Jump to content

Żywność typu light


Kerosine

Recommended Posts

Kerosine

Temat prawdopodobnie nie będzie cieszył się większą popularnością, bo chyba tylko ja [?] mam tutaj "małą" obsesję na punkcie diety, ale co tam :happy:

Stosujecie produkty typu "zero" lub o ograniczonej w porównaniu z wersją oryginalną zawartości tłuszczu lub cukru? Jeśli tak - które konkretnie, jak często i z jakich powodów [chęć zdobycia / zachowania wymarzonej figury, względy zdrowotne]? Jeśli nie - co sprawia, że wolicie nadal słodzić herbatę białym cukrem zamiast słodzikiem? :D Macie przynajmniej jako-taką świadomość dietetyczną i zdajecie sobie sprawę, że jogurt beztłuszczowy będzie miał ze sporym prawdopodobieństwem podwyższoną zawartość cukru / substancji poprawiających strukturę i smak [choć to akurat się chyba w ostatnich czasach dość mocno zmienia albo nawet już zmieniło], zaś sam tłuszcz jest niezbędny dla wchłaniania pewnych witamin? Uważacie, że dostępność - przyzwoitej, atrakcyjnej - żywności typu light jest zadowalająca zwłaszcza jeśli chodzi o rynek stacjonarny [dla mnie jej świat otworzył się w pełni dopiero po zapoznaniu z ofertą m. in. Guiltfree]? Co z walorami smakowymi np. czekolady o obniżonej kaloryczności - jesteście w stanie wyczuć różnicę [jeśli zaś tak, czy ma ona dla Was znaczenie]?

Na zakończenie oczywiście arcyważne pytanie o Wasze osobiste hity i kity z tej kategorii :wink2:

Link to post
yiliyane
O 29.04.2021 at 16:01, Kerosine napisał:

Stosujecie produkty typu "zero" lub o ograniczonej w porównaniu z wersją oryginalną zawartości tłuszczu lub cukru? Jeśli tak - które konkretnie, jak często i z jakich powodów [chęć zdobycia / zachowania wymarzonej figury, względy zdrowotne]?

Nie stosuję. Produkty "light" to taka sama chemia jak produkty bez tej etykiety. Mogą mieć mniej tłuszczu/cukru, ale nadal są w nich stosowane konserwanty, poprawiacze smaku itp. Tak naprawdę, żeby jeść zdrowo, albo trzeba być rolnikiem, albo mieć zaprzyjaźnionego rolnika, który nie stosuje chemii przy uprawie roślin, nie faszeruje zwierząt hormonami ani innymi świństwami i który przy przygotowywaniu produktu nie dodaje do niego żadnych ulepszaczy. Jedzenie produkowane masowo nigdy nie będzie zdrowe, bo otrzymanie zdrowego produktu wymaga i więcej czasu (a czas to pieniądz), i większych nakładów pieniężnych na naturalne, dobrej jakości nawozy/pożywienie dla zwierząt. Jeżeli firma chce być konkurencyjna, nie może sobie na to pozwolić. Inna sprawa, że produkty bez ulepszaczy szybko by się psuły, a to z kolei powodowałoby niezadowolenie klientów i w efekcie wybór konkurencji, która może nie oferuje zdrowego jedzenia, ale za to takie, które może przetrwać kilka tygodni, a nawet dłużej. Tak więc produkty "light" to kiepski interes. Jest to bardziej chwyt marketingowy niż faktyczny sposób na zdrowe odżywianie.

O 29.04.2021 at 16:01, Kerosine napisał:

Jeśli nie - co sprawia, że wolicie nadal słodzić herbatę białym cukrem zamiast słodzikiem? :D 

Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby zamiana cukru na słodzik miała jakiś wielkie znaczenie dla zdrowia/sylwetki. (Poza osobami, które mają problem z poziomem cukru, ale to już inna sprawa.) Liczy się całokształt i odżywiania, i aktywności fizycznej, żeby mówić o wpływie na zdrowie/sylwetkę. Samo to, że zamieni się cukier na słodzik nic nie da.

O 29.04.2021 at 16:01, Kerosine napisał:

Macie przynajmniej jako-taką świadomość dietetyczną i zdajecie sobie sprawę, że jogurt beztłuszczowy będzie miał ze sporym prawdopodobieństwem podwyższoną zawartość cukru / substancji poprawiających strukturę i smak [choć to akurat się chyba w ostatnich czasach dość mocno zmienia albo nawet już zmieniło], zaś sam tłuszcz jest niezbędny dla wchłaniania pewnych witamin?

Nie wiedziałam o tym konkretnym przykładzie, ale, tak na logikę, zawsze musi być coś za coś. Dlatego, jak mówiłam, produkty "light" wcale nie są takie zdrowe jak by się mogło wydawać. Po prostu się dobrze sprzedają, odkąd jest moda na zdrowe odżywianie i szczupłą sylwetkę.

O 29.04.2021 at 16:01, Kerosine napisał:

Uważacie, że dostępność - przyzwoitej, atrakcyjnej - żywności typu light jest zadowalająca zwłaszcza jeśli chodzi o rynek stacjonarny [dla mnie jej świat otworzył się w pełni dopiero po zapoznaniu z ofertą m. in. Guiltfree]?

Kompletnie się tym nie interesuję, więc nie wiem. Zakupy spożywcze to nie moja działka; zresztą i tak odkąd jest pandemia, to nawet gdybym chciała, nie mogłabym iść do sklepu :rolleyes:

O 29.04.2021 at 16:01, Kerosine napisał:

Co z walorami smakowymi np. czekolady o obniżonej kaloryczności - jesteście w stanie wyczuć różnicę [jeśli zaś tak, czy ma ona dla Was znaczenie]?

Próbowałam kiedyś czekolady bez cukru, ohyda :zygi: Kubeczków smakowych tak łatwo się nie oszuka :D 

Link to post
Kerosine
O 30.04.2021 at 17:13, yiliyane napisał:

Produkty "light" to taka sama chemia jak produkty bez tej etykiety. Mogą mieć mniej tłuszczu/cukru, ale nadal są w nich stosowane konserwanty, poprawiacze smaku itp.

Nie do końca się zgodzę. Obecnie istnieje całkiem szeroki i sukcesywnie powiększający się wybór produktów zarówno tradycyjnych, jak i light o tzw. czystym składzie - inna sprawa, że są one zwykle niestety zauważalnie droższe i nie zawsze łatwe do wypatrzenia na sklepowych półkach / w mniejszym stopniu reklamowane [faktycznie mają też często stosownie krótsze terminy przydatności do spożycia].

O 30.04.2021 at 17:13, yiliyane napisał:

Tak naprawdę, żeby jeść zdrowo, albo trzeba być rolnikiem, albo mieć zaprzyjaźnionego rolnika, który nie stosuje chemii przy uprawie roślin, nie faszeruje zwierząt hormonami ani innymi świństwami i który przy przygotowywaniu produktu nie dodaje do niego żadnych ulepszaczy. Jedzenie produkowane masowo nigdy nie będzie zdrowe, bo otrzymanie zdrowego produktu wymaga i więcej czasu (a czas to pieniądz), i większych nakładów pieniężnych na naturalne, dobrej jakości nawozy/pożywienie dla zwierząt. Jeżeli firma chce być konkurencyjna, nie może sobie na to pozwolić. Inna sprawa, że produkty bez ulepszaczy szybko by się psuły, a to z kolei powodowałoby niezadowolenie klientów i w efekcie wybór konkurencji, która może nie oferuje zdrowego jedzenia, ale za to takie, które może przetrwać kilka tygodni, a nawet dłużej. Tak więc produkty "light" to kiepski interes. Jest to bardziej chwyt marketingowy niż faktyczny sposób na zdrowe odżywianie.

Oczywiście jest w tym dużo racji, moim zdaniem jednak chemia w żywności jest trochę [bardzo] demonizowana. Pożywienie wbrew pozorom również musi spełniać określone normy jakościowe [choć z pewnością nie aż tak wyśrubowane jak np. leki], a ludzki organizm charakteryzuje się całkiem sporą zdolnością do adaptacji. Nie każdy produkt nawet ze średniej / niskiej półki cenowej ma również na opakowaniu całą litanię składu ani nie wszystkie substancje dodawane do żywności są "bleh" czy ewidentnie zbędne. Kwestia tego, który segment sklepowego asortymentu stanowi tak właściwie pokarm dla mas jest również - pomijając przypadki skrajne - dyskusyjna.

Pogrubiony fragment zdania powinien według mnie brzmieć "Jedzenie produkowane masowo nigdy nie będzie równie zdrowe" - natomiast wciąż może mieć i w wielu przypadkach po prostu ma dużą wartość odżywczą.

O 30.04.2021 at 17:13, yiliyane napisał:

Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby zamiana cukru na słodzik miała jakiś wielkie znaczenie dla zdrowia/sylwetki. (Poza osobami, które mają problem z poziomem cukru, ale to już inna sprawa.) Liczy się całokształt i odżywiania, i aktywności fizycznej, żeby mówić o wpływie na zdrowie/sylwetkę. Samo to, że zamieni się cukier na słodzik nic nie da.

To będzie prawdopodobnie zależeć w głównej mierze od danej osoby i tego jak wiele cukru stosuje na co dzień w kuchni, generalnie jednak dla powolnej i można by rzec następującej wręcz mimochodem utraty masy ciała wcale nie jest konieczny duży deficyt kaloryczny [wystarczy już 100-300 kcal na minusie] - takowy zaś jak najbardziej można osiągnąć wyłącznie poprzez zastąpienie cukru słodzikami lub napojami w wersji "zero".

O 30.04.2021 at 17:13, yiliyane napisał:

Dlatego, jak mówiłam, produkty "light" wcale nie są takie zdrowe jak by się mogło wydawać. Po prostu się dobrze sprzedają, odkąd jest moda na zdrowe odżywianie i szczupłą sylwetkę.

Z pewnością właśnie głównie jej zawdzięczają swoją popularność, uważam jednak, że świadomie wybierane jak najbardziej mogą być pomocne zarówno w zdrowym odżywianiu, jak i redukcji. Analiza składu produktu jest tutaj kluczowa, no i oczywiście stosowanie go w rozsądnych ilościach.

O 30.04.2021 at 17:13, yiliyane napisał:

Próbowałam kiedyś czekolady bez cukru, ohyda :zygi: Kubeczków smakowych tak łatwo się nie oszuka :D

Mogę spytać o nazwę / markę tegoż produktu i datę konsumpcji? Jeśli było to dość dawno temu wiele mogło się od tamtego czasu zmienić :D

Link to post
yiliyane
5 minut temu, Kerosine napisał:

Mogę spytać o nazwę / markę tegoż produktu i datę konsumpcji? Jeśli było to dość dawno temu wiele mogło się od tamtego czasu zmienić :D

To było jakoś tak ze 6 lat temu. Marki nie pamiętam, ale to musiało być coś łatwo dostępnego w najpopularniejszych marketach, bo tam moja mama robi zakupy ;) 

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      The Bad Batch - S01E01-E02.
    • Kerosine
    • yiliyane
      Zależy co przez to rozumiesz. Hobby są różne i na ten moment trudno mi wyobrazić sobie jakieś, które można by nazwać oryginalnym czy dziwnym. Nie wliczam w to oczywiście "hobby" przekraczających granice dobrego smaku czy polegających na krzywdzeniu kogokolwiek, bo tu rzeczywiście można by mieć szerokie pole do popisu. Hobby jak hobby. Póki jest przyzwoite i nikogo nie krzywdzi, póty niech każdy się poświęca temu, co lubi. Mogę nie podzielać cudzej pasji, ale to nie oznacza, że skreślam kogoś z tego powodu.
    • yiliyane
      Myślę, że w powiedzeniu "nigdy nie mów nigdy" coś jest. Wielu ludzi wystarczy przekupić, jeśli poda się odpowiednio wysoką cenę, a każdego, bez wyjątku, da się złamać. Jedyne co nas ratuje, to to, że większość z nas nie była i nigdy nie będzie w sytuacji, w której usłyszą odpowiednio wysoką cenę lub w której zostaną poddani odpowiednio dużemu naciskowi, który by ich złamał. Ale warto mieć świadomość, że w pewnych wysoce nieprawdopodobnych, bardzo trudnych sytuacjach, naszymi zasadami moralnymi można zasadniczo podetrzeć sobie pewną część ciała  Osobiście też się zarzekam, że wielu rzeczy nigdy nie zrobię - i zapewne tak będzie - ale mam gdzieś tę świadomość z tyłu głowy, że nawet najsilniejszą wolę można złamać. A jeżeli chodzi o totalne błahostki, to co do zarzekania się, że nigdy się czegoś nie zrobi, to nie traktuję tego jak wiążącej przysięgi. Chociaż w większości przypadków, jeśli powiem "nie, nigdy tego nie zrobię", to zazwyczaj właśnie tak jest. Ale to z zupełnie innego powodu - ja się po prostu nie zmieniam. I te same opinie co miałam na jakiś temat x lat temu, mam nadal i będę mieć za kolejne x lat. Tak to już u mnie jest.
    • yiliyane
      Zabronione powinno być raczej bycie pijanym* w przestrzeni publicznej (a w sumie, najlepiej to w ogóle, nie tylko w miejscach publicznych), a nie samo wypicie np. puszki piwa na świeżym powietrzu. Swoją drogą, gdyby był faktyczny zakaz picia w miejscu publicznym, restauracje, puby i bary nie mogłyby oferować alkoholu - w końcu to też jest miejsce publiczne. * przyjęłabym tu jako kryterium więcej niż 0,5 promila we krwi
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    15 posts
    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    Wulf
    Wulf
    3 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    całuśna
    całuśna
    1 post
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    35 posts
    yiliyane
    yiliyane
    26 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    993 posts
    yiliyane
    yiliyane
    830 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    734 posts
×
×
  • Create New...