Jump to content

Długotrwałe stosowanie leków antydepresyjnych, SSRI


Gloria

Recommended Posts

Posted

Jeszcze nie było takiego tematu na forum, a chciałbym dowiedzieć się, jaki macie stosunek do antydepresantów.

Przede wszystkim interesuje mnie opinia osób, które stosują leki antydepresyjne oraz osób, które na co dzień mają do czynienia z osobami stosującymi antydepresanty.

Osobiście nigdy nie stosowałem leków antydepresyjnych. Miałem jedynie jeden epizod z Modafinilem i rzeczywiście czułem praktycznie natychmiastowy efekt w kontekście lepszego samopoczucia, jednak efekt ten trwał maksymalnie kilka dni,  a nie chciałem przez cały czas brać tych tabletek ze względu na nieokreślone efekty długotrwałego stosowania.

Interesują mnie informacje o lekach antydepresyjnych w odniesieniu do:

  • zmian w samopoczuciu
  • efektach ubocznych, niepożądanych
  • długotrwałego przyjmowanie leków a zmian w organizmie

Z reguły przy depresji lekarz przypisuje SSRI, czyli. selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny). Czytałem, że w USA bardzo dużo lekarzy przypisuje antydepresanty.

Link to comment
Posted

W Stanach jest mania brania leków. To gigantyczny biznes i równie gigantyczne działania marketingowe wciskające ludziom, że tego właśnie potrzebują. Sam widziałem w aptece lek przeznaczony wg opisu na "dobre samopoczucie po śniadaniu" :D Dlatego też nie odnosiłbym tego kraju do realiów u nas.

Ja nigdy nie brałem i nie zamierzam, ale miałem w rodzinie taką sytuację i doskonale wiem, że to wybór absolutnie ostateczny, który trzeba odsuwać stosując jakiekolwiek inne metody. Jasne, siegnięcie po tabletkę jest proste i szybkie. Ale efekty dodatkowe, nie mówiąc już o niepożądanych, są zawsze, czasami stanowiąc niemiłe niespodzianki.

Na podstawie doswiadczeń wiem, że depresja ma powód zawsze. Rzecz w tym, że człowiek powinien ze swoimi problemami się jednak zmierzyć, a nie liczyć na chemię, która za niego coś załatwi. CHoś oczywiście to trudniejsze na początku.

Link to comment
Posted

Jeśli chodzi o skutki uboczne stosowania antydepresantów myślę, że poniższa tabelka może pomóc w przynajmniej jako-takim naświetleniu problemu [choć zawarte w niej dane mają już swoje lata, więc dobrze byłoby wziąć na to stosowną poprawkę]:

2fFBhxcPb_BTnxRM1HHdRTk6LLHbPs_0m1lsnjnk

Źródło: https://grananerwach.pl/skutki-uboczne-lekow-ssri-opis-i-porownanie/

Wynika z niej jasno, że o ile można wyróżnić pewien ogólny zestaw najczęstszych efektów niepożądanych stosowania SSRI, o tyle konkretne leki mają ich wyraźny profil i stąd jeśli - przykładowo - niezwykle istotne jest dla nas zachowanie lub wręcz utrata dotychczasowej masy ciała powinniśmy celować przede wszystkim we fluoksetynę, paroksetynę zaś zostawić sobie na sam koniec [tzn. lekarz powinien właśnie tak postąpić ^^]. Tak naprawdę jednak odpowiedź na tego typu medykamenty jest kwestią indywidualną i dopóki nie przekonamy się na własnej skórze, jaki dany preparat wywiera na nas wpływ [oraz czy w ogóle wywiera jakikolwiek ;)] wszelkiego rodzaju dane statystyczne i opinie pacjentów mogą mieć jedynie charakter orientacyjny - w Sieci jak najbardziej da się znaleźć skargi osób, którym właśnie na fluo waga poszybowała w górę. Skutki uboczne [szczególnie te ze strony przewodu pokarmowego] mogą być także odczuwalne jedynie na początku terapii, a później zanikać w miarę dostrajania się organizmu do przyjmowanego specyfiku - z drugiej strony, wspomniany przyrost masy ciała jest ponoć często notowany dopiero w dłuższej perspektywie. Wreszcie last but not the least: w przypadku gdy nie jesteśmy zadowoleni z działania konkretnego środka istnieje z reguły możliwość zmiany dawki bądź zastąpienia go innym.

16 godzin temu, Gloria napisał:

jaki macie stosunek do antydepresantów

Nie są to na pewno leki, które można jeść jak cukierki [o ile w ogóle jakiekolwiek takie istnieją], jednak jeśli istnieje potrzeba ich stosowania to moim zdaniem nie ma co wzbraniać się przed nimi. Depresja jest chorobą potencjalnie śmiertelną, a choć lubimy - jako gatunek ludzki - myśleć o sobie we wzniosłych kategoriach i wylatywać duchem nad poziomy, to jednak wciąż jesteśmy zwierzętami uzależnionymi od naszych ciał i przebiegających w nich procesów. Psychoterapia czy generalnie oddziaływania psychologiczne nie naprawią, mimo najszczerszych chęci, zj*banej chemii mózgu.

Z pewnością również antydepresanty najnowszej generacji to zupełnie inna liga niż np. neuroleptyki, gdzie faktycznie można mieć bardzo poważne obiekcje przed ich zażywaniem [choć wiadomo, że czasami również one są niezbędne]. Warto także wspomnieć o niekoniecznie oczywistym działaniu przeciwlękowym SSRI [przynajmniej niektórych] oraz ich zastosowaniu w leczeniu m. in. fobii społecznej czy OCD.

Osobiście brałam już w przeszłości leki przeciwdepresyjne, a od 15 września łykam kolejny ich rodzaj pod postacią citalopramu - nie spodziewam się jednak spektakularnych efektów, gdyż ze względu na mój profil chorobowy tego typu preparaty należałoby uzupełnić o jeszcze jedną grupę środków + psychoterapię [do której nie chcę podchodzić] + prawdopodobnie jeszcze inne specyficzne oddziaływanie.

15 godzin temu, Markiz napisał:

W Stanach jest mania brania leków. To gigantyczny biznes i równie gigantyczne działania marketingowe wciskające ludziom, że tego właśnie potrzebują. Sam widziałem w aptece lek przeznaczony wg opisu na "dobre samopoczucie po śniadaniu" :D Dlatego też nie odnosiłbym tego kraju do realiów u nas.

Zgadzam się.

Link to comment
Posted
O 27.09.2020 at 21:47, Gloria napisał:

Z reguły przy depresji lekarz przypisuje SSRI, czyli. selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny). Czytałem, że w USA bardzo dużo lekarzy przypisuje antydepresanty.

W Polsce też. Symulacja depresji to chyba najłatwiejszy sposób na tanie dragi. Chyba nie odkryłem Ameryki. Chociaż chyba nie powinienem tego tu pisać :D

Drugi biznes jaki w Polsce sie rozwija to psychoterapia. Ten marketingowy bełkot wmawiający, że "każdemu by sie przydała psychoterapia" działa na mnie jak płachta na byka. Można by się zając alkoholizmem i ogólnie przemocą w rodzinie, edukacją gówniarstwa, żeby nie produkowali dzieci, których nie tylko nie potrafią wychować ale i często wykarmić. Zdrowa rodzina to najlepszy antydepresant. 

O 27.09.2020 at 21:47, Gloria napisał:

jaki macie stosunek do antydepresantów

Skrajnie negatywny. Zresztą zostałem swego czasu wyśmiany przez medykamentowych ćpunów za takie podejście. Niestety diagnostycznie nie jesteśmy w stanie przedstawić pełnego obrazu zmian w mózgu po zażywaniu tego typu środków. Leczenie takie jest natomiast wyłącznie objawowe, co bardzo często przybiera obraz jedynie chęci "poprawienia samopoczucia" a to już jest dla mnie ćpaniem. Po prostu. Przecież można sobie też poprawić metamfetaminą. Business is business, tyle że jedno dostaniesz w aptece, drugie na rogu.

Jak kiedyś wyczytałem na jakiejś ulotce, że w zasadzie nie wiadomo jakie może wywołać efekty (nie mówię o ubocznych, tylko w ogóle) to stwierdziłem, że ktoś musiał dobrze posmarować, że coś takiego dopuścili do sprzedaży, mało tego, ma to leczyć z padaczki i bodaj ChAD.

 

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

Tylko czasami te leki są potrzebne, aby być w stanie rozpocząć terapię właściwą. Ja je brałam, w niewielkiej dawce, przez ok. rok. Nie wyobrażam sobie teraz, jakbym dalej funkcjonowała bez nich. Jednocześnie chodziłam na terapie (wiadomo, sama tabletka to za mało), dzięki czemu po roku je odstawiłam.

Link to comment
  • 1 month later...
Posted
O 27.09.2020 at 21:47, Gloria napisał:

jaki macie stosunek do antydepresantów

Depresja to choroba. A jak wiadomo choroby się leczy. W wielu przypadkach potrzebne są właśnie leki. Stąd też uważam, że jeżeli dany pacjent wymaga zastosowania farmakologii, to należy mu ją przepisać. Oczywiście jak zostało to już zauważone wyżej - niektórzy chcą się legalnie naćpać, ale i w drugą stronę, wielu lekarzy idzie na łatwiznę i przepisuje leki na "odpierdol się", recepta i do widzenia.

O 27.09.2020 at 21:47, Gloria napisał:

Osobiście nigdy nie stosowałem leków antydepresyjnych.

Stosuję takowe od ponad 8 lat, oczywiście z przerwami. Ale tak to jest przy dystymii, stanach lękowych i atakach paniki.

O 27.09.2020 at 21:47, Gloria napisał:

Interesują mnie informacje o lekach antydepresyjnych w odniesieniu do:

  • zmian w samopoczuciu
  • efektach ubocznych, niepożądanych
  • długotrwałego przyjmowanie leków a zmian w organizmie

No dobrze, z tym, że leków antydepresyjnych jest cały katalog. Sama mam ich cały arsenał i każdy ma nieco inne właściwości itp. Jeżeli chciałbyś zasięgnąć dokładnych informacji, to napisz do mnie. Nie będę tu bowiem wymieniać tego, co zażywam bądź zażywałam. Nie każdy musi o tym wiedzieć :) 

 

Link to comment
  • 1 year later...
patolove
Posted

Leki to nie tylko "legalne ćpanie". Chyba że osoba specjalnie symuluje by takowe dostać.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że leki uratowały mi życie (chociaż jednocześnie te życie zniszczyły na równi z chorobą i zaburzeniami na które się leczę).
Leki to ostateczność, a przy na przykład schizofrenii leki prawdopodbnie będzie się brać do końca życia. Chciałabym w poście bardziej zwrócić na neuroleptyki, a nie na SSRI, bo widzę, że tylko jedna wzmianka o tym była.
Neuroleptyki stosuje się przede wszystkim w psychozach, czasami też w CHAD. Biorę SSRI (fluolsetynę i lamotryginę) ale szczerze to trudno mi tutaj oddzielić skutki uboczne od skutków ubocznych przy neuroleptykach. Raczej te drugie wypierają skutki uboczne tych pierwszych. Biorę dwa SSRI, dwa przeciwpsychotyczne i trudno mi odszukać co do czego. Podejrzewam, że skutki przy neuroleptykach są dość gorsze i mniej znośne. Przynajmniej u mnie.

Jeśli chodzi w zmiany w samopoczuciu to o wiele lepiej mi się funkcjonuje na lekach (a jednocześnie gorzej. Mówię tutaj o braku objawów chorobowych, a jednocześnie poczucie, że jest się jak zombie). Bycie powolnym, niezgrabnym, mając opóźnione reakcje i zaburzenia psycho-ruchowe.

Działania niepożądane to chociażby tycie (jak zaczęłam się leczyć na f20 to przytyłam 35 kg), senność, ślinotok, niepokój ruchowy, nietrzymanie moczu, ciągłe zmęczenie, suchość śluzówki nosa i ust, przyspieszona akcja serca, problemy z cholesterolem, nieostre widzenie, powiększone węzły chłonne, drgawki, wysokie ciśnienie tętnicze, zaparcia, biegunka. To chyba najbardziej powszechne skutki uboczne przy neuroleptykach z czego 95% sama posiadam, o ile nie powiedzieć, że 100%.

Zmiany w organizmie to pewnie problemy z wątrobą (u mnie na szczęście na razie wszystko dobrze), długotrwałe skutki uboczne to problemy z wagą czy zaburzenia metaboliczne (np. zaburzenia lipidowe), nierówna menstruacja lub jej całkowity zanik u kobiet i mniejsze zainteresowanie seksem.

Prawdą jest, że takie leki, czy to SSRI czy neuroleptyki to totalny syf, który jednak czasami jest konieczny. Jak to mówią - coś za coś.

 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    447 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up