Jump to content

Lepiej kogoś stracić, czy nie mieć kogo tracić?


studentka

Recommended Posts

Wolałabym kochać i potem cierpieć, kiedy nadejdzie koniec miłości i pięknych chwil, niż nigdy tego nie doznać.

Dla mnie jest to logiczne, że jak coś się zaczyna, to się kończy - i jeżeli związku nie rozwali żaden kryzys, zdrada, cokolwiek, to zakończy go śmierć jednej ze stron (sytuacja idealna: oboje umierają w tym samym momencie, ale to to się zdarza tylko w wypadkach chyba). I mimo że panicznie się boję śmierci najbliższych, wolałabym doświadczyć, jak to jest być kochaną, potrzebną komuś.

Link to comment

Gdybym w obawie przed zranieniem i stratą nie cieszyła się obecnością bliskich to znaczy, że nie dawałam sobie szansy na możliwość udanego np związku. Bo na starcie przecież nie zakłada się straty. Czasem się traci, to nas boli, ale widać wtedy, że nam zależało i było warto.

Link to comment

Ja mam trochę pokićkany charakter.

Zawsze boję się zawodu, wolę na przykład nigdy nie mieć nadziei, żeby potem zbyt mocno nie cierpieć. Odpycham od siebie pozytywne uczucia, żeby potem nie przejmować się negatywnymi. To nie jest dobre, bo przez to w pewien sposób uciekam przed szczęściem, ale nie potrafię tego zmienić.

Tak więc, jeśli spojrzę na to pytanie, myśląc racjonalnie, to wolałabym to pierwsze. Ale wiem, że mój mózg ma tu niewiele do gadania i w rzeczywistości wybrałabym drugą opcję.

Link to comment

Doświadczenia kształtują człowieka, brak doświadczeń niczego w nim nie zmienia. Mimo to zostanę przy tym, że lepiej mieć i NIE stracić ;)

Link to comment

Jedno jest życie. Radość i cierpienie idą w parze i wszyscy doświadczają obu tych uczuć, co czyni ich ludźmi. Myślę, że zdecydowanie lepiej jest mieć kogoś i narazić się na jego utratę, niż żyć w samotności.

Link to comment

Nigdy nie pozwoliłabym na to, by strach przed ''smutnym zakończeniem'' odebrał mi chęć działania. Takie myślenie to zupełnie nie w moim stylu. Ja staram się nie myśleć kategoriami ''a co będzie jak go zabraknie?''. W ciągu całego naszego życia ciąle poznajemy nowych ludzi, jedni odchodzą, inni się pojawiają. To zupełnie normalne i nie widzę najmniejszego sensu w tym by uciekać przed czymś co może okazać się czymś na prawdę wspaniałym tylko dlatego, że paraliżuje nas strach przed utratą ukochanej osoby. Tym bardziej, że związane z tym doświadczenia mimo wszystko kształtują charakter. Wydaje mi się też, że Człowiek Zakochany nie myśli chyba do końca racjonalnie, a wszelkie rozkminy typu ''kur****, mogłem jej nigdy nie spotkać na swojej drodze, żyłoby mi się o wiele lepiej" pojawiają się dopiero po fakcie i są często więcej w nich goryczy i chwilowego żalu niż prawdziwych emocji. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni ;p Sama jednak mimo to nie potrafię pogodzić się z przemijaniem. Dla mnie to jedno z przekleństw na które każdy z nas jest tutaj na ziemi skazany. Chociaż...wielu mówi, że czas leczy rany. No i coś w tym jest (; Jednak mimo tych wszystkich ukrytych gdzieś głęboko obaw nadal będę wyznawać zasadę, że nie warto marnować życia na ciągle ucieczki i tłamsić uczuć, które w nas siedzą. Nic nie trwa wiecznie, a co przeżyjemy to nasze :mrgreen:

Link to comment
podmcdonaldem

W życiu normalnie, jak po sinusoidzie. Raz lepiej, raz gorzej. Powszechnie wiadomo, że lepiej żałować, że się zrobiło niż, że się nie zrobiło. Przynajmniej na końcu będziesz sobie mogła powiedzieć, że przynajmniej próbowałaś.

Link to comment
kopciuszek164

To pytanie jakby z ust mi wyjęłaś/łeś. Sama nie mam pojęcia. Boję się straty ukochanej osoby, bo nie potrafie bez niej zyć. Ale jesli już kogoś kochasz, to nie ma się nad czym zastanawiać, tylko "mieć" tę osobe, byc z nią. Jesli się ją straci to cierpienie nieodzowne, ale takie jest życie. Najgorzej to nic w życiu nie doświadczyć

Link to comment
  • 1 month later...
BraveNewWorld

Rysiek śpiewał, że "najgorzej w życiu to samotnym być", nie?

Lepiej jest mieć i stracić. Zawsze to jakaś nauka na przyszłość.

Link to comment

Bez upadków nie ma też wzlotów, zycie asekuranctwo nigdy sie nie sprawdza, na koncu zostaje sie samym, myśląc co by bylo gdyby..

Link to comment

Lepiej coś w życiu poczuć, czegoś się nauczyć niż patrzeć jak wszystko ucieka nam przed nosem.

Za każdym rogiem czeka na nas cierpienie, ale w nim też jest coś pięknego, jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi.

Ostatecznie - samotność może kiedyś zaboleć o wiele bardziej, niż wszyscy "łamacze serc", których spotkaliśmy w życiu, razem wzięci.

Link to comment

Lepiej stracić.

O wiele lepiej jest po latach z perspektywy czasu spojrzeć na to, co się stało, mieć jakąś nauczkę, wynieść coś z tego, niż żyć monotonnie, zupełnie bez nikogo.

Link to comment
mike litt

Już swoje straciłem (lub, jak kto woli, sobie pozwoliłem przepuścić przez palce), więc skupiam się na tej drugiej opcji.

Link to comment
Nigdy nie pozwoliłabym na to, by strach przed ''smutnym zakończeniem'' odebrał mi chęć działania.

Otóż to, głupota. Ostatecznie ze wszystkim da się żyć. Poza tym wychodzę z założenia, że nic się nie dzieje bez przyczyny i w przykrych sytuacjach tłumaczę sobie, że widocznie to było najlepsze rozwiązanie, gdyby potoczyło się inaczej, to nie wyszłoby mi to na dobre. Także lepiej stracić, pocierpieć i chcieć mieć znów. To trochę jak z pieniędzmi na dobrą sprawę - nie ma przyjemności w trzymaniu ich w pudełku, tylko w wydawaniu, mimo że przez chwilę będzie żal, że się skończyły, to wkrótce przypłyną znów.

Link to comment

Lepiej jest coś przeżyć niż nie mieć żadnych wspomnień. Życie to lata bólu i sekundy szczęścia.

Link to comment
robótkomaniaczka

Moim zdaniem lepiej najpierw przeżyć piękne chwile, a potem kogoś stracić, ponieważ gdy nie spróbujemy nie będziemy mieli pięknych wspomnień.

Link to comment
  • 1 month later...
skrzatek22

to jest mocne pytanie na któro nie moge znaleźć odp... Wiadomo, że najlepiej mieć i nie stracić, ale nie wszystko w zyciu jest tak piekne... Lepiej zostać samemu i nie cierpieć, czy doswiadczać pieknych chwil-a gdy przyjdzie koniec-goryczy?

"Lepiej stracić kochanka, niż pokochać frajera" (cytat z filmu pt. "Diukowie Hazzardu")

Lepiej kogoś MIEĆ, czy z kimś BYĆ? No właśnie, to jest pytanie, na które nie potrafią odpowiedzieć współcześni Konsumpcjoniści. Epoka Fast Foodów sprawia, że w świecie - gdzie wydawałoby się, można mieć wielu przyjaciół (FaceBook, Nasza- Klasa, Twitter i wiele innych wortali) - czujemy się Samotni.

Lepiej kogoś mieć? To zbyt ogólne pytanie, bo tego KOGOŚ można rozumieć wielorako, jako po prostu osobę,

z którą niby nic nas nie łączy, ale jest obok, czy jako kogoś bliskiego sercu, na kogo w każdej chwili możemy liczyć. Nawet wypowiadając na głos swoje własne życzenia, musimy uważać o co prosimy.

Lepiej być szczęśliwym samemu, niż otoczonym przez bandę głąbów. To szczęście należy najpierw znaleźć w sobie. Nie szukaj światła, tylko sam zacznij tym światłem świecić, a inni to zauważą. Osamotnienie nie musi oznaczać samotności. Warto wtedy wykorzystać tej okres tylko dla siebie. Jeśli nie ma wokół nas prawdziwych przyjaciół, nie szukajmy ich też na siłę, bo możemy trafić na kogokolwiek..., nie gwarantującemu nam szczęścia. Nasze życie w naszych rękach. "Lepiej być szczęśliwym na rowerze, niż nieszczęśliwym w porsche". Co daje bycie nieszczęśliwym i do czego prowadzi, sama sobie odpowiedz już na to pytanie.

Link to comment
Księżycowa

Każdy kiedyś odejdzie, więc zdecydowanie lepiej kogoś mieć, bo dzięki danej znajomości pozostają nam piękne wspomnienia, których nie powinno się żałować, a do których możemy zawsze wrócić. Według mnie dobrze jest mieć do czego wracać. Każdy potrzebuje mieć kogoś, no a przynajmniej większość z nas. Życie to przeplatanka dobrych i złych momentów, a my potrzebujemy i tych, i tamtych aby zachować człowieczeństwo.

Link to comment
różowy pajacyk

Wiadomo, że lepiej byłoby nie mieć nikogo, nie wiązać się i nie cierpieć. Tak byłoby na pewno każdemu z nas najprościej. Ale niekiedy nie zakochać się jest po prostu trudno. Jesteśmy tylko ludźmi, porywy serca są od nad silniejsze. Zresztą myślę, że kiepsko być całe życie samotnym. Ludzie samotni nie doświadczają tylu pięknych momentów, nie są w stanie poznać piękna tego świata, nie są w stanie poznać samego siebie. Są bardzo ograniczeni uczuciowo. Pięknie jest mieć kogoś na kim nam zależy. Wiadomo, że rozstania są trudne, jednak nikt nie mówił, że będzie łatwo. Czasami koniec może być pięknym początkiem czegoś nowego.

Link to comment
  • 1 month later...

Lepiej nie zadawać sobie takich pytań, bo wtedy czas przecieka przez palce, czyli no, tak jakby się go traci ;)

Link to comment
  • 2 weeks later...
Garadiella_

Jak dla mnie, tutaj w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać. Czymże byłoby życie w samotności, bez żadnych wspomnień, przeżyć? Nie tylko tych dobrych i szczęśliwych. Każde przeżycie, każda miłość, każdy ból, każda radość i cierpienie - wszystko to na swój sposób nas kształtuje. Nie można przeżyć całego życia nie doznając smutku i cierpienia. Poza tym, czym byłoby szczęście, którego nie można podzielić z drugą osobą? Z przyjacielem, z rodziną, z narzeczonym? Nawet jeśli ta osoba kiedyś odejdzie, zniknie z naszego życia, wspomnienia pozostaną na zawsze. I tak powinno być.

Link to comment

Moim zdaniem dużo lepiej jest nie mieć kogo stracić, bo strata kogoś kogo kochamy jest bardzo bolesna i dla niektórych nie do przejścia. A samotność nie zawsze taka bywa, choć przyznam, że to nie prostsze. Jednak trzymam się opinii że lepiej jest nie mieć kogo tracić.

Link to comment
  • yiliyane pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...