najpierw_przyjemność

Pierwsza styczność z alkoholem :)

Recommended Posts

sa tematy o alkoholach... ale chcialabym zapytac o waszej pierwszej stycznosci z alkoholem :mrgreen: ile mieliscie lat, co piliscie i jak to sie skonczylo... ja zle to wspominam, otoz bylo to dawno temu jak mialam chyba 14 lat. Pilismy jakas podrabiana wodke, nie wiem jakim cudem po takiej ilosci tzrymalam sie na nogach :mrgreen: jak zbudzilam sie w nocy to myslalam ze umre hehe zwracalam 5 razy to co zjadłam wczesniej.. najgorsze ze na koniec nie bylo juz czego zwracac... :ble: wtedy powiedzialam "nigdy wiecej nie wezme alkoholu to ust" hehe no ale to byly tylko slowa, jak bylam gówniarą :mrgreen:

Share this post


Link to post
ile mieliscie lat

podstawówka, wakacje między 5, a 6 klasą - nie zapomnę tych wakacji - choć były bardzo dawno... hoho

co piliscie

piwo z sokiem ;) lol

jak to sie skonczylo

nic takiego się nie stało ;)

Share this post


Link to post

Heh tak dobrze to dzień przed zakończeniem roku :twisted: 1L bimbru na 3 :D Qmpel do tej pory nie pamięta co się działo xD A mi się nic nie działo... Hehe :) Troszke mnie tylko miotało, ale starzy nie skapcyli :] Aaa jeszcze tydzień wcześniej byłem na weselu i więcej niż pół butelki Pana Tadeusza machnąłem... Nic mi nie było :]

Share this post


Link to post

To było w wieku 3 lat tak mi rodzice opowiadali , ze kieliszek wódki stał przy samym rogu stołu wziąłem go i walnąłem sobie jednego :twisted: ale nie wiem czy to prawda

:)

Share this post


Link to post

Miałam 12 czy 13 lat. Byłam u kumpeli na imprezie, piliśmy piwo. Po tym nic takiego sie nie działo. Teraz już staram się tego nie robić, czasami jakieś 1 piwko wpadnie, a tak to nie:)

Share this post


Link to post

Jak miałam jakieś 4-5 lat, wujek na imprezie rodzinnej pozwolił mi umoczyć palec w kieliszku wódki i sobie spróbować. Odrzuciło mnie tak, że do tej pory za wódką w czystej postaci zdecydowanie nie przepadam :D Wolę słabsze alkohole, tak do max 30%.

Share this post


Link to post
ile mieliscie lat

Może z 8 :)

co piliscie

Wino :) Poczestowali mnie rodzice... Bodajze :P

jak to sie skonczylo

Nic sie nie stało, mała ilość.

Wolę słabsze alkohole, tak do max 30%.

Do 30% to nie sa nawet alkohole :P

Share this post


Link to post

Miałam wtedy 4 lata na weselu u znajomych rodziców pomyliłam szklaneczkę i zamiast oranżady wypiłam wódkę. Skutkiem było to że przespałam całe wesele na ławce.

Share this post


Link to post

Pierwsza taka "poważna" styczność z alkoholem (nie licząc umoczenia ust w winie czy spróbowania piwa od taty) odbyła się coś koło miesiąca po mojej osiemnastce (tak tak, w moje urodziny nie piłam, zwiedzałam sobie kulturalnie Kraków ;]). Poszłyśmy z koleżankami do knajpy i udało mi się cudem wymęczyć jedno piwo. Skończyło się tak, że wróciłyśmy sobie do domu zastanawiając się, co też ludzie odnajdują w tym alkoholu. No ale z biegiem czasu się dowiedziałyśmy ;]

Share this post


Link to post

ja o pierwszej "prawdziwej" stycznosci nie mam co pisac bo było to pewwnie jakies picie po krzakach na początku gimnazjum.nuda i standard

ale pierwsza generalnie stycznosc z alkoholem miała miejsce kiedy miałam moze ze 4 lata i tatus miał mi przynieść(jak to mawiałam)"picie soku" ;)

ale najpierw przyniosł sobie pełen kufel browara, postawił na stole i poszedł po mój soczek. przekonana ze to mój sok jabłkowy podobno wypiłam 3/4 kufla bez skrzywienia, oblizałam sie, beknełam i powiedziałam "eee" po czym zapytałam "to chyba inny sok niz zawsze?"

ojciec-konsternacja i chichot, matka-chodząca furia.

Share this post


Link to post

Hmmm to było na zakończenie 6 klasy, rodzice mieli przy ognisku kilka skrzynek piwa. Siedzieli sobie z nauczycielami i nam nie wolno było podejść. Mama kolegi dała nam trochę i zasmakowało bardziej, z kumplem podbiegaliśmy i co chwila braliśmy następną butelkę. Skończyło się tym że połowa była pijana kolega bez gaci po ulicy latał :P. Ja wróciłem do domu i głupi oznajmiłem wszystkim domownikom że jestem pijany(może myślałem ze potraktują mnie jak dorosłego ;P) mama mnie wysłała pod prysznic i od alkoholików na drugi dzień wyzywała.

Share this post


Link to post

A ja w wieku 7 lat, siedząc z rodziną w knajpie na plaży, pociągnęłam od taty piwa z sokiem malinowym :D Ale średnio mi smakowało :)

Share this post


Link to post

Jak miałam sześć lat podwedziłam na jakimś rodzinnym zjeździe kieliszek z wódka ale tak mnie gardło paliło że już potem długooo nie chciałam.

Share this post


Link to post

14 lat ze znajomymi żubr.. no i byłam pijana...

a z takich ciekawszych to pewnego razu :wódka i winko.. w efekcie pierw ledwo się trzymałam na nogach(chciałam pobic znajomego hehe) a potem wymiotowałam.. ( po wymieszaniu wódki z winem nie dziwne)

Share this post


Link to post

Hm...Próbowałem do 10 lat xD nie podam konkretnej sytuacji...jednak prawodopodobnie to była wódka :P Bo ciągle przyciąga mnie xD Stara miłość!

Share this post


Link to post

miałem wtedy kilka miesiecy, to było na moich chrzcinach. Wódka stała na stole w kieliszku niewiedziałem co to i na siebie to wylałem i potem beczałem jak mały bachor bo smierdziało. Ogladałem to na kasecie VHS

Share this post


Link to post

miałam 16 lat

bylam na obozie

i razem z kumpela jakos nas tak naszlo

niestety moim pierwszym piwem byla Tatra

ale i tak milo wpominam bo bylo zabawnie

Share this post


Link to post

Pierwszy raz ze znajomymi w wakacje przed 3 klasą gimnazjum. Piłam tylko piwo.

Nie liczę tego, że jak miałam 2 lata to podobno chwyciłam się na jakiś imieninach do kieliszka wódki, pobiegałam 30 minut i zasnęłam ;P

A pierwszy raz się upiłam w sylwestra roku pańskiego 2004, o ile dobrze liczę, może to był 2005 ;P W tego sylwestra kiedy byłam w 3 klasie gimnazjum no ;-D

Już jestem grzeczna.

Share this post


Link to post

Pierwszy raz napiłam się piwa w celu tak zwanego 'odreagowania stresu po egzaminach' w trzeciej klasie gimnazjum. Piwo było słabe, więc oprócz nagłej poprawy humoru nie zauważyłam u siebie żadnych innych symptomów. :wink:

Share this post


Link to post

1 gim to była.

Poszłam sobie na spacer z ekipą moja i jakoś tak wyszło ze zrobilismy ok. 7 km,ale opłacało się.

Wracając ktos wpadł na pomysł żeby kupic piwo,więc ok pomysł się powiódł-każdy dostał swój przydział.Ja z koleżakną wzięłam na pół.Zrobiłam 3 łyki i już bomba.Szłam jakbym nie wiem ile wypiła :P

Później wbiliśmy się do kumpla na urodziny,ale po drodze nie widząc nauczyciela z mojej school zaczęłam przeklinać na cały głos :P (ale naszczęscie mnie nie poznał).

Ogólnie było fajnie xD

Share this post


Link to post

gdy miałem 4 latka wypiłem jedno piwko i poszłem spac a dokładnie skasowałem te piwko chyba Tacie :mrgreen: potem też chyba w wieku 4 lat gdy tata poszedł sie załatwić na dwór bo ubikacja na dworze była :mrgreen: to ja zrobiłem kilka łyków :devil: przyłapał mnie i od tej pory do kibla chodził z piwkiem hehehehehehehehe. 4 latka to oczywiście raczej niepamiętałem ale mi opowiadali Rodzice :mrgreen: już wtedy wiedzieli ze pokocham ten złocisty napój i niemylili sie hehe :D 12 lat miałem to 3 piwkami Tyskimi sie upiłem w lato :mrgreen: potem dłuższy czas nic niepiłem dopiero na zakończenie podstawówki (8 klas) to wypiłem kubeczek winka :mrgreen: tak na powaznie zacząłem chlac jak zacząłem na mecze jeździć z Kumplami czyli jak miałem 15 .

Share this post


Link to post

Wiek: 5.

Okoliczności: Stał kieliszek z wódką, to ja go bach do buzi i moimi małymi, przednimi ząbkami odgryzłam kawałek. Krew i alkohol wypełniły moją jamę ustną a w mych oczętach pojawiły się łzy rozpaczy gdy ojciec ze śmiechem prowadził mnie do toalety.

Jak się później okazało szkło dosłownie "dziobnęło" o dziąsła, tak, że na drugi dzień wszystko się zagoiło. Ale kac pewnie był 8)

Jeszcze krążą rodzinne plotki, że mając 3 latka, miałam swój własny mały kufelek do piwa. Faktycznie w domu pozostał jakiś kufel o wysokości 6 cm, ale to po miodzie... ;p

Share this post


Link to post

moja pierwsza styczność była w pierwszej klasie podstawówki chciałem się napić coli na imprezie urządzonej przez moich rodziców niestety mama pomieszała cole z vódką wypiłem szklanke i nic mi sie nie stało :D

Share this post


Link to post

Miałam wtedy 12 lat... Sylwester u mnie w domu z przyjaciółkami... troche za dużo szampana... o wiele za dużo ;O

Mała Fazaa aloe Mi

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 replies
  • Posts

    • natiii95
      anonimowa krótka ankieta POMOCY
      Cześć, mam na imię Natalia i jestem studentką studiów magisterskich na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Zwracam się do Was z wielką prośbą o wypełnienie przygotowanej przeze mnie krótkiej ankiety, która dotyczy aspiracji i systemu wartości młodych ludzi. Ankieta jest w pełni anonimowa, a Wasze odpowiedzi mogą mi pomóc przy pisaniu pracy magisterskiej  Poniżej zamieszczam link do strony, na której znajduje się ankieta: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfPbLCEi1N3wcekFnSVfzbo0aQzdl8PiN
    • michaelowax3
      O czym teraz myślisz?
      Ludzie właśnie tacy są. Dopóki świetnie im się układa nie potrzebują nikogo a gdy tylko wali im się porządek przypominają sobie nagle i oczekują wsparcia.  Można liczyć tylko na siebie. 
    • Kerosine
      Opisz siebie jednym słowem!
      Ruina Wyłącznie do utylizacji.
    • natiii95
      Cześć - anonimowa krótka ankieta POMOCY
      Poniżej zamieszczam ponownie link do ankiety (działa): https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfPbLCEi1N3wcekFnSVfzbo0aQzdl8PiNKXuVaFq_AzriBiWw/viewform?usp=sf_link Będę wdzięczna za poświęcenie kilku minut na wypełnienie ankiety pozdrawiam
    • yiliyane
      Pomożecie mi?
      Takie huśtawki nastrojów, o których piszesz prawdopodobnie wynikają z burzy hormonów. Takie są uroki dojrzewania. Jednych dopada to w większym stopniu, innych w mniejszym. Zastanów się na spokojnie co czujesz do tego chłopaka. Czy jednak skłaniasz się ku temu, że mu nie ufasz, czy jednak sądzisz, że jest on jedną z nielicznych osób, które Cię w pełni akceptują? Nie sądzę, żeby przy takich huśtawkach nastrojów związek był dobrym pomysłem (musisz mieć też na uwadze jego uczucia), ale może z