Jump to content

Cmentarz dla zwierząt.


Shady-Lane90

Recommended Posts

Posted

Zapewne każdy z nas przeżył kiedyś śmierć ukochanego zwierzęcia. I zapewne dla każdego z nas była to ogromna strata. 

Kiedy jednak życie uchodzi z naszych pupili trzeba zdecydować co zrobić z ich zwłokami. Stąd też pomysł na ten temat.

Czy w Waszych okolicach istnieją cmentarze dla zwierząt? Czy ktoś z Was pochował w takim miejscu ukochanego przyjaciela rodziny? 

A może wychodzicie z założenia, że ciało martwego zwierzęcia należy zutylizować, pozostawiając je u weterynarza?

Osobiście nie byłabym w stanie zutylizować własnego zwierzęcia. Mam to szczęście, że mieszkam w domu jednorodzinnym z dużym ogrodem. Tak więc - każda ze zwierzęcych istot, która dożyła w moim domu swoich ostatnich chwil, została pochowana w tymże ogrodzie. Dwa ukochane psy mają nawet swoją tablicę upamiętniającą. 

Być może nie jest to za bardzo zgodne z prawem i grozi za to kara pieniężna, ale nie wyobrażam sobie oddać najlepszego przyjaciela do utylizacji. Mam to szczęście, że weterynarze w mojej okolicy przymykają na to oko i wydają zwłoki właścicielowi, kiedy ten o to prosi. W miejscu, w którym mieszkam nie ma niestety cmentarza przeznaczonego do pochówku zwierząt. Być może właśnie dlatego moi pupile, którzy odeszli spoczywają blisko swojego ukochanego domu.

A jak jest u Was? Zapraszam do dyskusji. 

 

Link to comment
Posted

 W mojej okolicy nie ma czegoś takiego jak cmentarz dla zwierząt.

Moje zmarłe stworzonka również zostały pochowane w ogrodzie obok mojego domu. I w sumie mi to odpowiada.

Pamiętam, że pierwszego psa pochowaliśmy jak jeszcze byłam stosunkowo młoda i zawsze pilnowałam się aby na to miejsce nawet nie nadepnąć a gdy raz przez przypadek mi się przytrafiło zrobiło mi się smutno. Ale tak właśnie działa dziecięca psychika :) 

Nie wyobrażam sobie aby oddać psa do utylizacji. Ba, nie wyobrażam sobie nawet sytuacji gdy musiałabym na przykład oddać zwierzę aby je uśpić czy cokolwiek takiego. Zdecydowanie w takich sprawach mam za miękkie serce :P Obym nigdy nie musiała znaleźć się w takiej sytuacji.

Link to comment
Posted

Miałam do tej pory - na szczęście - tylko raz do czynienia ze śmiercią zwierzęcego członka rodziny. Byłam wtedy jeszcze dzieckiem, toteż cały ciężar zaopiekowania się ciałem naszej suczki wziął na siebie jedyny mężczyzna w domu, czyli dziadek. Mika została pochowana w lasku buforowym położonym w odległości dosłownie rzutu kamieniem od mojego dawnego [prawdziwego] domu i widocznym częściowo z jego okien - jako że nasze mieszkanie tak teraz, jak i wówczas znajdowało się w bloku nie było raczej możliwości zakopania zwłok w ogródku; ponieważ zaś biedactwo odeszło na własnym posłaniu i pośród swoich, nie w gabinecie weterynaryjnym, właśnie taki wybór wydał się prawdopodobnie dorosłym bardziej naturalny [zdaje się zresztą, iż w grę wchodziło również - owszem - postrzeganie weterynaryjnej utylizacji jako mimo wszystko zbytniego uprzedmiotowienia]. Cmentarz dla zwierząt przy ul. Malowniczej prawdopodobnie jeszcze wtedy nie istniał, sądzę jednak, że nawet gdyby było inaczej i tak wolelibyśmy mieć naszą czworonożną towarzyszkę jak najbliżej nas [oraz aby ona miała dla siebie jak najwięcej przestrzeni].

Moje koty prawdopodobnie również spoczną w tamtym lasku. Stanowi dobre miejsce na wieczny odpoczynek także z jeszcze jednego powodu - od wschodu graniczy z nim "prawdziwy", ludzki cmentarz =)

13 godzin temu, Shady-Lane90 napisał:

A może wychodzicie z założenia, że ciało martwego zwierzęcia należy zutylizować, pozostawiając je u weterynarza?

Według mnie to kwestia indywidualna i uzależniona choćby od tego, jakie mamy alternatywy [posiadanie domowego ogródka, lasek / łączka nieopodal, cmentarz dla zwierząt w okolicy]. Usypianie u weterynarza ma jednak pewien dodatkowy - moim zdaniem znacznie istotniejszy - aspekt, o którym warto wspomnieć: towarzyszenie zwierzęciu w trakcie zabiegu. Jestem zdania, że o ile kwestię potraktowania ciała można mimo wszystko uznać za drugorzędną [ostatecznie to tylko "opakowanie", vessel jak to się ładnie określa w języku angielskim], tak obecność przy zabiegu powinna być obowiązkowa niezależnie od tego, jak wielkim wyzwaniem może być dla opiekuna. Także ze względu na to, iż wbrew oficjalnym twierdzeniom wetów uśpienie nie zawsze stanowi ponoć łagodne i pozbawione strachu przejście za Tęczowy Most [prawdę powiedziawszy niektóre pogłoski mówiące o tym, co potrafi dziać się ze zwierzęciem po podaniu morbitolu są w stanie zjeżyć włos na karku].

Link to comment
Posted
1 godzinę temu, Kerosine napisał:

Usypianie u weterynarza ma jednak pewien dodatkowy - moim zdaniem znacznie istotniejszy - aspekt, o którym warto wspomnieć: towarzyszenie zwierzęciu w trakcie zabiegu. Jestem zdania, że o ile kwestię potraktowania ciała można mimo wszystko uznać za drugorzędną [ostatecznie to tylko "opakowanie", vessel jak to się ładnie określa w języku angielskim], tak obecność przy zabiegu powinna być obowiązkowa niezależnie od tego, jak wielkim wyzwaniem może być dla opiekuna. Także ze względu na to, iż wbrew oficjalnym twierdzeniom wetów uśpienie nie zawsze stanowi ponoć łagodne i pozbawione strachu przejście za Tęczowy Most [prawdę powiedziawszy niektóre pogłoski mówiące o tym, co potrafi dziać się ze zwierzęciem po podaniu morbitolu są w stanie zjeżyć włos na karku].

Tu się z Tobą jak najbardziej zgadzam. Każdy właściciel powinien towarzyszyć swojemu pupilowi do ostatnich chwil. Nie można patrzeć na własne cierpienie w takim przypadku. Zwierzę oddane w ręce weterynarza, we wiadomym celu, czuje się odrzucone przez właściciela. W tego właśnie powodu moja pani weterynarz ZAWSZE pozwala zostać właścicielowi przy podaniu zwierzęciu środka usypiającego. 

Sama niestety dwukrotnie musiałam podjąć trudną decyzję odnośnie skrócenia cierpienia swoim pupilom. Raz był to piesek, który był z nami 13 lat ale niestety zachorował na raka wątroby i nie dało mu się już pomóc. Cierpiał straszne katusze, więc z bólem serca skróciliśmy mu ból i cierpienie. Za drugim razem podjęłam taką decyzję w stosunku do mojego oczka w głowie - szynszyli Ferdynanda. Niestety gryzonie są bardzo delikatne i narkoza niszczy im nerki. Ferdynand miał 2 operacje w ciągu pół roku i niestety jego organizm nie wytrzymał. W ostatnich chwilach towarzyszyła mu moja mama, gdyż ja mieszkałam wówczas w Niemczech. Do dzisiaj jednak nie mogę sobie wybaczyć, że nie było mnie przy moim małym przyjacielu.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Celt
      Katrina @ The Waves - Love shine a light  
    • Martusiaaaaaa92
      https://www.thesun.co.uk/fabulous/19019204/scarlett-moffatt-happier-body-positivity/ Brytyjska prezenterka telewizyjna, która przez lata nosiła cichy w rozmiarze 8, a teraz 18. Czyli po europejsku są to rozmiary odpowiednio 34 i 42. I teraz czuje się szczęśliwsza żyjąc po swojemu i akceptując swoje ciało, a nie utrzymując rozmiar 8 kosztem nieludzkich wyrzeczeń (6 godzin ćwiczeń i 800 kalorii dziennie). I według mnie jest piękna
    • Celt
      Więc może dobrze by było mu uświadomić, jak się czujesz z tym, co mówi Ci matka? No chyba że on jest nieczuły wobec Ciebie i sprawia wrażenie, że Cię nie kocha. Nie podchodź do tej kwestii z poczuciem winy. Ty i tak nie będziesz winna stanowi relacji między Twoimi rodzicami. Nie obwiniaj siebie ani nie pozwalaj, żeby ktokolwiek Cię obwiniał za stosunki między rodzicami. To oni sami odpowiadają za swoje relacje. Nie Ty. Dlaczego masz się męczyć? Nie niszcz się. Twoje potrzeby też mają znaczenie.
    • Kreciolek16
      Hej Ostatnio miałam zastuj czytelniczych ale chyba wracam do porządnego czytania. Zaczełam czytać "rogi" Joe Hill i czytam jeszcze "forest Gump". Nie umiem się zdecydować jakie książki kupić. Lubię książki LGBT+, Stephena kinga. Może ktoś mi poleci jakiąś fajna księgarnie. W domu została mi tylko książka Alice Osman "lovelles".
    • Kreciolek16
      Miałam taką sytuację. Kupiłam książkę w empiku bo była tania i po opisie wydawało się spoko. Niestety po przeczytaniu 1,5 strony stwierdziłam, że chcę jak najszybciej sprzedać tą książkę. Piszę o "niemożliwa para" Emmy Mills. Niestety nie umiem się do tego przekonać. Przeczytałam do momentu: Abso-różo-lutnie. Po przeczytaniu tego już wiedziałam że to nie jest książka dla mnie. Wydawała się spoko po opisie. Romanse i przyjaźnie. "Rozbrajająca historia o przyjaźni i miłości. Prawdziwa, szczera i śmieszna do bólu." Tak napisał autor ale mi się nie spodobała. Może ktoś będzie chciał kupić na vinted za 21.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      Krit
      Krit
      1
    3. 3
      grzechu98
      grzechu98
      1
    4. 4
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    5. 5
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kreciolek16
    Kreciolek16
    7 posts
    Celt
    Celt
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    23 posts
    Kerosine
    Kerosine
    22 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    482 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up