Jump to content

Higiena cyfrowa


Kerosine

Recommended Posts

Kerosine

Prawie każdy z nas spędza przed monitorem komputera / nad ekranem smartfona tudzież tabletu wiele godzin, co by nie powiedzieć - większą część doby. Stałe zalogowanie w wielu miejscach Sieci i ustawiczne połączenie z naszymi współpracownikami, znajomymi i rodziną stało się standardem naszych czasów - podobnie jak zanurzenie w nieustającym przepływie danych. Jak odnajdujecie się w takiej bądź co bądź nowej i stanowiącej wyzwanie dla umysłu homo sapiens sytuacji? Odbieracie ją pozytywnie i połączeni bez przerwy ze wszystkimi oraz zanurzeni w niekończącym się strumieniu informacji czujecie się jak ryba w wodzie czy bardziej jednak dotyka Was zmęczenie ciągłym byciem connected i nadmiarem bodźców? Jak ważne jest dla Was robienie sobie przerw od wirtualnego świata i w jakim wymiarze staracie się wcielać je w życie [innymi słowy, na ile są to udane próby i na jak długo potraficie wylogować się do "realnego" życia]? Co jeszcze robicie, aby zachować przynajmniej jako-taki balans między obiema rzeczywistościami?

Zapraszam do wypowiedzi, temat jest oczywiście bardzo szeroki i przedstawione pytania pokrywają tylko jego część - zachęcam zatem również do dzielenia się pobocznymi refleksjami.

Link to comment
yiliyane
O 6.10.2021 at 15:13, Kerosine napisał:

Jak odnajdujecie się w takiej bądź co bądź nowej i stanowiącej wyzwanie dla umysłu homo sapiens sytuacji? Odbieracie ją pozytywnie i połączeni bez przerwy ze wszystkimi oraz zanurzeni w niekończącym się strumieniu informacji czujecie się jak ryba w wodzie czy bardziej jednak dotyka Was zmęczenie ciągłym byciem connected i nadmiarem bodźców?

Mnie, jako posiadaczce analitycznego umysłu, nadmiar danych nie przeszkadza. Zawsze gorszy jest niedobór niż nadmiar danych. Mój umysł jakoś w naturalny sposób oddziela to, co go interesuje, od tego co jest mu zupełnie niepotrzebne i robi to niejako bez większego wysiłku czy nawet świadomości z mojej strony. Przy czym być może jest mi nieco łatwiej, z racji tego, że u mnie "połączeni ze wszystkimi" ogranicza się do trzech osób z najbliższej rodziny. Gdzieś tam czasem w tle przewijają się sprawy związane z uczelnią, ale w moim przypadku nie jest tak, że jestem zewsząd bombardowana powiadomieniami od ludzi. To ja decyduję kiedy wchodzę do internetu i kiedy z niego wychodzę, a jak mnie nie ma, to mnie nie ma - i co mi zrobią? :) 

O 6.10.2021 at 15:13, Kerosine napisał:

Jak ważne jest dla Was robienie sobie przerw od wirtualnego świata i w jakim wymiarze staracie się wcielać je w życie [innymi słowy, na ile są to udane próby i na jak długo potraficie wylogować się do "realnego" życia]?

Dla mnie to żaden problem - szczególnie w okresie wakacyjnym, kiedy nie potrzebuję internetu w sprawach związanych z nauką. Mimo że moje życie nie obfituje w nie wiadomo jak zajmujące wydarzenia, potrafię zorganizować sobie zajęcie poza internetem. I nie sprawia mi to trudności czy dyskomfortu.

O 6.10.2021 at 15:13, Kerosine napisał:

Co jeszcze robicie, aby zachować przynajmniej jako-taki balans między obiema rzeczywistościami?

Przede wszystkim oddzielam grubą kreską świat internetowy i rzeczywisty. Nie zapraszam ludzi ze świata rzeczywistego, by zapoznawali się z moją działalnością internetową ani nie zapraszam ludzi z internetu do pojawienia się w moim życiu realnym. Dzięki temu, że te światy się nie przenikają, nie tylko dbam o swój komfort, bezpieczeństwo i prywatność, ale także łatwiej mi uniknąć uzależnienia od internetu. Drugą istotną rzeczą, która pozwala nabrać dystansu do internetu, jest zbytnie nieangażowanie się emocjonalne w to, co dzieje się w sieci. Jeżeli przywiązujesz się do człowieka po drugiej stronie ekranu, jeżeli zbierasz polubienia pod swoimi wypowiedziami, jeżeli zbierasz obserwatorów, jeżeli z pasją uczestniczysz w dyskusjach czy robisz cokolwiek podobnego, angażujesz się emocjonalnie w swoją działalność internetową. A człowiek zaangażowany emocjonalnie szybko odkrywa, że nie jest w stanie żyć bez tego, do czego się przywiązał. Ja w ten sposób nie postępuję i dlatego nie mam problemu z brakiem dostępu do internetu czy z celową rezygnacją z korzystania z sieci. I jakkolwiek jestem w stanie powiedzieć, że np. lubię to forum i lubię się tu udzielać, tak nie mam problemu z tym, że internet przesłania mi świat rzeczywisty.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • acoo123
    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Jestem za feminizmem w początkowej wersji, czyli tej dążącej do równouprawnienia. Kobiety powinny być tak samo traktowane w świetle prawa jak mężczyźni, powinny jak oni mieć dostęp do edukacji i swobodnego wyboru zawodu, a także do płacy adekwatnej do stanowiska i obowiązków, a nie uzależnionej od płci.
    • yiliyane
      Rzadko kiedy za gwałt są takie wysokie wyroki. Nawet jeżeli jest to gwałt na osobie nieletniej. Różnice między wysokością wyroków w przypadku gwałtu mężczyzny na kobiecie a kobiety na mężczyźnie mogą być spowodowane następującymi czynnikami: dorosłemu mężczyźnie łatwiej obronić się przed niechcianym kontaktem seksualnym niż kobiecie z racji siły i szybkości - przy założeniu, że mężczyzna nie jest niepełnosprawny, nie został odurzony ani nie szantażowano go/nie grożono mu w żaden sposób w trakcie obdukcji łatwiej jest znaleźć dowody na gwałt na organach płciowych żeńskich niż męskich (czy w ogóle na męskich organach płciowych widać dowód gwałtu? zakładając, że kobieta w celu zgwałcenia posłużyła się jedynie własnymi organami płciowymi, a nie jakimiś dodatkowymi urządzeniami) konsekwencje gwałtu w przypadku mężczyzn są mniejsze niż w przypadku kobiet - przyjmujemy, że konsekwencje psychiczne są takie same (nie wiem czy tak jest, nie znam badań, ale załóżmy w ten sposób), ryzyko zakażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową również, ale mężczyznom nie grozi ciąża przyjęto społecznie, że kobieta nie może zgwałcić mężczyzny* * - nie twierdzę, że to prawda czy że tak powinno być, taki jest jedynie pogląd większości społeczeństw Dla przytoczonego przez Ciebie przykładu warto zwrócić uwagę na pewną rzecz - prawnie to nie był gwałt, tylko tzw. inna czynność seksualna (za co są przewidziane mniejsze kary - w przeciwieństwie do kary za gwałt, czyli niechciany stosunek płciowy). Wpływ na wysokość wyroku mogła mieć też reakcja mężczyzny na zachowanie kobiety. Jeżeli "nie" nie poskutkowało, czy mężczyzna próbował się bronić? Czy gdyby próbował, czy byłby w stanie uniknąć niechcianego kontaktu seksualnego a może nie dałby rady? Wyobraźmy sobie dwie sytuacje. Kobieta chce relacji intymnej, mężczyzna nie. Przypadek 1: rozwścieczona kobieta uderza mężczyznę w głowę, w wyniku czego traci on przytomność. Kobieta gwałci nieprzytomnego mężczyznę. Przypadek 2: mężczyzna mówi "nie", ale gdy kobieta przystępuje do działania, nie broni się, nie opiera się w żaden sposób ani nie protestuje. Po zakończonym działaniu mężczyzna stwierdza, że jednak nie chciał tego stosunku i podaje kobietę do sądu. Kara w przypadku 1 powinna być dużo wyższa niż w przypadku 2. Być może to, o czym piszesz, to był przypadek 2, stąd niska kara. Nie twierdzę, że kobieta zachowała się prawidłowo - "nie" oznacza "nie", ale mężczyzna nie wykorzystał wszelkich środków, by uniknąć kontaktu seksualnego. A ponieważ sąd nie wie jak było naprawdę - czy mężczyzna chciał tego kontaktu, czy nie chciał, nie może zasądzić wyższej kary jedynie na podstawie słów oskarżyciela, musi się opierać na dowodach. Zbyt ogólny ten przykład. I brakuje konkretnych statystyk, które mogłyby poprzeć Twoje słowa. Osobiście nie wydaje mi się, żeby sądy w tym przypadku faworyzowały kobiety. Równouprawnienie to, jak napisał @Celt, równość wobec prawa. W prawie nie ma nigdzie zapisu, że dla kobiet kary za przestępstwa są niższe niż dla mężczyzn czy że w przypadku sporów cywilnych faworyzowane mają być kobiety. Co może być problemem, to to jakie statystycznie są wydawane wyroki, gdy oskarżona jest kobieta, a gdy mężczyzna. Wszystkie jednak te wyroki mieszczą się w wyznaczonych prawnie widełkach czasowych. Co można zrobić, to edukować społeczeństwo. Te zmiany już zachodzą, choć często zachodzą zbyt wolno, ale już teraz coraz częściej zdarza się, że opieka nad dzieckiem jest przyznawana ojcu czy że kobieta jest karana za gwałt.
    • Kerosine
      Życie to tylko most pomiędzy tym a tamtym światem. Głupcem jest ten, kto buduje na moście. – osobiście wolę porównanie do "dom[k]u z papieru [a wręcz z papierowych kart]", ale... Jesus, you're so goddamn right.
    • Zaczarowana03
      Miałam dać znać jak potoczy się dalej moja historia. Tak więc napisałam do tego chłopaka był bardzo miły w rozmowie, taki normalny , ja to tak odebrałam, natomiast moje przyjaciółki stwierdziły że jego żarty były trochę dziwne i nie spodobały im się. Myślalam że napisze ale nie napisał widocznie nie interesuje go co u mnie i nie był we mnie zauroczony tak jak ja w nim. No ale mimo wszystko jestem z siebie zadowolona ze przełamałam się i zrobiłam ten pierwszy krok. To musiało nastąpić bo wyleczyłam się z miłości do niego , już nawet o nim nie myślę , mam czysty umysł i czuję się świetnie. Bardzo długo to w sobie nosiłam a teraz jest mi o wiele lżej. Może kiedyś się spotkamy kto wie , ale mam nadzieję że już za niedługo ktoś pojawi się w moim życiu kto mnie pokocha a ja jego. Dziękuję za komentarze i pomoc nawet nie wiecie ile dzięki tej stronie zawdzięczam i dzięki osobom które odpisały na mój problem, Jesteście Cudowni!
    • Kerosine
      Akurat to pisałam bardziej w kontekście ogólnym, niekoniecznie stricte ubraniowym [dyskutowana opcja w tym drugim przypadku chyba zresztą nawet nie istnieje lub jest ekstremalnie rzadka]. W gruncie rzeczy cały swój poprzedni post napisałam właśnie w takim kontekście, dopiero w ostatniej chwili reflektując się i dodając wzmiankę o ciuchach plus size Ja ze swoimi specyficznymi wymaganiami / preferencjami odnośnie ubrań nie mogłabym chyba funkcjonować [na przynajmniej jako-tako zadowalającym poziomie] bez Internetu, tylko tam jestem w stanie dostać jedyne spodnie, jakie uznaję 
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Zaczarowana03
      Zaczarowana03
      3
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    beata111
    beata111
    3 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    2 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Tomek353
    Tomek353
    1 post
    miodzia1207
    miodzia1207
    1 post
    Zaczarowana03
    Zaczarowana03
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    76 posts
    Kerosine
    Kerosine
    69 posts
    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    753 posts
    yiliyane
    yiliyane
    679 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    502 posts
×
×
  • Create New...