Jump to content

Czy byliście kiedyś na weselu?


supermati2009

Recommended Posts

supermati2009
Posted

czy byliście kiedyś na weselach? jeśli tak, to ile razy? kiedy po raz pierwszy? podobało się wam? były jakieś zabawne zdarzenia?

ja byłem w zeszłym roku na weselu mojej chrzestnej, miałem wtedy 11 lat. było naprawdę fajne, poznałem fajne dzieciaki no i jedzenie było dobre. jedyne co mi przeszkadzało to zbyt głośna muzyka.

ja i mój nowy kolega maks dorwaliśmy się wtedy do instaxa i robiliśmy wtedy gościom zdjęcia. aż żałuję że wszyscy z mojej rodziny i ze znajomych moich rodziców wzięli ślub zanim się urodziłem!

Link to comment
Martusiaaaaaa92
Posted

Było w mojej rodzinie wesel całkiem sporo w wieku, w którym takie uroczystości niekoniecznie mnie interesowały :biggrin: Pierwsze wesele na którym naprawdę dobrze się bawiłam, miało miejsce kiedy miałam 21 lat, a żenił się mój brat.

Link to comment
yiliyane
Posted

Byłam w sumie na trzech weselach. Najpierw u swojego chrzestnego, a potem u dwóch chrześnic mojej mamy. Pierwszego z wesel nie pamiętam, nawet chyba wtedy nie byłam jeszcze w przedszkolu. Drugie pamiętam słabo, nie wiem czy byłam wtedy w podstawówce czy jeszcze w przedszkolu, ale musiałam mieć gdzieś te 5-7 lat. Trzecie i ostatnie pamiętam dobrze, miałam 13 lat. Później wesela już się nie trafiały, nie mam licznej rodziny, a ta którą mam, nie utrzymuje znajomości w moim pokoleniu. Prawdę mówiąc nie sądzę, żebym kiedykolwiek jeszcze miała okazję trafić na jakieś wesele. Pokolenie lat 80. i starsze już się pobrało, a pokolenie lat 90. i 00. nie utrzymuje już z nami kontaktu.

Link to comment
kasia_demańska
Posted

Sporo tego było :) Zarówno u rodziny, jak i u przyjaciół. No i na swoim własnym też siłą rzeczy byłam :P Wspominam je jako dość męczącą imprezę, która strasznie mi się dłużyła, byłam zmęczona i chciałam wrócić już z mężem na chatę i iść spać, a nie do rana czynić honory panny młodej. Pamiętam też, że miałam sukienkę z dekoltem ozdobionym rządkiem białych atłasowych różyczek, które były jakoś słabo przyszyte, bo w trakcie imprezy jedna po drugiej się odpruwały i gubiły, więc na koniec została mi ich może połowa :D 

Ogólnie powiem tak. Wesela przeszły i nadal przechodzą swoistą ewolucję, a ich forma zależy też od regionu i specyfiki / doboru nowożeńców i ich rodzin. Ja bywałam (zwłaszcza jako dziecko) na wiejskich weselach organizowanych w stodole albo w namiocie przy domu panny młodej, z tradycyjnymi oczepinami i rubasznymi przyśpiewkami (ach, co to były za imprezy!), ale też na weselach organizowanych już profesjonalnie w lokalach restauracyjno-hotelowych, z pełną obsługą i zapleczem logistycznym. Teraz coraz bardziej idzie się właśnie w tę stronę - impreza odbywa się według założonego scenariusza, a wszystko musi być dopracowane w najmniejszych szczegółach i dopięte na ostatni guzik. Byłam też na kilku weselach "mieszanych" - np. u mojej koleżanki z roku, która wychodziła za Francuza, inna wyszła za Włocha, więc na imprezie było sporo reprezentantów innych kultur i zwyczajów, które mieszały się z tradycją polską, co zresztą nie zawsze wychodziło na plus. Jedno jest pewne - atmosfera na weselu zawsze zależy od ludzi i ich nastawienia, dużą rolę odgrywa też osoba animująca zabawę, ale to od ogółu gości i ich charakteru zależy, czy będzie "fajnie" czy "sztywno". 

Co do głośnej muzy - też mi to przeszkadza, wolałabym, żeby była grana o kilka tonów ciszej, na tyle, żeby móc porozmawiać z sąsiadami przy stole i nie musieć krzyczeć sobie wzajemnie do ucha. Bo w końcu wesele to nie tylko żarcie i taniec, ale też rozmowa i nawiązywanie / odświeżanie kontaktów towarzyskich. Niemniej szalona weselna "belgijka", po której drżą wszystkie mięśnie, ma oczywiście swój niepowtarzalny urok! :) 

Link to comment
Kerosine
Posted

A ja nie byłam nigdy na żadnym weselu. Stanowi to wypadkową izolacjonistycznej polityki narzuconej rodzinie przez jej wieloletnią głowę, małej liczebności familii "za moich czasów" [przynajmniej tych, które obejmuję pamięcią i przynajmniej tej najbliższej] / nienajlepszymi relacjami z tymi nielicznymi jej członkami oraz brakiem utrzymywania dostatecznie zażyłych kontaktów z francuskimi krewnymi [gałęzie których naszego drzewa rodowego skądinąd rozrosły się bujnie]. Nie umiem powiedzieć jednak, czy tego żałuję; sama koncepcja ślubu oraz wprowadzenia do świętego, zamkniętego rodzinnego kręgu kogoś obcego wydają mi się chyba zbyt wielką abstrakcją.

Link to comment
supermati2009
Posted

@kasia_demańska bejgijka to mój ulubiony taniec, ale na weselu mojej chrzestnej jej nie było

Link to comment
  • Gloria changed the title to Czy byliście kiedyś na weselu?
Gloria
Posted

Byłem na paru weselach. Na niektórych piłem, na innych nie. Generalnie pozytywnie oceniam wesela, jako możliwość spotkania się w większych gronie rodzinnym lub przyjaciół. Trochę ponarzekam, ale ostatnio byłem na weselu i obok mnie siedziała para, której nie znałem, a jakoś nie kwapiłem się do zagadywania, bo wyglądali na zajętych sobą, a poza tym z kim innym rozmawiali. Później okazało się, że to znajomi panny młodej. Szkoda, że pan młody lub panna młoda nie zapoznali nas ze sobą lub w inny sposób nie umiejscowili nas przy stole, bo było mi trochę niezręcznie. Z drugiej strony, może następnym razem zagadam, choćby z ciekawości, kto obok mnie siedzi... :P:P (tylko w tym przypadku nawet nie siedzieliśmy obok, tylko tak jakby z boku, no i wydawało mi się, że innych ignorowali, bo nawet się nie przywitali jak usiedli przy stole itd.)

Link to comment
dannonka
Posted

Mam sporo wesel za sobą i zazwyczaj dobrze się na nich bawię. Niezwykle ważne jest dla mnie, aby iść na wesele z odpowiednią osobą towarzyszącą - żeby dobrze ta druga osoba się zachowywała, nie piła zbyt dużo (nie mówię, że w ogóle ma nie pić, ale z umiarem), no i żeby dobrze partner tańczył :D 

Miałam taki czas w życiu, że chodziłam na wesela z moim kolegą ze studiów - bez żadnych zobowiązań i naprawdę dobrze się bawiłam. W tym roku miałam zaproszenie na jedno wesele jako osoba towarzysząca, ale musiałam odmówić (bardzo tego żałowałam). Następne mam w sierpniu, więc zapewne się na nim pojawię.

Czasami biorę udział w zabawach na weselu i nawet wygrywam wódkę, co jest śmieszne, bo nie piję alkoholu :D 

Link to comment
supermati2009
Posted

@dannonka mam pytanie, czemu na wesele trzeba iść z osobą towarzyszącą? i na czym to polega?

 

Link to comment
dannonka
Posted
11 minut temu, supermati2009 napisał:

@dannonka mam pytanie, czemu na wesele trzeba iść z osobą towarzyszącą? i na czym to polega?

 

Właściwie to nie trzeba iść na wesele z osobą towarzyszącą, jednak jest po prostu raźniej - masz się z kim bawić ;) Samemu jednak trochę smutno musi być. Oczywiście to też zależy czy otrzyma się zaproszenie z os. towarzyszącą. Jeśli jest się starszym, to zazwyczaj zaprasza się z os. tow., natomiast trochę młodsze osoby mogą dostać zaproszenie bez os. tow. 

 

Link to comment
  • 1 month later...
Nieprzenikniona
Posted

Byłam na weselach u kuzynów, przy czym uważam, że to po prostu okazja do spotkania się z rodziną i za bardzo nie zwracam uwagi na zabawy weselne. Lubię potańczyć na weselu, więc staram się wykorzystać okazję, by się poruszać do muzyki. :D

Link to comment
  • 3 weeks later...
Pizzaro
Posted

Kocham wesela :D chodziłem na nie od małego i tak już zostało. W tym roku posucha, bo tylko na jesień wesele mojej przyjaciółki na którym będę jej świadkiem <3 Jedno, ale za to jakie!

Bywałem na weselach kierowcą, bywałem i weselnikiem pijącym, ale nigdy do upadłego. Bardzo lubię wszelkie zabawy weselne pod warunkiem, że nie są obleśne. A ile ja już muszek złapałem to nie zliczę ;)

Link to comment
Cranche
Posted
59 minut temu, Pizzaro napisał:

Kocham wesela :D 

Ja też! Zupełnie nie przeszkadzają mi nawet wujkowie, którzy depczą mi palce i wątpliwej jakości muzyka. Wesela rządzą się swoimi prawami. 
Jednak wiem, że sama wesela nie chciałabym robić, gdybym miała kiedyś taką okazję. Z punktu widzenia gościa - jest ekstra.

Link to comment
Pizzaro
Posted
O 14.07.2022 at 22:47, Cranche napisał:

Jednak wiem, że sama wesela nie chciałabym robić, gdybym miała kiedyś taką okazję. Z punktu widzenia gościa - jest ekstra.

Dlaczego sama byś nie chciała robić wesela? Takiego doświadczenia sam jeszcze nie mam, ale podoba mi się wizja wybierania np. zespołu, sali, wystroju, dań, atrakcji itp. 

Link to comment
Cranche
Posted
O 22.07.2022 at 21:29, Pizzaro napisał:

Dlaczego sama byś nie chciała robić wesela? Takiego doświadczenia sam jeszcze nie mam, ale podoba mi się wizja wybierania np. zespołu, sali, wystroju, dań, atrakcji itp. 

Nienawidzę być w centrum uwagi i uważam, że jestem beznadziejnym gospodarzem. Byłoby to dla mnie tak stresogenne i nadwyrężające emocjonalnie, że jakbym miała robić wesele to najchętniej zostawiłabym gości i pojechała już w podróż poślubną. Ewentualnie schowałabym się w jakiejś altance, o której goście by nie wiedzieli. 

Jeżeli panem młodym będzie mój obecny chłopak to wiem, że w tej altancje nie będę sama :laugh: Oboje jesteśmy jacyś tacy aspołeczni.

Aczkolwiek organizacja super. Przy weselu mojej siostry chętnie się udzielałam. Wybór tego wszystkiego jest ekscytujący. Tylko, żebym to nie ja była panną młodą xd.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    447 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up