Jump to content

On ma gorzej.... Pocieszenie, motywacja?


michaelowax3

Recommended Posts

michaelowax3
Posted

Korzystacie z życia w pełni? (cokolwiek to nie oznacza bo chyba sami filozofowie nie wiedzą :P) czy żyjecie "z dnia na dzień"? A gdy widzicie osobę dajmy na to bez nóg, rąk, wzroku itd. Myślicie wtedy jak bardzo nie doceniacie tego co macie i nagle robicie coś czego nie robiliście dotychczas aby na moment poczuć, że żyjecie? Czy motywują Was osoby które "mają gorzej" ale z pewnością umieją cieszyć się każdym dniem a przy tym nawet być inspiracją dla innych? 

Osobiście podziwiam ludzi którzy potrafią po prostu żyć szczęśliwie, wiedzą czego chcą od życia i do tego dążą. Tacy którzy wyciągają lekcje z tego co ich spotyka a nie załamują się i zganiają wszytko na zło świata. Ciężko dziwić się komuś kto nie ma rąk czy nóg aby tryskał energią ale jednak jest to spotykane i wcale nie tak rzadko. Tacy ludzie dla mnie samej są w pewnym sensie motywacją ale nie myślę w kategoriach tego czy ktoś ma gorzej a ktoś lepiej. Każdy ma swoją historię i pisze jej rozdziały dzień po dniu. 

Jakbyście mieli wyobrazić sobie sytuację (odpukać!) że mielibyście stracić kończyny, wzrok czy cokolwiek podobnego - chcielibyście żyć dalej? Jakbyście sobie z tym poradzili? Mielibyście na kogo liczyć i potrzebowali wsparcia? 

Link to comment
Posted

Staram się ,,żyć w pełni". Co za tym idzie? Robię szalone rzeczy, kocham bliskich mi ludzi, pomagam innym, podróżuję, jeżdżę na koncerty, poznaję nowych ludzi, jestem szczęśliwą osobą, itd.

Te wszystkie powyższe rzeczy nie wzięły się z nikąd. Jakieś 8 lat temu byłam nastolatką, która miała do wszystkich pretensje, a przede wszystkim nie widziałam sensu życia. Tak, zdecydowanie to była głupota. 

Odnosząc się do tego czy ktoś mnie motywuje, bo ma gorzej, to muszę przyznać, że uwielbiam ludzi z pasją, którzy mieli lub mają trudne chwile w życiu. Chyba najlepszym przykładem, jaki tu podam, będzie osoba Nicka Vujicica. Miałam to ogromne szczęście stać kilka metrów od niego, gdy rok temu przemawiał do tysięcy ludzi we Wrocławiu...

Nick jest osobą, która od urodzenia nie ma rąk ani nóg. Miał trudne dzieciństwo, chciał nawet odebrać sobie życie. Niesamowite jest to, że poradził sobie z tymi negatywnymi myślami siedzącymi w jego głowie. Ma żonę, czwórkę dzieci, jest mówcą motywacyjnym i po prostu jest dla człowieka człowiekiem. Dla mnie jest wielką inspiracją do tego, aby ruszyć tyłek i czerpać z życia ile się da. 

Polecam też krótki filmik na YT z udziałem Nicka: 

 

2 godziny temu, michaelowax3 napisał:

Jakbyście mieli wyobrazić sobie sytuację (odpukać!) że mielibyście stracić kończyny, wzrok czy cokolwiek podobnego - chcielibyście żyć dalej? Jakbyście sobie z tym poradzili? Mielibyście na kogo liczyć i potrzebowali wsparcia? 

Zapewne byłoby trudno. Można gdybać, że jasne - poradzę sobie, ale czy na pewno? Czasami życie potrafi dać mocnego kopniaka, po którym trudno się pozbierać.

Myślę, że w trudnych chwilach miałabym wsparcie u bliskich.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
15 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Korzystacie z życia w pełni?

Niezbyt. Chociaż na pewno chciałabym się postarać żyć pełniej(?). Jednak w tym momencie staram się być dla siebie wyrozumiała i tym samym nie wyrzucać sobie, że nie robię tyle ile mogłabym, bo potrzebuję pierw zadbać o swoje zdrowie psychiczne i postawić się do piony, żeby korzystać z życia na 100% i nie ma nic w tym złego. :smile:

15 godzin temu, michaelowax3 napisał:

czy żyjecie "z dnia na dzień"?

Wolę mieć plan dnia, tygodnia czy pobieżny miesiąca dający dużo miejsca na improwizacje i spontaniczność czy wprowadzenie zmian. Jednak nie planuję sobie życia lata na przód.

15 godzin temu, michaelowax3 napisał:

A gdy widzicie osobę dajmy na to bez nóg, rąk, wzroku itd. Myślicie wtedy jak bardzo nie doceniacie tego co macie i nagle robicie coś czego nie robiliście dotychczas aby na moment poczuć, że żyjecie? Czy motywują Was osoby które "mają gorzej" ale z pewnością umieją cieszyć się każdym dniem a przy tym nawet być inspiracją dla innych? 

Na pewno takie rzeczy skłaniają mnie do refleksji, czy na pewno doceniam to co mam na tyle ile powinnam, czy są może jeszcze jakieś małe rzeczy, których nie doceniam a powinnam bo koleje losu mogły potoczyć się dla mnie znacznie gorzej. Jednak nie powiedziałabym, że czerpię od nich motywacje. Darzę szacunkiem i podziwem osoby, które potrafią sobie radzić i iść z uśmiechem przez życie niezależnie od tego jakie przeciwności ich dotykają. Jest to inspirujące ale motywacja u mnie bierze się skądinąś.

15 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Jakbyście mieli wyobrazić sobie sytuację (odpukać!) że mielibyście stracić kończyny, wzrok czy cokolwiek podobnego - chcielibyście żyć dalej? Jakbyście sobie z tym poradzili? Mielibyście na kogo liczyć i potrzebowali wsparcia? 

Nie wiem czy bym sobie poradziła ale tak samo myślałam o wielu sytuacjach, które mi się przydarzyły zanim miały miejsce i jakoś zawsze sobie radziłam.

Musiałabym żyć dalej, przynajmniej jeśli nie dla siebie to właśnie dla tych bliskich, którzy byliby dla mnie w tych momentach żeby mnie wspierać i mi pomagać. Tych bliskich, którym na dobrą sprawę zależy na mnie często bardziej niż mnie samej.

Link to comment
michaelowax3
Posted
O 4.10.2020 at 21:18, dannonka napisał:

Jakieś 8 lat temu byłam nastolatką, która miała do wszystkich pretensje, a przede wszystkim nie widziałam sensu życia.

Znam to skądś. Co dało Ci tak zwanego kopniaka? Ciekawa jestem. 

O 4.10.2020 at 21:18, dannonka napisał:

Nicka Vujicica

Znam. Przypadkowo kiedyś trafiłam na film na yt z jego wykładem. Super człowiek :) inspiracja dla wielu. Był jednym z wielu który przyczynił się do tego, że przestałam się tak użalać. :D

O 5.10.2020 at 10:17, WszyscyZginiemy napisał:

zdrowie psychiczne

No tak bez tego ciężko funkcjonować. Trzymam kciuki aby udało się poukładać :)

O 5.10.2020 at 10:17, WszyscyZginiemy napisał:

Tych bliskich, którym na dobrą sprawę zależy na mnie często bardziej niż mnie samej.

Łatwo mówić ale pamiętaj, że Ty siebie stawiaj na pierwszym miejscu. By Tobie było jak najlepiej - nieco egoistycznie ale wcale nie musi tak to wyglądać. :)

Link to comment
Posted

Dla mnie stwierdzenie, że ktoś ma gorzej, działa jak płachta na byka. To jest zresztą ulubione powiedzenie mojej mamy "nie narzekaj, inni mają gorzej". Świetnie. Tyle że ja nie chcę równać do dołu. A ilu ludzi ma lepiej? I to nie lepiej w sensie opływania w luksusy, superfigury, sławy itp., tylko lepiej w sensie normalnego, przeciętnego, spokojnego życia. 

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Korzystacie z życia w pełni? (cokolwiek to nie oznacza bo chyba sami filozofowie nie wiedzą :P) czy żyjecie "z dnia na dzień"?

Ani jedno, ani drugie. Znam swoje ograniczenia i znam ograniczenia zewnętrzne. Nie wszystko co się chce można zrealizować. Nie żyję też z dnia na dzień; nie można uczepić się chwili, bo ta szybko przemija. Trzeba też myśleć o tym, co będzie później.

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

A gdy widzicie osobę dajmy na to bez nóg, rąk, wzroku itd. Myślicie wtedy jak bardzo nie doceniacie tego co macie i nagle robicie coś czego nie robiliście dotychczas aby na moment poczuć, że żyjecie? 

Nie. Oczywiście cieszę się, że posiadam wszystkie kończyny, widzę, słyszę, krótko mówiąc, nie jestem niepełnosprawna, ale sam fakt, że mam wszystkie części ciała na miejscu i działające w miarę sprawnie, nie oznacza, że mam wpaść w euforię z tego powodu. Nie robię też niczego, czego dotychczas nie robiłam, by poczuć, że żyję, z prostego powodu - brawura może łatwo spowodować dołączenie do grona niepełnosprawnych ;) Jestem osobą ostrożną i wychodzę z założenia, że lepiej czegoś nie spróbować i stracić coś fajnego niż spróbować i żałować do końca życia poważnych konsekwencji. Zresztą dla mnie adrenalina jest niczym przyjemnym, więc nie widzę powodu, żebym miała dodatkowo się stresować.

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Czy motywują Was osoby które "mają gorzej" ale z pewnością umieją cieszyć się każdym dniem a przy tym nawet być inspiracją dla innych? 

Nie. Odsetek takich ludzi jest, w moim odczuciu, niewielki. Są ludzie, którzy potrafią się uśmiechać nawet przy największych nieszczęściach, ale większość z tych, którzy "mają gorzej" nie są wcale inspirującymi i wesołymi osobami. Ból, ograniczenia fizyczne, wstyd z powodu swojej niepełnosprawności, często też ubóstwo i samotność potrafią skutecznie zabić radość z życia.

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Jakbyście mieli wyobrazić sobie sytuację (odpukać!) że mielibyście stracić kończyny, wzrok czy cokolwiek podobnego - chcielibyście żyć dalej? Jakbyście sobie z tym poradzili? Mielibyście na kogo liczyć i potrzebowali wsparcia? 

Nawet nie chcę o tym myśleć. Mimo pełnosprawności fizycznej w moim życiu występuje od groma innych, dość poważnych utrudnień i, że tak to ujmę, jeszcze tego mi do szczęścia brakowało. Wiadomo, że rodzice by mi pomagali, gdybym stała się niepełnosprawna (a przynajmniej na tyle, na ile by mogli), ale rodzice nie są wieczni. Po odejściu rodziców nie miałabym nikogo do pomocy, bo nie mam rodzeństwa, a dalsza rodzina kompletnie ma nas gdzieś.

Link to comment
Posted (edited)
O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Korzystacie z życia w pełni? (cokolwiek to nie oznacza bo chyba sami filozofowie nie wiedzą :P) czy żyjecie "z dnia na dzień"?

Tak naprawdę - opcja numer trzy, czyli "odwracam się od życia". Na najbardziej głęboko położonym i ukrytym poziomie swojego ja wciąż bowiem nie mogę zdecydować się, by przyjąć ten dar [?], a właśnie owa nadrzędna akceptacja / odrzucenie stanowi kwestię, od której wszelkie rozważania o "życiu w pełni" czy "egzystencji z dnia na dzień" należałoby w pewnych przypadkach zacząć.

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

A gdy widzicie osobę dajmy na to bez nóg, rąk, wzroku itd. Myślicie wtedy jak bardzo nie doceniacie tego co macie i nagle robicie coś czego nie robiliście dotychczas aby na moment poczuć, że żyjecie?

Nie. W zależności od rodzaju i stopnia kalectwa moja reakcja to po prostu większe lub mniejsze współczucie, obrzydzenie i / lub lęk połączone z zastanawianiem się, co też mogło doprowadzić do tak tragicznego rezultatu i jak wygląda życie takiej osoby. Stosunkowo obca jest mi również pogoń za nowymi wrażeniami i doświadczeniami w celu "poczucia, że żyję", gdyż osobiście egzystencja najwięcej radości i satysfakcji sprawia mi przeżywana zwyczajnie w spokoju. Myślę wreszcie, że stopień mojej własnej niepełnosprawności - choć dotyczy ona sfery umysłu, nie ciała - jest co najmniej porównywalny z wyżej wspomnianymi ułomnościami ;]

O 6.10.2020 at 12:41, michaelowax3 napisał:
O 4.10.2020 at 21:18, dannonka napisał:

Nicka Vujicica

Znam. Przypadkowo kiedyś trafiłam na film na yt z jego wykładem. Super człowiek :) inspiracja dla wielu. Był jednym z wielu który przyczynił się do tego, że przestałam się tak użalać. :D

Nickowi Vujicicowi poświęcony jest nawet cały osobny wątek na forum, w którym nie tak dawno temu zresztą dość ciekawie myślę się wypowiedziałam [niestety mój post pozostał bez żadnej reakcji / odpowiedzi]. Naprawdę chciałabym wiedzieć, co też ma począć osoba, cytuję samą siebie: po prostu zbyt racjonalna [we własnym mniemaniu, oczywiście] na religię:rolleyes:

O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Jakbyście mieli wyobrazić sobie sytuację (odpukać!) że mielibyście stracić kończyny, wzrok czy cokolwiek podobnego - chcielibyście żyć dalej? Jakbyście sobie z tym poradzili? Mielibyście na kogo liczyć i potrzebowali wsparcia?

Nie poradziłabym sobie, szczególnie z utratą wzroku. W miarę jej skromnych możliwości mogłabym oczywiście liczyć na wsparcie rodziny, jednak byłoby ono naprawdę symboliczne biorąc pod uwagę chociażby wiek czy kondycję finansową pozostałych jej członków.

23 godzin temu, yiliyane napisał:
O 4.10.2020 at 18:31, michaelowax3 napisał:

Czy motywują Was osoby które "mają gorzej" ale z pewnością umieją cieszyć się każdym dniem a przy tym nawet być inspiracją dla innych? 

Nie. Odsetek takich ludzi jest, w moim odczuciu, niewielki. Są ludzie, którzy potrafią się uśmiechać nawet przy największych nieszczęściach, ale większość z tych, którzy "mają gorzej" nie są wcale inspirującymi i wesołymi osobami. Ból, ograniczenia fizyczne, wstyd z powodu swojej niepełnosprawności, często też ubóstwo i samotność potrafią skutecznie zabić radość z życia.

+1

23 godzin temu, yiliyane napisał:

Dla mnie stwierdzenie, że ktoś ma gorzej, działa jak płachta na byka.

Na mnie również, moim zdaniem to deprecjonowanie czyjegoś indywidualnego doświadczenia poprzez porównywanie go z ekstremami.

Edited by Kerosine (see edit history)
Link to comment
  • 7 months later...
Posted

Podchodzę do tego neutralnie. To znaczy akceptuję to, że komuś mogła przytrafić się taka, a nie inna sytuacja. Jeżeli coś by mi się przydarzyło, to zacząłbym się zastanawiać się po fakcie (nie martwię się na zapas). Czasami wyobrażam sobie, jakby to było gdyby... i wtedy rzeczywiście doceniam to, że jestem tu gdzie jestem i jaki jestem.

 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Celt
      Jak dla mnie, najbardziej wkurzające cechy kobiet to: nieszczerość, brak empatii, obrażanie się o byle co i milczenie lub owijanie w bawełnę zamiast mówienia wprost o co chodzi - połączone ze skazywaniem drugiej osoby na domysły, co owa druga osoba zrobiła źle (według kobiety). Wkurzających cech ludzi ogólnie jest znacznie więcej. Jednak brak empatii razi, przynajmniej mnie, szczególnie u kobiet, zaś obrażanie się o byle co i silna niechęć do mówienia wprost, o co chodzi, to rzeczy, które spotykam wyłącznie u kobiet - i doprowadzają mnie wtedy do szewskiej pasji. To szczególny rodzaj nieszczerości, wyjątkowo rażący.
    • Celt
      Zależy, co właściwie ma oznaczać zwrot "wspólna depilacja". Depilacja których części ciała (nóg, pach, miejsc intymnych), i czy chodzi o wspólne pójście do kosmetyczki z zamiarem wspólnego wydepilowania się przez Was, czy o wzajemną depilację Ciebie i dziewczyny. I czy mowa o depilacji sensu stricto, czyli woskowaniu lub podobnym zabiegu, czy o usuwaniu owłosienia w inny sposób, np. poprzez golenie. Ogólnie to IMHO lepiej zostawić depilację kosmetyczce, chyba że samemu/samą ma się kompetencje w tej kwestii. A jeśli chodzi o wzajemne golenie miejsc intymnych, to na pewno zależy od wprawy obojga - choć w sumie, nie miałbym nic przeciwko temu. Jednak sam raczej bym tego nie zasugerował - po prostu, byłbym otwarty na taką propozycję, gdyby wyszła od drugiej strony.
    • Celt
      Elektryczną maszynką. Choć ogólnie, nie lubię się golić.
    • Doradca
      Chciałem się tylko przywitać, cześć wszystkim!  
    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    2. 2
      Gloria
      Gloria
      2
    3. 3
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    4. 4
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Celt
    Celt
    10 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    27 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up