Jump to content

Pierwsza komunia a prezenty


Martusiaaaaaa92

Recommended Posts

Martusiaaaaaa92

Zastanawiam się nad prezentem komunijnym dla córki (ma pierwszą komunię za trzy tygodnie). Banały typu rower czy zegarek odpadają, bo to już córka ma. Pamiętam, że ja na komunię dostałam tyle zegarków, że nie wiedziałam co z nimi zrobić (dlatego chyba skonsultuję się z resztą rodziny, żeby jakoś to uzgodnić, coby się nie powtarzały prezenty). :biggrin: Ktoś z Was może podpowie? To pierwsza komunia wśród moich dzieci, więc nie mam za dużego doświadczenia i w ogóle dawno na niczyjej komunii nie byłam. Co tam się teraz daje?

Link to comment

Typowymi prezentami komunijnymi są w ostatnim czasie różne elektroniczne gadżety. Dzieciaki dostają smartfony, tablety, laptopy, konsole do gier, smartwatche i co tam jeszcze na rynku jest dostępne. Pieniądze też się daje, choć jest to dość bezosobowy prezent. Jako mama, myślę, że powinnaś raczej zainwestować w jakiś droższy prezent powiązany z hobby córki, coś, co jej się od dawna marzyło, ale na prezent urodzinowy czy świąteczny było za drogie.

Link to comment

W zeszłym roku byłem na 3 komuniach - na każdej pojawiała się konsola (1x PS4 i 2x Switch). 

Jak dla mnie fajnym prezentem byłby jakiś instrument, ale to musiałabyś sama ocenić czy twoja córka w ogóle byłaby czymś takim zainteresowana.

Link to comment
Martusiaaaaaa92
Godzinę temu, yiliyane napisał:

Typowymi prezentami komunijnymi są w ostatnim czasie różne elektroniczne gadżety. Dzieciaki dostają smartfony, tablety, laptopy, konsole do gier, smartwatche i co tam jeszcze na rynku jest dostępne. Pieniądze też się daje, choć jest to dość bezosobowy prezent. Jako mama, myślę, że powinnaś raczej zainwestować w jakiś droższy prezent powiązany z hobby córki, coś, co jej się od dawna marzyło, ale na prezent urodzinowy czy świąteczny było za drogie.

No wiadomo, że nie kupię jej prezentu jak jakaś ciotka czy kuzynka, tylko jako mama zainwestuję w coś droższego :biggrin:

34 minut temu, Vertigos napisał:

W zeszłym roku byłem na 3 komuniach - na każdej pojawiała się konsola (1x PS4 i 2x Switch). 

Jak dla mnie fajnym prezentem byłby jakiś instrument, ale to musiałabyś sama ocenić czy twoja córka w ogóle byłaby czymś takim zainteresowana.

To byłby fajny prezent, bo córka jest muzycznie uzdolniona. Ale do śpiewu. Gra na instrumentach jej nie interesuje. Ale pomysł, że coś z hobby, jest dobry. Poza śpiewaniem córka bardzo lubi się uczyć angielskiego i zna ten język lepiej dużo niż typowa polska 9-latka, więc myślałam o czymś w tym kierunku: jakąś literaturą lub filmami w oryginale, tylko taką naprawdę pokaźną kolekcją. :) I, z zainteresowań, to jeszcze jest bardzo religijna, śpiewa w scholi, należy do Żywego Różańca, pełna jest takiej słodkiej, dziecięcej pobożności. Tylko że świętych obrazków, różańców i takich tam, to ona dostanie na pewno pełno od całej rodziny.

Link to comment
18 godzin temu, Martusiaaaaaa92 napisał:

I, z zainteresowań, to jeszcze jest bardzo religijna, śpiewa w scholi, należy do Żywego Różańca, pełna jest takiej słodkiej, dziecięcej pobożności. Tylko że świętych obrazków, różańców i takich tam, to ona dostanie na pewno pełno od całej rodziny.

Może więc coś droższego / nietypowego, a wciąż związanego z dewocjonaliami? Na przykład biżuteria z prawdziwego złota, różaniec w formie bransoletki zamiast tradycyjnej [oraz z kamieniami półszlachetnymi jako tworzywem], taki notesik, komplet zakładek do książek z motywem religijnym, ciuszek ze stosownym - nie kiczowatym zarazem, ma się rozumieć - nadrukiem itp. [te ostatnie drobiazgi (być może w ogóle pod postacią indywidualnie skomponowanego zestawu) oczywiście jedynie jako dodatek do głównego prezentu] :) 

20 godzin temu, Martusiaaaaaa92 napisał:

Pamiętam, że ja na komunię dostałam tyle zegarków, że nie wiedziałam co z nimi zrobić (dlatego chyba skonsultuję się z resztą rodziny, żeby jakoś to uzgodnić, coby się nie powtarzały prezenty). :biggrin:

Jak najbardziej warto to zrobić =) Podobnie jak po prostu spytać samej córki, czym tak naprawdę najbardziej chciałaby zostać obdarowana [jako osoba autentycznie religijna być może nie będzie przywiązywać (aż takiej) wagi do materialnej wartości prezentów i ucieszy się przede wszystkim z tych wzbogacających duchowo bądź umożliwiających poszerzanie wiedzy / rozwój kreatywności czy stanowiących okazję do przeżycia przygody / doświadczenia czegoś niezwykłego i zyskania jedynych w swoim rodzaju wspomnień (może jakaś wycieczka?)].

Dla mnie osobiście idealnym prezentem na Pierwszą Komunię byłby teleskop albo mikroskop ^^

Edited by Kerosine (see edit history)
Link to comment
Kalafior_Grozy
4 godziny temu, Kerosine napisał:

Dla mnie osobiście idealnym prezentem na Pierwszą Komunię byłby teleskop albo mikroskop ^^

Dobry pomysł, ale pod warunkiem, że dzieciak "połknie bakcyla" i obserwacja gwiazd bądź różnych rzeczy pod mikroskopem go/ją zainteresuje. Świetnie gdyby tak było :)

Link to comment
Martusiaaaaaa92
4 godziny temu, Kerosine napisał:

Może więc coś droższego / nietypowego, a wciąż związanego z dewocjonaliami? Na przykład biżuteria z prawdziwego złota, różaniec w formie bransoletki zamiast tradycyjnej [oraz z kamieniami półszlachetnymi jako tworzywem], taki notesik, komplet zakładek do książek z motywem religijnym, ciuszek ze stosownym - nie kiczowatym zarazem, ma się rozumieć - nadrukiem itp. [te ostatnie drobiazgi (być może w ogóle pod postacią indywidualnie skomponowanego zestawu) oczywiście jedynie jako dodatek do głównego prezentu] :)

Jak najbardziej warto to zrobić =) Podobnie jak po prostu spytać samej córki, czym tak naprawdę najbardziej chciałaby zostać obdarowana [jako osoba autentycznie religijna być może nie będzie przywiązywać (aż takiej) wagi do materialnej wartości prezentów i ucieszy się przede wszystkim z tych wzbogacających duchowo bądź umożliwiających poszerzanie wiedzy / rozwój kreatywności czy stanowiących okazję do przeżycia przygody / doświadczenia czegoś niezwykłego i zyskania jedynych w swoim rodzaju wspomnień (może jakaś wycieczka?)].

Dzięki za dobry pomysł :) Zdecydowanie jest to coś, co warto rozważyć.

Chciałbym, żeby to było coś mocno spersonalizowanego, coś co sprawi, że patrząc na to, będzie zawsze pamiętała, że to prezent od mommy (tak na mnie mówi :biggrin:). Dlatego pieniądze odpadają, bo nawet wydane na coś pożytecznego, nie są prezentem trwałym. Tak samo elektronika - kiedyś się popsuje. A biżuteria to jest coś trwałego, coś co może jej służyć nawet przez całe życie. Wiem, bo sama mam komunijny medalik od babci i choć już go nie noszę odkąd przestałam wierzyć w Boga, to mam go w szufladzie z ważnymi dla mnie przedmiotami i jest on dla mnie ważną pamiątką rodzinną po ważnej w moim życiu, a niestety już od dawna nieżyjącej osobie. Jako że córka nie mieszka na stałe ze mną, tylko ze swoim ojcem, to taki prezent ode mnie tym bardziej byłby dla niej ważnym symbolem.

Wiem, że jest parę rzeczy, które córka chciałaby mieć (i wiem to z rozmów z nią, bo wprawdzie ostatnio spędzamy dużo czasu razem jak w każde wakacje), wiem jakie to są rzeczy i właśnie dlatego będę rozmawiała z resztą rodziny. Jak z tej listy coś zostanie i nikt inny nie ma planów jej tego kupić, to ja kupię. :)

Co do ceny prezentów, to oczywiście nie żałuję córce, ale też nie będę na siłę kupowała jej czegoś drogiego. Ona wie, że dobra materialne nie biorą się znikąd i jest wychowywana w szacunku do pracy, ale i w świadomości, że nie pieniądze są najważniejsze, tylko miłość, Bóg, rodzina, przyjaciele - krótko mówiąc dobra niematerialne. Dlatego wolę, by prezent był dla niej pamiątką, niż jakimś fajnym, ale zużywającym się bajerem.

4 godziny temu, Kerosine napisał:

Dla mnie osobiście idealnym prezentem na Pierwszą Komunię byłby teleskop albo mikroskop ^^

Ryzykowne, bo dotąd córka nie przejawiała takich zainteresowań i boję się, że to by były pieniądze wyrzucone w błoto na prezent, który jej nie sprawi ani pożytku, ani przyjemności.

Link to comment
  • 4 weeks later...
Martusiaaaaaa92

@Kerosine, dzięki za pomysł z biżuterią, córka była zachwycona złotym naszyjnikiem z różańcem. :) Prócz tego kupiłam jej też anglojęzyczną książkę (Quo Vadis Sienkiewicza, może jeszcze trochę za trudna dla niej, ale tym bardziej będzie miała motywację do dalszej nauki angielskiego), oczywiście z moją odręczną dedykacją. :)

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...