Jump to content

Związek z kobietą z dzieckiem


Mcsente

Recommended Posts

michaelowax3

Ja bez pitolenia - bo wszystko co mądre zostało już powiedziane. 

A jak się przepraszam pakowałeś z związek z kobietą to ślepy był, że ma już dziecko? I wiadomo z czym się to wiąże? 

A potem jedynie żale. Jak nie akceptujesz jej dziecka to spadaj z jej życia. Tak będzie lepiej dla niej. 

Link to post
Martusiaaaaaa92
9 minut temu, michaelowax3 napisał:

Tak będzie lepiej dla niej. 

Żeby tylko dla niej. Dla dziecka też, że względów oczywistych. Ale i dla @Mcsente, bo nie będzie rozgoryczony tkwieniem w związku, w którym będzie musiał liczyć się z dzieckiem partnerki i jego ojcem.

Link to post

Słuchaj. Musisz z nią porozmawiać na poważnie. Wywal to z siebie. możesz nawet zrobić awanturę, choć na początek najlepiej pogadaj na spokojnie. Jeżeli jej na Tobie zależy to na pewno uwzględni to, co jej powiesz. Jeśli nie- no to przykro mi, ale uwolnij się od niej. Taki toksyczny związek tylko Cię zniszczy, zniechęci. Jeśli chodzi o dziecko- zależy ile ma lat. Ale jedno jest pewne. Dziecko powinno być na równi z Tobą. To Ty tutaj na co dzień pełnisz rolę ojca. Nie tatusiek, który zjawia się ni z gruszki ni z pietruszki i miesza w związku no i w relacjach z dzieckiem. Kobieta Cię traktuje jak pompę pieniędzy? Coś tu nie halo. Że się tak wyrażę- wytknij to. Dziadkom również Partner to nie pompa, która daje kasę, tylko PARTNER- czyli osoba, która uczestniczy w życiu, pomaga, wspiera, JEST RÓWNA DRUGIEJ STRONIE. No sorry bardzo ale coś jest nie tak. Jest zgrzyt już na pierwszy rzut oka. Kobieta zachwyca się, że ojciec rzekomo się zmienił? No ciekawe dlaczego do niego nie wróci. Skąd ta wiara, że jest zmiana? Dziadkowie się za bardzo wtrącają? NO sorki, ale córka jest już dorosła i decyduje sama o sobie i swoim życiu, no i o życiu dziecka też. Jeśli nic się nie poprawi po rozmowie to po prostu zerwij, uwolnij się. Szkoda Twoich nerwów. Powodzenia :) 

Link to post
Shady-Lane90
2 minuty temu, całuśna napisał:

Dziecko powinno być na równi z Tobą.

Zapędziłaś się i to bardzo. Dziecko jest dla rodzica zawsze na pierwszym miejscu. Zarówno dla partnerów, którzy są w związku formalnym, jak i nieformalnym. Także w aspekcie prawnym dobro dziecka jest najważniejsze. Tak więc - Twoje rozumowanie jest naprawdę bardzo płytkie i nie na miejscu. 

 

Link to post
Martusiaaaaaa92
28 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

Zapędziłaś się i to bardzo. Dziecko jest dla rodzica zawsze na pierwszym miejscu. Zarówno dla partnerów, którzy są w związku formalnym, jak i nieformalnym. Także w aspekcie prawnym dobro dziecka jest najważniejsze. Tak więc - Twoje rozumowanie jest naprawdę bardzo płytkie i nie na miejscu. 

 

Zgadzam się w 100% z Shady. GDYBYM musiała wybierać między dobrem dzieci a swoim i partnera, wybrałabym dobro dziecka.

Mam to szczęście, że nie muszę wybierać, bo mój chłopak synka traktuje na równi z naszą biologiczną córeczką, obydwoje to są jego dzieci. Biologicznie i w papierach tylko córeczka, ale liczy się miłość, a nie geny i papiery. Z moją córką nie jest aż tak blisko, bo nie mieszka ona z nami, ale w 100% akceptuje moją więź z nią, moje kontakty z jej ojcem i nigdy nie dał mi odczuć, że muszę wybierać. Mam to szczęście, że u mnie w rodzinie wszystko to da się pogodzić bez szkody dla kogokolwiek.

U Was brakuje odpowiedniego podejścia i stąd takie trudne wybory musicie podejmować.

Link to post

Eh, miałem siedzieć cicho w tym temacie, ale co tam, pewnie znowu szanowne Panie będą pisać, że nie mam racji :D 

Mnie się podoba wiele zagadnień wskazanych przez @całuśna

Ja oczywiście nie twierdzę, że ma być na równi z dzieckiem, ale proporcja sto do zera to chyba nie do końca ok.

Godzinę temu, całuśna napisał:

To Ty tutaj na co dzień pełnisz rolę ojca. Nie tatusiek, który zjawia się ni z gruszki ni z pietruszki i miesza w związku

Dokładnie tak.

Godzinę temu, całuśna napisał:

Kobieta Cię traktuje jak pompę pieniędzy? Coś tu nie halo.

Drugie słuszne spostrzeżenie. Na to zresztą wskazywałem.

Godzinę temu, całuśna napisał:

Kobieta zachwyca się, że ojciec rzekomo się zmienił? No ciekawe dlaczego do niego nie wróci.

No właśnie, skoro jest zmiana i jej się to podoba, czemu z nim nie jest? Przecież dziecko lepiej, aby było z biologicznym ojcem. I tu są trzy warianty albo się nie zmienił, więc skąd zachwyt u kobiety albo się zmienił, ale kobieta mu nie odpowiada, więc coś tu może być jednak nie tak albo chodzi o kasę, której ma mniej od piszącego ten wątek. Nie wiem który wariant ma miejsce, ale drugi i trzeci wygląda dość słabo. Pierwszy zresztą też.

Żeby nie było wątpliwości: ja nie mówię, że dziecko nie powinno być na pierwszym miejscu (co jest zresztą głównym motywem piszących tu Pań, a ja akurat zwracam uwagę na sprawy inne), ja tylko mówię, iż partner nie powinien być sprowadzany do roli niemego bankomatu.

I już siedzę cicho ;) 

Link to post
Shady-Lane90
7 minut temu, Markiz napisał:

Ja oczywiście nie twierdzę, że ma być na równi z dzieckiem, ale proporcja sto do zera to chyba nie do końca ok.

Ale właśnie szanowna Pani całuśna postawiła sprawę jasno, że partner i dziecko mają być dla niej na równi. To tak nie działa. Kochający rodzic stawia swoje potomstwo ponad partnera. Choćby ten partner był drugim po Bogu. :) Reszta argumentów - choćby trafnych - mało nas interesuje, gdyż takie rażące podejście do sprawy przyćmiło wszystko. Poza tym - autor postu pisał, że chadza razem z partnerką na zakupy itp. Nie jest więc tak, że to on sponsoruje zupełnie wszystko w tym związku. Co do wychowania dziecka i wtrącania się przez dziadków. Wybaczcie, ale ten związek trwa 8 miesięcy. Dziadkowie są dziadkami od urodzenia dziecka. To logiczne, że chcą dla wnuka jak najlepiej. Oczywiście zgadzam się, że autor postu powinien porozmawiać z partnerką o tym, co mu się nie podoba. Ale ABSOLUTNIE NIE MA PRAWA WYMAGAĆ, ABY KOBIETA STAWIAŁA GO NA RÓWNI Z DZIECKIEM, albo co gorsza ponad nim. 

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • michaelowax3
  • Najnowsze posty

    • Martusiaaaaaa92
      Nie stopi się?
    • yiliyane
      Zrobione: link. Odpowiedz w temacie założonym nie dawniej niż dwa lata temu.
    • yiliyane
      Gdyby Konfederacja wygrała wojnę, niewolnictwo w USA utrzymałoby się dłużej. Ile? Nie sądzę, żeby więcej niż 20-30 lat. Stany Zjednoczone nie były pierwszym krajem, które zniosły niewolnictwo. Pierwsze zakazy handlu niewolnikami zaczęły pojawiać się już pod koniec XVIII wieku, a w pierwszej połowie XIX wieku niewolnictwo zostało całkowicie zakazane w koloniach brytyjskich i francuskich. Zwycięscy Konfederaci przeciągnęliby legalność niewolnictwa w Stanach, ale nie na tyle, by naszło ono na XX wiek. Przemiany społeczne zaczęły się dokonywać dużo wcześniej i nawet zwycięstwo w wojnie nie pozwoliłoby Konfederatom na przeciąganie starego stylu życia w nieskończoność - tym bardziej, że inne państwa zaczęłyby na USA naciskać w tej kwestii. Co by się w takim razie zmieniło, gdyby Konfederacja zwyciężyła i niewolnictwo utrzymało się dłużej? Na pewno byłyby obecnie większe napięcia społeczne na linii ludność biała-ludność czarna. Jeżeli dochodzi do brutalnych protestów Afroamerykanów powodowanych przez niewolnictwo, które zakończyło się 156 lat temu - co oznacza, że od ostatniego niewolnika minęło sześć pokoleń - to wyobraźmy sobie co by było, gdyby niewolnictwo zakończyło się później. Wówczas obecnie jeszcze żyliby ludzie, którzy znaliby ludzi - własnych dziadków - którzy byli niewolnikami. Pamięć o minionych dniach byłaby znacznie żywsza, zatem niepokoje społeczne byłby większe niż obecnie.
    • Aśika
      Spadł śnieg! Udało mi się pójść na spacer w wirujących płatkach śniegu, a nawet ulepić mini bałwana.
    • Aśika
      Smętnie. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Myślę, że ten podcast też Cię zainteresuje.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
       
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak poniedziałkowo, choć podobno czwartek
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      KARATE PUMO LEPSZE NIŻ SUMO!!
      STRASZLIWE CIOSY, ŁAMIĄ SIĘ NOSY!!
      · 3 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      michaelowax3
      michaelowax3
      4
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      4
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      3
    4. 4
      Kerosine
      Kerosine
      3
    5. 5
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      2
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    14 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    8 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    7 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    6 posts
    Highline
    Highline
    6 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    5 posts
    Vertigos
    Vertigos
    5 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    120 posts
    Kerosine
    Kerosine
    102 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    78 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1049 posts
    yiliyane
    yiliyane
    920 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    844 posts
×
×
  • Create New...