Jump to content

Kawaler z dzieckiem


tancereczka

Recommended Posts

Kobieteria

Teoretycznie mój facet z racji wieku mógłby już mieć trójeczkę w wieku szkolnym, ale totalnie sobie tego nie wyobrażam.

19 lat mam i nie widzę siebie w roli "cioci" dla dzieci lubego z poprzednich związków. Na tą chwile science fiction.

Za 5-10 lat taka sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej.

Zobaczymy, co Los przyniesie.

Link to post
ennostiel

Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie. Życie różnie się plecie, niczego nie można wykluczyć. Jeśli takie dziecko uznałoby mnie za matkę (bo w wypadku kawalera z dzieckiem prawdopodobne jest, że matka biologiczna nie żyje albo z innych powodów nie może mieć z dzieckiem kontaktu), to w sumie ominęłabym problem chodzenia w ciąży i rodzenia ;) To oczywiście tak żartobliwie. Pewnie wolałabym mieć z mężczyzną własne dziecko niż odchowywać jego latorośl - ale nie należy mówić "nigdy".

Link to post
tancereczka

kawaler z dzieckiem nie znaczy ze matka nie zyje, po prostu rozstali sie a slubu nie mieli, to tak jak panna z dzieckiem sie mowi, mniejsza o to, zaakceptowalam chlopczyka ktory ma 5 a wlasciwie juz 6 latek, nie przekszadzalo mi to, choc czasami bylo mi przykro z mysla ze pewnie nie bedzie chcial miec dzieci na razie bo ma juz jedno, nie jest to fajna sprawa, ale uwazam ze kazdy zasluguje na szczescie, w zyciu roznie sie uklada moze poprostu sie nie dogadali...

Link to post
Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie.

zzgadzam się z tym, gdybym czuła do niego coś więcej niż do innych mężczyzn zaakceptowałabym to, że ma dziecko ;)

Link to post
Kobieteria
Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie.

No dokładnie, ale takie dylematy mają raczej starsze kobitki. I wtedy 30latka, która nagle staje się "nową mamą" dla przedszkolaka - OK.

Ale 19latka, która udaje niewiadomo go dla dziecka 10letniego? Jak miałyby wyglądać te stosunki? "Hierarchia"? Nastolatka wychowująca nastolatkę?

Tutaj trudne mogą być układy, kiedy dziecko buntuje się na tą nową kobietę niewiele od niego starszą, która jest odbierana bardziej jako kumpela do zabawy raz na jakiś czas niż autorytet i materiał na macochę, rodzina.

kawaler z dzieckiem nie znaczy ze matka nie zyje, po prostu rozstali sie a slubu nie mieli, to tak jak panna z dzieckiem sie mowi

OK, ale z reguły to matce przyznaje się po rozwodzie prawo do opieki nad dzieckiem, a jeśli ślubu żadnego nie było - tym bardziej prawa ojca nie są oszałamiające.

To zależy, czy ten facet sam wychowuje dziecko, mieszka z nim - czy odwiedza raz w miesiącu i niespecjalnie mu zależy, nie jest przywiązany do malucha. Obie sytuacje mają i plusy i minusy.

W każdym razie ja czytając temat wywnioskowałam, że chodzi o mężczyznę, którego żona zmarła czy w jakiś tam innych okolicznościach zniknęła i on jest 100%, pelnoetatowym tatą.

Bo taki, którego ojcostwo ogranicza się do wysłania zabawki na święta... Wtedy dziecko - z czysto technicznych powodów - nie przeszkadza w nowych związkach.

Link to post

Gdybym go kochala - jasne, no gdybym nie kochala to nawet bez dziecka bym z nim nie byla ;)

A zwlaszcza, że kocham dzieci :)

Przecez życie różnie sie uklada, to, że ma dziecko wcale go nie skreśla.

Np. moj brat ma dziecko i jest po rozwodzie, i co? nie ma juz szansy na szczesliwy zwiazek? Jasne, ze ma bo posiadanie dziecka nie czyni go gorszym, wrecz przeciwnie :)

W każdym razie ja czytając temat wywnioskowałam, że chodzi o mężczyznę, którego żona zmarła czy w jakiś tam innych okolicznościach zniknęła i on jest 100%, pelnoetatowym tatą.

Bo taki, którego ojcostwo ogranicza się do wysłania zabawki na święta... Wtedy dziecko - z czysto technicznych powodów - nie przeszkadza w nowych związkach.

wiesz, ojcostwo nie dzieli się tylko na takich co są 100 % tatusiami i tych co wysylaja tylko zabawki na Świeta. Są tez Ci, ktorzy odwiedzaja dziecko, biora je na weekendy, czy tez na wakacje - mi by to nie przeszkadzalo, tak myślę.

Link to post
kopciuszek90
Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie.

Zgadzam sie.

Link to post
tancereczka
Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie.

No dokładnie, ale takie dylematy mają raczej starsze kobitki. I wtedy 30latka, która nagle staje się "nową mamą" dla przedszkolaka - OK.

Ale 19latka, która udaje niewiadomo go dla dziecka 10letniego? Jak miałyby wyglądać te stosunki? "Hierarchia"? Nastolatka wychowująca nastolatkę?

Tutaj trudne mogą być układy, kiedy dziecko buntuje się na tą nową kobietę niewiele od niego starszą, która jest odbierana bardziej jako kumpela do zabawy raz na jakiś czas niż autorytet i materiał na macochę, rodzina.

kawaler z dzieckiem nie znaczy ze matka nie zyje, po prostu rozstali sie a slubu nie mieli, to tak jak panna z dzieckiem sie mowi

OK, ale z reguły to matce przyznaje się po rozwodzie prawo do opieki nad dzieckiem, a jeśli ślubu żadnego nie było - tym bardziej prawa ojca nie są oszałamiające.

To zależy, czy ten facet sam wychowuje dziecko, mieszka z nim - czy odwiedza raz w miesiącu i niespecjalnie mu zależy, nie jest przywiązany do malucha. Obie sytuacje mają i plusy i minusy.

W każdym razie ja czytając temat wywnioskowałam, że chodzi o mężczyznę, którego żona zmarła czy w jakiś tam innych okolicznościach zniknęła i on jest 100%, pelnoetatowym tatą.

Bo taki, którego ojcostwo ogranicza się do wysłania zabawki na święta... Wtedy dziecko - z czysto technicznych powodów - nie przeszkadza w nowych związkach.

wydaje mi sie ze masz zbyt ogolne pojecie w temacie, wydaje ci sie ze albo matka nie zyje albo ojciec sie interesuje dzieckiem na siweta, nie, matka zytje, mieszka z innym facetem juz od 3 lat, dziecko ma 5 latek, on zabiera chlopca praktycznie kiedy tylko daje rade powiedzmy 2 lub 3 razy w tyg czasami na noc czasami na chwile byleby tylko go spotkac, teskni za nim, pamieta o nim na kazdym kroku, dzwonia do siebie, takze to ze sa osobno nie znaczy ze o sobie nie pamietaja, a ja zaakceptowalam ten fakt i na prawde lubialam tego chlopczyka, i myslalam ze to nigdy nie bedzie problem, no ale niestety nie jest tak jak ja bym chciala, zwiazek sie rozpadl, do tej pory nie wiem dlaczego, ale prawda jest taka jak sie dwie osoby kochaja to dziecko nie przeszkadza, choc daje czasami powody do smutku fakt ze dziecko dazy do tego by spotkac na raz mamusie i tatusia kiedy to oni maja swoje osobne zycia. A przeciez szczescie dziecka jest najwazniejsze

Link to post
  • 1 month later...
justysiajustyna

Raczej tak. Myślę, że chociaż nie moje, to umiałabym je pokochac. Bo czym to dziecko zawiniło? Niczym. A matki potzrbuje, jak każde inne. Mysle, ze potrafiłabym zbudować związek z facetem, którego kocham i który ma dziecko.

Link to post
Gdybym go kochała, a jego dziecko byłoby w takim wieku, że w zasadzie mogłoby być moje - dlaczego nie
Dokładnie tak. Tylko myśle sobie że dziecko musiało by być takie jak mówisz w wieku w którym wyglądała bym z nim jakby było moje. Bo gdyby było strasze nie wiem jak by to wyglądało. Trudno wtedy było by mi i dziecku.
Link to post
wiewiora098

a ma dziewczyne zone??? jesli ma zone to lipa bo on zawsze moze do niej wrocic dla dobra tej malej istoty:P hahaha tak sie sklada ze zostalam niedawno poproszona o taki uklad ale facet ma 2 dzieci i dziewczyne z ktora zyje juz 6 lat ale taki uklad jest wykluczony bo on oklamuje Siebie Kobiete a przede wszystkim Dziecko wiec zastanow sie kto bardziej ucierpi!!! zanim serce zabije mocniej bo wtedy bedziesz goszko plakac!!!

Link to post
  • 3 weeks later...

A ja uważam ze mogłabym być z takim mężczyzno Pod warunkiem ze jego była kobieta nie ma z nimi zadnego kontaktu.

Kochałabym to dziecko jak swoje.No i jak to układa się w życiu dziecko musi być na 1 miejscu.ALe trzeba sie nad tym dobrze zastanowić zeby potem nie było niepodzianek,płaczu i takie tam.

Link to post

jak się dowiedziałam po czasie, facet(22 lata), w którym byłam zakochana ma dziecko , co prawda nie mieszka z nim (płaci alimenty, w każdym razie powinien..), ale w czasie kiedy czułam co czułam pogodziłabym się z tym, bo wiadomo, uczucia biorą górę, ale w tej chwili jeśli bym się dowiedziała i nie byłabym zaangażowana uczuciowo, nie sądzę, że starałabym się budować taki związek...nie teraz, nie w tym wieku.

Link to post
Incomprehensible

Kocham dzieci, ale na dłuższą metę w tym wieku nie wyobrażam sobie siebie jako matki, nawet przyszywanej. Oczywiście, chętnie spędzałabym czas z dzieckiem faceta, ale trzeba pamiętać, że dziecko to również wiele wyrzeczeń - domaga się stałej troski i zainteresowania, a poza tym, wcale nie musi być tak, że polubi nową partnerkę tatusia. Co innego, gdy rodzice chłopakowi pomagają, ale przecież i na nich nie można ciągle pozostawiać własnej odpowiedzialności. Gdyby był to poważny związek, to myślę, że potrafiłabym zaakceptować ten żywy "dodatek" do faceta.

Link to post
  • 13 years later...
WszyscyZginiemy

Wejścia w związek jako tako bym się nie bała, dzieci uwielbiam więc i to nie byłoby problemem, pokochałabym jak swoje.

Bałabym się jaki wpływ na dziecko, i na mój związek z jego ojcem, miałaby matka dziecka jeśli takowa chciałaby aktywnie brać w jego życiu udział. Oczywiście też martwiłabym się o to jaki byłby stosunek dziecka do mnie. I też gdybyśmy planowali kolejne dzieci to integracja z i zaakceptowanie młodszego rodzeństwa mogłoby być bardziej problematyczne niż w przypadku rodzeństwa z tych samych rodziców, więc to na pewno też byłoby dodatkowym stresującym elementem tego związku.

Tu założyłam, że to mężczyzna jest tym opiekującym się dzieckiem, bo ten scenariusz jakoś łatwiej mi sobie wyobrazić. Z bliżej nieokreślonych powodów miałabym opory do wejścia w związek z facetem, który ma dziecko, ale opiekuje się nim matka, to pewnie zależałoby od sytuacji jak do tego doszło. Ale związek w takiej konfiguracji by nie wypalił.

Link to post
michaelowax3

Nie jest to łatwy temat i decyzja do podjęcia. Nie sądzę bym chciała stawać przed takim wyborem. O ile mogłabym być szczęśliwa z facetem który ma dziecko martwiłabym się czy dziecko mnie pokocha, zaakceptuje, czy będę go traktować jak swoje dziecko. Oczywiście wiele zależy w jakim wieku by było bo młodszym dzieciom to aż tak może nie mieszałoby w głowie ale też ciężko stwierdzić. 

13 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

Bałabym się jaki wpływ na dziecko, i na mój związek z jego ojcem, miałaby matka dziecka jeśli takowa chciałaby aktywnie brać w jego życiu udział.

To również jedna z kwestii której bym się obawiała. 

No ale facet niczemu winien, że został sam z dzieckiem - on też zasługuje na szczęście a dziecko na kochająca mamę :)

Wiem jedno, że nie pakowała bym się w takie coś jeśli miałoby to jakieś drugie dno i spory rodziców dziecka trwałyby w najlepsze. Jestem na etapie życia, że nie chciałabym na siebie samą ściągać kłopotów i potrzeba mi spokoju. 

Link to post
20 minut temu, michaelowax3 napisał:

Wiem jedno, że nie pakowała bym się w takie coś jeśli miałoby to jakieś drugie dno

Pełna zgoda. Niestety życie pokazuje, że niezależnie od naszych wyobrażeń, nadzieji czy wiary w jakieś magiczne "samoułożenie się spraw" to jeśli takie drugie dno istnieje, to wcześniej czy później zaczną się poważne problemy. Nie wiemy kiedy, ale możemy być pewni, że będą. I znowu to życie nas uczy, że będą w najgorszym możliwych momentów.

To nie czarnowidztwo, ale znajomość życia. Byłem w takim związku (panna oczywiście, nie kawaler, jestem bardzo hetero :D ) i wiem jedno, nigdy więcej.

Link to post
Martusiaaaaaa92

Myślę, że byłoby hipokryzją z mojej strony skreślać faceta za to, że miałby dziecko, bo sama wchodząc w obecny związek miałam już dwójkę dzieci, każde z innym biologicznym ojcem. Natomiast gdyby ten hipotetyczny facet miał dziecko z poprzedniego związku, ale nie interesował się nim, nie płacił alimentów czy w jakikolwiek inny sposób nie wypełniał swych ojcowskich obowiązków, to byłby to sygnał ostrzegawczy dla mnie i bałabym się związku z takim. Bałabym się, że w przyszłości coś takiego mógłby zrobić naszemu dziecku.

Moja starsza córka mieszka ze swoim ojcem i jestem wdzięczna jego narzeczonej za to, że wchodząc w związek z tytułowym kawalerem z dzieckiem potrafiła ją nie tylko zaakceptować, ale wręcz pokochać jak córkę. I nie mam problemu z tym, że córka mówi do niej per mamo - skoro się pokochały jak matka z córką, to nie mogłam zabronić. A nawet mi lepiej ze świadomością, że jej jest tam dobrze i że ma tam drugą mamę, a nie jakąś złą macochę :) Ma dwie mamy, bo ja przecież nie przestałam być jej mamą i nadal się świetnie dogadujemy, odwiedzamy i dzwonimy. Nie zawsze matka jest tylko jedna.

Podsumowując, związek z kawalerem z dzieckiem wymaga co najmniej akceptacji wobec tego dziecka (nie każdy musi kochać, ale przynajmniej trzeba akceptować i traktować jak członka rodziny) i potencjalna macocha musi się dobrze zastanowić, czy będzie tak potrafiła. A ojciec musi się dobrze zastanowić, czy będzie ona dobrą macochą.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      ... to, że mój umysł wie, co robi.
    • Celt
      Na razie czuję się w porządku, choć póki co, od zaszczepienia minęło 5 godzin. A siostra relacjonowała, że po ok. 7 godzinach od zaszczepienia zaczęła się źle czuć, i że złe samopoczucie utrzymywało się u niej przez około dobę. Gorączka, dreszcze, bóle głowy, bóle mięśni i stawów i całe dobrodziejstwo inwentarza. Podobnie relacjonowali to rodzice, u których nastąpiła zbliżona reakcja poszczepienna. Więc możliwe, że to co najgorsze dopiero nadejdzie. Drugą dawkę mam mieć pod koniec lipca. Zazdroszczę tym, którym udało się dostać Modernę lub Pfizera. To szczepionki nowej generacji, mRNA. A szczepionki wektorowe są oparte na technologii z lat 70. Szkoda, że nie wszystkie szczepionki na COVID są mRNA.
    • yiliyane
      Piąteczka, zaczipowany  Ja też już zaszczepiona, Moderną, ale za to w innym województwie. Jak się czujesz po Astrze?    Przy okazji, newsy szczepionkowe: Mają też skrócić czas między dawkami, ale podobno dotyczy to tylko szczepień po 17 maja. 
    • yiliyane
      ...koniec wykładu. Taka ładna pogoda, a ja muszę siedzieć przed komputerem i słuchać tego przynudzania :/ 
    • Kerosine
      Zależy o jakich konkretnie zainteresowaniach mielibyśmy mówić. Niektóre mogłabym zapewne sama uznać za fascynujące, inne wzbudziłyby we mnie niechęć i wstręt, a jeszcze inne po prostu śmiertelnie znudziły. Wiele zależałoby również od tego, jak dużo miejsca zajmuje dana pasja w życiu i głowie swego posiadacza, na ile zajmująco potrafi on o niej opowiadać / skutecznie się nią dzielić oraz czy występuje u niego instynkt nawracania nań całego otoczenia. Jednym zdaniem - kwestia wysoce indywidualna.
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    14 posts
    Kerosine
    Kerosine
    8 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Wulf
    Wulf
    3 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    całuśna
    całuśna
    1 post
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
    michaelowax3
    michaelowax3
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    33 posts
    yiliyane
    yiliyane
    28 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    11 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    988 posts
    yiliyane
    yiliyane
    822 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    734 posts
×
×
  • Create New...