Kerosine

Meteopatia

Recommended Posts

... czyli temat poświęcony [nad]wrażliwości na pogodę - aktualny szczególnie w kontekście obecnej, rozpoczętej oficjalnie przed paroma dniami pory roku (;

W jakim stopniu dotykają Was zmiany aury oraz kaprysy zarówno polskiego [czyli m. in. przejściowego], jak i od pewnego czasu globalnie ocieplonego klimatu - jedynie symbolicznym, przeciętnym czy autentycznie możecie powiedzieć o sobie "jestem meteopat[k]ą"? Na wahania których czynników atmosferycznych jesteście szczególnie podatni - ciśnienia, wilgotności, temperatury, zachmurzenia [to ostatnie nie jest zwykle wymieniane w dyskusji nad meteopatią, moim zdaniem niesłusznie] i w jaki konkretnie sposób Wasze organizmy [nie tylko ciało, ale również psychika] na nie reagują? Jaki typ pogody jest wreszcie dla Was optymalny [a pora roku najbardziej sprzyjająca ;D] i czy możecie, być może, pochwalić się dla kontrastu niezwykłą odpornością na którąś z pogodowych składowych?

Zapraszam do wypowiedzi ;)

Share this post


Link to post
32 minut temu, Kerosine napisał:

W jakim stopniu dotykają Was zmiany aury oraz kaprysy zarówno polskiego [czyli m. in. przejściowego], jak i od pewnego czasu globalnie ocieplonego klimatu - jedynie symbolicznym, przeciętnym czy autentycznie możecie powiedzieć o sobie "jestem meteopat[k]ą"?

Jestem meteopatką. Zmiany pogody bardzo wpływają na moje samopoczucie, czego przykładem jest chociażby dzień dzisiejszy. Wczoraj, przedwczoraj itd., kiedy była ładna pogoda, ciepło, słonecznie, czułam się dobrze. A dziś, ni stąd ni zowąd, budzę się z bólem głowy, który nie chce przejść, czuję się jakbym przepłakała całą noc zamiast spać, nie mogę się skoncentrować. Coś koszmarnego.

36 minut temu, Kerosine napisał:

Na wahania których czynników atmosferycznych jesteście szczególnie podatni - ciśnienia, wilgotności, temperatury, zachmurzenia [to ostatnie nie jest zwykle wymieniane w dyskusji nad meteopatią, moim zdaniem niesłusznie] i w jaki konkretnie sposób Wasze organizmy [nie tylko ciało, ale również psychika] na nie reagują?

Nie mam pojęcia na zmianę którego czynnika jestem tak wrażliwa, ale generalnie jest tak, że jak pogoda się psuje (jest zimno, ponuro, pada, wieje), to nagle moje samopoczucie leci w dół. Wyczuwam nie tylko same zmiany pogody, ale też zmiany pór roku. Najgorsze jest dla mnie przejście z lata w jesień, kiedy czuję jakby wszystko wokół mnie umierało (o czym pisałam więcej w temacie dotyczącym jesieni). Brzydka pogoda objawia się u mnie głównie bólami głowy, przybiciem, problemami z koncentracją, słabszym refleksem i ogólnie takim rozlezieniem. Z kolei jak po zimie zaczyna się wiosna, a następnie lato, to odczuwam jakbym miała więcej energii. Mam wtedy ochotę gdzieś się ruszyć ze swojej nory z domu, coś porobić, od razu poprawia mi się nastrój. 

42 minut temu, Kerosine napisał:

Jaki typ pogody jest wreszcie dla Was optymalny [a pora roku najbardziej sprzyjająca ;D] i czy możecie, być może, pochwalić się dla kontrastu niezwykłą odpornością na którąś z pogodowych składowych?

Późna wiosna i lato. Temperatura powyżej 20 stopni i bezchmurne/lekko zachmurzone niebo to zdecydowanie mój żywioł :D 

Share this post


Link to post

Również zaliczam się do meteopatów, choć zdecydowanie największą wrażliwość wykazuję na czynnik, który zazwyczaj przy opisie tej przypadłości jest pomijany [jak wspomniałam w poście otwierającym temat - moim zdaniem niesłusznie i zupełnie niezrozumiale], czyli usłonecznienie / zachmurzenie. Rozpoczynająca się właśnie szara połowa roku to dla mnie okres wyraźnie obniżonego nastroju [który i tak nie utrzymuje się przecież na szczególnie wysokim poziomie] oraz przymulenia. Poza tym nie najlepiej toleruję chłód / zimno [o mrozie nie ma nawet co wspominać] oraz wysoką wilgotność, nie zaobserwowałam natomiast u siebie typowego ponoć dla meteopatii związku samopoczucia z ciśnieniem. Ewidentnie lepiej od innych znoszę z kolei wysokie temperatury [naprawdę żałuję, że minione lato dostarczyło nam tak niewiele upalnych dni] i ożywia mnie wietrzna pogoda - mam wtedy wrażenie, że wszelkie zbędne pyły i zanieczyszczenia wymiatane są nie tylko z dolnej warstwy atmosfery, ale również z mojej głowy ^^

O 26.09.2020 at 19:01, Kerosine napisał:

Jaki typ pogody jest wreszcie dla Was optymalny [a pora roku najbardziej sprzyjająca ;D]

Bezchmurne i nieskazitelnie błękitne niebo [w równym stopniu uspokajające, co energetyzujące], temperatura powyżej 25°, niska wilgotność, lekki wietrzyk.

Lato.

Share this post


Link to post
O 26.09.2020 at 19:01, Kerosine napisał:

W jakim stopniu dotykają Was zmiany aury

Mnie osobiście w takim, że jak coś sobie zaplanuję i się skasztani pogoda to się wkurwiam :) Nie jestem meteopatą/ciśnieniowcem etc.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • alegoria
    • michaelowax3
    • Markiz
    • Filip
    • Rafix35
    • bolek12
    • Gloria
    • Shady-Lane90
    • dannonka
    • pastelki
    • Ylx
    • WszyscyZginiemy
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • michaelowax3
      O czym teraz myślisz?
      Zdecydowanie to nie był mój dzień w pracy. W końcu jedyne co mogłam zrobić to roześmiać się aby nie dostać na łeb
    • michaelowax3
      Podróż na Księżyc
      A idź wszystko zepsułeś! Mi by się przydał taki odlot czasami bo jestem czasami zmęczona myśleniem gdy myśleć nie powinnam. To czasami utrudnia żywot. 
    • michaelowax3
      Olejowanie włosów.
      Polecam olej rzepakowy. Znajoma sobie bardzo chwali. Tylko mówi, że strasznie to ciężko później zmyć i chodzi po sąsiadkach żeby sobie wzięły trochę oleju z jej głowy do smażenia kotletów. A one jej na to, że nie masz za grosz oleju w głowie - no tak, przecież wszystko wylałam na! XD Zazdroszczę każdemu kto może używać takich specyfików aby włosy były błyszczące itd. Ja mam problemy i jak tylko użyje chociażby używkę to zaraz mam łupież. Jedyne co mogę używać do swoich włosów to szampon bam
    • Markiz
      Podróż na Księżyc
      Myślę, że to brak uczucia, przynajmniej teoretycznie opierając się na filmach. Człowiek odlatuje jak przed operacją nie wiedząc nawet kiedy. Potem się budzisz i dowiadujesz, że jesteś dwadzieścia lat starsza   Jesteś pewna, że chcesz spróbować?  
    • michaelowax3
      10 tematów - konkurs!
      3, 6