bialutka

Czy palenie papierosów przez dziewczyny odpycha facetów?

190 postów w tym temacie

To zależy od faceta, w moim przypadku od humoru. Nie popieram, no ale muszę przyznać. Kobieta z papierosem (nie każda!) jest cholernie seksowna. Oprze się o samochód, ugnie nóżkę hehe.

Gwoli ścisłości mam na myśli kobietę, a nie gówniary które jeszcze dobrze z gimnazjum nie wyrosły.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Czy palenie papierosów przez chłopaków odpycha dziewczyny? To samo pytanie można zadać. Ja pale i raczej mi to nie przeszkadza o ile chłopak choć trochę dba o higienę jamy ustnej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

kiedyś podobała mi sie pewna dziewczyna ale straszcie mnie odpychało to że jest nołogową palaczką i to w wieku 14LAT !!! ten zapach papierosów i towarzystwo w kturym paliła była ładną dziewczyną zanim zaczeła a teras wygląda jak śmierć niewiem czemu ale jej rodzice chba nic nie robią ,szkoda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dla mnie nie ma znaczenia, nie palę ale paliłem dosyć długo więc jestem przyzwyczajony do tego zapachu i nie robi na mnie żadnego negatywnego wrażenia...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
jak gościu pali to jeszcze nic, ale dziewczyna?? dla mnie to nieporozumienie...

Jak slysze takie teksty to mi sie normalnie w zaladku przewraca.. Facetowi wolno wszystko a dziewczynie juz nic??!!

Mysle, ze jezeli facet nie pali to moze go odrzucac od palacej dziewczyny-moze go zwyczajnie draznic ten zapach, ale jesli facet jest palacy i ma jakies pretensje do palacej dziewczyny to jest juz nie fair.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

palcie ziele przyjaciele. : D dla rozrywki. i na sen. a nie tam papierosy.

ale palę. bo lubie. nie musze. :twisted:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mnie odpycha i jest barierą nie do przejścia.

Przede wszystkim ogólnie palenie fajek mnie brzydzi i tu nie ważne czy chodzi o faceta czy kobitkę. Mam do tego gówna wstręt, co pewnie odziedziczyłem po rodzicach bo oni też nigdy nie palili.

Fajki niszczą zdrowie, kosztują mnóstwo kasy (chyba że ktoś pali ruskie szlugi z przemytu albo klikane "samoróbki"), śmierdzą, przyspieszają starzenie i kompletnie nie potrafię wskazać choćby jednego plusa palenia. Przykro mi, gdy widzę ładną dziewczynę z papierosem, bo patrzę jak świadomie niszczy zdrowie i psuje urodę. Jej sprawa - niech pali, ale nie zmienia to faktu, że do tego zjawiska mam negatywne podejście.

Co do technicznych aspektów to dym wywołuje u mnie mdłości - ot po prostu (często z meczów wracam z bólem brzucha i nie jem kolacji bo wokół mnie co drugi kopci szluga). Więc nawet nie ma mowy żebym spotykał się z Kobietą, która pali, choćby ze względu na to, jak reaguję na dym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mam to samo Kalafior, dla mnie to jest nie do przyjęcia nie będę się całował z popielniczką, sam kiedyś paliłem z rok czasu ale przestałem a teraz razi mnie to jak ktoś pali i ja czuje ten zapach. Dla mnie osobiście nie ma sensu palenie na pewno do tego nie wrócę i tak jak mówiłem jeśli chodzi o palące kobiety to jestem przeciw. Miałem raz dziewczynę co paliła ale związek tego nie przetrwał. Ja mówię fajką kategoryczne NIE i jestem przeciwnikiem. 
Laski które palą są u mnie spalone :tongue: 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Widzenie różnicy między palącym facetem a kobietą jest dla mnie śmieszne, to tak tylko odnosząc się do wcześniejszych postów w tym temacie. ;)

A co do palenia papierosów, przez kobietę czy przez faceta którym miałabym być jakoś szczególnie zainteresowana to w sumie mój stosunek do nich jest taki sam jak do ogółu palących. Mi to zupełnie nie przeszkadza. Ba! Nawet często mam odwrotność tego o czym wspominali  moi przedmówcy, mimo że nie palę to lubię zapach dymu papierosowego. Oczywiście, nie każde fajki według mnie ładnie pachną ale w zdecydowanej większości zapach mi się podoba, a dym zupełnie nie dusi. Pewnie jest to uwarunkowane tym, że dużo czasu spędzam w towarzystwie osób kurzących jak smoki. Zobojętniałam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Palenie papierosów odpycha nie tylko mężczyzn ale również i kobiety ( między innymi mnie). Nie przepadam za tytoniem, śmierdzi niemiłosiernie, pozostawia po sobie mętliwe powietrze, osoba paląca cuchnie na kilometr, wszystko co z nią związanie w zasadzie cuchnie, więc to chyba bez znaczenia kto pali. 

Na szczęście towarzystwo w którym się obracam nie pali i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa! 

Nie popieram ale wspieram w rzuceniu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie lubię papierosów przede wszystkim dlatego że śmierdzą i są szkodliwe, szkoda marnować zdrowia. Spróbowałbym wyperswadować dziewczynie palaczce ten nałóg ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kiedyś nawet do myśli nie dopuszczałem, aby moja wybranka paliła papierosy. Odpychał mnie ten widok i smród nikotyny. Dziś podchodzę do tego dość obojętnie. Mam kobietę, która pali raz, może dwa razy dziennie. Nie jest to rażący wynik, abym mógł zrezygnować z tej znajomości. Nawet gdyby kopciła jak lokomotywa, starałbym się w jakiś sposób wpłynąć na jej decyzję. Każdy ma jakieś nałogi, dziwne nawyki. Czasami trzeba postarać się je po prostu zaakceptować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Teraz brak nałogów robi się coraz modniejszy, także chyba fajki mogą odstraszać. :) Ile razy słyszałem tekst "Nie chce całować się z popielniczką"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ciekawe pytanie, haha. Z facetami to jest różnie. Przynajmniej z tymi w moim otoczeniu. Niby powiedzą ci, że tak, ale nieraz lubią sobie popatrzeć na palące kobiety. Ogólnie fajki mają w sobie coś artystycznego. I są fotogeniczne, trzeba przyznać.

Osobiście nie palę i nie zamierzam, bo szkoda mi zdrowia, a zapach do najpiękniejszych nie należy. Mimo to nie mam nic do osób palących, o ile robią to w rozsądnej ilości i nie dmuchają mi tym gównem w twarz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).