Jump to content

Ciąża czy tylko powrót choroby


mandarynki

Recommended Posts

mandarynki

Panikuję przez to bardzo i prosiłabym o potwierdzenie kogoś kto myśli bardziej chłodno teraz niż ja. Otóż w Sylwestra spałam u mojego chłopaka i nieco poniosły nas emocje i parę razy otarł się nagi o okolice moich pośladków i górnych ud, dosłownie chwilkę, jest pewny że nie wydostał się preejakulat a tym bardziej nie sperma, był zupełnie suchy. Ani na jego ciele ani na lozku czy pościeli nie było żadnej jego wydzieliny. Ja byłam w bieliźnie cały czas. Był to przełom dni niepłodnych i płodnych, okresy mam dosyć regularne teraz powinien się pojawić za 10/9 dni. Mimo tego obawiam się że mogło dojść do zapłodnienia, 3 i 4 stycznia w dni płodne miałam wydzielinę z pochwy zabarwiona delikatnie na brązowo, nie było to typowe plamienie. Bardzo silnie reaguje na sytuację na stresowe i to obajwia się u mnie właśnie bólami brzucha, mdłościami- nie pojawiają się rano przed jedzeniem czy tuż po nim, zawrotami głowy i uczuciem gorąca, poceniem się. Istnieje też duże prawdopodobieństwo że to nawrót helicobactera z którym zmagałam się już dwa razy- ostatnio 3 lata temu. Boli mnie podbrzusze, jelita, żołądek po ok 30 min od zjedzenia, mdli mnie czasem, mam uczucie pełności. Objawy te są mi doskonale znane, jak pisałam wyżej to byłby trzeci raz, kiedy helicobacter dałby o sobie znać. Samo to bardzo mnie stresuje bo poprzednio naprawdę ciężko było mi wrócić do zdrowia i zacząć jeść. Wiem jak to nieracjonalnie brzmi i staram się myśleć że to nie może być ciąża bo plemniki nie fruwają i że to prawdopodobnie kolejne przebudzenie się bakterii w moim brzuchu plus stres związany z tym oraz innymi sytuacjami w moim życiu. Cały czas z tyłu głowy jednak obawiam się że to ciąża, aczkolwiek tydzień to chyba zbyt wcześnie na takie objawy, zwłaszcza że moje bóle zaczęły się niemal od razu po Nowym Roku. Mój chłopak bardzo mnie wspiera, jest pewny że to nie jest ciąża, tak samo jak moja przyjaciółka której opowiedziałam całą sytuację jednak z tyłu głowy cały czas mam natrętne myśli o ciąży. Natręctwo myśli to także problem z którym się zmagam i nasilają one moje objawy takie jak mdłości czy ból brzucha.

Link to comment
Shady-Lane90

1. Wykonaj za jakiś czas test ciążowy, jeżeli nie dostaniesz miesiączki.

2. Zgłoś się do lekarza ze swoimi objawami.

3. Nikt z nas tutaj nie jest lekarzem.

4. Nie ma za co.

;)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Cwaniaczek
    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...