Jump to content

Pierwszeństwo dla pieszych przed przejściem dla pieszych - jesteś za?


Gloria

Recommended Posts

Temat przewija się w przestrzeni już od dłuższego czasu. Kilka lat temu cieszyłem się, gdy projekt ustawy dającej pieszym pierwszeństwo na przejściu dla pieszych został przegłosowany przez sejm (projekt PO). Ten stan radości nie trwał zbyt długo, ponieważ po pewnym czasie projekt został odrzucony w senacie przez senatorów PO... Argumenty były, według mnie, po prostu bzdurne, a partia PO nie potrafiła przepchać do końca ustawy, którą sama stworzyła.

Dzisiaj znowu pojawia się projekt poprawiający bezpieczeństwo dla pieszych. Kiedy przepisy mają wejść w życie? Nie wiadomo, prognozuje się, że w połowie 2021 roku. 

Z tego co ostatnio wyczytałem, to:

  • pieszy nie będzie miał bezwzględnego pierwszeństwa przed przejściem dla pieszych - pieszy będzie musiał zatrzymać się przed przejściem, tak jakby był tam znak STOP
  • w przepisach pojawi się wzmianka, że kierujący zbliżający się do przejścia dla pieszych oprócz zmniejszenia prędkości, będzie musiał także zachować szczególną ostrożność

Czy jestem zadowolony ze zmian? I tak i nie, ponieważ nie zostało jednoznacznie określone, że pieszy ma pierwszeństwo, a jedynie ma pierwszeństwo, ale pod pewnymi warunkami.

Jak odnosicie się do tego tematu? Jak odnosicie się do statystyk poniżej?

wypadki.jpg

Źródła:

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21167183,polska-jest-jednym-wielkim-czarnym-punktem-europy-na-naszych.html

https://www.transport-publiczny.pl/mobile/rzad-pokazal-projekt-kierowca-ma-ustapic-pieszemu-wchodzacemu-na-zebre-63734.html

 

Link to post
Shady-Lane90

Jeżeli chodzi o pieszych - moim zdaniem owszem, należy im się pierwszeństwo na przejściach w miejscach, gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej pod warunkiem, że są zdecydowani, aby przejść na drugą stronę ulicy, a nie stoją jak tłumoki i plotkują między sobą przed przejściem. Jestem kierowcą, niejednokrotnie zatrzymuję się, aby kogoś przepuścić. Wielokrotnie widzę pieszych pochłoniętych rozmową, którzy ignorują to, że umożliwiam im bezpieczne przedostanie się na drugą stronę ulicy. Wiele razy też po prostu machają mi ręką, że mam jechać. To powoduje zdezorientowanie. Czasami jednak działa to też w drugą stronę - pieszy dopuszcza się wtargnięcia na jezdnię, bez uprzedniego sprawdzenia, czy coś nie jedzie, bez zasygnalizowania woli przejścia, niejednokrotnie w miejscu niedozwolonym. Stąd tak nieciekawe statystyki jeśli chodzi o wypadki z udziałem pieszych na polskich drogach.

Przedstawiony projekt rzeczywiście jest niejasny. Powinno zostać określone jasno, czy i kiedy, w jakich sytuacjach samochód ma zatrzymywać się przed przejściem dla pieszych. A podobno, jak to mówił jeden z moich profesorów, "ustawodawca jest racjonalny".... Otóż nie.

Link to post

Hmmm... myślę, że przejścia dla pieszych powinny być oazą bezpieczeństwa dla pieszych, czyli kierujący muszą bezwzględnie ustępować pieszym, którzy znajdują się na przejściu lub zamierzają wejść na przejście. Oczywiście w przypadkach gdyby pieszy wbiegł lub wtargnął bezpośrednio przed nadjężdzający pojazd to wina byłaby pieszego.

5 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

Wielokrotnie widzę pieszych pochłoniętych rozmową, którzy ignorują to, że umożliwiam im bezpieczne przedostanie się na drugą stronę ulicy. Wiele razy też po prostu machają mi ręką, że mam jechać. To powoduje zdezorientowanie.

Tak, takie zachowanie może wkurzyć.

Osobną kwestia to umiejscowienie oraz oświetlenie przejść dla pieszych... bardzo często zdarza się, że przejścia znajdują się po prostu w nieodpowiednim miejscu albo brak jest przy nich innych urządzeń spowalniających/zatrzymujących ruch (światła, spowalniacze itd.) Do tego dochodzi parkowanie samochodów przed przejściami i zasłanianie widoku.

Link to post
Shady-Lane90
18 minut temu, Gloria napisał:

Hmmm... myślę, że przejścia dla pieszych powinny być oazą bezpieczeństwa dla pieszych, czyli kierujący muszą bezwzględnie ustępować pieszym, którzy znajdują się na przejściu lub zamierzają wejść na przejście

Oczywiście, absolutnie tego nie neguję. W przypadku przejść, na których jest sygnalizacja świetlna sprawa jest jasna. Dlatego odniosłam się do tych, na których jej nie ma. Kiedy pieszy znajduje się na przejściu, to chyba tylko idiota, któremu bezwarunkowo, w trybie natychmiastowym powinno odebrać się uprawnienia do kierowania pojazdem, nie ustąpi pierwszeństwa pieszemu. W drugim przypadku - gdy pieszy zamierza wejść dałam przykład, który często się powtarza. Ja baaaardzo często mam wrażenie, że pieszy chce wejść na jezdnię. Stoi przed przejściem, skierowany twarzą w kierunku jezdni, zatrzymuję się, a on mi kiwa, że mam jechać, albo pochłonięty rozmową, w ogóle nie zwraca uwagi na to, że ktoś się zatrzymał, by ustąpić mu pierwszeństwa. A kiedy zdarza mi się zatrąbić, by mu "pokazać", że może przejść, to kiwa głową pokazując, że "nie, nie". Więc pytam się w myślach "po co tam stoisz człowieku?". O takie sytuacje mi chodziło.

18 minut temu, Gloria napisał:

Osobną kwestia to umiejscowienie oraz oświetlenie przejść dla pieszych... bardzo często zdarza się, że przejścia znajdują się po prostu w nieodpowiednim miejscu albo brak jest przy nich innych urządzeń spowalniających/zatrzymujących ruch (światła, spowalniacze itd.) Do tego dochodzi parkowanie samochodów przed przejściami i zasłanianie widoku.

Brawo za zauważenie tak ważnego problemu. Oświetlenie przejść dla pieszych jest w wielu miejscach po prostu skandaliczne. W ubiegłym roku w mojej miejscowości, właśnie z tego powodu doszło do smiertelnego wypadku. Kierowca nie zauważył pieszej na przejściu - nie było tam żadnej lampy (!). Rzecz miała miejsce listopadowym wieczorem, w dodatku była deszczowa pogoda. Sprawa nadal toczy się przed sądem i sama nie wiem jaki będzie jej koniec. Oczywiście po nagonce na władze miasta ustawiono tam lampy.

Jest jeszcze jeden problem - słońce. Bardzo często, kiedy kierowca jedzie "pod słońce", które go oślepia, ma znacznie ograniczoną widoczność. Oczywiście nie żądam od pieszego, aby postawił się w sytuacji kierowcy, ale apeluję do kierowców o wzmożoną ostrożność w takich sytuacjach.

Link to post
45 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

W drugim przypadku - gdy pieszy zamierza wejść

Generalnie tak, ale jakże często jest sytuacja, kiedy trzeba mieć umiejętności jasnowidza co do dalszego rozwoju sytuacji.

Prosty przykład z dzisiaj, aby zobrazować o co mi chodzi. Jadę, no fakt, może nieco za szybko, ale widzę przy przejściu pannę, takie wczesne 20+. Stoi wpatrzona w ekran telefonu. Oczywiście hamuję, lekka adrenalina, udało się zatrzymać te półtorej tony samochodu, a panna ani drgnie, wpatrzona w ten ekran. Czekam chwilę poirytowany w końcu ruszam, a panna nie odrywając wzroku od zapewne pasjonującej konwersacji kładzie pierwszą nóżkę na pasach.

Dlatego osobiście uważam, że jak pasy to musi być syganlizacja świetlna, bo kolor czerwony w zasadzie każdy zrozumie.

I tu dwie uwagi jeszcze.

Pierwsza to taka, o czym się zazwyczaj nie pamięta, że kierowca MUSI znać przepisy kodeksu drogowego, natomiast pieszy nie. I tu (poza skrajnymi przypadkami wykroczeniowymi) nikt go z tego rozliczać nie będzie. Jeśli nie ma prawa jazdy, to wchodzi w oparciu o "z tego co wiem mogę". No i nie ma świadomości sprawy drugiej zazwyczaj: że kiedy idzie, on może się zatrzymać w praktyce w miejscu, natomiast zatrzymanie tony czy więcej stali jadąc te 50+km/h jest z powodu fizyki niewykonalne. 

Stąd upieram się, że jakiekolwiek przepisy, zmiany,itd. nie mają praktycznego sensu, bo i tak część niejeżdżących pieszych nie będzie sobie tym zawracała głowy. A jednoznaczne światła, ogarnie raczej każdy.

Link to post
  • 1 month later...
O 3.10.2020 at 10:44, Gloria napisał:

Dzisiaj znowu pojawia się projekt poprawiający bezpieczeństwo dla pieszych. Kiedy przepisy mają wejść w życie? Nie wiadomo, prognozuje się, że w połowie 2021 roku. 

Z tego co ostatnio wyczytałem, to:

  • pieszy nie będzie miał bezwzględnego pierwszeństwa przed przejściem dla pieszych - pieszy będzie musiał zatrzymać się przed przejściem, tak jakby był tam znak STOP
  • w przepisach pojawi się wzmianka, że kierujący zbliżający się do przejścia dla pieszych oprócz zmniejszenia prędkości, będzie musiał także zachować szczególną ostrożność

Czy jestem zadowolony ze zmian? I tak i nie, ponieważ nie zostało jednoznacznie określone, że pieszy ma pierwszeństwo, a jedynie ma pierwszeństwo, ale pod pewnymi warunkami.

 

 

Pierwszą nieprawdą jest stwierdzenie, że jest to projekt poprawiający bezpieczeństwo pieszych na przejściach. 
Nie jest, a może wręcz je pogorszyć. 
Warto tu przywołać inną statystykę, a mianowicie w ponad 90% przypadków winnymi są kierowcy (stan za 2019). 
Oznacza to, że nawet obecne obowiązki kierowców wobec pieszych nie są wypełniane. Wiara, że dołożenie im kolejnych, i oczekiwanie na poprawę jest jedynie wyrazem myślenia życzeniowego. 
Na zachodzie poszła najpierw infrastruktura, i spowolnienie ruchu w miastach, a dopiero później takie przepisy, które tak na marginesie często ograniczają się do terenu zabudowanego. 

Tak więc realnymi postulatami powinno być w pierwszej kolejności sprawienie by np. na wszystkich drogach wielopasmowych w miastach przejścia posiadały:
1) sygnalizację świetlną, i/lub
2) wyniesienie wymuszające zmniejszenie prędkości i/lub
3) fizyczne zwężenie drogi do jednego pasa przed przejściem. 

To oczywiście tylko przykład, sztuczek infrastrukturalnych jest więcej. 
Ze zmian przepisów to na tę chwilę, to można by raczej zaostrzyć mandaty, zmniejszyć limit punktów karnych itp. 

Kolejna sprawa to kiedy, i gdzie giną piesi. Czyli wyjeżdżamy poza teren zabudowany, a tu zmrok ciemno się robi, piesi bez odblasków, przejścia niedoświetlone (lub w ogóle oświetlenia brak), światła w aucie źle ustawione (ok 80% samochodów) do wymiany (ok 20%).

To raczej na takich aspektach legislacja powinna się skupić, choć tak naprawdę to przydałoby się popracować nie tyle nad przepisami, co nad instytucjami które mają je egzekwować. 
 

O 3.10.2020 at 12:15, Markiz napisał:

No i nie ma świadomości sprawy drugiej zazwyczaj: że kiedy idzie, on może się zatrzymać w praktyce w miejscu, natomiast zatrzymanie tony czy więcej stali jadąc te 50+km/h jest z powodu fizyki niewykonalne. 

Tutaj taka uwaga, że wedle przepisów raczej nie powinieneś mieć takiej prędkości zbliżając się do przejścia dla pieszych. ;]
Jakby nie patrzeć, zbliżając się do przejścia powinieneś zmniejszyć prędkość do takiej żebyś (wedle fizyki) mógł się zatrzymać, w razie zauważenia pieszego chcącego na owo przejście wejść.

Link to post

@Wulf Co do infrastruktury sie zgodzę, natomiast nie jestem przekonany, czy projektowanie wyniesień wymuszających zmniejszenie prędkości i/lub fizyczne zwężenie drogi do jednego pasa przed przejściem to dobre rozwiązania. Wyniesienia widziałbym na uliczkach osiedlowych, co do zwężenia drogi to może jednak jest to dobre rozwiązanie... o ile w miarę dobrze byłoby zaprojektowane. 

Ja bym widział tu raczej zastosowanie (przenośnych) fotoradarów w miejscach, gdzie są strefy np. 30 - 40 - 50 km/h. Wiem, że np. w Niemczech takie fotoradary normalnie umieszczają przy drodze i nie ma zmiłuj - trzeba jechać wolno albo liczyć się z karą. W Polsce - o ile dobrze kojarzę - odebrano gminom możliwość pomiarów fotoradarami, zostawiając wszystko w gestii GDDKiA.

Temat pierwszeństwa pieszych przed przejściem dla pieszych jest wciąż aktualny.  Jako ciekawostkę dodam opis sytuacji z dzisiaj: pewna starsza kobieta zatrzymała się w połowie drogi przejścia dla pieszych i pokazywała ręką, żeby samochody z przeciwnego pasa jechały, bo ona poczeka... :D 2 samochody powolutku przejechały, potem kolejny się zatrzymał, to kobieta już wtedy raczyła przejść przez przejście. :) Niby fajna uprzejmość, ale z drugiej strony wprowadza dezorientację wśród pozostałych uczestników ruchu, ponieważ przyjęte jest, że pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo, a wprowadzanie własnych zasad czy nadmierna życzliwość nie jest wskazana moim zdaniem (co innego typowa uprzejmość na drodze, a co innego uprzejmość wśród pieszych, którzy machają by jechać i nie zatrzymywać się przed przejściem...)

Link to post

Cóż nie upieram się za konkretnym rozwiązaniem z podanych, bo pewnie wszystko zależy od uwarunkowań na miejscu. Niemniej uważam, że zmiana materialna prędzej wpłynie na zachowania kierowców niż gmeranie w nadbudowie. 
Zresztą na wspominanym zachodzie też to szło w tej kolejności. 

Co do fotoradarów, to pomysł niby ok, ale w praktyce nie jesteśmy na to instytucjonalnie gotowi. 

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-fotoradarach-gitd.html

No i dość głośna, i wątpliwa jest kwestia tego jak i po co się z tych fotoradarów korzysta w Polsce.
Tak szczerze to często się zastanawiam po co w ogóle policjanci bawią się suszarkami, zamiast pojechać sobie w okolice dwupasmowych skrzyżowań o ruchu okrężnym, albo właśnie przejść dla pieszych, czy też buspasów. 
Mandaty same by się zrobiły, bez większych kontrowersji. 

Pytanie zasadnicze brzmi, czy sytuacja którą tak z takim uśmiechem opisujesz, to faktycznie pokaz życzliwości, czy swoistej bezradności, i efektem braku tej życzliwości. 

No i to nie jest tak, że: 

2 godziny temu, Gloria napisał:

przyjęte jest, że pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo

To nie jest zwyczaj, tylko tak stanowi prawo.
Zresztą jest wiele kwestii w aspekcie przejść dla pieszych jak i całego PoRD, o którym kierowcy najwidoczniej pamiętać nie chcą.  

 

Link to post
  • 3 weeks later...

Pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Ciekawostką jest punk dotyczący zakazu korzystania z telefonów podczas przechodzenia przez jezdnię :)  Jest też wzmianka o tym, że nie będzie można jeździć "na zderzak".

https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy--prawo-o-ruchu-drogowym

Link to post

W tej ustawie najlepsze co jest, to planowane środki na infrastrukturę. Więc jest nadzieja, że coś z tego będzie.

 

Link to post
Shady-Lane90
6 godzin temu, Gloria napisał:

Ciekawostką jest punk dotyczący zakazu korzystania z telefonów podczas przechodzenia przez jezdnię :) 

Z tym się zgadzam. Osoby błądzące z telefonem w ręku nie zdają sobie sprawy z tego, jakie zagrożenie sprowadzają na siebie samych oraz innych (nie tylko na przejściach, ale i zwyczajnie na chodnikach). Jakiś czas temu zaczęto zresztą karać za korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy także kierowców jednośladów, w tym.. rowerzystów. W myśl bowiem art. 45 ust. 2 pkt 1 prawa o ruchu drogowym "Kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku." ;D 

Link to post
  • 4 months later...
michaelowax3

Nie znam się, zarobiona jestem. Nie śledzę nowych przepisów drogowych. Prawa jazdy jeszcze nie mam więc nikogo przepuszczać nie muszę. Staram się jednak zachowywać ostrożność zbliżając się na pasy bez sygnalizacji i nie zastanawiać się czy to ten moment aby postawić stopę na pasie gdy samochód nadjeżdża tylko być pewną. :D Telefon również ląduje wtedy w kieszeni. 

Link to post
Kerosine

Nie poruszam się po mieście w inny sposób niż na własnych nogach / komunikacją miejską [od wielkiego dzwonu taksówką], zatem w dość naturalny sposób popieram każdy zapis prawny właśnie pieszym przyznający absolutne pierwszeństwo na drodze / neguję ten potencjalnie ograniczający ich przywileje. Sama przechodząc przez jezdnię kieruję i raczej będę kierować się właśnie tą zasadą niezależnie od ewentualnego wprowadzenia w życie przepisów nakładających jednak chociażby wspomniany na samym początku obowiązek zatrzymania się przed przejściem [WTF?] - podobnie jak uznawać czerwone światło tylko za wskazówkę. Aczkolwiek nie polecam nikomu brać przykładu z mojego sposobu uczestnictwa w ruchu drogowym, mimo że charakteryzująca go pozorna lekkomyślność jest zawsze starannie wykalkulowana :rolleyes:

O 3.10.2020 at 11:15, Shady-Lane90 napisał:

Ja baaaardzo często mam wrażenie, że pieszy chce wejść na jezdnię. Stoi przed przejściem, skierowany twarzą w kierunku jezdni, zatrzymuję się, a on mi kiwa, że mam jechać, albo pochłonięty rozmową, w ogóle nie zwraca uwagi na to, że ktoś się zatrzymał, by ustąpić mu pierwszeństwa. A kiedy zdarza mi się zatrąbić, by mu "pokazać", że może przejść, to kiwa głową pokazując, że "nie, nie". Więc pytam się w myślach "po co tam stoisz człowieku?".

Ja kiwam często na kierowców w sytuacji gdy zbliżam się do przejścia powolnym tempem [bo np. mam ciężki plecak], a oni jeszcze gdy jestem daleko od krawężnika zatrzymują się, by mnie przepuścić, chociaż spokojnie daliby radę w tym czasie przejechać. Nie lubię takiej sztucznej uprzejmości; od razu czuję przymus, by przyspieszyć, by mimo wszystko nie tracili na mnie swojego czasu. Ogólnie mam wrażenie, że wiele osób za kółkiem oczekuje od pieszych, by wręcz przebiegali przez pasy chyżo niczym gazele, a nie tylko przechodzili.

Link to post
  • 2 weeks later...
Martusiaaaaaa92

Jak najbardziej za. W tych państwach, które to wprowadziły, spadła liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

Link to post
yiliyane

Żadne przepisy nie pomogą, jeśli kierowcy nie będą się do nich stosować. A jaka jest u nas w kraju kultura jazdy, wiadomo. Problem polega na tym, że taki przepis może dać pieszemu fałszywe poczucie bezpieczeństwa - że skoro ma pierwszeństwo, to może wejść na jezdnię, bo kierowca MUSI się zatrzymać. Tylko że to, że musi, nie oznacza, że to zrobi. A w starciu pieszy kontra samochód, zawsze wygra samochód. I kiedy człowiek ginie lub zostaje kaleką, nie ma już znaczenia kto miał pierwszeństwo, a kto go nie miał, bo nic nie może zwrócić życia ani sprawności. A kary za przestępstwa drogowe są śmiesznie niskie, więc sprawca raz, dwa i z więzienia wyjdzie. Według mnie trzeba by najpierw spróbować zmienić mentalność kierowców (ot za pomocą prostego straszaka - wyciągania poważnych i nieuniknionych konsekwencji wobec przestępców drogowych) zanim zacznie się zmieniać przepisy dotyczące pierwszeństwa na pasach. Kulturalny kierowca i tak zatrzyma się przed przejściem dla pieszych, niezależnie od obowiązujących przepisów, a świadomość braku pierwszeństwa dla pieszego jest jednak jakimś dla niego znakiem ostrzegawczym przed tymi kierowcami, którzy za nic w świecie nikogo nie przepuszczą, bo tak się spieszą.

O 23.04.2021 at 16:39, Martusiaaaaaa92 napisał:

W tych państwach, które to wprowadziły, spadła liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

Tak, w krajach o wyższej kulturze jazdy, dużo wyższych karach za wykroczenia drogowe i braku przekonania wśród obywateli, że ich prawo nie obowiązuje. Generalnie - to działa na Zachodzie. Próba wprowadzenia takich przepisów w Europie Wschodniej (nie mówię tu już tylko o Polsce, bo to nie tak, że jesteśmy ewenementem światowym) bez zmiany mentalności kierowców i lepszego egzekwowania kar (i to dużo wyższych kar niż są obecnie) przyniosłaby tylko więcej ofiar na drogach.

Link to post
Martusiaaaaaa92
31 minut temu, yiliyane napisał:

Próba wprowadzenia takich przepisów w Europie Wschodniej (nie mówię tu już tylko o Polsce, bo to nie tak, że jesteśmy ewenementem światowym) bez zmiany mentalności kierowców i lepszego egzekwowania kar (i to dużo wyższych kar niż są obecnie) przyniosłaby tylko więcej ofiar na drogach.

W dawnej republice radzieckiej Litwie się udało. https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/litwa-wprowadzila-pierwszenstwo-pieszych-przed-pasami-efekt-60-proc-mniej-zabitych-na-przejsciach/

Link to post
yiliyane

Tyle że Litwa ma dużo wyższe kary niż my. Za jazdę po alkoholu na Litwie zapłacisz 1,3-4 tys. zł (czyli 60-180% średniej miesięcznej pensji), za przekroczenie prędkości - do 3,2 tys. zł (czyli do 145% średniej miesięcznej pensji). W Polsce średnia miesięczna pensja wynosi niecałe dwa razy tyle co na Litwie. Gdybyśmy mieli mieć kary takie jak Litwini, musielibyśmy płacić za jazdę po alkoholu 2,3-7 tys. zł, a za przekroczenie prędkości do 5,6 tys. zł, a w rzeczywistości nasze kary to 50-5000 zł za alkohol, a za prędkość do 500 zł.

Link to post
Martusiaaaaaa92
Godzinę temu, yiliyane napisał:

Tyle że Litwa ma dużo wyższe kary niż my. Za jazdę po alkoholu na Litwie zapłacisz 1,3-4 tys. zł (czyli 60-180% średniej miesięcznej pensji), za przekroczenie prędkości - do 3,2 tys. zł (czyli do 145% średniej miesięcznej pensji). W Polsce średnia miesięczna pensja wynosi niecałe dwa razy tyle co na Litwie. Gdybyśmy mieli mieć kary takie jak Litwini, musielibyśmy płacić za jazdę po alkoholu 2,3-7 tys. zł, a za przekroczenie prędkości do 5,6 tys. zł, a w rzeczywistości nasze kary to 50-5000 zł za alkohol, a za prędkość do 500 zł.

I ja to popieram. Morawiecki w expose obiecywał podnieść mandaty i słowa nie dotrzymał.

Link to post
Wulf
O 23.04.2021 at 16:39, Martusiaaaaaa92 napisał:

Jak najbardziej za. W tych państwach, które to wprowadziły, spadła liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

Tak, ale nie dlatego. Spadek liczby takich wypadków umożliwił wprowadzenie takich przepisów w miastach. 
Spadek zawdzięczany przede wszystkim zmianom infrastrukturalnym, oraz znacznie ostrzejszemu podejściu do karania kierowców. 

W warunkach Polskich, Jaworzno zrobiło sobie plan zero śmierci (no dobra w ciągu 2 lat była 1 ofiara) który z grubsza polegał na tym że:
1) wywalono ruch tranzytowy z miasta 
2) w okolicach centrum zwężono jezdnie i poszerzono chodniki
3) usprawniono komunikację miejską
4) plus trochę różnych sztuczek spowalniających ruch

To było rzecz jasna przed ową ustawą.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      The Bad Batch - S01E01-E02.
    • Kerosine
    • yiliyane
      Zależy co przez to rozumiesz. Hobby są różne i na ten moment trudno mi wyobrazić sobie jakieś, które można by nazwać oryginalnym czy dziwnym. Nie wliczam w to oczywiście "hobby" przekraczających granice dobrego smaku czy polegających na krzywdzeniu kogokolwiek, bo tu rzeczywiście można by mieć szerokie pole do popisu. Hobby jak hobby. Póki jest przyzwoite i nikogo nie krzywdzi, póty niech każdy się poświęca temu, co lubi. Mogę nie podzielać cudzej pasji, ale to nie oznacza, że skreślam kogoś z tego powodu.
    • yiliyane
      Myślę, że w powiedzeniu "nigdy nie mów nigdy" coś jest. Wielu ludzi wystarczy przekupić, jeśli poda się odpowiednio wysoką cenę, a każdego, bez wyjątku, da się złamać. Jedyne co nas ratuje, to to, że większość z nas nie była i nigdy nie będzie w sytuacji, w której usłyszą odpowiednio wysoką cenę lub w której zostaną poddani odpowiednio dużemu naciskowi, który by ich złamał. Ale warto mieć świadomość, że w pewnych wysoce nieprawdopodobnych, bardzo trudnych sytuacjach, naszymi zasadami moralnymi można zasadniczo podetrzeć sobie pewną część ciała  Osobiście też się zarzekam, że wielu rzeczy nigdy nie zrobię - i zapewne tak będzie - ale mam gdzieś tę świadomość z tyłu głowy, że nawet najsilniejszą wolę można złamać. A jeżeli chodzi o totalne błahostki, to co do zarzekania się, że nigdy się czegoś nie zrobi, to nie traktuję tego jak wiążącej przysięgi. Chociaż w większości przypadków, jeśli powiem "nie, nigdy tego nie zrobię", to zazwyczaj właśnie tak jest. Ale to z zupełnie innego powodu - ja się po prostu nie zmieniam. I te same opinie co miałam na jakiś temat x lat temu, mam nadal i będę mieć za kolejne x lat. Tak to już u mnie jest.
    • yiliyane
      Zabronione powinno być raczej bycie pijanym* w przestrzeni publicznej (a w sumie, najlepiej to w ogóle, nie tylko w miejscach publicznych), a nie samo wypicie np. puszki piwa na świeżym powietrzu. Swoją drogą, gdyby był faktyczny zakaz picia w miejscu publicznym, restauracje, puby i bary nie mogłyby oferować alkoholu - w końcu to też jest miejsce publiczne. * przyjęłabym tu jako kryterium więcej niż 0,5 promila we krwi
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    15 posts
    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    Wulf
    Wulf
    3 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    całuśna
    całuśna
    1 post
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    35 posts
    yiliyane
    yiliyane
    26 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    993 posts
    yiliyane
    yiliyane
    830 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    734 posts
×
×
  • Create New...