bolek12

Brak chęci kontynuacji związku przez kobietę i zerwanie - co robić dalej?

Recommended Posts

Ja: 26 lat

Ona: 34 lata

Sytuacja wygląda tak, że kobieta twierdzi iż jest mało uczuć (sex, pocałunki) w naszym związku i nie chce tego ciągnąć dalej, a mi na niej zależy bardzo i ją kocham. Powiedziałem, że się to zmieni tylko musi dać nam jeszcze jedna szanse. Ona mówiła mi też, że coś czuję i kocha, ale te kocha stwierdziła, że za szybko mówiła, ale na obecną chwile nie widzi tego na dłuższą metę. Wiek jej nie przeszkadza w związku, znamy się 4 miesiące. Mieszkamy od siebie 300 km, ale to jej nie przeszkadza, bo bywałem u niej co kilka dni. Jakiś tydzień temu jak byliśmy na imprezie to zapytała czy jestem prawiczkiem, że się nie bzykamy tylko ona zaczyna wszystko. To ja pijany bezmyślnie powiedziałem, ze tak, a tak nie jest. A nie powiem jej teraz, że nie jestem, bo dziwnie to będzie wyglądało. Po rozmowie ostatecznej gdy już się rozchodziliśmy to się przytuliliśmy na koniec i oczywiście kilka razy pocałowaliśmy więc czuje coś do mnie, bo tak by tego nie zrobiła. Nie wiem co mam robić... Poradźcie mi coś.

Zastanawiam się czy do niej nie jechać, bo wiem jak pracuje i poczekać przed domem. Czy to będzie dobre rozwiązanie?

Edited by Kerosine
Sprecyzowanie nazwy tematu

Share this post


Link to post

W tej konfiguracji jest ogromna różnica tzw. dojrzałości emocjonalnej między Wami. To po pierwsze, a po drugie, znowu w tej konfigurcji różnica oczekiwań od siebie i życia pomiędzy facetem 20+ a kobietą 30+ jest po prostu gigantyczna z czego jak sądzę zupełnie nie zdajesz sobie sprawy.  Oprócz tego kobieta w tym wieku ma bardzo silne libido i wynikające stąd oczekiwania, których ie jesteś w stanie spełnić, co potwierdza fakt o którym piszesz, że kobieta twierdzi, iż za mało seksu (uczuciami bym tego nie nazwał). Ja wiem, że nadzieja umiera ostatnia, ale taką relację po prostu słabo widzę i szansa aby się utrzymała jest mizerna z czego zresztą ta kobieta doskonale zdaje sobie sprawę. Tak na chłodno i z boku oceniając, po prostu bym odpuścił trakując to jako kolejne doświadczenie życiowe.

Pomysł z jechaniem do niej jest delikatnie niefortunny. Z zasady kobiety nie cenią narzucających się facetów, zresztą odwrotnie też. Pewnie i tak pojedziesz, bo często w takich sytuacjach włączają się emocje, a wyłącza mózg, ale wtedy przekonasz się, że miałem rację mówiąc, że to zły pomysł.

Share this post


Link to post

No dobra, to w ramach naświetlania sposobu myślenia kobiet, jeszcze jedna uwaga.

Otóż generalnie kobiety lubią widzieć w oczach facetów to, że im się podobają, lubią kiedy ktoś zabiega o ich względy. I w przeciwieństwie do facetów dla których zainteresowanie ma ścisły związek z oczekiwaniami, tu nie musi występować jakikolwiek związek i oczekiwanie. Inaczej mówiąc, lasce sprawia przyjemność, że ktoś się stara, ale ani jej w głowie, że tego kogoś chciałaby mieć za faceta.

Z tego co poprzednio napisałem, jeśli facet kobiecie nadskakuje, to w 99% przypadków spowoduje spadek zainteresowania kobiety (nie mówię tu o wyjątku od tej reguły, kiedy kobieta w facecie jest zakochana). Czyli jeśli wbrew rozsądkowi, wbrew logice, wbrew sensowi chcesz w niej wywołać jakieś śladowe zainteresowanie (na większe bym nie liczył), to zadzwoń z krótkim komunikatem, że nie przyjedziesz bo już masz inne plany i zakończ rozmowę. Nie ma siły, żeby się wtedy nie zaczęła zastanawiać co się dzieje ;)

Ale generalnie zamiast gierek radzę jednak trzeźwe i racjonalne myślenie i odpuszczenie tematu.

 

 

Share this post


Link to post
22 minut temu, Markiz napisał:

No dobra, to w ramach naświetlania sposobu myślenia kobiet, jeszcze jedna uwaga.

Och, co by zatroskane męskie dusze na tym forum zrobiły bez @Markiza! Naszego speca od kobiecej natury i ich zagmatwanych umysłów. :lol:

No offence. Mówię tak pół żartem, pół serio bo jak czytam Twoje posty wydaje mi się, że mój umysł prawie zupełnie się nie wpisuje w kobiece standardy i owych nie mam pojęcia... więc dobrze, że Ty jako takie (chyba) masz i się starasz je w przystępny sposób wytłumaczyć.

A w temacie.

11 godzin temu, bolek12 napisał:

Po rozmowie ostatecznej gdy już się rozchodziliśmy to się przytuliliśmy na koniec i oczywiście kilka razy pocałowaliśmy więc czuje coś do mnie, bo tak by tego nie zrobiła

Faktycznie niektóre osoby zdobywają się na takie gesty jeżeli darzą kogoś uczuciem, jednak nie wszystkie jako takie potrzebują w ogóle, a dla innych nie musi być to nawet uczucie romantyczne a jedynie sympatia i lubienie drugiej osoby. Chociaż w tym przypadku Ty ją znasz, my nie, więc Ty możesz jedynie określić do której z tych grup ona należy. Jeżeli po tym czasie znajomości jesteś w stanie określić na pewno.

To jest jedna rzecz nad którą powinieneś się zastanowić. Druga nad którą może również... to sprawa seksu. Chociaż dla mnie jasne nie jest czy owy jest czy go nie ma. Bo piszesz, że jego zbyt mała ilość jest dla niej problemem a potem, to

11 godzin temu, bolek12 napisał:

zapytała czy jestem prawiczkiem, że się nie bzykamy tylko ona zaczyna wszystko. To ja pijany bezmyślnie powiedziałem, ze tak, a tak nie jest. A nie powiem jej teraz, że nie jestem, bo dziwnie to będzie wyglądało.

z czego by wynikało, że go w ogóle między Waszą dwójką jeszcze nie było. Więc, jeśli mogę się spytać, jak to w końcu jest? Jest go za mało czy go zupełnie nie ma?

Bo jeśli go nie ma i Panna Cię właściwie chcę rzucić po krótkim stażu bo jeszcze nie zaliczyła, to trochę słabo i nie ma co o taką zabiegać... 

Share this post


Link to post

Może lepszym rozwiązaniem będzie wysłanie jej kwiatów, a potem pojechanie by spróbować porozmawiać? Aktualnie nie jesteśmy w związku.

Share this post


Link to post
2 godziny temu, WszyscyZginiemy napisał:

No offence. Mówię tak pół żartem, pół serio bo jak czytam Twoje posty wydaje mi się, że mój umysł prawie zupełnie się nie wpisuje w kobiece standardy i owych nie mam pojęcia...

:D

Zawsze służę wytłumaczeniem co myśli kobieta albo przynajmniej co ja sądzę, że ona myśli ;)

A tak poważniej, to wiele z zachowań jest typowych, tu chyba przyznasz mi rację. Typowych oznacza, że występując u wielu nie musi być w każdym przypadku oczywiście.

 

57 minut temu, bolek12 napisał:

Może lepszym rozwiązaniem będzie wysłanie jej kwiatów, a potem pojechanie by spróbować porozmawiać?

Eh, niektórzy muszą się potknąć o krawężnik i nabić siniaka, żeby zauważyć jego istnienie.

@WszyscyZginiemy

Powiedz proszę jako kobieta, nie wnikając w jakieś szczególne przypadki, tylko bardzo ogólnie: jeśli jakaś kobieta nie wykazuje szczegółnej atencji w kierunku faceta, a z racji na taką różnicę wieku traktuje go jednak z góry, to jeśli facet jej nadskakuje, to w jej oczach jego atrakcyjność rośnie czy maleje?

 

Share this post


Link to post
10 godzin temu, Markiz napisał:

Eh, niektórzy muszą się potknąć o krawężnik i nabić siniaka, żeby zauważyć jego istnienie.

To jest zły pomysł żeby pojechać i pokazać jej, że mi naprawdę zależy?

Share this post


Link to post
10 godzin temu, Markiz napisał:

A tak poważniej, to wiele z zachowań jest typowych, tu chyba przyznasz mi rację. Typowych oznacza, że występując u wielu nie musi być w każdym przypadku oczywiście.

Oczywiście z tym nie ma się, co spierać. W końcu tak tworzą się zarówno normy jak i stereotypy.

10 godzin temu, Markiz napisał:

jeśli jakaś kobieta nie wykazuje szczegółnej atencji w kierunku faceta, a z racji na taką różnicę wieku traktuje go jednak z góry, to jeśli facet jej nadskakuje, to w jej oczach jego atrakcyjność rośnie czy maleje?

Tu nawet nie mówiłabym o atrakcyjności, czy ta maleje czy jednak nie. W takiej sytuacji problemem może być to, że jak mówisz, że nie już jako dojrzała kobieta, zrywacie albo ona zrywa z Tobą

11 godzin temu, bolek12 napisał:

Aktualnie nie jesteśmy w związku.

jak dobrze rozumiem, to faktycznie masz na myśli nie. Jestem jeszcze przed trzydziestką, więc ekspertką w tych sprawach ale mam wrażenie, że w takim wieku raczej się nie zrywa i nie schodzi, jak to często robią nastolatki. Dla większości dorosłych, dojrzałych osób zerwanie jest czymś definitywnym.

Dlatego

31 minut temu, bolek12 napisał:

To jest zły pomysł żeby pojechać i pokazać jej, że mi naprawdę zależy?

może to być nie najlepszy pomysł. Jak Ci zależy i "chcesz się brzytwy chwytać" zadzwoń, bądź napisz, czy byście mogli się spotkać pogadać. Jak/jeśli dostaniesz zielone światło, spotkajcie się na jakąś kawę, jak chcesz przynieś jej kwiaty, powiedz, że Ci zależy na niej i na tym związku ale jeśli ona nie chce tego tak jak Ty rozumiesz, szanujesz to i nie będziesz więcej naciskał.

Bez żadnych gierek, zastanawiania się jak wyjdziesz w jej oczach, prosto z mostu, szczerze.

Share this post


Link to post

Ja już jej mówiłem co czuję do niej w ostatniej rozmowie jak się rozeszliśmy i tez pytałem czy czuje coś do mnie to odpowiedziała, że coś czuję. Mówiłem jej prosto z mostu, szczerze i nawet widziała, że się mocno wzruszyłem i mówiła, że nie mam płakać. Wątpię, że jak zadzwonię bądź napisze to powie mi, że mam jechać tyle kilometrów specjalnie.

Ostatnio napisałem czy potrzebuje więcej czasu na przemyślenia to odpowiedziała mi, że nie chce mi robić nadziei i nie wie ile potrzebuje czasu. Nie raz odpowiada na wysłanego snapa do niej.

Chciałem dziś w nocy jechać do niej by być rano u niej, bo schodzi z nocki i pokazać jej, że mi naprawdę zależy i ją kocham, ale tez nie wiem jak zareaguję.

 

Share this post


Link to post

@bolek12 Nie wiem czy to wróży coś dobrego dalej skoro już ją okłamujesz a właściwie nie mówisz prawdy. Można pomyśleć, że nic takiego powiedzieć czy że jest się prawiczkiem gdy nim się nie jest ale od małych rzeczy się zaczyna. Po tym co piszesz nie wydaje mi się, że w ogóle jesteś gotowy na jakikolwiek związek bo desperacko wręcz między wierszami wypowiadasz się. Znam to z autopsji więc wiem co piszę. Zrobisz jak uważasz ale najlepiej jakbyś odpuścił. 

Share this post


Link to post
Godzinę temu, bolek12 napisał:

Ostatnio napisałem czy potrzebuje więcej czasu na przemyślenia to odpowiedziała mi, że nie chce mi robić nadziei i nie wie ile potrzebuje czasu.

Jeśli faktycznie myśli o tym czy może się ponownie zejść, to daj się namyślić i nie naciskaj bo wtedy nawet jak się zgodzi to będzie pod "przymusem" a to nie ma sensu, bo coś takiego i tak długo nie przetrwa i nie będzie dobre dla Waszego zdrowia psychicznego. Daj jej czas, nie naciskaj, nie pokazuj na siłę, że Ci zależy bo po tym, co dotychczas powiedziałeś pewnie już to wie, a jak dostaniesz odpowiedź uszanuj ją.

Nie można zmusić(czy też "przekonać") drugiego człowieka do bycia z Tobą w związku, jeśli on tego sam nie chce.

Share this post


Link to post

Na razie pozostaje mi chyba czekać. Widzę martwi się o mnie, że nie śpię to pisze mi to na snapie itd.

Share this post


Link to post
O 15.10.2020 at 08:35, bolek12 napisał:

Wiek jej nie przeszkadza w związku, znamy się 4 miesiące.

Znacie się 4 msce i 4 msce jesteście (a raczej jak z dalszych wypowiedzi wynika: byliście) w związku? Trochę krótko... Nie ma idealnych związków i bardzo rzadko zdarzają się związki, w którym partnerzy mają identyczne oczekiwania wobec relacji. Większość problemów można przepracować w trakcie i dotrzeć do siebie, natomiast są fundamentalne, o których warto rozmawiać, by nie angażować się w związek, w którym będziemy nieszczęśliwi. 

Relacji przede wszystkim nie buduje się na kłamstwie... a może ona wie lub podejrzewa, że ją wtedy okłamałeś bądź przez brak pocałunków czy seksu czuje się dla Ciebie nieatrakcyjna jako kobieta? Jeśli miałeś jakieś obawy co do tej sfery związku, to mogłeś jej o tym powiedzieć. Sam dotyk, pocałunki czy nawet przytulanie się są ważne myślę, że nie tylko dla kobiet. Natomiast Wy jesteście/byliście jeszcze w początkowej fazie związku... więc radziłabym zdroworozsądkowo ocenić jej intencje. Być może w tym wieku chciała szybko "złapać" faceta, by w miarę szybko mieć dzieci? Dla kobiet niestety zegar biologiczny jest dość istotny.. 

O 16.10.2020 at 18:20, bolek12 napisał:

Chciałem dziś w nocy jechać do niej by być rano u niej, bo schodzi z nocki i pokazać jej, że mi naprawdę zależy i ją kocham, ale tez nie wiem jak zareaguję.

Wobec części kobiet mogłoby się to sprawdzić. Jednakże spróbuj się wyłączyć na jakiś czas. Przeanalizuj sobie wszystko na spokojnie, istnieje bowiem subtelna różnica między staraniem się, a desperacją. Zdesperowanych mężczyzn większość kobiet nie lubi. Udowodnij, nie tylko jej, ale także sobie, że potrafisz bez niej żyć. Miłość czasami jest silnym narkotykiem, na początku rozstania bywa trudno, niektórzy (w zależności od zaangażowania czy intensywności uczucia) radzą sobie dość szybko, inni nawet kilka lat. 

 

Share this post


Link to post

@mw2 W takim razie mam trochę jeszcze poczekać, bo od zakończenia związku minął tydzień i nie jechać na obecną chwile. Nie piszemy w ogóle prawie ze sobą tylko nie raz skomentuje mojego snapa wysłanego do niej. Miałem w planach wybrać się w przyszłym tygodniu do niej jak będzie miała wolne z kwiatami, ale teraz to już nie wiem. Z jednej strony pojechanie może odebrać jako, iż chce ją odzyskać, a z drugiej strony nie wiadomo.

Share this post


Link to post
2 godziny temu, bolek12 napisał:

Nie piszemy w ogóle prawie ze sobą tylko nie raz skomentuje mojego snapa wysłanego do niej. Miałem w planach wybrać się w przyszłym tygodniu do niej jak będzie miała wolne z kwiatami, ale teraz to już nie wiem. Z jednej strony pojechanie może odebrać jako, iż chce ją odzyskać, a z drugiej strony nie wiadomo.

Radziłabym Ci nie wysyłać snapów. Spróbuj się odciąć całkowicie od niej. Zrób sobie taki challenge i nie kontaktuj się z nią w żaden sposób przez kilka dni. Zobaczysz, czy w trakcie tego okresu napisze do Ciebie, a jeśli napisze, nie bądź na każde zawołanie. To ma na celu sprawdzenie, czy faktycznie tęskni za Tobą i czy jej zależy. Jeśli nie będzie żadnego kontaktu z jej strony, daj sobie spokój, skup się na sobie, a za jakiś czas próbuj na nowo się zakochać.

Share this post


Link to post
10 minut temu, mw2 napisał:

Radziłabym Ci nie wysyłać snapów. Spróbuj się odciąć całkowicie od niej. Zrób sobie taki challenge i nie kontaktuj się z nią w żaden sposób przez kilka dni. Zobaczysz, czy w trakcie tego okresu napisze do Ciebie, a jeśli napisze, nie bądź na każde zawołanie. To ma na celu sprawdzenie, czy faktycznie tęskni za Tobą i czy jej zależy. Jeśli nie będzie żadnego kontaktu z jej strony, daj sobie spokój, skup się na sobie, a za jakiś czas próbuj na nowo się zakochać.

Tak zrobię i nie będę wysyłać żadnych snapów przez kilka dni ani nic i zobaczę jak to będzie wyglądało, ale i tak mam w planach pojechać nawet jak się nie odezwie w przyszłym tygodniu.

 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Filip
    • Shady-Lane90
    • michaelowax3
    • keeoth
    • Markiz
    • dannonka
    • pastelki
    • Martusiaaaaaa92
    • teo611
    • yiliyane
    • WszyscyZginiemy
    • Cwaniaczek
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • michaelowax3
      Wasze osiągnięcia w sporcie ?
      Mam trochę pucharów za pierwsze miejsca w amatorskich maratonach rowerowych. Najwięcej 90 km podczas maratonu przejechane w trzy godziny mniej więcej.
    • Shady-Lane90
      Prawda czy fałsz?
      Prawda. Jestem zimnolubna, toteż w moim pokoju przez cały rok są otwarte oba okna. Problem jest, kiedy na dachu zalega śnieg (mam okna dachowe) - wówczas ciężko je otworzyć. Temperatura, w jakiej czuję się najlepiej, to 16 stopni. Staram się więc właśnie taką utrzymywać we własnym pokoju. Obgryzasz paznokcie.
    • Shady-Lane90
      Gry karciane
      Jestem debilem, jeśli chodzi o gry karciane. Za dzieciaka dużo grałam z wujkiem w "wojnę". I przez wiele lat była to jedyna gra karciana, w jaką potrafiłam grać (poza układaniem pasjansa oczywiście) ;D   Z biegiem lat nauczyłam się także grać w makao. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje zdolności w gry karciane. Chętnie nauczyłabym się jeszcze czegoś, ale myślę, że mogłabym mieć problem z tym, że przegrywam, więc wolę nie ryzykować ;D 
    • Shady-Lane90
      Jaka muzyka teraz u Ciebie leci?
      Nostalgicznie. Kochałam ten numer, kiedy byłam gówniarą. 
    • Shady-Lane90
      Ile macie najbliższych osób?
      Nie prowadzę listy, na którą wpisuję bliskie mi osoby. Jest ich kilka. Oczywiście przede wszystkim są to rodzice. Jeżeli chodzi o bliskich, niespokrewnionych, to myślę, że do grupy takich naprawdę bliskich mi osób zaliczyć mogę około 5.