Jump to content

Dlaczego ludzie zakładają rodzinę?


michaelowax3

Recommended Posts

michaelowax3
Posted

Każdy z Nas ma swoje priorytety. Jedni marzą o wielkiej karierze piosenkarza, inni o karierze sportowca, inni chcą poświęcić się dla ludzkości np. w dziedzinie medycyny. Itp. Itd. 

Jest sobie jeszcze jedna grupa dla której głównym priorytetem jest rodzina. Wtedy często hobby, praca zawodowa bądź inne aktywności schodzą na dalszy plan. 

Ostatnio stojąc w mieście mijała mnie para z dwójką dzieci w wózku. Czy wyglądali na szczęśliwych? Nie. Może byli, nie przeczę. Ale piję do tego, że widzę nieraz podobny obrazek. Rodzice wyglądają jak zmęczeni życiem a przecież bycie rodzicem to taka radość, dar... Znam trochę dziewczyn które mają już dzieci i jak rozmawiamy rzadko kiedy wychodzi na to, że to faktycznie był dobry wybór. 

Czy zakładanie rodziny zrobiło się modne? Dlaczego ludzie tak naprawdę zakładają rodzinę? Gdy wcale tego do końca nie czują. Robią to za szybko zamiast korzystać z życia i z poznawania drugiej osoby i gromadzenia wspomnień. Moim zdaniem nie są gotowi i później odbija się to na dzieciach. Rodzice później oczekują wdzięczności - no ale sory brzdąc się nie prosił by go robili nie będąc na to gotowym :P 

Pewnie wynika to ze swego rodzaju egoizmu - no bo żeby kiedyś nie być samej, żeby miał kto pomagać, żeby przelewać na dziecko swoje niespełnione ambicje... Tak to się toczy. Może trochę pojechałam po bandzie - ale zaznaczę, że wiem że są ludzie którzy naprawdę szczerze chcą mieć dzieci i są na to gotowi i emocjonalnie dojrzali. Ale większość? No właśnie.... 

Jak to jest u Was? Słyszeliście choć raz w swoim życiu, że macie być wdzięczni bo macie gdzie spać i co jeść? Albo inne tego typu. 

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
10 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Czy zakładanie rodziny zrobiło się modne?

Pierwsze słyszę aby zakładanie rodziny było modne, a wręcz przeciwnie - przynajmniej w mojej i troszkę starszej grupie wiekowej... ale ja często jestem do tyłu z modą i tym co modne, więc mój osąd może tu być z goła nietrafiony.

10 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Dlaczego ludzie tak naprawdę zakładają rodzinę? Gdy wcale tego do końca nie czują. Robią to za szybko zamiast korzystać z życia i z poznawania drugiej osoby i gromadzenia wspomnień.

Często bywa tak, że szybkie założenie rodziny nie jest tak naprawdę planowane, a jedynie "tak wyszło". Drugim przypadkiem jest, że młodym osobą wydaję się, że są gotowi i to jak to ujęłaś "czują" jednak w zderzeniu z rzeczywistością ich to przerasta. Bo tak naprawdę jaka wiedza jest przekazywana młodym kobietom(i w sumie mężczyznom też) na temat przebiegu ciąży, porodu czy realiów wychowania dziecka w pierwszych jego miesiącach, latach życia? Żadna bądź bardzo zdawkowa i niepełna. Takie dziewczyny z niepełnym obrazem macierzyństwa mogą sobie wyobrażać sobie jako coś... tu niezbyt wiem co, bo z powodu mojego doświadczenia zawodowego i zainteresowań miałam, mam sporą wiedzę i odrobinę już przedsmaku "z czym to się je". Mimo to nawet ja wiem, że pewnie nie okażę się aż tak gotowa jak myślę i wiele rzeczy może być dla mnie zaskoczeniem bądź wyzwaniem, że jestem, a co dopiero dziewczyny z szczątkową wiedzą "w temacie".

 

Link to comment
Posted
10 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Robią to za szybko zamiast korzystać z życia i z poznawania drugiej osoby

Oczywiście część robi to z przekonania, bo chce i ma świadomość konsekwencji i to jest świetne.

Ale wciąż jeszcze istnieje część osób, które robią to wyłącznie pod wpływem presji rodziny i otoczenia kierując się wciąż funkcjonującym chorym kryterium "bo co ludzie powiedzą". Rodzice których widziałaś to pewnie efekt tego pressingu, odpuścili rozsądne ułożenie sobie życia na rzecz spełnienia oczekiwań "ludzi", którzy pewnie i tak ich obgadują.

 

 

Link to comment
Posted

Coraz częściej wydaje mi się, że wyłącznie po to żeby mieć. Bo wszyscy tak robią. Tylko jesteśmy aktualnie na takim poziomie rozwoju, że człowiek nie musi walczyć o przetrwanie gatunku, rozmnażanie jako takie nie jest niezbędne (tak, wiem że brzmi to wysoce idiotycznie :D). Biorąc na warsztat tę hipotezę można by zarzucić w ogóle politykę rodzinną. Z globalnego punktu widzenia rzecz jasna. 

10 godzin temu, Markiz napisał:

Ale wciąż jeszcze istnieje część osób, które robią to wyłącznie pod wpływem presji rodziny i otoczenia kierując się wciąż funkcjonującym chorym kryterium "bo co ludzie powiedzą". Rodzice których widziałaś to pewnie efekt tego pressingu, odpuścili rozsądne ułożenie sobie życia na rzecz spełnienia oczekiwań "ludzi", którzy pewnie i tak ich obgadują.

Mam w otoczeniu takie madki-polki, co to, jako przykładne katoliczki uczepiły się pierwszego lepszego chłopaka, którego poznały w podstawówce, żeby wyjść -oczywiście w czystości - za mąż w wieku 18 lat, narobić - nie wiedząc po co - dziecek, by dziś, po 40-stce obudzić się, że niczego nie przeżyły, niczego nie widziały i nie mają w ogóle swojego życia. Teraz im sie nagle zbiera na skoki w bok, romanse i przygody. Ja nazwałbym to zachłannością na wizerunkową opinię. Korzystnym wizerunkowo było się hajtać, bo co ludzie by powiedzieli, że oni tak bez ślubu... pod jednym dachem! Dziś się naoglądały internetów i stwierdzają, ze nie żyły swoim życiem tylko czyimiś oczekiwaniami i wcale tak nie trzeba. Można być puszczalskim wampem - do dzieła! XD

Link to comment
Posted

Chęć założenia rodziny wynika bezpośrednio z instynktu. Tak jak zwierzęta łączą się w pary i dochowują się potomstwa, tak robią też ludzie. To instynkt nakazuje przedłużać gatunek. Oczywiście u ludzi dochodzą też głosu wzorce społeczne i kulturowe, ale podstawą wszystkiego jest czysta biologia.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Każdy z Nas ma swoje priorytety. Jedni marzą o wielkiej karierze piosenkarza, inni o karierze sportowca, inni chcą poświęcić się dla ludzkości np. w dziedzinie medycyny. Itp. Itd. 

Jest sobie jeszcze jedna grupa dla której głównym priorytetem jest rodzina. Wtedy często hobby, praca zawodowa bądź inne aktywności schodzą na dalszy plan. 

Dla większości ludzi, tak myślę, bliscy są na piramidzie wartości wyżej niż kariera. Co nie oznacza, że nie realizują się zawodowo (czasem nawet poświęcając więcej czasu pracy niż rodzinie), ale jeżeli mieliby stwierdzić co bardziej kochają - pracę czy bliskich, bez wahania wskazaliby bliskich. Zresztą wielu ludzi rzuca się w wir pracy głównie po to, żeby zapewnić swoim najbliższym jak najlepszy byt.

Innym przypadkiem są ludzie, dla których priorytetem jest samo założenie rodziny. Niektórzy odczuwają tak silny instynkt, niektórzy uważają, że tak wypada w określonym wieku, a niektórzy nie mają ambicji ani zdolności, więc nie realizują się zawodowo, a w życiu rodzinnym.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Ostatnio stojąc w mieście mijała mnie para z dwójką dzieci w wózku. Czy wyglądali na szczęśliwych? Nie. 

Przyczyn takiego stanu może być kilka. M.in.:

  • nie każde dziecko jest chciane
  • młodzi rodzice są wykończeni fizycznie i psychicznie opieką nad malutkim dzieckiem (taka opieka zawsze jest męcząca, nawet jeżeli ma się całą teorię zajmowania niemowlęciem w małym palcu - każdy organizm ludzki ma swoje granice wytrzymałości)
  • u kobiet może występować depresja poporodowa
  • konflikty w małżeństwie - po narodzinach dziecka wiele się zmienia w życiu pary, mąż nie jest już na pierwszym miejscu u kobiety i nie zawsze radzi sobie dobrze z tą sytuacją, trudno jest też mu się oswoić z tym, że kobieta po ciąży nie jest już taka piękna i świeża jak przed ciążą, a przytyła, nabrała rozstępów i chodzi wymęczona
O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Znam trochę dziewczyn które mają już dzieci i jak rozmawiamy rzadko kiedy wychodzi na to, że to faktycznie był dobry wybór. 

Jestem ciekawa jak to argumentują, tj. co jest przyczyną tego, że żałują, że zdecydowały się na dziecko.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Czy zakładanie rodziny zrobiło się modne?

Nie sądzę. Rodzina zawsze była podstawą funkcjonowania jednostki w społeczeństwie. Kiedyś było albo małżeństwo (zaaranżowane, nie z miłości) albo klasztor bądź stan kapłański (to drugie tylko w przypadku mężczyzn). Teraz, w społeczeństwie zachodnim, wybór jest większy. Ludzie nie pobierają się dla szpanu, raczej pobierają się, jeśli nie z miłości, to przez wpadkę, dla pieniędzy lub ze strachu przed samotnością.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Dlaczego ludzie tak naprawdę zakładają rodzinę? Gdy wcale tego do końca nie czują.

Bo się obawiają, że nikogo lepszego już nie znajdą. Wolą taki sobie związek niż samotność. To szczególnie odgrywa dużą rolę w przypadku osób około i powyżej 35 roku życia. To już jest ostatnia chwila, szczególnie u kobiet, na małżeństwo i potomstwo. Taka osoba wie, że "albo teraz, albo nigdy". I często decyduje się na "teraz".

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Robią to za szybko zamiast korzystać z życia i z poznawania drugiej osoby i gromadzenia wspomnień. Moim zdaniem nie są gotowi i później odbija się to na dzieciach.

Młodsi potrafią być lekkomyślni, żyją z dnia na dzień i nie myślą co się stanie, gdy sielanka minie - i dlatego popełniają błąd ze zbyt wczesnym założeniem rodziny, natomiast starsi, jak już wspomniałam, wiedzą, że jeżeli nie zdecydują się na założenie rodziny teraz, to potem a) nie będą mieli z kim, b) będzie już za późno na dzieci. Inną grupą ludzi są ci, którzy dochowali się potomstwa ze wpadki. Nie myśleli o konsekwencjach, zamiast mózgu używali narządów płciowych, wpadli i potem albo kobieta zostaje samotną matką, albo dziecko trafia do sierocińca, albo para próbuje na szybko poskładać sobie życie, żeby jakoś to było w nowej rzeczywistości z dzieckiem.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Pewnie wynika to ze swego rodzaju egoizmu - no bo żeby kiedyś nie być samej, żeby miał kto pomagać, żeby przelewać na dziecko swoje niespełnione ambicje...

Te dwa pierwsze punkty to wbrew pozorom jest problem, szczególnie jak ma się małą rodzinę. Na starość rodziców nie będzie, jeżeli nie masz nikogo bliskiego ze swojego albo młodszego pokolenia, to zostajesz potem zupełnie sam. I to jeszcze da się przetrwać, póki człowiek jest zdrowy, ale w chorobie rodzina jest potrzebna. Nie ma co się łudzić, że przyjaciele i znajomi będą przy Tobie, kiedy będziesz mieć 80-90 lat i będziesz na łożu śmierci. Oni sami będą starzy i schorowani, część już nie będzie żyła... i wtedy człowiek zostaje sam jak palec. Potem się słyszy historie, że znaleziono po iluś tygodniach zwłoki starszego człowieka w mieszkaniu. Może byłoby się w stanie mu pomóc, gdyby miał kogoś bliskiego, kto by zauważył, że człowiek zachorował. A tak to w samotności umierał, czasem nawet wiele dni leżąc u siebie gdzieś na podłodze, niezdolny wezwać pomocy.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

(...) wiem że są ludzie którzy naprawdę szczerze chcą mieć dzieci i są na to gotowi i emocjonalnie dojrzali. Ale większość? No właśnie.... 

To jest niezaprzeczalnie prawda. Wielu ludzi nie myśli o konsekwencjach albo w ogóle nie zdaje sobie sprawy jak poważne mogą być. Ale to dotyczy nie tylko posiadania potomstwa, ale w ogóle całego życia.

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Jak to jest u Was? 

Szykuję się do staropanieństwa, jeżeli o to pytasz ;) Z jednej strony nie czuję się gotowa do zamążpójścia i posiadania potomstwa, bo sama czuję się dzieckiem, a z drugiej strony wiem, że moi rodzice pożyją jeszcze ze 25-30 lat i potem zostanę sama jak palec, bo nie mam nikogo innego. Gdybym spotkała kogoś, kogo bym pokochała i z kim znałabym się wystarczająco długo, żeby ocenić, że ten człowiek mi odpowiada, to pewnie założyłabym rodzinę (oczywiście nie teraz, a po 30. roku życia), tyle że... nikt się mną nie interesuje, więc to na razie rozważania czysto teoretyczne ;) 

O 6.10.2020 at 22:57, michaelowax3 napisał:

Słyszeliście choć raz w swoim życiu, że macie być wdzięczni bo macie gdzie spać i co jeść? Albo inne tego typu. 

Nie. Jestem dość późnym i chcianym dzieckiem, więc moi rodzice poważnie podeszli do tematu. Co nie oznacza, że noszą aureole nad głowami, bo nie noszą, ale pewnych granic nie przekraczają.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up