Jump to content

Ulubiona zabawka Twojego zwierzaka to...?


Shady-Lane90

Recommended Posts

Shady-Lane90

Jak w temacie. Czym najchętniej bawią się Wasi milusińscy?

Osobiście posiadam dwa psy i dwie kawie domowe. 

Kawie zdecydowanie najchętniej bawią się... niczym ;D Ich sensem istnienia jest jedzenie! Natomiast moje psy mają swoje ulubione zabawki. I tak oto - moja Labradorka kocha wielkie balony. A zaraz po nich wybiera gumową, zdziwioną kaczkę.  Drugi z moich psów uzależniony jest od wszelkiego rodzaju piłek i pluszaków. 

Link to comment

12190927_743527722447955_124080573134619

Tak właśnie jest u nas i podejrzewam, że również u większości pozostałych właścicieli kotów :rolleyes: Skutkiem tego przestałam jakiś czas temu kupować dedykowane zabawki ze sklepu zoologicznego i jedynie okazjonalnie skusi mnie jakaś wędka czy faszerowana kocimiętką mysz. Do katalogu po lewej stronie dorzucę natomiast nakrętki od plastikowych butelek z napojami [prawdziwy hit, tym bardziej, że mam skłonność naturalnie rozsiewać je w najróżniejszych punktach mieszkania - nie wspominając o ogólnie wysokim spożyciu m. in. Liptona Zero], ptasie pióra [nie do końca odpowiednia zabawka, I know...], zwędzone / wyżebrane jedzenie [!], wciąż jak najbardziej żywe owady, stare słuchawki, tekturowe pudła i ręce Madki ♥

Link to comment

Moja kotka najbardziej lubi wędki z piórkami i tasiemkami. Korzysta też z drapaków. Czasem zdarza jej się potoczyć jedną z tysiąca piłek porozrzucanych po całym domu, ale piłkami woli się bawić samodzielnie, nie z człowiekiem. Z rzeczy niedozwolonych uwielbia toczyć skuwki, długopisy, gwoździe, sreberka, a także przerzucać z łapki do łapki patyczki do uszu... co tylko znajdzie, a czego niedobra matka (czyli ja :P) nie zdąży zabrać.

Link to comment

Mój owczarek niemiecki uwielbia bawić się piłką (czasami świata poza nią nie widzi) i szarpakiem.

Z kolei moja papuga uwielbia bawić się... ze mną :D Największą frajdę ma, gdy może wylądować na moim ramieniu/kolanie i po prostu spędzać ze mną czas.

Link to comment
  • 6 months later...
  • 10 months later...
  • 2 months later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      Zed
      Zed
      2
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      2
    3. 3
      alhambras
      alhambras
      1
    4. 4
      Przemysław
      Przemysław
      1
    5. 5
      Kerosine
      Kerosine
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    11 posts
    Kerosine
    Kerosine
    6 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
    Przemysław
    Przemysław
    1 post
    Ukrytawciemnosci
    Ukrytawciemnosci
    1 post
    Energylandia
    Energylandia
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    492 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...