Jump to content

Dziewczyna która leci na kase :(


smutnyziomek

Recommended Posts

Mam pewien problem. Mam 18 lat i jestem 6 mięsięcy ze swoją dziewczyną, wiem że to niewiele ale zawsze szukałem dziewczyny która żywiłaby do mnie ogromną miłość i którą mógłbym też kochać całym sercem i oddać się jak Romeo Julii. Od pewnego czasu mam podejrzenie że moja dziewczyna może lecieć na pieniądze "moje" a raczej moich rodziców. Poznaliśmy się w liceum do którego razem chodzimy, ona wcześniej chodziła z bardzo bogatymi chłopakami i z jednym celebrytą. Jak kiedyś dostałem pieniądze na swoje urodziny to od razu pytała się na jaką randke z nią wydam te pieniądze i ogólnie strasznie próbuje ingerować w to jak wydaje swoje pieniądze, jest zazdrosna o inne osoby że mają lepszy telefon niż ona, ostatnio chciałem sobie kupić markową kurtkę a ona na to zareagowała w stylu "nie musisz mieć markowej kurtki" bo ona też takiej nie ma i mam wrażenie że zazdrości a zawsze dokładałem wszelkich starań żeby sie nie czuła gorsza niż nikt. Ostatnio dostałem od rodziców na 18 samochód i aż oniemiałem a ona była obok i tak jakoś byłą zmieszana i nawet sie nie uśmiechała :(  Boli ją fakt że po rozstaniu się jej ojca z jej matką ona wydaje pieniądze na swojego konkubenta a nie na nią. Ogólnie zawsze była mało zainteresowana tym co mówię i przeważnie mówiła o sobie a ja wtedy słuchałem co miała do powiedzenia bo ją bardzo kocham. Wiem o niej wszystko... dosłownie bo bardzo dużo o sobie mówi. W każdym razie wracając do tematu proszę o pomoc bo nie wiem czy to jej "uczucie" nie jest fałszywe :(

Mogę jeszcze dodać że często mówi mi kocham Cię ale ja tego za bardzo nie widze... oraz to że jej koleżanki były strasznymi k... na pieniądze i kradły w sklepach i ruch... sie po klubach i dlatego próbowałem wyciągnąć ją z tej toksycznej doliny i pomóc jej w znalezieniu prawdziwych znajomych, często mi jest jej bardzo szkoda przez to i chce żeby myślała tylko o pozytywach :(

 

Link to comment

@smutnyziomek Każda kobieta leci na hajs. Bez wyjątków. Widziałeś kiedyś, żeby jakaś umawiała się z bezrobotnym/ bez perspektyw/ nie majętnym gościem?

Kobieta ma zakodowane w mózgu, że to mężczyzna ma przynosić zasoby- pieniążki i im więcej tym lepszy samiec. Chodzi o przetrwanie i już. Tylko szkoda, że Twoja panna wymaga tego od Ciebie skoro Ty jeszcze się uczysz itd. Nie za szybko na miłość? 

Jak myślisz, mogłaby Cię zostawić dla starszego z większą ilością pieniędzy? Takie są kobiety. Kobiety są pragmatyczne w relacjach, mężczyźni w biznesie. Tak to działa. 

Czemu jej rodzice się rozwiedli i czemu jej mama udane pieniądze na konkubenta? 

Link to comment
2 godziny temu, Bloody. napisał:

Każda kobieta leci na hajs. Bez wyjątków. Widziałeś kiedyś, żeby jakaś umawiała się z bezrobotnym/ bez perspektyw/ nie majętnym gościem?

Wypraszam sobie :) Tu właśnie 'widzisz' kobietę która umawiała się z facetem który wcale groszem nie śmierdział.

@smutnyziomek My Ci nie możemy powiedzieć czy ona faktycznie Cię kocha i czy jest z Tobą a nie z pieniędzmi.. Powiem tyle, że musisz z nią poważnie porozmawiać i powiedzieć co czujesz. Czemu cholera teraz tak właśnie jest, że zamiast porozmawiać z drugą połówką piszę się posta na forum. Why. Ten świat jest poebany... Musisz to jakoś sobie ułożyć i spróbować delikatnie pogadać. Bo dlaczego nie? Przecież jeśli Cię naprawdę kocha ta rozmowa może w sumie zmienić coś a jeśli nie to przekonasz się jak jest. Chyba, że wolisz być z nią nadal i męczyć się ze swoimi myślami i podejrzeniami...

Widać, że dobry z Ciebie chłopak i wrażliwy - więc nie daj się. Dbaj o swoje dobre samopoczucie! :)

Powiedz co postanowiłeś.

Link to comment
O 21.11.2019 at 22:57, smutnyziomek napisał:

W każdym razie wracając do tematu proszę o pomoc bo nie wiem czy to jej "uczucie" nie jest fałszywe :(

Myślę, że sam już sobie odpowiedziałeś na to pytanie. Moim zdaniem nie ma sensu ciągnąć związku, jeśli drugiej stronie zależy na Twoim majątku. Za wyznaniem miłości, powinny iść czyny.  A jeśli Cię kocha, to czy podpisałaby intercyzę w przyszłości? 

O 22.11.2019 at 08:45, Bloody. napisał:

Każda kobieta leci na hajs. Bez wyjątków. Widziałeś kiedyś, żeby jakaś umawiała się z bezrobotnym/ bez perspektyw/ nie majętnym gościem?

Nie zgadzam się. Nie każda. Nie ma co stosować takich uogólnień. Nie chodzi tutaj o związek z osobą bezrobotną, ale o niezależność finansową obu stron. 

Link to comment

Przecież to logiczne, że żadna kobieta się z tym nie zgodzi ale jakby się tak zastanowić na co kobiety zwracają uwagę przy wyborze partnera to wnioski są jasne. Oczywiście zasoby nie są jedynym kryterium ale są istotne. Zasoby czy tez predyspozycje, rokowanie mężczyzny. Itp. 

Link to comment
32 minut temu, Bloody. napisał:

Przecież to logiczne, że żadna kobieta się z tym nie zgodzi

Ja się z tym zgadzam =)

33 minut temu, Bloody. napisał:

Oczywiście zasoby nie są jedynym kryterium ale są istotne. Zasoby czy tez predyspozycje, rokowanie mężczyzny. Itp. 

Samiec ma po prostu dawać partnerce poczucie bezpieczeństwa oraz gwarancję, że w razie czego nie zostanie z ewentualnym potomstwem na lodzie - tak właśnie to wygląda w najbardziej ogólnym zarysie z ewolucyjnego punktu widzenia [my zaś, niezależnie od wszelkich humanistycznych osiągnięć na drodze osobniczego  czy zbiorowego rozwoju, jesteśmy zawsze w pierwszej kolejności zwierzętami]. Czynnik finansowy - albo, co być może będzie lepszym określeniem, zaradności życiowej - nie w każdym przypadku musi od razu wybijać się na pierwszy plan, z pewnością jednak da o sobie znać na odpowiednio zaawansowanym etapie związku gdy przyjdzie do podjęcia decyzji czy istotnie chcemy trwale związać ze sobą swoje losy lub założyć rodzinę. Pieniądze mają zwyczajnie zbyt duży wpływ na bezpieczeństwo bytu jednostki na tym najlepszym ze światów.

Odnośnie problemu autora wątku - @smutnyziomek, obawiam się, że status majątkowy istotnie może odgrywać dla Twojej dziewczyny kluczową rolę, aczkolwiek...

O 21.11.2019 at 22:57, smutnyziomek napisał:

zawsze szukałem dziewczyny która żywiłaby do mnie ogromną miłość i którą mógłbym też kochać całym sercem i oddać się jak Romeo Julii

... zbytni idealizm w relacjach po Twojej stronie to również coś, nad czym powinieneś moim zdaniem popracować.

Link to comment
  • 2 weeks later...
O 22.11.2019 at 08:45, Bloody. napisał:

Każda kobieta leci na hajs. Bez wyjątków. Widziałeś kiedyś, żeby jakaś umawiała się z bezrobotnym/ bez perspektyw/ nie majętnym gościem?Kobieta ma zakodowane w mózgu, że to mężczyzna ma przynosić zasoby- pieniążki i im więcej tym lepszy samiec. Chodzi o przetrwanie i już.

Te dwa zdania muszę skomentować. Szczerze to ja widziałem same związki kobiet z osobami niemajętnymi. Znam kobietę, która ma dziecko z gościem, który pracował za wynajem pokoju z kuchnia i jadł na obiad makaron z keczupem i majonezem. Masz rację z tym przetrwaniem, ale nie zawsze przetrwa ten co ma więcej w kieszeni np. co z tego, że masz dużo kasy jeśli jesteś nudnym i najpewniej wychowasz rodzeństwo na równie nudnych ludzi o ile wcześniej twoja kobieta nie popełni samobójstwa z nudów. 
P.S. Współczuję Ci tego świata w którym wszystkie kobiety lecą na hajs. Pewnie wszystkie te kobiety to blondynki w czerwonych sukienkach.

Link to comment

@BiałyKruk Ja współczuje Tobie klapek na oczach. Równie ważne jak zasoby są też emocje dla kobiet, albo tamci w ocenie kobiety mieli dobre predyspozycje by zaopiekować się nią i jej dziećmi? Istotna kwestia jaki to był związek, czy były dzieci jak tak to czyje można gdybać ale kobieta kocha za emocje. 

Nie piszę tego jako obelga ale jako fakt, tak nas ukształtowała natura. Kobiety są pragmatyczne w relacjach, a mężczyźni w biznesie. 

Link to comment
19 godzin temu, Bloody. napisał:

Ja współczuje Tobie klapek na oczach. Równie ważne jak zasoby są też emocje dla kobiet, albo tamci w ocenie kobiety mieli dobre predyspozycje by zaopiekować się nią i jej dziećmi? Istotna kwestia jaki to był związek, czy były dzieci jak tak to czyje można gdybać ale kobieta kocha za emocje. 

Nie piszę tego jako obelga ale jako fakt, tak nas ukształtowała natura. Kobiety są pragmatyczne w relacjach, a mężczyźni w biznesie. 

Ty mi możesz współczuć tylko tego czego ja Tobie- mianowicie życia. Ja nie jestem majętnym gościem, tak jak ludzie, których znam i którzy jakoś znajdują te kobiety, które dla Ciebie nie istnieją- "Każda kobieta leci na hajs. Bez wyjątków..." ja nie zaprzeczam- wiem, że takie istnieją ale czy bez wyjątku ?? mam nadzieję że nie bo w końcu nie mam żadnej szkoły i jestem na rencie chorobowej po operacji usunięciu nowotworu mózgu, a Ty mi jakiś klapek współczujesz.... :D

Link to comment
  • 4 weeks later...
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...