nieźle to u nich funkcjonuje. Też to pewnie bardzo dużo zależy od kultury danego kraju - w Europie takie coś by nie przeszło ;)

O nieee... Nie przeszłoby. Nie wyobrażam tego sobie ogólnie i w swoim przypadku. Raz że w ogóle bardzo sceptycznie podchodzę do przypisywania charakterów znakom zodiaku, a co dopiero dopasowywaniu dwójki osób na ich zasadzie. 

Mój sceptyzm jedynie wzrósł po zajrzeniu do horoskopu, według którego nasz związek z narzeczonym (Byk i Lew) ma być burzliwym, pełnym walki o dominacje/przywództwo związkiem.:huh:

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Celt
      Nielubiani Polacy
      O nielubianych polskich politykach już tu kiedyś pisałem. W sumie, szkoda byłoby się powtarzać. Mógłbym tam dodać jeszcze ileś nazwisk, ale taka wyliczanka byłaby raczej nudna i monotonna. Jeśli chodzi o osoby publiczne, które obecnie mają coś do powiedzenia i są cytowane, a ich opinie przytaczane przez media, bo część ludzi uważa ich za autorytety, nawet jeśli autorzy są już dawno na emeryturze, to na pewno do nielubianych należałoby zaliczyć księży i biskupów popierających PiS i zaostrzen
    • Hapingo
      Matka chora na patologiczne zbieractwo
      Gloria, chyba spaliłbym się ze wstydu, gdybym miał komuś tłumaczyć, na co jest chora moja matka. Myślę, że taki kolega bardzo źle by to odebrał i nie zrozumiał tego. Sam przez lata żyłem w nieświadomości, myślałem że matka po prostu ma "bałagan". Dopiero z czasem zaczęło do mnie docierać, jak bardzo stan ten jest odległy od społecznej normy, może dlatego, że bałagan z czasem zauważalnie się powiększył. Myślę, że osoba, która całe życie żyje w mniej-więcej posprzątanym domu, nie zaakceptował
    • yiliyane
      Plany na dziś.
      Robię notatki z zajęć z aeromechaniki wiropłatów, a potem pomogę tacie wgrać dokumenty do systemu, by jego firma mogła dostać dofinansowanie z UE.
    • Markiz
      Plany na dziś.
      To faktycznie blisko do ZZ Top :D
    • Kalafior_Grozy
      Plany na dziś.
      Robię obchód po mojej muzycznej kolekcji. Jestem przy literce "C", więc już prawie kończę