Jump to content

Tryb walki lub ucieczki - czy można nad tym zapanować?


Gloria

Recommended Posts

Posted

Cześć!

Chciałbym poruszyć temat reakcji fizjologicznej organizmu, a mianowicie reakcji walki lub ucieczki. Zgodnie z definicją, taką reakcją nazywamy odpowiedź organizmu na różne zdarzenia: m.in. atak, zagrożenie przetrwania jednostki lub inne niebezpieczne zdarzenie (źródło: Wikipedia). Najogólniej mówiąc, będąc w takiej sytuacji organizm przygotowuje się (a właściwie już jest gotowy) do podjęcia jednej z dwóch czynności: walki lub ucieczki. Idea tego rozwiązania polega tym, aby umożliwić naszemu organizmowi przetrwanie - przynajmniej takie było założenie w czasach, gdy dookoła byliśmy narażeni na niebezpieczeństwo. Mam od razu pytanie: czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się wejść w tryb walki lub ucieczki bez Waszej świadomości?

walka_lub_ucieczka.jpg

Walka lub ucieczka podczas jazdy samochodem...

Nawiązuję do tego tematu, ponieważ ostatnio miałem dosyć nerwową sytuację na drodze, gdy kierowałem autem. Chodzi o to, że kierowca jadący obok mnie spowodował (według mnie) zagrożenie, polegające na tym, że jechał zbyt blisko mojego auta, co mogło w konsekwencji doprowadzić do uszkodzenia obu pojazdów (wyprzedzanie odbywało się w zasadzie na centymetry). Druga sprawa, kierowca tego samochodu po prostu taką jazdą wcielił się w rolę "cwaniaka", który wyprzedzi auto, pomimo tego, że był dosyć długi korek i ta czynność była zupełnie niepotrzebna. Reasumując, kierowca pomimo tego, że zrobił to zgodnie z przepisami, to manewr ten uważałem za zbyt niebezpieczny oraz takie zachowanie uznałem za "cwaniackie". Wtedy właśnie włączył mi się omawiany tryb walki lub ucieczki i w pierwszym odruchu postanowiłem, że będę jechał równolegle z autem, które próbowało mnie wyprzedzić z prawej strony (jechaliśmy bardzo powoli - ok 5-10 km/h). Niemniej, po momencie stwierdziłem, że bez sensu jest taka walka polegająca na tym, kto będzie przed kim jechał, bo w najgorszym wypadku może to skończyć się uszkodzeniem samochodu, a do tego nie chciałem dopuścić. Pomimo tego, jeszcze przez kilka dobrych minut efekt walki lub ucieczki utrzymywał się i niezbyt nad tym panowałem. Dopiero gdy straciłem z oczu prowodyra sytuacji to ochłonąłem. Podobne sytuacje zdarzają mi się, gdy na drodze szybkiego ruchu lub autostradzie kierowcy stwarzają niebezpieczne sytuacje. Choć muszę przyznać, że ostatnio szybko zapomniałem o takim zdarzeniu i - prawdę mówiąc - sam nie wiem, dlaczego tak się tym wcześniej przejmowałem. Czy Wy doświadczyliście podobnej sytuacji walki lub ucieczki podczas jazdy samochodem lub podczas innego zdarzenia?

walka_agresja_na_drodze.jpg

Jak sobie radzić z reakcją walki lub ucieczki?

Zmierzając do sedna, zastanawiam się, czy można zupełnie wykluczyć ze swojego organizmu reakcję omawianą w tym temacie? Jeżeli nie można, to czy jest możliwe, aby tak zaadaptować swój organizm, żeby nie reagować lub inaczej reagować na pewne sytuacje? Wierzę w moc nauki, w tym nauki nowych umiejętności, więc taka zmiana reakcji byłaby czymś pożądanym dla organizmu (wszakże przy pewnych zdarzeniach reagujemy nie zawsze tak, jak byśmy chcieli). Jakie macie zdanie na ten temat?

Na razie doszedłem do tego, że - jeżeli sytuacja tego nie wymaga - nie warto eskalować naszych doświadczeń, tzn. lepiej się uspokoić i spojrzeć na to z innej perspektywy, a nie podchodzić do pewnych zdarzeń zbyt personalnie. Wszakże trzeba wziąć pod uwagę, że nie mamy wpływu na zewnętrzny bieg wydarzeń - możemy jedynie odpowiadać za swoje zachowanie i jego konsekwencje.

PS. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozwoliłem sobie przyozdobić moją wypowiedź obrazkami oraz śródtytułami, tak aby tekst był bardziej przystępny i nie była to tylko ściana tekstu, którą się trudno czyta :D Co do obrazków, to konie symbolizują walkę lub ucieczkę (choć nie jestem pewien, czy konie często przejawiają takie zachowanie), a drugi obrazek symbolizuję tzw. zachowanie "road rage" , czyli wściekłość drogową, co moim zdaniem ma swoje korzenie właśnie w reakcji walki lub ucieczki naszego organizmu.

Link to comment
  • 4 weeks later...
Posted
O 24.12.2021 at 10:10, Gloria napisał:

Mam od razu pytanie: czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się wejść w tryb walki lub ucieczki bez Waszej świadomości?

Wydaje mi się, że każdy doświadczył tego nie raz, tylko zazwyczaj nie przywiązujemy do tego uwagi. Przykładowo: idziesz przez przejście dla pieszych i zauważasz, że nadjeżdżający samochód nie zwalnia. Instynktownie przyspieszasz, by zejść mu z drogi. Nie zastanawiasz się nad tym, tylko działasz. Po czym o sprawie zapominasz ;)

O 24.12.2021 at 10:10, Gloria napisał:

Nawiązuję do tego tematu, ponieważ ostatnio miałem dosyć nerwową sytuację na drodze, gdy kierowałem autem. Chodzi o to, że kierowca jadący obok mnie spowodował (według mnie) zagrożenie, polegające na tym, że jechał zbyt blisko mojego auta, co mogło w konsekwencji doprowadzić do uszkodzenia obu pojazdów (wyprzedzanie odbywało się w zasadzie na centymetry). Druga sprawa, kierowca tego samochodu po prostu taką jazdą wcielił się w rolę "cwaniaka", który wyprzedzi auto, pomimo tego, że był dosyć długi korek i ta czynność była zupełnie niepotrzebna. Reasumując, kierowca pomimo tego, że zrobił to zgodnie z przepisami, to manewr ten uważałem za zbyt niebezpieczny oraz takie zachowanie uznałem za "cwaniackie". Wtedy właśnie włączył mi się omawiany tryb walki lub ucieczki i w pierwszym odruchu postanowiłem, że będę jechał równolegle z autem, które próbowało mnie wyprzedzić z prawej strony (jechaliśmy bardzo powoli - ok 5-10 km/h). Niemniej, po momencie stwierdziłem, że bez sensu jest taka walka polegająca na tym, kto będzie przed kim jechał, bo w najgorszym wypadku może to skończyć się uszkodzeniem samochodu, a do tego nie chciałem dopuścić. Pomimo tego, jeszcze przez kilka dobrych minut efekt walki lub ucieczki utrzymywał się i niezbyt nad tym panowałem. Dopiero gdy straciłem z oczu prowodyra sytuacji to ochłonąłem. Podobne sytuacje zdarzają mi się, gdy na drodze szybkiego ruchu lub autostradzie kierowcy stwarzają niebezpieczne sytuacje.

To, moim zdaniem, jest zupełnie co innego niż tryb walki lub ucieczki; tryb walki lub ucieczki ma na celu wyeliminowanie zagrożenia, nie zaś jego powtórne wywołanie. Porównaj schematy działania:

  • tryb walki lub ucieczki: zagrożenie zewnętrzne -> walka/ucieczka -> zagrożenie zażegnane (przeciwnik pokonany/znalezienie się poza zasięgiem przeciwnika)
  • Twoja sytuacja: zagrożenie zewnętrzne -> zagrożenie mija (drugi kierowca już Cię wyminął i pojechał dalej) -> Ty wywołujesz zagrożenie ("zemsta" na drugim kierowcy za jego poprzednie zachowanie)

Jak dla mnie to wygląda po prostu na nieumiejętność zapanowania nad złością w trudnych (stresowych) sytuacjach. Coś w stylu "takie świństwo mi robisz? no to ja ci teraz pokażę!".

O 24.12.2021 at 10:10, Gloria napisał:

Czy Wy doświadczyliście podobnej sytuacji walki lub ucieczki podczas jazdy samochodem lub podczas innego zdarzenia?

Ja to jeżdżę wyłącznie jako pasażer ;) A co do ogólnych doświadczeń, to jak wspomniałam w odpowiedzi na pierwsze pytanie, każdy tego doświadcza, więc nie jestem tu wyjątkiem.

O 24.12.2021 at 10:10, Gloria napisał:

Zmierzając do sedna, zastanawiam się, czy można zupełnie wykluczyć ze swojego organizmu reakcję omawianą w tym temacie? Jeżeli nie można, to czy jest możliwe, aby tak zaadaptować swój organizm, żeby nie reagować lub inaczej reagować na pewne sytuacje? Wierzę w moc nauki, w tym nauki nowych umiejętności, więc taka zmiana reakcji byłaby czymś pożądanym dla organizmu (wszakże przy pewnych zdarzeniach reagujemy nie zawsze tak, jak byśmy chcieli). Jakie macie zdanie na ten temat?

Jak pisałam wcześniej, odnoszę wrażenie, że u Ciebie problem jest inny. Problem z trybem walki lub ucieczki mógłby brzmieć następująco:

  • brak reakcji na zagrożenie (zastygnięcie w bezruchu) - np. idziesz przejściem dla pieszych, pędzi na Ciebie samochód, a Ty zastygasz na środku drogi
  • niewłaściwa reakcja na zagrożenie (wybranie walki zamiast ucieczki lub ucieczki zamiast walki) - np. rzucenie się na napastnika, kiedy możesz uciec 
  • reakcja w sytuacji braku zagrożenia (błędna ocena sytuacji) - np. ucieczka od podchodzącego do Ciebie zaniedbanego człowieka, który chciał Cię tylko zapytać o godzinę

U Ciebie żadna z tych sytuacji tak naprawdę nie występuje - bo Twój przypadek nie polega na reagowaniu w obliczu zagrożenia, tylko na reagowaniu po przeminięciu zagrożenia. Twoja walka nie prowadzi do zażegnania zagrożenia, tylko do ponownego go wywołania. 

Co ogólnie można zrobić, by zachować zimną krew? Od takiej świadomości warto zacząć:

O 24.12.2021 at 10:10, Gloria napisał:

Na razie doszedłem do tego, że - jeżeli sytuacja tego nie wymaga - nie warto eskalować naszych doświadczeń, tzn. lepiej się uspokoić i spojrzeć na to z innej perspektywy, a nie podchodzić do pewnych zdarzeń zbyt personalnie. Wszakże trzeba wziąć pod uwagę, że nie mamy wpływu na zewnętrzny bieg wydarzeń - możemy jedynie odpowiadać za swoje zachowanie i jego konsekwencje.

Ponadto warto pracować nad swoją złością, szukać jej źródeł i szukać sposobów, by dać jej ujścia w środowisku kontrolowanym - w zależności od tego jak głęboki jest to u Ciebie problem, możesz próbować sam albo poszukać pomocy profesjonalisty. A w sytuacjach drogowych należy trzymać się przepisów ruchu drogowego. Jedź tak, żeby samemu nie łamać przepisów/nie balansować na granicy przepisów, niezależnie od tego co robią inni.

Link to comment
Posted

Dzięki za odpowiedź! :) Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie.

9 minut temu, yiliyane napisał:

Twoja walka nie prowadzi do zażegnania zagrożenia, tylko do ponownego go wywołania. 

To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje).

Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje.

Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up