Jump to content

Praca tymczasowa, wakacyjna, dodatkowa


Skrzaciik

Recommended Posts

Zbliżają się wakacje, więc na forum pojawia się co raz więcej tematów o pracę. Pomyślałam, że warto to wszystko zebrać w jedną całość i w tym miejscu wymieniać się wrażeniami, opiniami i radami.

Od razu podkreślam, że nie jest to temat z ogłoszeniami typu szukam/dam pracę!.

Jeśli ktoś wie, gdzie np. osoba niepełnoletnia może znaleźć pracę to, to jest miejsce, gdzie może się taką informacją podzielić.

Zarzucę od razu kilkoma linkami, które pomogą wam znaleźć zajęcie:

http://pl.jobrapido.com/

http://www.pracuj.pl/

http://www.pracadna.pl/

http://profeo.pl/kokpit

Ja sama szukam czegoś na lipiec w trójmieście, ale będąc osoba niepełnoletnią jest strasznie ciężko. Przejrzałam kilka ofert pracy i najbardziej poszukiwane są hostessy. Któraś z was w ten sposób zarabiała na siebie? Jaka stawka jest "normą" ?

Link to comment

Moja dziewczyna pracowała jako hostessa. Praca to 8-10 godzin na stojąco, 10 minut przerwy. Stawka to około 8 zł za godzinę. I tak się łazi cały dzień rozdając ulotki w centrach handlowych. Nie chce wracać do tej pracy, bo nie jest satysfakcjonująca :)

Link to comment

Ja szukam już dobre 2 miesiące. Z CV przeszłam już salony sieci komórkowych, sklepów w marnej "galerii" w mieście i przez internet do empika i Mcdonaldsa. Odzew zerowy. Trochę mnie to przeraża, bo na prawdę nie mam co zrobić z sobą przez dwa miesiące. Ostatnio gdzieś dostałam informacje, że w telemarketingu można się załapać. Więc w weekend wysłałam z 50 aplikacji. Zobaczymy. Jak wam idzie?

PS: Hostessy potrzebują chyba książeczki sanepidu.

Link to comment
NieDramatyzuj

Chyba mam szczęście,bo w zeszłym roku przypadkowo przez ogłoszenie na portalu jeździeckim złapałam pracę na obozie w świetnym miejscu i w tym roku jadę tam znowu,tym razem już posiadając stosowne uprawnienia ;)

Link to comment

Ulotki to będzie mój plan Z. Wolę z nim nie ryzykować ^^

Dziś miła niespodzianka. Podczas lekcji zadzwoniły do mnie dwa nieznane numery.

Jeden to, jak się okazało jakiś telemarketing, ale drugi, :3

Już dawno temu pisałam podanie do hostelu w Krakowie (szukają pokojówki), właściwie na za wiele nie liczyłam, nie mam wykształcenia, żadne technikum hotelarskie ani nic, ale co tam, raz kozie śmierć. Już o tym zapomniałam a tu, bach. Na czwartek umówiona jestem na rozmowę *.* Trzymajcie kciuki :)

Link to comment

Trzeba uważać przy pisaniu cv. Bardzo częto ludzie popełniają w zasadzie niewybaczalne błędy. Ale tak naprawdę to trzeba mieć plecy i niezłego garba. jak nie masz doświadczenia to jedynie na start żeby jakiś grosz mieć to tylko ulotki i tego typu zajęcia. Ogólnie bardzo ciężka sprawa mało pracy dużo chętnych i warunki jak już się dostanie tę pracę bardzo liche. Cóż to tylko nasz kraj niema się co dziwić.

Link to comment

Zamiast doświadczenia napisałam atuty, czy coś w tym stylu i wypisałam pozytywne cechy i przykłady do nich.

Dziś byłam na rozmowie, ciekawe co z tego wyniknie.

Link to comment
  • 3 weeks later...

Skrzaciik na temat pracy hostessy, mogę Ci sporo powiedzieć, gdyż sama tak pracuję od około dwóch lat, uważam , że przy studiowaniu w systemie dziennym jest to dobry pomysł na zastrzyk jakiejś gotówki, tym bardziej jeśli będziesz miała zlecenia co weekend ( głównie jest to weekendowa praca ).

Pracowałam przy różnych akcjach, jedne były ciekawe, inne mniej, dużo zależy od tego co reklamujesz i jakie jest ogólne nastawienie ludzi do tego produktu/urządzenia/wydarzenia , dopiero po tym jest sposob w jaki ty to przedstawisz. Pracujesz wśród ludzi , a ludzie z którymi się spotykasz sa różni, ale trzeba sobie z tym jakoś radzić. Pracuje się na stojąco czasami nawet 10 godzin i więcej, chociaż ja starałam się aż tak dużo nigdy na siebie nie brać, chyba że na prawde akcja była tego warta i stawka imponująca. Bolą nogi, boli kręgosłup. Jeżali chodzi o wynagrodzenie i wypłacalność pracodawcy- bo to jest bardzo ważne. Pracowałam dla różnych agencji i firm, gdzie z wypłacalnościa było róznie, czasami trzeba było interweniować, ale nie zdarzyło mi się abym kasy nie dostała, albo dostała mniej, takiej sytuacji na szczescie nie miałam, po prostu trzeba tego pilnować . Jeżeli chodzi o stawki to są rózne, w większych miastach wiadomo większe ( ciezko stwierdzic , zalezy jaka akcja ale srednio od 8-15 zl na reke ), zazwyczaj spisuje się umowę zlecenie, nie ma się czego bać, aczkolwiek mimo to trzeba być cały czas bardzo czujnym i pytać , pytać jeszcze raz pytać o wszystko jakie wynagrodzenie, kiedy otrzymam , a właśnie to jest jeden z największych minusów tej pracy, najczęściej kase otrzymuje się miesiąc po akcji, ale nie jest to na szczęście normą. Jeżeli reklamujesz produkt spożywczy - książeczka sanepid niezbędna.

W razie pytań pisz :)

Ja na wakacje szukam pracy bardziej stałej, niż tylko przez weekendy, chciałabym znaleźć pracę od pn-pt, na dzień dzisiejszy poszukiwania trwają, w moim województwie ofert malutko.

Możecie szukać też ofert na:

http://warszawa.gumtree.pl/f-Praca-W0QQCatIdZ8 - lokalizacje wiadomo należy zmienić i wpisać swoją.

Link to comment

Lenoczka, co do pracy hostessy, to bardzo się zraziłam. W tamtym tygodniu się zwolniłam. Na pierwszy rzut oka, praca wydawała się spoko 5h dziennie 8zł/h + dodatki od iluś tam sprzedanych sztuk. Masakra. Niby widziałam strój na rozmowie kwalifikacyjnej, ale w powietrzu ta spódniczka nie wyglądała na AŻ taką krótką ( na mnie wyglądało to trochę jak pasek od spodni). Kolejną sprawą jest to, że żałuję, że nie spytałam po ile mam sprzedawać gadżety, a podpisałam umowę, w której było minimum sprzedanych rzeczy 11, a jeżeli tego nie zaliczę, to mam stawkę 2zł/h. Jak tłumaczyła miła pani, to po to, aby się zabezpieczyć przed sytuacją, gdzie młode laseczki siadają sobie na ławeczce, rozmawiają przez te 5 godzin i wracają z niczym. Jednak gadżety były po prostu jakimiś chińskimi gówienkami, które kosztowały 15 zł. Nie szło wcisnąć tego ludziom i gdyby nie to, że byłam z koleżanką i bardzo często wymieniałyśmy się zabawkami i kasą, żeby mieć po równo, to nieraz wróciłabym z dychą do domu. Wróciłam do punktu wyjścia. Prawdopodobnie skończy się tak, że wyjadę pracować do babci na targu z warzywami i owocami.

Książeczkę sanepidowską zamierzam i tak sobie wyrobić, bo może uda mi się coś złapać w roku szkolnym na weekendy, ale jest ciężko przy braku doświadczenia i niepełnoletności.

Link to comment

Skrzaciik, znam tą ofertę, ale ja ją odrzuciłam i nie żałuję, tylko, że u mnie w miescie ta akcja dotyczyla czegoś innego, jak zaczełam czytać Twój post to byłam ciekawa czy zaraz coś napiszesz o tym śmiesznym 2zł/h i bum . Dobrze zrobiłaś, że się z tego wykręciłaś. Ja jak przyjmują jakieś zlecenie na akcję, to zawsze musze wiedzieć pewną stawkę, która nie ulegnie zmianie i nie jest uzależniona od mojej sprzedaży. Co do strojów, to też jest jakaś tam bolączka, tylko, że ja się spotykałam z odwrotną sytuacją. Ja mam rozmiar 34/36, a dostawałam ciuszki dwa razy za duże ; o , oczywiście nie zakładałam tego, brałam swoje podobne ubrania :)

Prawdopodobnie skończy się tak, że wyjadę pracować do babci na targu z warzywami i owocami.

Jeśli masz tylko taką możliwość, to pewnie :)

Link to comment
  • 3 weeks later...
Agnieszkatumieszka

Chyba nie ma żadnych stawek, które sa normą - u jednego zarobisz 8 zł za godzinę, u innego 5.

Ale i tak jako niepełnoletnia to możesz mieć w ogóle problem z wakacyjnym zatrudnieniem na legalu oczywiście- ja kojarzę, ze tak było właśnie z niepełnoletnią siostrą

Link to comment

Wicie co? Pierwsze co zrobiłem jak przeczytałem ten temat to się roześmiałem. Serio. Ja pracy na wakacje szukam od 2 lat. Zgadnijcie jaki jest tych poszukiwań wynik... A zdawało by się osoba idealna do wszystkiego. Chłop jak dąb. Metr 90. Z wolontariatem na koncie (opieka nad chorym 12 latkiem)... A jedynym skutkiem z użytkowania tych 4 serwisów była zmiana emaila, bo tak spamowały skrzynkę, a części nie dało się dezaktywować...

Link to comment
ruda.miedziana

jeżeli szukasz pracy tymczasowej, tylko na wakacje to nie musi być to nie wiadomo co. mogłeś iść przecież na jakąś budowę czy coś w tym stylu. owszem, praca nie jest lekka, ale dobrze płatna i nawet jakbyś popracował miesiąc to już byś coś zarobił. zwłaszcza, że w wakacje wykonuje się dużo robót, więc na pewno byś się załapał. sam napisałeś, że jesteś chłop jak dąb, to byś sobie poradził.

Link to comment
  • 2 weeks later...

praca z ulotkami rzeczywiście nie jest satysfakcjonująca, bo przez krótką chwilę miałem z tym kontakt ... Ale potem znalazłem jako pomocnik na budowie i tu już zupelnie inaczej było - fajnie jest mieć potem świadomość ze przy stawianiu konkretnego budynku się pracowało :)

Link to comment
  • 3 weeks later...
Tak, tylko do tego potrzebne są kontakty... Zwłaszcza jeśli nie masz 18-tki...

Boże jakie bzdury. Nie potrzebne są żadne kontakty, tylko trzeba dobrze szukać. Ja generalnie przez wakacje pracowałam jako hostessa, pomocnik w sklepie przy inwentaryzacji, na rynku u babci i jako fotograf, ale to już inna sprawa. Generalnie stawka mniej więcej taka sama 10-12/h, zarobiłam prawie 1000zł i jestem bardzo zadowolona, bo bardzo się nie napracowałam. Generalnie polecam zebrać grupkę znajomych 3-5 osób i razem zgłosić się na inwentaryzacje, bo jakoś tak czas szybciej leci i przyjemniej się pracuje. W Gdańsku fajna robota jest też na jarmarku dominikańskim : >

Link to comment
  • 2 months later...

Pracowałam jako hostessa i powiem szczerze- nie cierpiałam tego… Stanie przez 8 godzin, z jedną 10-cio lub 15-tominutową przerwą ( jeśli stoisz „na lodówkach

Link to comment
a może ktoś bardziej doświadczony mógłby podzielić się kilkoma dobrymi radami odnośnie rozmowy kwalifikacyjnej?

Ogólnie? Ogólnie to człowiek od rekrutacji zdaje sobie sprawę, że szukając pracy na wakacje nie kierujesz się jakimiś wyższymi pobudkami które skłoniły Cię do złożenia CV w ich firmie. Standardowe pytanie jakie zdarzały mi się w Warszawie to : "Czym się zajmujesz" , of korz magiczne pytanie ( zawsze z uśmiechem, to nawet dla rekrutantów jest śmieszne! ) "dlaczego chce pan pracować własnie w naszej firmie", "czym się interesujesz", "czy lubisz pracę z ludźmi", "jakby się pan scharakteryzował" itd. itp. Żaden kosmos, wystarczy o sobie opowiadać bez zbędnego wnikania w szczegóły w życie które i tak nikogo nie interesują.

Ja sama szukam czegoś na lipiec w trójmieście, ale będąc osoba niepełnoletnią jest strasznie ciężko.

Kłamczuszek! A praca w Mc'u ? Nie wiem jak inne "restauracje" typu KFC, ale McDonald na pewno prowadzi jeszcze program zatrudniania niepełnoletnich. Wymóg konieczny : książeczka sanepidu. No chyba, że niektóre prace hańbią :D

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...