twojastara669

Jestem atrakcyjna, dlaczego więc faceci w moim typie do mnie nie piszą?

Recommended Posts

hej jestem dziewczyną ale pisze tutaj bo potrzebuje opinii mężczyzn a nie kobiet w tej sprawie.

Jestem ogólnie zażenowana że musze o tym pisac ale to nie daje mi spokoju.ytałam o to przyjaciółki,ale iadomo z perspetywy mężczyzn wygląda to inaczej a kolegów pytac nie będę bo jestem zażenowana nawet tym że piszę to tutaj anonimowo.

Mam 162cm,długie włosy,wielkie cycki i niebieskie oczy.Podobno wedlug was ideał,

mam powodzenie zarówno u facetów jak i  u bab,jak idę ulicą to każdy się za mną ogląda.Ale jak przychodzi do pisania na jakiś portalach to albo nie pisze nikt,albo piszą już tak obrzydliwi faceci (sory ale musze to dosadnie zobraxować) że nawet u przysłowiowego paszteta nie mieliby szans.Wiem z ogólnej opinii (np. koledzy) że jestem uważana za piękną,nie jestem też jakąś niunia co chodzi ciagle na paznokcie i cały dzien siedzi na instagamie,studiuje,mam różne pasje.Faceci w moim typie nie zwracają na mnie uwagi,zerkanie nie zaliczymy do zwracaia uwagi.Piszą do mnie serio tacy,że nawet bym na ulicy ie spojrzała na przykład seby albo jacyś po prostu widac że są to OPY ze wsi.O co chodzi?Co robię nie tak?

Edited by Kerosine
Sprecyzowanie nazwy tematu
  • - 1

Share this post


Link to post

Cześć!

Chciałabyś, żeby jakiego typu faceci do Ciebie pisali?

Gdzie oni mają do Ciebie pisać? Na FB czy innej aplikacji... ?

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Similar Content

    • OnaK26
      By OnaK26
      Witajcie. 
      Mam taki problem. Jestem sama od 4 lat i wychowuję dziecko. Kilka miesięcy temu poznałam faceta. Postanowiliśmy się lepiej poznać i spotykamy się do dziś, no w zasadzie jesteśmy już razem. Problem w tym że od początku nie było,, tego czegoś '' i chyba nadal nie ma, ani z jego strony ani z mojej. On twierdzi że uczucie przyjdzie z czasem, ale czy faktycznie tak będzie jeśli od początku go nie ma? Oboje jesteśmy po przejściach i chyba trudno nam zaufać tej drugiej osobie, otworzyć się i zaangażować. W sumie tak racjonalnie myśląc, to zawsze kiedy odrazu miałam te motylki w brzuchu to potem te relacje szybko się kończyły, były nietrwałe i pelne rozczarowań. Tutaj jest zupełnie inaczej, i nie wiem czy się tym martwić czy z tego cieszyć. W sumie to nie jest chyba do końca tak że nic nie czujemy... Bo tesknimy za sobą, cały czas rozmawiamy, myślimy o sobie... Ale Boję się też że on może jest ze mną z rozsądku, albo tylko dlatego, że nie chce być sam. On jest skrypty i nie lubi rozmawiać o uczuciach, a ja nie chcę też zbytnio na niego naciskać. Ale sam kiedyś powiedział że jemu długo zajmuje żeby się zaangażować i zakochać więc trudno go,, usidlić'' . Nie powiem, bo przedstawil mnie rodzicom (a to chyba trochę znaczy jak na faceta), coś wspomina czasami o wspólnych planach na przyszłość, ale czasami trudno mi go tak na prawdę rozgryźć, i to jakie ma intencje. On jest taki powsciagliwy, nie potrafi mówić o uczuciach, w łóżku też minimum czułości. Taki jest chłodny czasami co też nie do końca mi odpowiada. Nie wiem co mam zrobić. Dać sobie spokój czy poczekać i dać sobie i jemu czas. Jak wy to widzicie z boku?, Poradźcie coś. 
    • Pingwiniasta42811
      By Pingwiniasta42811
      Cześć,
      Od czego by tu zacząć. Zacznę od tego że od prawie trzech lat jestem w związku. Ostatnio mało czasu spędzamy razem. A jak już spędzamy to jest on rutyną. Nie twierdzę że to coś złego, ale brakuje mi zainteresowania że strony innych chłopaków. Nie to że lubię ich w sobie rozkochiwać, a potem rzucać, tylko chciałabym żeby ktoś częściej mówił mi miłe rzeczy. 
      Niedawno poznałam jednego chłopaka. Zrobił on na mnie naprawdę dobre pierwsze wrażenie. Po prostu dech mi zaparło. Zauroczył mnie jego uśmiech i w ogóle to że się mną zainteresował. Mam tak niską samoocenę, że mnie to naprawdę zaskoczyło. 
      Spotkaliśmy się trzy  razy i te chwile były naprawdę cudowne. Nie myślałam o problemach i mogłam być sobą bo mnie nie oceniał. 
      Od przyjaciółki dowiedziałam się że mu się podobam mimo że wie że mam chłopaka. Spotkałam się z nim i mu powiedziałam że o wszystkim wiem i że bardzo go lubię, ale nie mogę z nim być ponieważ mam chłopaka i nawet gdybyśmy byli razem to on zaniedługo się wyprowadza i prawie w ogóle byśmy się nie spotykali. 
      Powiedziałam że naprawdę bardzo go lubię i że mi na nim zależy. Wylałam już morze łez. Nie chciałam go zranić. Cholernie źle się z tym czuję. Uwielbiam spędzać z nim czas, bo mogę być w pełni sobą, to nie znaczy że przy swoim chłopaku nie mogę, ale to zupełnie co innego. Oni są totalnie różni i zależy mi na ich obu.
      Nie wiem co myśleć. Czy można kochać dwie osoby równocześnie? 
       
    • karo123
      By karo123
      Mam 16 lat.Nie miałam nigdy chłopaka, wiem że mam powodzenie. Moim problemem jest to, że nie wiem jak się zbliżyć.Boje się tego, nie jestem jakaś desperatka ze musze mieć chlopaka, ale jednak fajnie by bylo z kims byc. Jednak do tej pory poznawalam nieodpowiednich kandydatow, albo ci którzy byli we mnie zakochani nie podobali mi się.. Nawet nigdy sie nie calowalam..boje się to zrobic gdyz czuje ze mnie wysmieje.
      Jak już ma zaczac sie jakies zbliżenie to ja uciekam.Nie przytule sie  na pożegnanie przy pierwszym spotkaniu.. w myslach nie boje sie niczego, ale jesli cos ma przyjsc na zywo boje sie.Jesli chodzi o flirtowanie to tez do odpowiedniego stopnia.Nie chce wyjsc tez na nieszanujaca sie i przy pierwszym spotkaniu wole pogadac i zachowuje sie oschle bez zadnych slodkich slowek, pozegnan.
      pomóżcie boje sie zakochac przez to ze taka jestem..a jak juz sie zakocham to cierpie pozniej ze mi nie wyszlo.
    • Nieznajoma940801
      By Nieznajoma940801
      Witam. Mam problem z facetem z pracy. Ciągle mnie obserwuje z daleka patrzy się na mnie notorycznie jak idę jak mówię jak coś robię jak siedzę. A z drugiej strony kiedy jestem blisko udaje że mnie olewa nie widzi nie zwraca uwagi. Czasami się uśmiechnie jak przejdzie obok mnie. Ogólnie ciągle czuję jego wzrok na sobie czuje się obserwowana no i staje się to dość męczące, wkurzające. Ogólnie jako facet podoba mi się ale ciężko się z nim rozmawia. W pracy też nie mam jak za bardzo podejsc i zapytać gdyz nie mam czasu. Znalazłam jego profil na FB ale pod inną nazwą ogólnie mało ma ludzi znajomych jakby chciał ten profil zataić i myślę czy dobrym pomysłem było by napisać do niego i zapytać o to czy zaproponować spotkanie, może macie inne pomysły jak rozwiązać ten problem.  Pomóżcie 
    • Lisa June
      By Lisa June
      Miałam chłopaka, ale on zerwał ze mną ponad pół roku temu, chodzę z nim do klasy. Dzięki niemu zapoznałam się lepiej z chłopakami z naszej klasy. Jest kilku z nich którzy mam wrażenie podkochują się we mnie:
      Sebastian - jest moim "wrogiem" cały czas mi dokuczał i wyzywał, ale teraz zrobił się milszy i mówi do mnie o coraz dziwniejszych tematach. 
      Maks - jest moim przyjacielem coraz częściej i śmielej ze mną rozmawia. 
      Tzw. "Brukwa" - lubię go, ale nie za bardzo jest bardzo wysoki, z dziewczyn rozmawia tylko ze mną. 
      Również tzw. "cherry" (mój były) - jest przystojny, ma fajny charakter, mówi do mnie tak jabyśmy nadal byli razem. W sumie to nawet nie wiem czemu ze mną zerwał. 
      Nie wiem co mam z tym zrobić. No i to na tyle liczę na waszą pomoc, nie wiem co mam robić wtakiej sytuacji, więc na razie po prostu z nimi gadam i nie ingeruję w sprawę. Sprawę powierzam w wasze ręce.