Jump to content

Zauroczenie


Zaczarowana03

Recommended Posts

Zaczarowana03

Cześć mam 18 lat i spotkała mnie pewna historia z którą chciałbym się podzielić i może uzyskać od kogoś jakaś radę.  Kilka miesięcy temu zapisałam się na kurs prawa jazdy, ale nigdy w życiu bym się nie spodziewał że idąc na pierwsze jazdy zakocham się w chłopaku. Razem z instruktorem czekałam na samochód którym miałam jeździć, a że nasz pojazd się spóźniał przez zatłoczone miasto , musiałam zmienić trasę i uczyłam się jeździć po prostszych drogach. I z perspektywy czasu myślenia o tym , gdyby nie te korki na mieście to nigdy bym go nie spotkała. Instruktor w samochodzie powiedział mi że odwiezie mnie pewien chłopak, bardzo miło o nim opowiadał i dało się wyczuć że jest naprawdę bardzo w porządku, ale ja dalej nie wiedziałam kim on jest i nie miałam pojęcia o co chodzi. Okazało się że ja będę go odwoziła. Wsiadł do samochodu uśmiechnął się powiedział cześć , na pierwszy rzut oka spodobał mi się z wyglądu, ale tylko tyle nic więcej nie pomyślałam. Później w samochodzie rozmawialiśmy, nie odzywałam się dużo bo skupiałam się na drodze ale było bardzo miło i tak naturalnie. Instruktor można powiedzieć trochę mnie chwalił przed nim a trochę było to dla żartów. Przepadałam dopiero gdy po wyjściu z samochodu popatrzył na mnie uśmiechnal się i przystanął na chwilę. To było jak w zwolnionym tempie. We mnie od razu coś pękło , moje serduszko zatrzepotało, nie miałam pojęcia co się dzieje , pierwszy raz coś takiego przeżyłam i doznałam. Myślałam o nim długo , ale wiedziałam że nigdy go nie spotkam. Przez przypadek trochę się o nim dowiedziałam, instalacji sam mi mówił , a jak się dowiedziałam że pytał o mnie to długo się zastanawiałam dlaczego , co we mnie takiego zapamiętał. Mógł zapytać o moją koleżankę z którą także wjechał ale nie zapytał. Miałam mętlik w głowie. Bardzo mocno mnie trzymało , zaprosiłam do do znajomych i zaakceptował, bardzo długo wahałam się ale myślę sobie przecież niczego się nie domyśli, każdego można zaprosić i powiedział instruktorowi że go zaprosiłam i jakby rozmawiał o mnie z nim na swoich jazdach. Później koleżanka widziała go w mieści się którym chodzę do szkoły. Ciągle dowiadywałam się o nim jakiś informacji prze totalny przypadek bo sama nie mialam śmiałości pytać. I tak przez 4 miesiące, teraz trochę mi lepiej bo nie widzę go i wiem ze juz nigdy nie spotkam , ale wydawał się taki naturalny , miły i normalny w swoim zachowaniu. Nie przez przypadek zwróciłam na niego uwagę. Czasami myślę że może on też o mnie myśli. Ale to są raczej złudne nadzieję. Nigdy go nie spotkam chociaż mieszka nie tak daleko mnie , kilka miejscowości za mną.  Czy ktoś mi powie co o tym myśli i doradzi coś, żebym się zastanowiła i przemyślała kolejny raz to wszystko? Dziękuję.

Link to comment

Czemu nie kujesz / kułaś żelaza póki gorące? Jak sama napisałaś mieszka względnie blisko Ciebie, masz go w znajomych na FB, między Wami jest / była chemia... co Ci szkodzi nawet po tych czterech miesiącach przynajmniej do niego napisać i niezobowiązująco zagadać? Samo nic się nie zrobi, a właściwie można powiedzieć już wystarczająco dużo zrobiło się samo - teraz pora wykazać [większą] inicjatywę. Moim zdaniem wciąż coś może z tego wyjść :wink2:

Link to comment

Tak jak przedmówczyni napisała, warto zainicjować kontakt :) Być może coś więcej z tego będzie. Może też nic z tego nie wyjść. Nie spróbujesz, nie przekonasz się :)

Link to comment
Zaczarowana03

Czyli nawet jak minęło trochę czasu i widzieliśmy się tylko raz i niezobowiązująco zapytam, nawet czy zdał to prawko, to myślicie że to będzie naturalne i w porządku. Bo nie chce żeby mnie wziął za jakąś nachalną. A z drugiej strony bardzo chciałabym mieć z nim kontakt ale cholernie boje się napisać. Boje się tego ze może nic nie odpisać, albo przyjemnie zaskoczyć i odpisze i pogadamy normalnie. Jak napisałyście/ pisałeś dopóki nie spróbuję nie przekonam się i ten argument bardzo mnie przekonuje.

Link to comment
6 godzin temu, Zaczarowana03 napisał:

Czyli nawet jak minęło trochę czasu i widzieliśmy się tylko raz i niezobowiązująco zapytam, nawet czy zdał to prawko, to myślicie że to będzie naturalne i w porządku.

Myślę, że tak biorąc pod uwagę wszystko to, co o nim napisałaś [choćby fakt, że pytał o Ciebie po Waszym spotkaniu] :wink2:

6 godzin temu, Zaczarowana03 napisał:

Jak napisałyście/ pisałeś dopóki nie spróbuję nie przekonam się i ten argument bardzo mnie przekonuje.

+1

Link to comment
Zaczarowana03
O 13.10.2021 at 14:59, Kerosine napisał:

Myślę, że tak biorąc pod uwagę wszystko to, co o nim napisałaś [choćby fakt, że pytał o Ciebie po Waszym spotkaniu] :wink2:

+1

Napisałam do niego , czuję się świetnie po tylu miesiącach opierania się i zastanawiania wreszcie to zrobiłam. Poczułam ulgę , a z rozmowy wynika że jest bardzo w porządku, z poczuciem humoru. Jestem tylko ciekawa czy sam do mnie napisze.

Link to comment

Zobaczymy :) Trzymam kciuki, daj znać jak dalej się sprawy potoczą. Świetnie, że w końcu się przełamałaś oraz przejęłaś stery swojego umysłu, nie pozwalając dłużej ukrytym w nim lękom i wątpliwościom wpływać na Twoje decyzje.

Link to comment
Zaczarowana03
12 godzin temu, Kerosine napisał:

Zobaczymy :) Trzymam kciuki, daj znać jak dalej się sprawy potoczą. Świetnie, że w końcu się przełamałaś oraz przejęłaś stery swojego umysłu, nie pozwalając dłużej ukrytym w nim lękom i wątpliwościom wpływać na Twoje decyzje.

Ja też się z tego bardzo cieszę , że w końcu się przełamałam. Chociaż nie robię sobie nadziei że do mnie napisze, to i tak niczego nie żałuję, bo było warto zrobić ten pierwszy krok. Mam już doświadczenie na przyszłość.

Link to comment
Zaczarowana03

Miałam dać znać jak potoczy się dalej moja historia. Tak więc napisałam do tego chłopaka był bardzo miły w rozmowie, taki normalny , ja to tak odebrałam, natomiast moje przyjaciółki stwierdziły że jego żarty były trochę dziwne i nie spodobały im się. Myślalam że napisze ale nie napisał widocznie nie interesuje go co u mnie i nie był we mnie zauroczony tak jak ja w nim.

No ale mimo wszystko jestem z siebie zadowolona ze przełamałam się i zrobiłam ten pierwszy krok. To musiało nastąpić bo wyleczyłam się z miłości do niego , już nawet o nim nie myślę , mam czysty umysł i czuję się świetnie. Bardzo długo to w sobie nosiłam a teraz jest mi o wiele lżej. Może kiedyś się spotkamy kto wie , ale mam nadzieję że już za niedługo ktoś pojawi się w moim życiu kto mnie pokocha a ja jego. Dziękuję za komentarze i pomoc nawet nie wiecie ile dzięki tej stronie zawdzięczam i dzięki osobom które odpisały na mój problem, Jesteście Cudowni!

Link to comment
  • 3 weeks later...
Zaczarowana03

Minęło trochę czasu, a ja stwierdziłam że odwiedzę tę stronkę. Jutro mam egzamin na prawo jazdy, jeszcze się nie stresuje ,ale na pewno stresuj będzie. To już trzeci raz więc mam nadzieję że się uda i jestem pozytywnie nastawiona. Ostatnio miałam jazdy i instruktor tak przez przypadek powiedział mi że ten Damian co ja go odwoziłam stale się o mnie pyta. Ja wgl w szoku byłam bo od tego czasu wgl o nim nie myślałam i teraz też nie myślę. Są rzeczy ważne i ważniejsze. No ale trochę wydaje mi się to dziwne , bo skoro pyta instruktora jak go spotyka , chyba mieszkają blisko siebie , to czemu nie napisze do mnie , nie wiem przykładowo co u ciebie zdalaś czy jakoś tak.

 

Może się wstydzi albo , tak poprostu , ale no zaskoczyło mnie to. Dajcie znać co myślicie. I trzymajcie kciuksy żeby jutro wszystko dobrze  się potoczyło i żebym szczęśliwa wyszła z egzaminu. Pozdrawiam wszystkich

Link to comment

Tak sobie czytam to i czytam od początku mając wrażenie że coś za szybko dałaś na nim kreskę a ostatni wpis jest tylko potwierdzeniem tego. 

O 21.10.2021 at 21:14, Zaczarowana03 napisał:

Miałam dać znać jak potoczy się dalej moja historia. Tak więc napisałam do tego chłopaka był bardzo miły w rozmowie, taki normalny , ja to tak odebrałam, natomiast moje przyjaciółki stwierdziły że jego żarty były trochę dziwne i nie spodobały im się. Myślalam że napisze ale nie napisał widocznie nie interesuje go co u mnie i nie był we mnie zauroczony tak jak ja w nim.

No ale mimo wszystko jestem z siebie zadowolona ze przełamałam się i zrobiłam ten pierwszy krok. To musiało nastąpić bo wyleczyłam się z miłości do niego , już nawet o nim nie myślę , mam czysty umysł i czuję się świetnie. Bardzo długo to w sobie nosiłam a teraz jest mi o wiele lżej. Może kiedyś się spotkamy kto wie , ale mam nadzieję że już za niedługo ktoś pojawi się w moim życiu kto mnie pokocha a ja jego. Dziękuję za komentarze i pomoc nawet nie wiecie ile dzięki tej stronie zawdzięczam i dzięki osobom które odpisały na mój problem, Jesteście Cudowni!

Zależy jakie to były żarty. Trzeba też pamiętać że stety lub niestety każdy ma inny humor i trzeba go dostosowywać. Poza tym jeśli ciebie śmieszyły lub Ci się podobały to twoim koleżankom nie musi. Ujmę to tak że to ty grasz tutaj główną role nie one. Jedyne co one mogą zrobić to doradzić albo wyrazić swoją opinię ale to nie oznacza że będzie ona dobra. 

Sprawa pisania do kogoś lub nie pisania to zawsze mam wrażenie temat bardzo trudny oraz bardzo indywidualny. Ktoś nie pisze bardzo długo to pewnie się znudził albo ma kogoś albo jest zajęty i odwrotnie. Różne myśli latają przez głowę najczęściej te najgłupsze żeby nakręcać siebie i serce potem sobie psuć humor a w końcu jak ten ktoś napisze to w sumie masz wyrzuty sumienia albo jesteś zła albo jeszcze coś innego. Ja bym kogoś nie oceniał z tego jak często pisze do kogoś. Takie relacje najlepiej oceniać po dłuższym czasie obserwacji. Pół roku, rok, dwa i wtedy co nieco dojść do wniosków ale na pewno nie angażować się 100% myślami w daną osobę bo było zwolnienie tempa. Fakt to jest bodziec który co nieco nam mówi ale nie mówi o tym drugim co miał ten człowiek. Niemniej z dystansem do tego podejść akurat do tego tematu. Choć wiem że dzisiejsze życie jest bardzo szybkie a ludzie potrafią być niecierpliwi zwłaszcza w takich kwestiach co jest też sukcesem różnych memów z tym związanych. 

19 godzin temu, Zaczarowana03 napisał:

Minęło trochę czasu, a ja stwierdziłam że odwiedzę tę stronkę. Jutro mam egzamin na prawo jazdy, jeszcze się nie stresuje ,ale na pewno stresuj będzie. To już trzeci raz więc mam nadzieję że się uda i jestem pozytywnie nastawiona. Ostatnio miałam jazdy i instruktor tak przez przypadek powiedział mi że ten Damian co ja go odwoziłam stale się o mnie pyta. Ja wgl w szoku byłam bo od tego czasu wgl o nim nie myślałam i teraz też nie myślę. Są rzeczy ważne i ważniejsze. No ale trochę wydaje mi się to dziwne , bo skoro pyta instruktora jak go spotyka , chyba mieszkają blisko siebie , to czemu nie napisze do mnie , nie wiem przykładowo co u ciebie zdalaś czy jakoś tak.

 

Może się wstydzi albo , tak poprostu , ale no zaskoczyło mnie to. Dajcie znać co myślicie. I trzymajcie kciuksy żeby jutro wszystko dobrze  się potoczyło i żebym szczęśliwa wyszła z egzaminu. Pozdrawiam wszystkich

No właśnie i znowu jest ta kwestia pisania. Co prawda brak odzewu od drugiej strony po dłuższym czasie = brakiem zainteresowania poniekąd. To jest najczęstsza diagnoza i w wielu przypadkach trafna tak nigdy nie wiesz z jakim typem człowieka masz do czynienia i nie wiesz czy on na przykład tego nie lubi. Ja na przykład nie lubię zbytnio rozmawiać przez telefon i zdecydowanie wolę spotkanie face2face ale czasem trzeba i przez telefon pogadać bo nie ma innego wyjścia. Niemniej są takie sytuacje jak te tutaj gdzie niby chłopak nie wykazuje zainteresowania a i tak go wykazuje tylko innymi drogami. Co jest wieloznaczne. Tak jak napisałaś może się wstydzić może mieć inne zajęcia albo zależy mu na tylko tym by wiedzieć co u ciebie albo jeszcze coś innego. Tego nie wiesz ja też nie i nikt nie wie. Co prawda napisałaś do niego wyciągnęłaś rękę ale ja bym napisał nie z zamiarem pogadania przez telefon czy sms tylko spotkania się. To by Ci dało więcej informacji. 

 

O 13.10.2021 at 08:17, Zaczarowana03 napisał:

i widzieliśmy się tylko raz

Widzieliście się. Nie do końca wiem czy to było spotkanie zamierzone czy przypadkowe i chwilowe. Nie mniej takie spotkanie na godzinkę dwie zależy od czasu mogłoby Ci więcej powiedzieć a nawet pogłębić relację albo ją sobie w głowie poukładać. Wiadomo przyszedł jakiś typ już Ci psuje w głowie że może to nie być zakończone oraz żeby się przełamać jeszcze raz ale... Cóż... To on akurat zaczął i nadal jakoś to podtrzymuje. Ja bym na twoim miejscu napisał jeszcze raz do tego chłopaka i zapytał czy nie chciałby się spotkać czy wyjść na spacer skoro mieszkacie względnie niedaleko. A i jeśli będziesz miała obawę w stylu że napiszesz do niego a on nie odpisze albo co gorsza odmówi lub nie będzie miał czasu i przez to wyjdziesz na "kretynkę" (wybacz za te określenie ale tylko wyjaśniam wszystko co możliwe) to tak nie będzie. Dlaczego? Bo za zapytanie nie skażą Cię ani ten chłopak Cię nie wyśmieje. Więc zgorszona nie będziesz się czuć. 
Jeszcze tylko wrócę do kwestii jazd twoich z nim uśmiechów rozmów itd. Są takie typy facetów gdzie w towarzystwie większym niż 2 osoby czują się swobodniej niż w towarzystwie we dwoje. Zwłaszcza w towarzystwie płci pięknej która jest taka niebezpieczna jak bomba (w sumie to jest bomba nie ma co ukrywać ale taka pozytywna) że trzeba niczym saper do tego podchodzić. Więc najzwyczajniej w świecie mimo że może być w teorii pewny siebie tak w środku krępuje się? 

Tak więc... To od ciebie zależy co zrobisz. Możesz nic nie robić i jak to ja lubię mówić czekać aż facet przyjdzie pod drzwi i zapuka to może coś z tego wyjdzie ale równie dobrze możesz się tego nie doczekać co też będzie jakimś tam rozwiązaniem. Albo znów wyciągnąć dłoń metaforycznie i upewnić się czy to co tam zaszło miało jakiekolwiek podstawy by się wydarzyło (slow motion) czy może zwykłe tematyczne zauroczenie. Robiąc to dla siebie zyskujesz jakiś tam pewien stopień doświadczenia wyciągając wnioski które możesz potem wdrożyć. Życie jest pełne doświadczeń i ich źródeł. 

PS:

19 godzin temu, Zaczarowana03 napisał:

I trzymajcie kciuksy żeby jutro wszystko dobrze  się potoczyło i żebym szczęśliwa wyszła z egzaminu.

Powodzonka! 

Link to comment
kasia_demańska

@Zaczarowana03, poczytaj, co napisał @acoo123, bo mądrze facet prawi :msn-wink: W relacjach damsko-męskich nigdy nie należy ulegać pozorom, jako że w tej delikatnej sferze, zwłaszcza na początku, obie strony zakładają rozmaite maski i nierzadko zachowują się paradoksalnie (odwrotnie do tego, co w rzeczywistością czują). 

Dodam, że zauroczenia mają to do siebie, iż są dość ulotne i albo szybko przeradzają się w coś więcej, albo samoistnie wygasają. Jednak zawsze kiedy mocno „iskrzy”, dla spokoju sumienia warto spróbować nawiązać z taką osobą bliższy kontakt (docelowo osobisty), bo tylko bliższe poznanie jej pozwoli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w ogóle warto angażować się w dalszą znajomość. Często jedno czy dwa dłuższe spotkania pozwalają ostatecznie i bez żalu odczarować się z takiej fascynacji, dzięki czemu nie pielęgnujemy w sobie niepotrzebnych złudzeń i nie dręczy nas później pytanie „a co by było gdyby...?”.

Powodzenia na egzaminie :thumbsup:

Link to comment
Zaczarowana03

Dziękuję za to co napisaliście, na pewno przemyśle to. 

Ps: Egzamin udało się zdać ;)

O 9.11.2021 at 13:58, acoo123 napisał:

Tak sobie czytam to i czytam od początku mając wrażenie że coś za szybko dałaś na nim kreskę a ostatni wpis jest tylko potwierdzeniem tego. 

Zależy jakie to były żarty. Trzeba też pamiętać że stety lub niestety każdy ma inny humor i trzeba go dostosowywać. Poza tym jeśli ciebie śmieszyły lub Ci się podobały to twoim koleżankom nie musi. Ujmę to tak że to ty grasz tutaj główną role nie one. Jedyne co one mogą zrobić to doradzić albo wyrazić swoją opinię ale to nie oznacza że będzie ona dobra. 

Sprawa pisania do kogoś lub nie pisania to zawsze mam wrażenie temat bardzo trudny oraz bardzo indywidualny. Ktoś nie pisze bardzo długo to pewnie się znudził albo ma kogoś albo jest zajęty i odwrotnie. Różne myśli latają przez głowę najczęściej te najgłupsze żeby nakręcać siebie i serce potem sobie psuć humor a w końcu jak ten ktoś napisze to w sumie masz wyrzuty sumienia albo jesteś zła albo jeszcze coś innego. Ja bym kogoś nie oceniał z tego jak często pisze do kogoś. Takie relacje najlepiej oceniać po dłuższym czasie obserwacji. Pół roku, rok, dwa i wtedy co nieco dojść do wniosków ale na pewno nie angażować się 100% myślami w daną osobę bo było zwolnienie tempa. Fakt to jest bodziec który co nieco nam mówi ale nie mówi o tym drugim co miał ten człowiek. Niemniej z dystansem do tego podejść akurat do tego tematu. Choć wiem że dzisiejsze życie jest bardzo szybkie a ludzie potrafią być niecierpliwi zwłaszcza w takich kwestiach co jest też sukcesem różnych memów z tym związanych. 

No właśnie i znowu jest ta kwestia pisania. Co prawda brak odzewu od drugiej strony po dłuższym czasie = brakiem zainteresowania poniekąd. To jest najczęstsza diagnoza i w wielu przypadkach trafna tak nigdy nie wiesz z jakim typem człowieka masz do czynienia i nie wiesz czy on na przykład tego nie lubi. Ja na przykład nie lubię zbytnio rozmawiać przez telefon i zdecydowanie wolę spotkanie face2face ale czasem trzeba i przez telefon pogadać bo nie ma innego wyjścia. Niemniej są takie sytuacje jak te tutaj gdzie niby chłopak nie wykazuje zainteresowania a i tak go wykazuje tylko innymi drogami. Co jest wieloznaczne. Tak jak napisałaś może się wstydzić może mieć inne zajęcia albo zależy mu na tylko tym by wiedzieć co u ciebie albo jeszcze coś innego. Tego nie wiesz ja też nie i nikt nie wie. Co prawda napisałaś do niego wyciągnęłaś rękę ale ja bym napisał nie z zamiarem pogadania przez telefon czy sms tylko spotkania się. To by Ci dało więcej informacji. 

 

Widzieliście się. Nie do końca wiem czy to było spotkanie zamierzone czy przypadkowe i chwilowe. Nie mniej takie spotkanie na godzinkę dwie zależy od czasu mogłoby Ci więcej powiedzieć a nawet pogłębić relację albo ją sobie w głowie poukładać. Wiadomo przyszedł jakiś typ już Ci psuje w głowie że może to nie być zakończone oraz żeby się przełamać jeszcze raz ale... Cóż... To on akurat zaczął i nadal jakoś to podtrzymuje. Ja bym na twoim miejscu napisał jeszcze raz do tego chłopaka i zapytał czy nie chciałby się spotkać czy wyjść na spacer skoro mieszkacie względnie niedaleko. A i jeśli będziesz miała obawę w stylu że napiszesz do niego a on nie odpisze albo co gorsza odmówi lub nie będzie miał czasu i przez to wyjdziesz na "kretynkę" (wybacz za te określenie ale tylko wyjaśniam wszystko co możliwe) to tak nie będzie. Dlaczego? Bo za zapytanie nie skażą Cię ani ten chłopak Cię nie wyśmieje. Więc zgorszona nie będziesz się czuć. 
Jeszcze tylko wrócę do kwestii jazd twoich z nim uśmiechów rozmów itd. Są takie typy facetów gdzie w towarzystwie większym niż 2 osoby czują się swobodniej niż w towarzystwie we dwoje. Zwłaszcza w towarzystwie płci pięknej która jest taka niebezpieczna jak bomba (w sumie to jest bomba nie ma co ukrywać ale taka pozytywna) że trzeba niczym saper do tego podchodzić. Więc najzwyczajniej w świecie mimo że może być w teorii pewny siebie tak w środku krępuje się? 

Tak więc... To od ciebie zależy co zrobisz. Możesz nic nie robić i jak to ja lubię mówić czekać aż facet przyjdzie pod drzwi i zapuka to może coś z tego wyjdzie ale równie dobrze możesz się tego nie doczekać co też będzie jakimś tam rozwiązaniem. Albo znów wyciągnąć dłoń metaforycznie i upewnić się czy to co tam zaszło miało jakiekolwiek podstawy by się wydarzyło (slow motion) czy może zwykłe tematyczne zauroczenie. Robiąc to dla siebie zyskujesz jakiś tam pewien stopień doświadczenia wyciągając wnioski które możesz potem wdrożyć. Życie jest pełne doświadczeń i ich źródeł. 

PS:

Powodzonka! 

Dziękuję na pewno skorzystam z Twoich rad i przemyśle to. Dzięki za tak wyczerpującą odpowiedź. 

Egzamin udało się zdać ;)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • kasia_demańska
      Na sałatkę grecką 
    • kasia_demańska
      To ja dzisiaj   Ale na szczęście...
    • acoo123
      @kasia_demańska @Gloria
    • acoo123
      Nie bo nieważne jak mocny jesteś zniszczy Cię to psychicznie. Dlatego nie można mówić na prawo i lewo swoich trosk zmartwień problemów (poważnych) osobom niesprawdzonym czyli nie zaufanym. Tylko tym zaufanym. Jak nie masz takiej to z czasem przyjdzie tylko musisz mieć oczy otwarte bo może to być osoba która z pozoru na 1 rzut oka CI się nie spodoba a to może być jedyna osoba która będzie w stanie Ci pomóc duchowo czy dobrym słowem. Odcięcie się emocjonalne od ludzi nie ma żadnego znaczenia w kontekście marzeń. No chyba że chodzi Ci o rangę w korpo i pod kimś kopiesz dołki no to jednak nie możesz mieć tak emocji. Znaczy możesz ale to nie robot dla ciebie w takim razie. Ale tak jak koleżanka napisała wyżej o jakie marzenia niematerialne Ci chodzi. Bo jeśli o założenie rodziny posiadanie przyjaciela czy coś w tym stylu w trybie on daje Ci całego siebie a ty go trzymasz bo chcesz tzn popularnie "związek z rozsądku" albo "znajomość" bo przynosi korzyści. To z góry mówię zrób przysługę dla tej osoby i po prostu zerwij kontakt. Zaufanie w życiu to jak powietrze woda słońce i noc. Wszystkiego tego potrzebujesz. A jak chcesz iść tą drogą to z czasem zrozumiesz dlaczego to była zła decyzja 
    • acoo123
      Jedno miałbym. Czy by mnie wzięli na wyprawę a potem odwieźli bo na piechotę trochę daleko mimo wszystko 
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      acoo123
      acoo123
      2
    2. 2
      Ballantin3s
      Ballantin3s
      1
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Reniak
    Reniak
    23 posts
    Uszanka
    Uszanka
    22 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    acoo123
    acoo123
    5 posts
    Ballantin3s
    Ballantin3s
    3 posts
    LE0N
    LE0N
    2 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    2 posts
    Baby_
    Baby_
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    49 posts
    yiliyane
    yiliyane
    26 posts
    Reniak
    Reniak
    23 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    645 posts
    yiliyane
    yiliyane
    561 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    251 posts
×
×
  • Create New...