Ernix

Szokujące maile mojej dziewczyny_ prośba o opinie

Recommended Posts

Hej, od razu mówię ze nie robie sobie żartów, naprawde mam taki problem i chciałbym zaczerpnąć waszej opinii bo nie wiem co myśleć....

   Od ponad pół roku jestem w związku, wszystko jest dobrze, normalnie, wszystko się układa między nami, kocham ją.... 

chodzi o to, ze jakiś czas temu doszły do mnie pewne maile które ona pisała, byłem w szoku, w sumie nie wiem jak mam na to zareagowac co myśleć nigdy nie spodziewałem sie takiej sytuacji... Chodzi o treśc tych mailów, dziewczyna pisała w nich do księdza ze miała kiedyś wątpliwości co do swojej płci, ze nie potrafiła stwierdzić kim się czuje i że modliła się do boga aby jej powiedział i zabrał od niej ten problem.... Potem pisała, iż "została uzdrowiona" bog jej pomógł oraz że nie ma już wątpliwosci. w następnym mailu pisze ze czuje się dziwnie po "uzdrowieniu" jakby okłamywała wszystkich i nie była tą samą osobą, co może zrobic aby wrócić do chwili wątpliwości oraz pyta w tej wiadomości czy to napewno było uzdrowienie skoro ma takie odczucia..... 

   Po przeczytaniu tych wiadomości byłem w szoku, nie wiem jak sie do tego ustosunkować, co myśleć, jakoś dziwnie się czuje po przeczytaniu tych rzeczy w gorszym świetle też patrze na nią. Rozmawiałem z dziewczyną o tym i powiedziała ze miała okres w swoim życiu gdy wiała wątpliwości co do tego z jaka płcią się identyfikuje, ze trwało to ok 2 lata, ze stało się to jej obsesją, myślała o tym ciągle a ponieważ nie mogła iśc do psychologa (była wtedy niepełnoletnia a rodzice nie chcieli wyrazić zgody) znalazłą "inny sposób na radzenie sobie z tym. Powiedziałą że miała wtedy stan w którym nie wiedziała z kim sie identyfikuje i że czuje sie męsko oraz, że kilka razy w swoim życiu miała momenty kilku sekundowe w których czuła się mężczyzną ale potem jej to mijało i stąd wzieły sie wątpliwości, powiedziała ze modliła się do boga przed snem aby zabrał od niej wątpliwości.... 

   Ogólnie ona bardzo często sie róznymi rzeczami nadmiernie przejmuje, róznymi głupotami, przypisuje sobie różne sytuacje które zdażaja sie komuś innemu i mają dośc nieciekawy wydzwięk, wszystko analizuje i sprawdza czy dana sprawa może jej dotyczyć. 

  Che po prostu poznać opionie innych osob tutaj na mój "problem" co o tym myślicie jak na to patrzycie, co myślicie ogólne o tyej sytuacji, o mojej dziewczynie, o tym co pisała, ja mam mętlik w głowie i dziwnie się czuje po przeczytaniu tych wiadomości, dlatego chciałbym poznać wasze zdanie i wasze spojrzenie na tą sprawe. Naprawde nie robie sobie żartów po prostu chce poznać opinie innych na tą sytuacje i co byście zrobili na moim miejscu. pozdrawiam 

Share this post


Link to post

A jakie obecnie Twoja dziewczyna ma odczucia względem własnej płci? Okres, którego dotyczą maile jest już zamknięty czy nadal zdarza jej się miewać wątpliwości?

1 godzinę temu, Ernix napisał:

dziewczyna pisała (...) do księdza ze miała kiedyś wątpliwości co do swojej płci, ze nie potrafiła stwierdzić kim się czuje i że modliła się do boga aby jej powiedział i zabrał od niej ten problem.... Potem pisała, iż "została uzdrowiona" bog jej pomógł oraz że nie ma już wątpliwosci. w następnym mailu pisze ze czuje się dziwnie po "uzdrowieniu" jakby okłamywała wszystkich i nie była tą samą osobą, co może zrobic aby wrócić do chwili wątpliwości oraz pyta w tej wiadomości czy to napewno było uzdrowienie skoro ma takie odczucia.....

Na ile ważne miejsce Bóg i religia zajmują ogólnie w jej życiu [bądź zajmowały w tamtym czasie]?

Zasadniczo niepewność odnośnie własnej tożsamości płciowej można złożyć na karb wieku dojrzewania połączonego z nadwrażliwością i skłonnością do "wkręcania" sobie różnych rzeczy / łatwego ulegania sugestii, chyba że dostrzegasz w tym dodatkową dziwną otoczkę [na dobrą sprawę da się coś takiego wyczuć]. Generalnie pewna niespójność w postrzeganiu siebie jako kobieta lub mężczyzna nie jest niczym nadzwyczajnym, w gruncie rzeczy wszyscy stanowimy mieszankę obydwu pierwiastków. Niebinarność płciowa występuje również powszechnie wśród osób w spektrum autyzmu [a znajdujące się w nim dziewczyny mają skłonność do maskowania swojej odmienności i mogą nawet nie być świadome jej prawdziwej natury].

Share this post


Link to post

Wydaje mi się, że Twoja dziewczyna powinna odwiedzić psychologa. Nie wiem czy ma problem z ustaleniem swojej tożsamości płciowej, czy jest osobą wrażliwą i podatną na sugestie, o czym może świadczyć ten fragment

Godzinę temu, Ernix napisał:

 Ogólnie ona bardzo często sie róznymi rzeczami nadmiernie przejmuje, róznymi głupotami, przypisuje sobie różne sytuacje które zdażaja sie komuś innemu i mają dośc nieciekawy wydzwięk, wszystko analizuje i sprawdza czy dana sprawa może jej dotyczyć. 

ale tak czy inaczej, jest to sprawa dla psychologa. Nie dla księdza, który może jej tylko jeszcze bardziej zaszkodzić, bo ksiądz nie ma w tej materii żadnej wiedzy i doświadczenia, a jego rady bazują na doktrynie religijnej zamiast na rzeczywistym rozpoznaniu problemu, tylko właśnie dla dobrego, nieprzesiąkniętego religijnymi przekonaniami psychologa.

Godzinę temu, Ernix napisał:

Powiedziałą że miała wtedy stan w którym nie wiedziała z kim sie identyfikuje i że czuje sie męsko (...)

Czy mówiła Ci co rozumie pod sformułowaniem czuje się męsko

Share this post


Link to post
14 godzin temu, yiliyane napisał:

Czy mówiła Ci co rozumie pod sformułowaniem czuje się męsko

Powiedziala ze czula soe bardziej mesko od innych dziewczyn, przg czym nie wiedziala z kim sie identyfikuje ale jak mowi juz wie ze identyfikuje sie z kobietami. Wiecie co tak naprawde to jesli chodzi o same watpliwosci to spoko, bardzo duzo ludzi ma podibne problemy w wieku nastoletnim ktorym przechodzi, przeraxilo mnie po ptosfu to co pisala dalej "ze zostala uzdrowiona przez boga" "ze sie nodlila" nie wiem moze ja tez teraz za duzo o tym mgsle ale nie woem jak fo tego mam sie ustosunkowac, ciagle teraz gdy mhsle o niej, o nas, to mam w glowie to co pisala o tym bogu, o tym rzekomym uzdrowieniu i czuje sie zle z tym ze  kiedys cos takiego pisala, "ze moze jest to rzeczywiscie prawda z tym bogiem jak pisze" 

odkad ja znam ona jest kobieca, nigdh nie pomyslalbym ze moglaby mie podobne problemy....

Share this post


Link to post

Jak dawno temu wysyłane były te maile? Obecnie ten temat jest już zakończony? Jeżeli to było kiedyś i jest to nieaktualne, to moim zdaniem nie ma co rozgrzebywać przeszłości.

Share this post


Link to post

Zgadzam się z @Gloria - jeśli tamten okres mimo wszystko jest już sprawą zamkniętą i należy do przeszłości, nie ma raczej co do niego wracać. Można jedynie zachować czujność na wypadek ewentualnego powrotu owego, nazwijmy to, niezwykłego zainteresowania / zwrotu w stronę Boga i uduchowienia [dla mnie osobiście ma on większe znaczenie niż sama niepewność odnośnie swojej tożsamości płciowej i może wskazywać na głębszy / zasadniczy problem; widzę zresztą, że Ty również to dostrzegasz], jednak bez popadania w paranoję. Takie rzeczy czasami się zdarzają i mogą mieć charakter jedynie pojedynczego epizodu.

Edited by Kerosine

Share this post


Link to post

A gdyby wasz/a partner/ka  mialy podobny problem i pisali podobne rzeczy nt. "Uzdrowienia" itp. Jak byscie sie do tego odniesli, moglibyscie byc z taka osoba ? Czy bylby to dla was powod do zakonczenia zwiazku ? 

Share this post


Link to post

@Ernix, nazwij otwarcie swoje obawy. Czy chodzi Ci o to, że Twoja dziewczyna jest / może być chora psychicznie?

Moim zdaniem - jeśli w ogóle miał miejsce, a to mimo wszystko wcale nie pewne - był to jedynie epizod, który wcale nie musi się powtórzyć [a jeśli ciąg dalszy niestety nastąpi, cóż, są odpowiednie leki i psychoterapia]. Na tym etapie jakiekolwiek rozważania o zakończeniu związku uważam za wysoce niestosowne i niepotrzebne.

Edited by Kerosine

Share this post


Link to post

Witajcie, od mojej ostatniej wizyty minął tydzien, musialem ulozyc sobie wszystko w glowie, staralem sie jednak mam nawal mysli.... pomimo tego ze ja kocham i zalezy mi na niej ciagle mysle o tych wpisach, mam je ciagle z tylu glowy, nie chodzi mi o jej watpliwosci bo co do tego nie mam "negatywow" chodzi mi tylko i to jest rzecz ktora chodzi mi ciagle po glowie ze ona napisala ze ona zostala z tego "uzdrowiona" (ja to rozumiem, ze napisala ze to dzieki bozej ingerencji nabrala pewnosci co do swojej plci i to uwalnia we mnie jakas blokadę i glownie o to mi chodzi). Rozmawialem z nia o tym, chcialem to wszystko wyjasnic ona mowi ze po prostu przyszly do niej watpliwosci ( w okresie dojrzewania) kiedy po raz pierwszy zetknela sie z terminem "transsekaualizm" zaczela sie bac ze moze byc mezczyzna w glebi duszy, potem zaczela analizowac, myslec o tym i tak wdala sie w błędne kolo, stala sie to jej opsesja, nie potrafila stwierdzic kim jest i zaczela prosic boga zeby "unormowal jej sytuacje i zabral watpliwosci. Mowi tez ze nigdy nie chciala zmienic plci, nie czula sie na stale chlopakiem ( czasem miala kilku sekundowe epizody gdy czula sie tak ale po kilku sekundach to przechodzilo) no i ze czesto czula sie po prostu bardziej meska niz jej kolezanki (mowi ze nie chodzi tutaj o zachowanie czy wyglad, tylko po prostu bez powodu w srodku czula sie bardziej meska niz kolezanki). 

 

 

Share this post


Link to post
11 minut temu, Ernix napisał:

chodzi mi tylko i to jest rzecz ktora chodzi mi ciagle po glowie ze ona napisala ze ona zostala z tego "uzdrowiona" (ja to rozumiem, ze napisala ze to dzieki bozej ingerencji nabrala pewnosci co do swojej plci i to uwalnia we mnie jakas blokadę i glownie o to mi chodzi)

To o co chodzą z tą Twoją blokadą? Boisz się czegoś? Coś Cię niepokoi? Czy to chodzi o to, że to Bóg ją "uzdrowił" i masz co do tego mieszane uczucia?

Share this post


Link to post
3 minuty temu, Gloria napisał:

 Czy to chodzi o to, że to Bóg ją "uzdrowił" i masz co do tego mieszane uczucia?

Wlasnie chodzi o to, jakos ciagle mam to z tylu glowy nie mam pojecia jak sie do tego ustosunkować co myslec, jest to dla mnie dziwne i szokujace ( ona mowi ze tylko tak napisala i ze to nie prawda ) watpliwosci minely gdy przestala p tym myslec ale ja nie wiem.... nie jestem jakims zadziornym katolikiem nawet nie wiem czy wierze a tu take cos nigdy nie mialem z taka sytuacja stycznosci i nie wiem co mam o tym myslec.

 

Ona rowniez nie jeat osoba ktora co niedziele chodzi do kosciola, przestrzega tych wszystkich religijnych rzeczy.... nigdy taka nie byla.... 

 

Nie wiem co mam myslec o tym, a wy co o tym myslicie jak to odbieracie ten fragment co w cytacie czujecie jakis niesmak do tego, jak to odbieracie ? 

Share this post


Link to post
20 godzin temu, Ernix napisał:

jak to odbieracie ten fragment co w cytacie czujecie jakis niesmak do tego

W sumie tak, ze względu na to, że mam alergię na sprawy związane z religią i Kościołem Katolickim [nie mylić z prywatną wiarą i duchowymi poszukiwaniami]. Jak już jednak pisałam, osobiście patrzyłabym na to bardziej pod kątem pewnego kryzysu psychicznego i rozmaitych "efektów" przezeń indukowanych niż faktycznej Boskiej interwencji.

20 godzin temu, Ernix napisał:

chodzi mi tylko i to jest rzecz ktora chodzi mi ciagle po glowie ze ona napisala ze ona zostala z tego "uzdrowiona" (ja to rozumiem, ze napisala ze to dzieki bozej ingerencji nabrala pewnosci co do swojej plci i to uwalnia we mnie jakas blokadę i glownie o to mi chodzi)

Czyżby w gruncie rzeczy najbardziej niepokoiło Cię - pośrednie, bo pośrednie, ale jednak - potencjalne zetknięcie z Absolutem i dopuszczenie do siebie myśli, że podobny byt mimo wszystko może istnieć? xD

Share this post


Link to post

Jestem ogolnie zszokowany tym ze napisala kiedykolwiek cos takiego, albo ze mogla robic cos takiego.... czasem mam tez mysli woem ze absurdalne ( raczej sam w to nie wierze  ) ze bylo to wlasnie dzialanie boskie (wiem jak to brzmi ) i nie ukrywam ze mi to przeszkadza. 

Posze tutaj bo wasze wypowiedzi pomagaja mi odniesc sie do tego i spojrzec na to z inne perspektywy 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • Celt
      Nielubiani Polacy
      O nielubianych polskich politykach już tu kiedyś pisałem. W sumie, szkoda byłoby się powtarzać. Mógłbym tam dodać jeszcze ileś nazwisk, ale taka wyliczanka byłaby raczej nudna i monotonna. Jeśli chodzi o osoby publiczne, które obecnie mają coś do powiedzenia i są cytowane, a ich opinie przytaczane przez media, bo część ludzi uważa ich za autorytety, nawet jeśli autorzy są już dawno na emeryturze, to na pewno do nielubianych należałoby zaliczyć księży i biskupów popierających PiS i zaostrzen
    • Hapingo
      Matka chora na patologiczne zbieractwo
      Gloria, chyba spaliłbym się ze wstydu, gdybym miał komuś tłumaczyć, na co jest chora moja matka. Myślę, że taki kolega bardzo źle by to odebrał i nie zrozumiał tego. Sam przez lata żyłem w nieświadomości, myślałem że matka po prostu ma "bałagan". Dopiero z czasem zaczęło do mnie docierać, jak bardzo stan ten jest odległy od społecznej normy, może dlatego, że bałagan z czasem zauważalnie się powiększył. Myślę, że osoba, która całe życie żyje w mniej-więcej posprzątanym domu, nie zaakceptował
    • yiliyane
      Plany na dziś.
      Robię notatki z zajęć z aeromechaniki wiropłatów, a potem pomogę tacie wgrać dokumenty do systemu, by jego firma mogła dostać dofinansowanie z UE.
    • Markiz
      Plany na dziś.
      To faktycznie blisko do ZZ Top :D
    • Kalafior_Grozy
      Plany na dziś.
      Robię obchód po mojej muzycznej kolekcji. Jestem przy literce "C", więc już prawie kończę