Jump to content

Pandemia COVID-19


Kerosine

Recommended Posts

yiliyane

@Vertigos, to jeszcze pół biedy, gorzej z weselami (weselników nawet w zamkniętym pomieszczeniu nie obowiązują maseczki), zgromadzeniami do 150 osób, brakiem limitu osób w sklepach i kościołach - to dopiero może się przyczynić do powstawania nowych ognisk koronawirusa. A już i tak nie jest wesoło, cała Europa powoli wychodzi z pandemii (z paroma wyjątkami typu Szwecja, która olała bezpieczeństwo swoich obywateli), a my cały czas tkwimy na szczycie zachorowań. Co więcej, obecny tydzień nawet pokazuje delikatną tendencję wzrostową względem poprzedniego tygodnia - średnia tygodniowa liczba przypadków wzrosła o 6%. Takich wzrostów nie było wcześniej, chyba że względem tygodni świątecznych, które miały zaniżoną liczbę przypadków, bo w dni wolne mniej testowano.

image.png.91e910665195ab27296fa730315c1ae1.png

Nieznacznie też wzrósł stosunek pozytywnych przypadków do wykonanych testów - od sześciu tygodni malał, a teraz podskoczył o 0,1%.

image.png.d3149f6b95639ee311d81e51a0232e34.png

Ogólnie rzecz biorąc, mamy liniową tendencję wzrostową (średnio sumaryczna liczba przypadków zwiększa się o 1,8% każdego dnia), idąc tak dalej, 13 czerwca osiągniemy 30 tys. zakażonych. Od dwóch tygodni z każdym dniem odsuwa się też od nas data zakończenia pandemii. Według moich obliczeń na dzień dzisiejszy wychodzi, że 5 lipca będziemy mieć zero nowych przypadków. Ale nie przywiązujcie się do tej daty, bo mogę się założyć, że jutro ulegnie ona kolejnemu przesunięciu, pojutrze następnemu i tak dalej...

Generalnie nie jest radośnie. Mam wrażenie, że przespali problem kopalni i od tamtej pory epidemia, zamiast powoli wygasać, znów się odrodziła.

Link to post
  • 2 months later...
Kerosine

Odświeżam wątek ;) 

Dosłownie na dniach rozpoczyna się nowy rok szkolny, wkrótce potem zaś do naszego kraju na dobre zawita jesień - a wraz z nią prawdopodobnie kolejny sezon grypowy. Tymczasem analiza statystyk związanych z pandemią COVID-19 dość ewidentnie wskazuje, że koronawirus nie tylko nie odpuszcza, ale wręcz nabiera rozpędu [o czym dobitnie świadczą utrzymujące się od kilku tygodni (?) rekordowo wysokie liczby nowych dziennych zachorowań], uczniowie wracają do stacjonarnego trybu nauczania, Ministerstwo Zdrowia zaś podejmuje decyzję o skróceniu okresu przymusowej kwarantanny z 14 do 10 dni oraz zniesieniu obowiązku poddawania się testom na obecność patogenu po jej zakończeniu w przypadku braku objawów chorobowych.

Co o tym wszystkim myślicie i jak oceniacie najnowsze decyzje władz [zarówno w kontekście bieżącej sytuacji, jak i całej historii walki z pandemią]? Czy rządzący słusznie coraz bardziej rozluźniają wspomniane obostrzenia [wprowadzając / utrzymując zarazem inne]? Jeśli nie, jaki Waszym zdaniem jest najbardziej prawdopodobny powód - bądź powody - takiego postępowania i co powinno się uczynić w zamian? W jakim stopniu my sami jesteśmy odpowiedzialni za obecną sytuację i czy czeka nas powtórka masowej kwarantanny?

Edited by Kerosine (see edit history)
Link to post
Kalafior_Grozy
9 godzin temu, Kerosine napisał:

Dosłownie na dniach rozpoczyna się nowy rok szkolny

I jak szybko się zacznie, tak szybko się skończy ;) Daję max 1,5 miesiąca. Swoją drogą pisiory to straszne cwaniaki gdyż zepchnęli decyzje o otwieraniu/nie-otwieraniu szkół na dyrektorów. To sprytne posunięcie, ponieważ gdy będzie źle to łatwo będzie znaleźć winnego a gdy będzie dobrze to będzie się można pucować, że "dobrze pomyśleliśmy oddając decyzje dyrektorom".

9 godzin temu, Kerosine napisał:

Tymczasem analiza statystyk związanych z pandemią COVID-19 dość ewidentnie wskazuje, że koronawirus nie tylko nie odpuszcza, ale wręcz nabiera rozpędu

Ale jak to? ;) Przecież miłościwie nas opodatkowujący premier na jednym z wieców przed 2 turą wyborów mówił, że wirus jest praktycznie pokonany a alerty RCB zamiast o burzach informowały, że dziadki i babki pójdą do wyborów bez kolejki ;)

9 godzin temu, Kerosine napisał:

Co o tym wszystkim myślicie i jak oceniacie najnowsze decyzje władz [zarówno w kontekście bieżącej sytuacji, jak i całej historii walki z pandemią]?

Wypada zacytować słynne słowa kota z memów: "Andrzej, to jebnie".

Najbardziej rażą dwie sprawy - sprawa z maseczkami oraz respiratorami. Nie tak dawno sejm chciał przepchnąć pewną ustawę, która w bardzo telegraficznym skrócie dawała możliwośc uniknięcia odpowiedzialności za "złamanie przepisów" mając w zamyśle walkę z pandemią. To dość brutalny przykład, ale jeśli na przykład można by było łamać prawo i kodeks karny to znaczy, że "w ryj dać mógłbym dać" komuś, kto w sklepie chodzi bez maseczki i uniknąłbym odpowiedzialności karnej bo przecież robiłem to z myślą o powstrzymaniu pandemii. Niektórzy mówią, że dymisja Ministra Zdrowia jest wynikiem tego, że ta ustawa nie przeszła. A czy tak jest faktycznie? Nie wiem.

9 godzin temu, Kerosine napisał:

W jakim stopniu my sami jesteśmy odpowiedzialni za obecną sytuację

Zakładając, że maseczki na serio trochę tego wirusa hamują to moim zdaniem ich nie-noszenie nieco nas jednak obciąża. Choć jak to z tymi maseczkami jest to już nie wiadomo, bo w lutym Minister Szumowski na antenie RMF-FM publicznie wyśmiał ich noszenie...

9 godzin temu, Kerosine napisał:

czy czeka nas powtórka masowej kwarantanny?

Moim zdaniem nastąpi to w październiku, a ściślej w jego drugiej połowie i potrwa do połowy listopada.

Link to post
yiliyane
O 28.08.2020 at 09:59, Kerosine napisał:

(...) Ministerstwo Zdrowia (...) podejmuje decyzję o (...) zniesieniu obowiązku poddawania się testom na obecność patogenu po jej zakończeniu w przypadku braku objawów chorobowych.

Z tego co wiem, WHO to rekomenduje. Testy nie są idealne, wykrywają również martwego wirusa w organizmie człowieka i efektem jest to, że niektórzy spędzają w izolacji dwa miesiące, mimo ustania jakichkolwiek objawów dużo wcześniej, bo nie wychodzą im dwa negatywne testy pod rząd, a na przykład negatywny + pozytywny, negatywny + nierozstrzygnięty czy dwa nierozstrzygnięte. Co w takiej sytuacji robił Sanepid? Dowalał kolejne dwa tygodnie izolacji. I w ten sposób całe rodziny lądowały na dwa miesiące odcięte od świata, bo jeden z członków miał zdiagnozowanego koronawirusa i lekkie objawy przez dwa tygodnie. 

O 28.08.2020 at 09:59, Kerosine napisał:

Co o tym wszystkim myślicie i jak oceniacie najnowsze decyzje władz [zarówno w kontekście bieżącej sytuacji, jak i całej historii walki z pandemią]? Czy rządzący słusznie coraz bardziej rozluźniają wspomniane obostrzenia [wprowadzając / utrzymując zarazem inne]? 

Błędem było zezwolenie na wiece wyborcze, imprezy, wesela, komunie, a jeszcze większym błędem - niełupienie mandatów po 30 tys. zł za nienoszenie maseczek bądź noszenie ich nieprawidłowo. Co krok spotyka się kogoś, kto maseczki albo nie ma, albo nosi ją na brodzie - wystarczyłoby, żeby społeczeństwo wiedziało, że za taki wybryk policja bezlitośnie wlepia mandaty i od razu kozaczenie by się skończyło. Dość głupi jest też podział na powiaty żółte i czerwone, bo mieszkaniec takiego powiatu bez problemu może pojechać sobie do powiatu niekolorowego i zwiększone restrykcje już go nie obowiązują. Coś takiego miałoby jedynie sens w sytuacji, w której byłby zakaz wyjazdu i wjazdu do powiatu oznaczonego kolorem.

O 28.08.2020 at 09:59, Kerosine napisał:

Jeśli nie, jaki Waszym zdaniem jest najbardziej prawdopodobny powód - bądź powody - takiego postępowania i co powinno się uczynić w zamian? 

Władza ma gdzieś ludzi. Dopóki ludzie ich wybierają, dopóty politykom jest cudownie obojętne ilu ludzi zachoruje i umrze, czy szpitale będą przepełnione, czy też nie. Oni mają zapewnione darmowe testy i opiekę lekarską na dużo wyższym poziomie niż nawet opieka prywatna, VIPy wiedzą, że właściwie nic im nie grozi. Szkoły otwarli, bo a) musieliby wypłacać rodzicom młodszych dzieci pieniądze (kiedy dziecko nie idzie do szkoły, jeden z rodziców nie może iść do pracy), b) gospodarka posypałaby się jeszcze szybciej niż się sypie (bo brak szkół to brak pracy nauczycieli + jednego z rodziców dziecka + wspomniane wypłacanie pieniędzy), c) chcą sprawiać wrażenie, że świetnie poradzili sobie z pandemią.

Co powinno się uczynić w zamian? To proste. 1) Bezwzględne mandaty za brak maseczki/opuszczanie miejsca kwarantanny bądź izolacji, 2) ograniczenie zgromadzeń do 50 osób, 3) nauka zdalna dla dzieci od 4 klasy, 4) zwiększenie testowania.

O 28.08.2020 at 09:59, Kerosine napisał:

W jakim stopniu my sami jesteśmy odpowiedzialni za obecną sytuację i czy czeka nas powtórka masowej kwarantanny?

Jesteśmy odpowiedzialni za siebie, za nikogo więcej. To ważne, żebyśmy nosili maseczki, dezynfekowali ręce i zachowywali dystans społeczny, ale jeżeli to wszystko już robimy, to nie możemy zrobić nic więcej. Nie mamy wpływu na to, czy Kowalski czy Nowak stosują się do zaleceń epidemiologicznych. To nie nasze zadanie, a zadanie państwa, by dopilnować, żeby żaden Janusz z Grażyną nie latali po sklepie z nosem na wierzchu.

Lockdownu raczej nie będzie, a w każdym razie nie będzie takiego jak był w kwietniu. Gospodarka tego nie przetrzyma. Raczej będą lokalne ograniczenia, nie ogólnokrajowe. No chyba że nagle będziemy mieć model włoski, to wtedy możliwe, że będzie lockdown.

Link to post
Kalafior_Grozy

Dzisiejszy film prawdopodobnie z jednej ze szkół podstawowych w Koluszkach. Nie chciałbym być w skórze córki tego gościa, bo po takiej akcji będzie miała w szkole pozamiatane a jak wiemy w internetach nic nie ginie (sam postarałem się o download tego nagrania)

Jak dla mnie mega cringe a indywidualną ocenę zostawię Wam.

 

Link to post

W normalnym państwie za stwarzanie zagrożenia epidemiologicznego i propagowanie proemidemicznych zachowań wśród dzieci facet dostałby co najmniej ogromną grzywnę, ale w Polsce... - no cóż, może jak sam dostanie koronawirusa to się zorientuje, że pandemia nie jest żadnym spiskiem, a realnym zagrożeniem. Szkoda mi tylko ludzi, których zarazi przez swoją głupotę.

edit: Filmiku od @Kalafior_Grozy już nie ma, za to pojawił się artykuł na jednym z portali informacyjnych: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,26282223,koluszki-agresywny-mezczyzna-wtargnal-do-szkoly-kazal-dzieciom.html. Grozi mu "areszt, ograniczenie wolności bądź grzywna do 500 zł". Dostałby 30 tys. zł, to by mu się odechciało kozaczyć, a tak to co najwyżej straci część miesięcznego 500+...

Link to post
Kalafior_Grozy
O 7.09.2020 at 19:26, yiliyane napisał:

Filmiku już nie ma

Dlatego takie "perełki" najlepiej pobierać od razu. Ale jak już wcześniej wspomniałem - w internetach nic nie ginie, więc można być pewnym, że gdzieś są reuploady. Choćby tu: https://streamable.com/0e1w49

A co do tematu:

-> pewna wypowiedź pewnego wirusologa, który swego czasu kilka razy był gościem m.in. RMF-FM, Polsat News. Wrzucam jako ciekawostkę a nie żadną prawdę objawioną ;)      https://streamable.com/6ixhbb

-> coś na temat respiratorów kupowanych przez MZ            https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1490237,zalewski-faktura-za-respiratory-mz.html

 

 

Link to post

 

O 28.05.2020 at 21:27, yiliyane napisał:

@Vertigos, to jeszcze pół biedy, gorzej z weselami (weselników nawet w zamkniętym pomieszczeniu nie obowiązują maseczki), zgromadzeniami do 150 osób, brakiem limitu osób w sklepach i kościołach - to dopiero może się przyczynić do powstawania nowych ognisk koronawirusa. A już i tak nie jest wesoło, cała Europa powoli wychodzi z pandemii (z paroma wyjątkami typu Szwecja, która olała bezpieczeństwo swoich obywateli), a my cały czas tkwimy na szczycie zachorowań.

Mówienie, że "Szwecja olała bezpieczeństwo swoich obywateli" to nie tylko nadużycie, ale po prostu nieprawda. 

Tam w przeciwieństwie do pozostałych krajów kwestią polityki wobec covid-19 kieruje doświadczony epidemiolog, a nie politycy. Bezpieczeństwo to kwestia wieloaspektowa, nie tylko chronienie się przed wirusem, ale również przed znacznie bardziej szkodliwymi czynnikami towarzyszącymi pandemii jak np. ograniczanie dostępu do opieki zdrowotnej, gwałtowne pogorszenie się poziomu życia itp. Nie wspominając już o niezbyt dobrych skutkach izolacji na zdrowie. 

Co z tego, że w krajach w których zrobiono lockdown, nieco spowolniono rozprzestrzenianie się wirusa, skoro w zasadzie ludzie z innymi problemami zdrowotnymi przez dłuższy czas nie mieli dostępu do badań, czy zabiegów? 
Inna rzecz, że Szwecja nie musiała się bawić w "wypłaszczanie krzywej", bo po prostu ma sprawny system opieki zdrowotnej. 

No, i z perspektywy czasu wydaje się, że racja była po ich stronie.  


 

O 31.08.2020 at 19:48, yiliyane napisał:

Co powinno się uczynić w zamian? To proste. 1) Bezwzględne mandaty za brak maseczki/opuszczanie miejsca kwarantanny bądź izolacji, 2) ograniczenie zgromadzeń do 50 osób, 3) nauka zdalna dla dzieci od 4 klasy, 4) zwiększenie testowania.

Jesteśmy odpowiedzialni za siebie, za nikogo więcej. To ważne, żebyśmy nosili maseczki, dezynfekowali ręce i zachowywali dystans społeczny, ale jeżeli to wszystko już robimy, to nie możemy zrobić nic więcej. Nie mamy wpływu na to, czy Kowalski czy Nowak stosują się do zaleceń epidemiologicznych. To nie nasze zadanie, a zadanie państwa, by dopilnować, żeby żaden Janusz z Grażyną nie latali po sklepie z nosem na wierzchu.

Lockdownu raczej nie będzie, a w każdym razie nie będzie takiego jak był w kwietniu. Gospodarka tego nie przetrzyma. Raczej będą lokalne ograniczenia, nie ogólnokrajowe. No chyba że nagle będziemy mieć model włoski, to wtedy możliwe, że będzie lockdown.

To w końcu jesteśmy odpowiedzialni za siebie, czy też państwo ma stać nad nami z pałką i pilnować? 
No, i kwestia jest taka, że jak na razie to większość z tych rozporządzeń można traktować z grubsza jako zalecenia, bo stosownej ustawy nie ma...i nie będzie. 
Podobnie jak i kolejnego lockdownu.

 

Link to post
  • 3 weeks later...
michaelowax3

Informacja o pierwszym przypadku wirusa w Polsce zbombardowała społeczeństwo. Moim okiem szanowny minister zdrowia mówił o pierwszym przypadku z dumą.
Wszystko było rzekomo pod kontrolą bo pozamykało się ludzi w klatkach ale tak naprawdę - czemu? Ludzie lekko otępieni co tu się tak właściwie odwaliło.
Jednak grzecznie jak dzieci słuchaliśmy nowych wytycznych ażeby tylko się nie zarazić tym okropnym wirusem.
Ktoś powiedział mądre słowa - że większość ludzi nie umrze wcale z tego powodu a przez inne przyczyny - na przykład jak to podawano w statystykach (szkoda, że nie drukowanymi literami) przez choroby współistniejące. Także sory ale już dziś jeśli coś Ci dolega przeżegnaj się i czekaj na wezwanie Pana. 
Na scenie politycznej odkrywał się jak zwykle chocholi taniec i nawet mąż z żoną musieli mieć odstęp bo przecież są zagrożeniem. Większej głupoty jak żyje nie słyszałam. Zażenowanie? Nie. Zwyczajnie szok co niewiedza robi z człowiekiem. 

 Czy znam kogoś zarażonego? Nie. Pytam X osobę czy zna - również nie. Pytam babci - ona również nie zna nikogo zarażonego. Pytam ciotkę - również nie. 
To gdzie właściwie ten wirus i kto się z nami bawi w chowanego? 
Prawdą jest to, że dotychczas były epidemie i ludzie aż tak ocipieli. Tragedia.

Zamknięcie w domach nic nie dało ale gospodarka zaczęła się palić no i wybory trzeba było odbębnić - "już właściwie nie ma wirusa, spotykajmy się wszyscy każdy z każdym. Żyje się raz!" to kto właściwie srał w gacie i po co, że to takie straszne szanowny Szumowski?
Jedno się na pewno udało nastraszyć społeczeństwo a co poza tym? Nic. Bo czy ludzi to coś nauczy? Nie sądzę. 

Link to post

To czy zamknięcie nic nie dało tego nie wiesz, moim zdaniem ilość zakażeń siłą rzeczy była zdecydowanie mniejsza i szpitale mogły się jakoś przygotować.

Ja sam jednak znam osobę, która to przeszła (żyje) i po tym opowiadała jak to jest, że człowiek nie mogąc oddychać najzwyczajniej się godzinami dusi z braku oddechu i bólu. Dramat.

To zresztą chciałbym zadedykować wszystkim "inteligentnym inaczej" którzy twierdzą, że to wymysły stworzone przez mitycznych "ich", którzy się chcą wzbogacić na micie i wszczepić równie mityczne chipy każdemu.

A to, że organizacja działań przez naszych polityków była żałosna, to akurat mnie nie dziwiło. Ważniejsze były jakieś chore roszady rządowe, temat numer 1 od wielu dni czy wzbogacanie krewnych i znajomych ministra, niż stworzenie takiego prawa, które umożliwiałoby egzekucję nakazów pandemicznych takich jak chociażby maseczki. Teraz jak komuś policja czy Sanepid daje mandat, odwołuje się do sądów i sądy orzekają, iż prawo jest dziurawe zwalniając delikwenta z nienoszenia.

Mnie szokuje to, że ci ludzie (politycy) mają z założenia pracować dla nas, w końcu z naszych podatków im się płaci. Tu jednak po dorwaniu do władzy kończy się udawanie, że najważniejszy jest interes ludzi, a zaczyna się walka o własny stołek i kasę.

No cóż, cytując jednego z rzymskich cesarzy, naród ma taki rząd na jaki sobie zasłużył.

 

Link to post
yiliyane

z26380431IH,-.jpg

Żaden powiat się nie ostał. Od soboty wszędzie będą obowiązywały zwiększone restrykcje (m.in. maseczki na świeżym powietrzu).

Link to post

Mniej ważne jakie restrykcje. Istotne jest przede wszystkim ich przestrzeganie. A jest wiele osób, które są przekonane, że to ściema i sztucznie wywołana akcja żeby wszczepić ludziom jakieś czipy. Nieprawdopodobne jak skrajnie można być "inteligentnym inaczej" w czasach, kiedy każdy ma dowolny dostęp do informacji, choć to wymaga jednak używania mózgu, co nie jest oczywiste.

 

Link to post
Shady-Lane90
17 minut temu, Markiz napisał:

A jest wiele osób, które są przekonane, że to ściema i sztucznie wywołana akcja żeby wszczepić ludziom jakieś czipy.

W moim mieście, 10 października, organizowany jest marsz idiotów, głoszących hasło "odwołać plandemię". Winszuję kurwa. Sama mam dość wszem i wobec wypełzających informacji dot. całej tej sytuacji, ale nie neguję istnienia tegoż problemu. 

Ilość wykrywanych zakażeń rośnie. Zarówno w Polsce, jak i na Zachodzie. Jest także ogromny problem na Ukrainie. No cóż... To wszystko było do przewidzenia.  

Link to post

Przestrzeganie zasad sanitarnych oczywiście jest ważne. Żeby nie narażać innych. Jednak nakaz noszenia maseczek na świeżym powietrzu jest grubą przesadą. Bo z jakiej racji np. rowerzysta jadący przez pustą ścieżkę dla rowerów ma jechać w maseczce? To tylko utrudnia mu oddychanie, a nikogo przed niczym nie chroni. Albo z jakiej racji ktoś idący na spacer w plener ma mieć wtedy maseczkę, skoro nie ma wtedy kontaktu z innymi ludźmi? Rozumiem taki nakaz w odniesieniu do sklepów, środków komunikacji miejskiej, punktów usługowych i ogólnie zamkniętych przestrzeni, a nawet w odniesieniu do zatłoczonych chodników w centrach miast, gdzie jest ścisk. Ale że na świeżym powietrzu w ogóle? To bez sensu. I niedobre dla zdrowia. Ruch na świeżym powietrzu jest ważny dla zdrowia, a maseczka utrudnia oddychanie pełną piersią.

Link to post
Godzinę temu, Celt napisał:

Jednak nakaz noszenia maseczek na świeżym powietrzu jest grubą przesadą.

Jesteś z wykształcenia lekarzem epidemiologiem? Czy po prostu znasz się na wszystkim? Poza wszystkim w dawnych dobrych przedwirusowych czasach widywałem na ulicy rowerzystów w maseczkach przeciwpyłowych. Jakoś się dało. Co oczywiście nie znaczy, że każdy to utrudnienie zaakceptuje, ja osobiście uważam, że jak komuś nie pasuje, to po prostu nie jeździ. W tych trudnych czasach jeden straci pracę, drugi straci zdrowie czy nawet życie, to ktoś może zrezygnować z jazdy na rowerze jak mu utrudnienia nie odpowiadają. Sam wczoraj byłem na spacerze późno wieczorem w pustym (jak sądziłem) parku. Okazało się, że nie tylko ja lubię patrzeć na księżyc, bo wyprzedził mnie jakiś facet, ktrego akurat zebrało w mojej bliskości na kaszel. I to zdarzenie z wczoraj poddaję pod rozwagę w sprawie sensu lub jego braku noszenia maseczek w otwartej przestrzeni.

 

Link to post

@Markiz: Przecież to lekarze epidemiolodzy sami się wypowiadają, że największe ryzyko zakażenia jest w zamkniętym pomieszczeniu, a nie na otwartej przestrzeni. A aktywność fizyczna wzmacnia odporność. Epidemia COVID-u nie sprawia, że ludzie przestają zapadać na inne choroby.

Maseczka utrudnia oddychanie, zwłaszcza przy wzmożonym wysiłku. A gdy rowerem jedzie się pod wiatr, to wtedy wysiłek jest właśnie wzmożony. I wolę sobie nie wyobrażać, jak wyglądałoby moje oddychanie w maseczce podczas jazdy pod wiatr. Łatwo mówić: niech nie jeździ. Dla niektórych rower jest środkiem transportu. A podczas jazdy na rowerze jest nieporównywalnie mniejsze ryzyko zakażenia niż podczas jazdy zatłoczonym tramwajem czy autobusem. A nie każdy ma własny samochód i prawo jazdy.

Link to post

Absolutnie racja, że w zamkniętym pomieszczeniu dużo łatwiej o zakażenie. Ale to przecież nie może być argumentem, aby ignorować sytuacje w których istnieje to mniejsze ryzyko. Bo ono jednak istnieje, a taka zarażona osoba przecież będzie zarażać kolejne, już pewnie w tych zamkniętych pomieszczeniach. No spójrz, ilość osób, które rocznie umiera na raka jest większa, aniżeli tych ginących w wypadkach drogowych, ale czy z tego wynika, że mamy nie uważać prowadząc samochód bo to przecież mniejsze ryzyko?

W obecnej sytuacji jestem zwolennikiem tezy, że wszyscy musimy szalenie uważać i robić co się da, żeby uniemożliwić rozwój pandemii. Ja wciąż mam w oczach zdjęcia z Wloch, kiedy na ulicach leżały stosy ciał, których nikt nie zdązył pochować. Rozumiem, że ktoś kocha rower, rozumiem, że ktoś uwielbia mecze piłkarskie na wolnym powietrzu, rozumiem, że dla kogoś bieganie maratonów w tłumie może być najlepszą formą spędzania czasu. Rozumiem i szanuję. Ale sorry, to nie ten czas. Uważam, że wszyscy powinniśmy odpuścić te zachowania i przyjemności, które choć trochę zwiększają możliwości rozwoju pandemii. Nastały koszmarne czasy, musimy się do tego jakoś dostosować, bo koszty mogą być naprawdę straszne. Zresztą już zaczęły być straszne, jak ktoś uważa, że nie, niech to powie rodzinom tych osób, których bliscy zmarli na wirusa dusząc się z powodu uszkodzonych płuc. Albo nawet tym, którzy przeżyli lecz po wirusie mają zniszczoną na zawsze wątrobę czy kłopoty z oddychaniem. Oni akurat już rowerem nigdy w życiu już jeździć nie będą, nieważne czy to uwielbiali czy nie.

Dlatego jestem przekonany,że każdy z nas musi starać się bardzo uważać, redukować nawet te sytuacje, kiedy ryzyko jest małe czy nawet znikome, bo taka zarażona osoba będzie przenosić tego wirusa na innych.

Link to post
WszyscyZginiemy

Zgadzam się z @Markizem w tym przypadku - lepiej dmuchać na zimne w obecnej sytuacji i

4 godziny temu, Markiz napisał:

redukować nawet te sytuacje, kiedy ryzyko jest małe czy nawet znikome, bo taka zarażona osoba będzie przenosić tego wirusa na innych.

Przy okazji jako "rowerzystka", a przynajmniej jako osoba poruszająca się omalże wszędzie rowerem i omalże przez cały rok, że taka mała niedogodność jak konieczność posiadania założonej maseczki podczas jazdy zupełnie mi nie przeszkadza. Gdy jeździsz ulicą, lub ścieżką rowerową przy ruchliwej ulicy ta maseczka uchroni cię choć trochę od wdychania 

18 godzin temu, Celt napisał:

pełną piersią

spalin. :wink: A przy okazji idzie zima, nie wiem jak inni rowerzyści, ale przynajmniej ja w tym sezonie i tak bym sezonie zakrywałabym usta i nos szalikiem lub moim kominem, typowo kupionym w Decathlonie jako komin do jazdy na rowerze, aby nie wdychać zimnego powietrza i nie nabawić się zapalenia oskrzeli.

Link to post
  • Kerosine pinned this topic

Myślę, że @WszyscyZginiemy ma rację - biorąc pod uwagę zarówno obecną, jak i nadchodzącą porę roku oraz związane z nimi tradycyjnie temperatury można uznać, że maseczki w większości przypadków nie tylko nie będą obniżać komfortu przebywania na świeżym powietrzu, ale wręcz wydatnie go poprawią, i to nie tylko rowerzystom [uwaga poczyniona odnośnie jazdy rowerem (ruchliwymi) ulicami bądź w ich pobliżu i mimowolnym wdychaniu przy okazji spalin również jak najbardziej słuszna ;)].

Od przyszłego czwartku w życie wchodzi jednak ponownie także inny przykaz:

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/koronawirus-w-polsce-godziny-dla-seniorow-w-sklepach-aptekach-i-drogeriach-od-15-pazdziernika-2020-4716917

Co o tym myślicie?

Link to post
michaelowax3

Zakładać maseczki, unikać tłumów, nie podawać łapek, nie całować się z nieznajomym i dobrze będzie! 

:lol:

Link to post
13 minut temu, Kerosine napisał:

Od przyszłego czwartku w życie wchodzi jednak ponownie także inny przykaz:

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/koronawirus-w-polsce-godziny-dla-seniorow-w-sklepach-aptekach-i-drogeriach-od-15-pazdziernika-2020-4716917

Co o tym myślicie?

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony seniorzy i tak korzystają ze sklepów poza tymi godzinami, sklepy potrafią być puste o tej 10-12, a potem zrzucają się tłumy, a z drugiej strony zabezpiecza to nieco moich bliskich, ponieważ przesunięto limit wiekowy do 60. roku życia (a nie 65. jak było na wiosnę), dzięki czemu na zakupy w mniejszym tłumie łapie się nie tylko moja babcia, ale także i mama.

Link to post
Kalafior_Grozy
12 minut temu, Kerosine napisał:

Co o tym myślicie?

Niech mają te swoje 2 a nawet 3 godziny tylko dla siebie w sklepach, ale poza nimi zakaz wstępu. Już tak było na wiosnę gdy te całe "godziny dla seniorów" były: wracałem z pracy, godzina 14:30 lub szedłem na wieczorne zakupy ok 19:00, wchodzę do dajmy na to Lidla a w kolejce do kasy babki i dziadki.

Jeśli dożyję, też kiedyś będę seniorem i gdyby odpukać zdarzyła się podobna sytuacja wolałbym iść do sklepu w godzinach dla mnie przeznaczonych.

 

Link to post
10 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Niech mają te swoje 2 a nawet 3 godziny tylko dla siebie w sklepach, ale poza nimi zakaz wstępu.

Tak byłoby z pewnością najbezpieczniej i najlepiej z punktu widzenia szeroko pojętej organizacji, jednak biorąc pod uwagę zarówno ilość seniorów w naszym społeczeństwie, jak i jednoczesne ostre wytyczne dotyczące przebywania na terenie sklepu / apteki / drogerii jedynie określonej liczby osób pozwolę sobie stwierdzić, że ten system po prostu by nie wyrobił :lol:

Link to post
Kalafior_Grozy
Teraz, Kerosine napisał:

ten system po prostu by nie wyrobił 

Złotego środka nigdy nikt nie wynajdzie, wiadomo. Zawsze znajdzie się ktoś, komu takie a nie inne rozwiązanie będzie przeszkadzać. Pewnej soboty zaraz jak te godziny wiosną wchodziły pojechałem do Castoramy po 3 worki cementu i nic więcej. Wtedy też były ograniczenia w ilości ludzi, którzy mogą do sklepu wejść. Fakt - moja wina, ja skiepściłem bo zwyczajnie o tych godzinach 10-12 zapomniałem. Pod sklepem w kolejce ustawiłem się o jakiejś 11:20. Do godziny 12 weszły może 3 osoby bo ewidentnie były to osoby starsze a kolejka była długa na dobre 100 metrów. W efekcie ze sklepu w/g paragonu wyszedłem o 12:28.

Link to post

Przeczytałem, że obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu nie dotyczy przypadków uprawiania sportu i przebywania na terenie lasu, parku, zieleńca, ogrodu botanicznego, ogrodu zabytkowego, rodzinnego ogródka działkowego u plaży. Czyli jednak nie jest tak źle, jak myślałem. I takie restrykcje rozumiem.

https://dziennikustaw.gov.pl/D2020000175801.pdf - paragraf 27, pkt 3, podpunkt 11 i 12.

A odnośnie godzin dla seniorów w sklepach, to jest to absurd i dyskryminacja ze względu na wiek, w dodatku bez podstawy prawnej. Lepiej by było przywrócić handel w niedziele oraz naprawić służbę zdrowia i opiekę medyczną, a nie uprzywilejowywać seniorów w sklepach. Gdy były wybory, to pisowcy twierdzili, że już nie trzeba się bać wirusa, a teraz, gdy jest po wyborach, to  powodu wirusa wprowadzają godziny dla seniorów.

8 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

nie wdychać zimnego powietrza

Wdychanie zimnego powietrza jest całkowicie bezpieczne, o ile wdycha się je nosem. No chyba że mowa o zanieczyszczonym powietrzu. Zgadzam się, że w sezonie grzewczym lepiej nie jeździć na rowerze tam gdzie powietrze jest pełne wyziewów z kominów i pieców na węgiel. Tylko najwyżej w okolicy, gdzie wszyscy mają centralne ogrzewanie i kaloryfery.

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      The Bad Batch - S01E01-E02.
    • Kerosine
    • yiliyane
      Zależy co przez to rozumiesz. Hobby są różne i na ten moment trudno mi wyobrazić sobie jakieś, które można by nazwać oryginalnym czy dziwnym. Nie wliczam w to oczywiście "hobby" przekraczających granice dobrego smaku czy polegających na krzywdzeniu kogokolwiek, bo tu rzeczywiście można by mieć szerokie pole do popisu. Hobby jak hobby. Póki jest przyzwoite i nikogo nie krzywdzi, póty niech każdy się poświęca temu, co lubi. Mogę nie podzielać cudzej pasji, ale to nie oznacza, że skreślam kogoś z tego powodu.
    • yiliyane
      Myślę, że w powiedzeniu "nigdy nie mów nigdy" coś jest. Wielu ludzi wystarczy przekupić, jeśli poda się odpowiednio wysoką cenę, a każdego, bez wyjątku, da się złamać. Jedyne co nas ratuje, to to, że większość z nas nie była i nigdy nie będzie w sytuacji, w której usłyszą odpowiednio wysoką cenę lub w której zostaną poddani odpowiednio dużemu naciskowi, który by ich złamał. Ale warto mieć świadomość, że w pewnych wysoce nieprawdopodobnych, bardzo trudnych sytuacjach, naszymi zasadami moralnymi można zasadniczo podetrzeć sobie pewną część ciała  Osobiście też się zarzekam, że wielu rzeczy nigdy nie zrobię - i zapewne tak będzie - ale mam gdzieś tę świadomość z tyłu głowy, że nawet najsilniejszą wolę można złamać. A jeżeli chodzi o totalne błahostki, to co do zarzekania się, że nigdy się czegoś nie zrobi, to nie traktuję tego jak wiążącej przysięgi. Chociaż w większości przypadków, jeśli powiem "nie, nigdy tego nie zrobię", to zazwyczaj właśnie tak jest. Ale to z zupełnie innego powodu - ja się po prostu nie zmieniam. I te same opinie co miałam na jakiś temat x lat temu, mam nadal i będę mieć za kolejne x lat. Tak to już u mnie jest.
    • yiliyane
      Zabronione powinno być raczej bycie pijanym* w przestrzeni publicznej (a w sumie, najlepiej to w ogóle, nie tylko w miejscach publicznych), a nie samo wypicie np. puszki piwa na świeżym powietrzu. Swoją drogą, gdyby był faktyczny zakaz picia w miejscu publicznym, restauracje, puby i bary nie mogłyby oferować alkoholu - w końcu to też jest miejsce publiczne. * przyjęłabym tu jako kryterium więcej niż 0,5 promila we krwi
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    15 posts
    Kerosine
    Kerosine
    10 posts
    Wulf
    Wulf
    3 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    całuśna
    całuśna
    1 post
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    35 posts
    yiliyane
    yiliyane
    26 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    993 posts
    yiliyane
    yiliyane
    830 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    734 posts
×
×
  • Create New...