Mariolcia

Bjork

42 postów w tym temacie

Bjork to moja perełka :). Świetny klimat mają jej piosenki. Zawsze wydawało mi się, że ona raczej do mało znanych wokalistek należy, a tu ostatnio się okazuje, że strasznie dużo ludzi w moim otoczeniu ją zna i podziwia, jak ja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

generalnie dużo jej nie słucham, nie siedze jak zaczarowana i zachwycam sie jej piosenki, natomiast niezmiernie podoba mi sie jej przecudowny i wspaniały głos, wprowadzajacy odpowiedni nastrój.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Przyznam, że wcześniej nie miałam wyraźnej styczności z Bjork. Pierwszą piosenką na jaką trafiłam było "All is full of love". Jestem oczarowana. Zagłębiam się dalej. Coś jest w jej głosie, w piosenkach...klimat, nastrój. Tak, coś, co przyciąga.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczerze mówiąc nie zagłębiałam się zbytnio w Jej twórczość. Znam kilka piosenek, których bardzo lubię posłuchać od czasu do czasu, mają w sobie pewien klimat. Pierwsza piosenka, na jaką trafiłam, to "Violently Happy".

Since I met you

This small town hasn't got room

For my big feelings

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

nie jestem w stanie przebrnac przez jej kawalki, bo jej glos jest zwyczajnie nieprzyjazny dla mojego ucha.

ale ma + za "tanczac w ciemnosciach" von triera, tylko moglaby tam nie spiewac ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wkrecam sie dopiero w Bjork, dopiero ja tak naprawde poznaje. Latwa wokalistka to z pewnoscia nie jest. Cenie za najwyzsza jakosc muzyki, eksperymentowanie ktore zawsze pozwoli mi zauwazyc cos nowego w artyscie, odkrywac go caly czas na nowo.

i "I've seen it all" z Thomem Yorke'm z Radiohead. ;]

Jesli chodzi o duety panny z panna Bjork w skladzie to polece tutaj takze "New World" z Massive Attack.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Uwielbiam ją :D zwłaszcza płytę Homogenic ^^ utwory takie jak "Jóga", "Hunter" czy "Unravel" mogę słuchać cały czas. W ogóle w Islandii to mają zdolnych muzyków :mrgreen:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mój login - jej piosenka. To chyba mówi samo za siebie ( :

Moim ulubionym albumem jest Vespertine, zawsze był, a Aurora i Pagan Poetry - czysty geniusz.

Pomysł na wydanie nowego albumu dziwny, no ale tu mowa o niekwestionowanej mistrzyni w tego typu wymysłach. Mi nie szczególnie on odpowiada, tutaj cytat: Album Biophilia to pierwszy w historii „krążek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

mi biphilia sie absolutnie nie podoba, tzn jak na bjork jest to okropnie słaba płyta. nie mogę sie tylko doczekac openera, nie lubie tego festiwalu i nie jezdze, ale w tym roku zrobie wyjatek chociaz na jeden dzien, na bjork :) tylko kiepsko, ze gra na głownej.. powinna być w namiocie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Bjork ma tak zgwałcone nuty że sam nie wiem co o niej myśleć. Jeśli ta muzyka to odzwierciedlenie jej osobowości to laska ma rozczworzenie jaźni. Moja ocena pozostaja neutralna, wariatów też trzeba szanować

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Po prostu kocham Bjork, jej muzyka jest przewspaniała, tak jak inni tutaj mogłabym jej słuchać dzień i noc, cały czas...

-- Dodano 07 Kwi 2015, 09:32: --

Muszę się pochwalić nową płyta Bjork - vulnicurą ;) jest czadowa :) kto ma okazję, niech posłucha ;) polecam gorąco!!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Bardzo dobrze to ujęłaś – albo się ją kocha, albo nienawidzi:-) albo się rozumie jej muzykę, albo się zatyka uszy:-) Albo słucha się jej z uśmiechem na ustach, albo się puka w głowę:-) kocham Bjork, ale muszę przyznać, że teraz jej muzyka jest jak dla mnie troszkę za bardzo abstrakcyjna, wole jej starsze albumy, a mój ulubiony kawałek to Play Dead:-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Vulnicura z pewnością jest świetną płytą. Bjork mimo swojego stażu wciąż zaskakuje nowymi brzmieniami i formami. Nie pasuje mi jednak jej koncepcyjność skupiona na rozwodzie piosenkarki i bólu z powodu utracenia "kompletności" rodziny. Ten temat jest dla mnie zbyt odległy i po pewnym czasie wręcz męczący. Biophilia chyba na zawsze pozostanie moją ulubioną płytą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 24.12.2009 at 23:26, Oleandra napisał:

Bjork to moja perełka :). Świetny klimat mają jej piosenki. Zawsze wydawało mi się, że ona raczej do mało znanych wokalistek należy, a tu ostatnio się okazuje, że strasznie dużo ludzi w moim otoczeniu ją zna i podziwia, jak ja.

Uwielbiam ją. Cudowna muzyka, klimat. Jest boska :smile:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).