Slipknot87

Jak zrozumieć zachowanie dziewczyny

Recommended Posts

no ojciec ponoc dawniej pil ale ogolnie jest spoko, matka ponoc klocila sie czesto z ojcem. Mowila ze wychowala sie na internecie przy komputerze, ze rodzice sie nia zbytnio nie zajmowali. Ona nie reaguje na nic co do niej pisze. Chociaz przed urwaniem kontaktu mowila ze czasami czyta co do niej pisze. Przestalem sie odzywac i juz pierwszy sie nie odezwe bo nie ma sensu. Mowila ze jak bedzie miec ze mna kontakt to sama bedzie cierpiec. Mozna cierpiec przez kontakt z kims jak sie kogos nie kocha i nie cierpi? Mam jeszcze jakas glupia nadzieje ale pewnie daremna. Milosc moze przejsc w ciagu miesiaca? czy moze to juz przed wyjazdem nie byla milosc a resztki przywiazania?

moze to nigdy nie byla milosc skoro byly zdrady?i czemu teraz tak bardzo mnie nienawidzi przez to co bylo dawniej skoro kilka miesiecy przed wyjazdem jej to nie przeszkadzalo?

mija powoli drugi miesiac na studiach a ja nie odzywam sie dopiero tydzien. wiec pewnie juz nigdy nic z tego nie bedzie. 

jeszcze pare tygodni temu sama pisala ze tak naprawde wcale nie chciala ze mna urywac kontaktu. a po tygodniu mojego milczenia zaczela mnie nienawidzic i przestala kochac. wiec pewnie cos sie tam wydarzylo.

mowila tez kilka tygodni temu ze to nie jest tak ze nie kocha tylko ze chce sie pozbyc tego uczucia, szybko sie pozbyla

Share this post


Link to post
2 godziny temu, Slipknot87 napisał:

no ojciec ponoc dawniej pil ale ogolnie jest spoko, matka ponoc klocila sie czesto z ojcem. Mowila ze wychowala sie na internecie przy komputerze, ze rodzice sie nia zbytnio nie zajmowali.

Młoda osoba czerpie wzorce zachowania z rodziny. Jeżeli w rodzinie nie było miłości, to trudno jest wtedy takiej dziewczynie zbudować w głowie obraz relacji z partnerem, która byłaby satysfakcjonująca dla obu stron. Wychowanie wychodzi zarówno z zachowania ojca, jak i matki. Skoro piszesz, że wychowywała się na internecie przy komputerze, to nic dobrego z tego nie wynika. Może być jej naprawdę trudno zbudować normalną reakcję, nie mając odpowiednich wzorców. I tak na prawdę te wszystkie jej późniejsze zachowania mogą wynikać z takiego wychowania w młodości. 

2 godziny temu, Slipknot87 napisał:

Milosc moze przejsc w ciagu miesiaca?

W obecnych czasach wszystko jest możliwe. Pytanie tylko, czy to rzeczywiście była miłość, czy może tylko wyobrażenie miłości i pewne emocje, uczucia, które się z tym wiążą. Prawdziwa miłość powinna przetrwać takie kryzysy, ale świat się zmienia i teraz trochę inaczej podchodzi się do związków... (kiedyś związek był na całe życie, dzisiaj jest masa rozwodów)

Dziewczyna jest jeszcze młoda, może z czasem zrozumie jakie błędy popełniła. I tak jak pisałem wcześniej: wszelkie racjonalizowanie i usprawiedliwianie zachowań dziewczyny jest pozbawione sensu, ponieważ takie zachowania mogę nie być oparte na logice, a na emocjach. Do tego dziewczyna tworzy własne normy postępowania i buduje swój system wartości.

W normalnych związkach nie powinno być miejsca na zdrady. Owszem, raz się może zdarzyć i wtedy partner może (ale nie musi) wybaczyć i wtedy związek się przez to jeszcze bardziej umacnia albo następuje rozstanie.

Share this post


Link to post

Sytuacja nie jest beznadziejna, raczej trzeba by napisać: życie. Nie ma sposobu, żeby przygotować się na takie sytuacje. Jednak na pewno nie żałujesz wspólnie spędzonego czasu przez ten okres? I też masz teraz możliwość na przyjrzenie się Twojemu zachowaniu: czy ta dziewczyna była źródłem Twojego szczęścia? Miałeś wobec niej jakieś dalsze plany? Coś wspólnie chcieliście robić?

Share this post


Link to post

raczej juz jest beznadziejna bo pewnie sie nie odezwie skoro mowi ze sie wypalilo. chociaz czesto wygladalo to tak jak by sama nie wiedziala co czuje. kompletnie ja nie obchodzi co sie ze mna dzieje. czasu nie zaluje mimo ze bylo czesto zle i jednak byla moim szczesciem (i nieszczesciem jednoczesnie) ja plany mialem, ona jak widac zmienila je kiedy nadazyla sie lepsza okazja. 

jej latwo bedzie sobie ulozyc zycie na studiach. jest mloda. a ja bede tkwil w tym przez rok lub dwa

Share this post


Link to post

Jeżeli sobie wmówisz, że będziesz w takim stanie tkwił przez rok czy dwa to tak będzie. Jedno jest pewno: na pewno myślami będziesz rzadziej lub częściej wracał do tej dziewczyny. Jednak czy uważasz, że życie przeszłością jest dobre? Postaraj się żyć tu i teraz i ewentualnie rób plany na przyszłość. Dawne czasy możesz powspominać od czasu do czasu i potraktować je czasami jako lekcje (tzn. wyciągasz wnioski z zachowania ludzi - w tym ze swojego zachowania). Czy też nie jest obecnie tak, że czujesz się źle sam ze sobą? Masz uczucie pustki? Brakuje Ci drugiej osoby?

Pozdrowienia

Share this post


Link to post

Witam, ostatnio napisalem do bylej dziewczyny po ponad miesiacu kiedy juz w miare ogarnalem zycie. Wisze jej troche pieniedzy a ze nie potrafie zyc nienawiscia jak ona (pieniadze sa jej potrzebne na studiach) to napisalem ze za jakis czas wyjezdzam i bede chcial jej oddac te pieniadze. Odpisala tak formalnie jak bysmy nigdy ze soba nie byli. Myslalem ze da sie pogadac normalnie po kolezensku chociazby ze wzgledu na to co nas laczylo i na nic nie liczylem 9nawet nie myslalem ze w ogole odpisze) ale i tego nie warto bylo robic. Nadal chce dla niej dobrze mimo tego co mi zrobila ale nie rozumiem czemu ludzie potrafia sie traktowac jakby nigdy sie nie znali. Zawsze myslalem ze nawet jesli milosc umiera to jakies wiezi miedzy ludzmi zostaja. Ze mozna sie traktowac normalnie po rozstaniu. Wychodzi na to ze faktycznie pewnie kogos miala

  • + 1

Share this post


Link to post
12 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Myslalem ze da sie pogadac normalnie po kolezensku chociazby ze wzgledu na to co nas laczylo i na nic nie liczylem 9nawet nie myslalem ze w ogole odpisze) ale i tego nie warto bylo robic. Nadal chce dla niej dobrze mimo tego co mi zrobila ale nie rozumiem czemu ludzie potrafia sie traktowac jakby nigdy sie nie znali. Zawsze myslalem ze nawet jesli milosc umiera to jakies wiezi miedzy ludzmi zostaja. Ze mozna sie traktowac normalnie po rozstaniu. Wychodzi na to ze faktycznie pewnie kogos miala

Może tak, a może nie. Jeśli jednak postanawia się zerwać definitywnie ze swoją przeszłością i rozpocząć w życiu zupełnie nowy rozdział [a taką decyzję wydaje się podjęła ostatecznie Twoja dziewczyna], czy rzeczywiście wskazane jest wracanie w jakikolwiek sposób do tego co było i potencjalne ponowne w tym grzebanie? Czasami nie da się zakończyć relacji w sposób, który tak naprawdę oznacza dalsze jej trwanie, choć na innym poziomie. I nie, towarzyszący temu chłód wcale niekoniecznie musi świadczyć o autentycznym braku emocji czy uczuć. Wystukanie na klawiaturze kilku[nastu] słów czy zdań... to przecież tak naprawdę tylko kwestia zmuszenia palców do wykonania odpowiedniej liczby mechanicznych ruchów.

Odnośnie pytania, które zadajesz w tytule tematu - nie pokuszę się absolutnie o stawianie jakiejkolwiek diagnozy przez Internet [tym bardziej znając tylko Twoją wersję opowieści], jednak możliwe, że przynajmniej jednym z kluczy do zrozumienia zachowania Twojej byłej dziewczyny jest słówko borderline.

I proszę, proszę, proooszę [także jako moderator]... następnym razem podziel równie długą wypowiedź jak ta otwierająca wątek na akapity.

Edited by Kerosine

Share this post


Link to post

Dziekuje za odpowiedz. Ona tez wiele zlego zaznala z mojej strony tylko teraz sie zastanawiam czy dalo sie inaczej ten zwiazek ulozyc. Poniewaz rzeczy ktore czytalem o osobowosci narcystycznej idealnie pasowaly do mojego zwiazku. Ja rozumiem ze ona chce zaczac nowy etap w zyciu ale gdybym to ja zostawil ja w taki sam sposob a po jakims czasie przestal kochac i wiedzial ze juz ze soba nie bedziemy to nie moglbym tak milczec. Sumienie by mi nie pozwalalo milczec albo nie zapytac co slychac i jak sobie daje rade, albo chociazby normalnie pogadac. Tymbardziej skoro przeciez juz bym nie kochal wiec kontakt nie robilby mi roznicy (chyba ze bylbym w nowym zwiazku w ktorym ona zapewne jest chociaz zaprzeczala). Ja zreszta tez nie bylbym z nia juz w stanie byc po takim czasie bo zbyt wiele sie tam wydarzylo i za duzo bylo milczenia. Co nie znaczy ze nie zalezy mi na dobrych relacjach zeby jakos naprawic bledy przeszlosci.

Share this post


Link to post

A może ona nie chce mieć z Tobą kontaktu i jakiejkolwiek relacji? Nie myśl tylko o sobie. Daj dziewczynie żyć po swojemu tak, jak tego chce. I Ty również skup się na sobie i swoim życiu. Jeśli ona chciałaby - to sama by się z Tobą skontaktowała. Myślę, ze pora pogodzić się z tym, że ta relacja to przeszłość. 

Share this post


Link to post

zdaje sobie sprawe ze widocznie nie chce, chociaz nie rozumiem dlaczego ludzie tak postepuja tymbardziej osoba ktora mowila ze jest tyle zla na swiecie i zamachow. No trzeba sie z tym pogodzic i ulozyc sobie zycie z kims innym zeby calkiem emocjonalnie odciac sie od niej. 

  • + 1

Share this post


Link to post

@Shady-Lane90 Pozwól, że jeszcze pociągniemy temat... :biggrin:

@Slipknot87 Może poczytaj o zasadzie zero kontaktu (no contact rule)? 

O 13.12.2019 at 22:07, Slipknot87 napisał:

ostatnio napisalem do bylej dziewczyny po ponad miesiacu kiedy juz w miare ogarnalem zycie

Fajnie, że wytrzymałeś ponad miesiąc. Dlaczego nie pociągniesz tego jeszcze dłużej? Bo chyba już zrozumiałeś, że nie możesz wpłynąć na jej zachowanie? Jeżeli będzie chciała się skontaktować, to sama zainicjuje rozmowę.

Co do bycia dobrym... bądź przede wszystkim dobry dla siebie. 

5 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Sumienie by mi nie pozwalalo milczec albo nie zapytac co slychac i jak sobie daje rade, albo chociazby normalnie pogadac.

Są różni ludzi. Niektórzy wolą po prostu zamknąć temat.

5 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Ja zreszta tez nie bylbym z nia juz w stanie byc po takim czasie bo zbyt wiele sie tam wydarzylo i za duzo bylo milczenia. Co nie znaczy ze nie zalezy mi na dobrych relacjach zeby jakos naprawic bledy przeszlosci.

Te dwa zdania są dla mnie w sprzeczności. Jakie błędy przeszłości chciałbyś naprawić? Czy ona w ogóle bierze pod uwagę, że to były błędy? Skoro widzisz, że nie da się w ten sposób naprawić błędów, to może po prostu lepszym rozwiązaniem będzie wyciągnięcie odpowiednich wniosków na przyszłość?

Pozdrowienia :) 

  • + 2

Share this post


Link to post

Do niej i tak pisac nie ma sensu dlatego juz zaprzestalem ponownie (wiem to stad ze kiedy mi odpisala zapytalem co slychac i nic juz nie odpisala) chociaz nie jestem typem czlowieka ktory nie zlozy zyczen urodzinowych a ona jak nie chce to odczytywac nie musi albo moze odczytac i to zlac. Nie odzywalem sie tyle czasu bo musialem sobie samemu dac czas na ogarniecie sie wiec musialem przestac sie odzywac i ograniczyc Internet. A do tego ludzie na forach troche mi pomogli. Ona sie nie odezwie bo duma jej nie pozwoli i nienawisc. I tak sie zdziwilem ze w sprawie pieniedzy sie odezwala, myslalem ze wcale sie nie doezwie lub sam numer wysle ale odpisala kulturalnie ale bardzo formalnie (w koncu Inzynier ;) "Jednakze zrob jak uwazasz"). Nie wiem jakie bledy chcialbym naprawic, moze zagluszyc wyrzuty sumienia, dac jej jakies wsparcie, pomoc z czyms. Nie rozumiem pytania odnosnie tego czy ona bierze pod uwage ze to byly bledy? Ona chyba nic nie bierze pod uwage ;D Zreszta ja nigdy nie bylem typem czlowieka ktory by zerwal znajomosc z kims, nie pomogl po "zakonczeniu" jakiejs tam relacji. Nigdy nie odmowilem spotkania czy kontaktu, czasami nawet z jakas byla dawniej byl kontakt bo gdzies spotkalem albo sama napisala i tez nie mialem z tym problemu i gadalismy normalnie. Pieniedzy tez nie musialem oddawac a wiem ze jej sie przydadza (na koniec powiedziala w zlosci zebym jej nie oddawal tylko dal spokoj). 

Pozatym wiesz co sie musi dziac na WAT w Warszawie gdzie sa praktycznie sami faceci? Nigdy bym sie nie dowiedzial co tam sie dzialo. Faceci leca tam do dziewczyn jak muchy. Zreszta studia zmieniaja czlowieka i nawet z najlepszej dziewczyny potrafia zrobic kogos zlego (znam sporo takich przypadkow). Dlatego tak czesto dziewczyny po dwoch trzech miesiacach zrywaja z chlopakami ktorzy zostali np w innej miejscowosci. 

Share this post


Link to post
9 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Ona sie nie odezwie bo duma jej nie pozwoli i nienawisc.

To są twoje diagnozy, może ma inne powody. (nie mówię, że twoja diagnoza jest zła, po prostu nie wiemy jak jest w rzeczywistości)

9 godzin temu, Slipknot87 napisał:

I tak sie zdziwilem ze w sprawie pieniedzy sie odezwala

Wychodzi na to, że na pieniądzach jej zależy.

9 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Nie wiem jakie bledy chcialbym naprawic, moze zagluszyc wyrzuty sumienia, dac jej jakies wsparcie, pomoc z czyms.

Po czym poznasz, że dałeś jej jakieś wsparcie, że pomogłeś jej w czymś? Musiałaby najpierw mieć potrzebę, żeby ktoś jej dał wsparcie / pomoc. W innym przypadku możesz dawać jej wsparcie i pomoc... których ona nie potrzebuje! I wtedy znowu cofamy się do punktu wyjścia, czyli do ciebie. Jakie masz konkretnie wyrzuty sumienia?

9 godzin temu, Slipknot87 napisał:

Nie rozumiem pytania odnosnie tego czy ona bierze pod uwage ze to byly bledy?

Rozwinę: z twojego punktu widzenia to mogą być błędy, a z jej punktu widzenia coś normalnego. Zależy do od tego, jak podchodzicie do tych "błędów".

Podsumowując, może warto abyś posłuchał rad @Kerosine i @Shady-Lane90? Masz to napisane z kobiecego punktu widzenia :)

Pozdrowienia

Share this post


Link to post
7 godzin temu, Gloria napisał:

To są twoje diagnozy, może ma inne powody. (nie mówię, że twoja diagnoza jest zła, po prostu nie wiemy jak jest w rzeczywistości)

Wychodzi na to, że na pieniądzach jej zależy.

Po czym poznasz, że dałeś jej jakieś wsparcie, że pomogłeś jej w czymś? Musiałaby najpierw mieć potrzebę, żeby ktoś jej dał wsparcie / pomoc. W innym przypadku możesz dawać jej wsparcie i pomoc... których ona nie potrzebuje! I wtedy znowu cofamy się do punktu wyjścia, czyli do ciebie. Jakie masz konkretnie wyrzuty sumienia?

Rozwinę: z twojego punktu widzenia to mogą być błędy, a z jej punktu widzenia coś normalnego. Zależy do od tego, jak podchodzicie do tych "błędów".

Podsumowując, może warto abyś posłuchał rad @Kerosine i @Shady-Lane90? Masz to napisane z kobiecego punktu widzenia :)

Pozdrowienia

Byc moze ma inne ale widzialem jak sie zachowuje przed zerwaniem kontaktu i sama mowila o nienawisci itp. no i znam ja troche. No zalezy i nie mam jej tego za zle, pisze tylko ze w ogole sie nie spodziewalem odzewu. W sumie kiedys mowila ze nie daje jej tam wsparcia i obecnosci (co bylo troche trudne na tamten moment) ale masz racje moze go nie potrzebowac. Mysle jednak ze czesto ludzie czuja jakas potrzebe naprawienia bledow po czasie nawet jesli do konca nie jest to potrzebne lub sluszne. Wyrzuty sumienia odnosza sie do wszystkiego co opisalem w glownym watku. Wiem ze warto abym posluchal dziewczyn i tak tez robie. 

6 godzin temu, mw2 napisał:

Zawsze w takich przypadkach jestem przeciwna generalizowaniu :P To zupełnie zrozumiałe, że czujesz się obecnie źle i szukasz jakiegoś wytłumaczenia dla całej tej sytuacji, jednak dorosły człowiek sam podejmuje decyzje, jeśli jest w pełni świadomy, nie można zrzucać odpowiedzialności za jego czyny na innych. Wiadomo, że pewne okoliczności sprzyjają takim, a nie innym zachowaniom, ale nadal uważam, że każdy sam podejmuje decyzje i kształtuje swoje życie nimi, więc powinien w pełni wziąć za to odpowiedzialność. 

 

To jest jedna z psychologicznych prób radzenia sobie ze zranieniem - próbujesz przypisać jej negatywne cechy. 

Rozumiem możliwość udzielenia komuś pomocy, jednak moim zdaniem najlepiej jest zerwać kontakt. Cierpisz przez pewien okres czasu, a potem czas działa na Twoją korzyść ;) Tym bardziej, że Twoja perspektywa związku ma trochę cech relacji toksycznej. Najlepiej podjąć działanie, skupić się na sobie, swoim zdrowiu i zerwać z nałogiem. 

To generalizowanie nie bierze sie z niczego. Wszyscy wiemy jak wyglada zycie na studiach w duzym miescie. Sam znam przypadki dziewczyn ktore sie szanowaly i ogolnie byly dobrymi dziewczynami a na studiach zamienily sie w szlaufy. Ile zwiazkow rozlecialo sie przez studia. Wiadomo jak wyglada zycie na akademiku. Nie napisalem ze tak jest w stu procentach przypadkow ale czy to jest niesluszne zrzucanie winy na innych? Przeciez otoczenie wplywa na ludzi, zmienia ich. Szczegolnie w mlodym wieku. Tak kazdy podejmuje decyzje jednak psychologia pokazuje jak latwo mozna wplywac na ludzi. Wedlug mnie to nie do konca jest tak ze kazdy sam podejmuje decyzje (to troche takie zludzenie) wystarcza odpowiednie czynniki i cos co jest zle wyda Ci sie sluszne i ok. Jesli interesujesz sie psychologia to powinnas wiedziec (eksperyment wiezienny, drastyczny przyklad ale Ci ludzie tez sami niby podejmowali decyzje). Tymbardziej ze zmiana w jej zachowaniu nastepowala bardzo szybko z tygodnia na tydzien. Moze probuje jej przypisac negatywne cechy a moze ma negatywne cechy? Zreszta widzialem jak sie zachowywala przed zerwaniem kontaktu no i troche ja znam. Co innego tez przypisywac negatywne cechy bezpodstawnie a co innego na podstawie zachowania. No tak wiem ze to byla relacja toksyczna. Tu nie chodzi tylko o udzielenie pomocy ale o zwykly normalny kontakt nawet. Zreszta przez taki zwykly normalny kontakt byla pierwsza jej zdrada bo jej byly napisal do niej w sylwestra ;D ale masz racje lepiej sie odciac. Nie kazdy widocznie ma takie podejscie jak ja, sa relacje gdzie ludzie potrafia normalnie sie odezwac pogadac a sa takie jak ta gdzie jak widac ktos nie chce. Ja jednak uwazam ze zycie jest zbyt krotkie zeby zywic negatywne uczucia do kogokolwiek.

  • + 1

Share this post


Link to post
O 15.12.2019 at 16:22, Slipknot87 napisał:

Wszyscy wiemy jak wyglada zycie na studiach w duzym miescie.

Mam wrażenie, że próbujesz na siłę tworzyć jakieś teorie. Sama poszłam na studia do dużego miasta, człowiek nie zmienia się z dnia na dzień, ale nigdy nie pozostaje stały w ciągu swojego życia. 

O 15.12.2019 at 16:22, Slipknot87 napisał:

Przeciez otoczenie wplywa na ludzi, zmienia ich. Szczegolnie w mlodym wieku. Tak kazdy podejmuje decyzje jednak psychologia pokazuje jak latwo mozna wplywac na ludzi.

Owszem, wpływa, nie neguję tego. Ale osobiście wyznaję zasadę, by każdy ponosił konsekwencje swoich decyzji. Jeśli tłum namówi Cię do morderstwa, to oni będą  współwinnymi, ale to Ty będziesz miał krew na rękach. 

O 15.12.2019 at 16:22, Slipknot87 napisał:

Tu nie chodzi tylko o udzielenie pomocy ale o zwykly normalny kontakt nawet. Zreszta przez taki zwykly normalny kontakt byla pierwsza jej zdrada bo jej byly napisal do niej w sylwestra ;D ale masz racje lepiej sie odciac. Nie kazdy widocznie ma takie podejscie jak ja, sa relacje gdzie ludzie potrafia normalnie sie odezwac pogadac a sa takie jak ta gdzie jak widac ktos nie chce. Ja jednak uwazam ze zycie jest zbyt krotkie zeby zywic negatywne uczucia do kogokolwiek.

Pytanie, dlaczego potrzebujesz tego codziennego kontaktu? Nie chodzi wcale o negatywne uczucia, chodzi o szacunek do samego siebie i odpowiedź na pytanie, dlaczego chcesz utrzymywać taką relację nie lepiej skupić się na nowych relacjach z ludźmi, którzy nie wpływają destrukcyjnie na Ciebie? To, że zrywasz kontakt, nie oznacza, że zaczynasz kogoś nienawidzić. 

  • + 1

Share this post


Link to post
29 minut temu, mw2 napisał:

Mam wrażenie, że próbujesz na siłę tworzyć jakieś teorie. Sama poszłam na studia do dużego miasta, człowiek nie zmienia się z dnia na dzień, ale nigdy nie pozostaje stały w ciągu swojego życia. 

Owszem, wpływa, nie neguję tego. Ale osobiście wyznaję zasadę, by każdy ponosił konsekwencje swoich decyzji. Jeśli tłum namówi Cię do morderstwa, to oni będą  współwinnymi, ale to Ty będziesz miał krew na rękach. 

Pytanie, dlaczego potrzebujesz tego codziennego kontaktu? Nie chodzi wcale o negatywne uczucia, chodzi o szacunek do samego siebie i odpowiedź na pytanie, dlaczego chcesz utrzymywać taką relację nie lepiej skupić się na nowych relacjach z ludźmi, którzy nie wpływają destrukcyjnie na Ciebie? To, że zrywasz kontakt, nie oznacza, że zaczynasz kogoś nienawidzić. 

Dlaczego tworze teorie? Przeciez tak jest na studiach i tysiace ludzi to wie, Z wlasnych doswiadczen lub doswiadczen innych ludzi. To ze Ty taka nie bylas i powiedzmy mialas mocny kregoslup moralny to nie znaczy ze tysiace innych dziewczyn ma podobnie. Rownie dobrze mozna powiedziec ze Ty tworzysz teorie przeciwna do mojej. Niektorzy potrafia z dnia na dzien poplynac na studiach wystarczy zmiana otoczenia, namowy nowych znajomych lub alkohol (czasami chec zapelnienia pustki po rozstaniu). Kazdy ponosi konsekwencje sam owszem ale z tym ze studia nie wplywaja na sporą czesc ludzi w negatywny sposob sie nie zgodze. Nie potrzebuje codziennie, zreszta coraz mniej mi na tym zaczyna zalezec. Ale tak jak pisalem ja mam inne podejscie do ludzi z ktorymi cos mnie laczylo. Sam zreszta niedlugo wyjezdzam i chce sobie jak najszybciej ulozyc zycie. W jej przypadku zerwanie kontaktu bylo spowodowane nienawiscia co sama mowila niejednokrotnie. Owszem mogla pomyslec ze mi zalezy na czyms wiecej ale dobrze wiedziala ze jesli urwie kontakt na dlugi czas i nie bylo spotkania to juz nigdy nic z tego nie bedzie. Wiec raczej zdawala sobie sprawe ze chce tylko pogadac. Dla niektorych lepiej sie odciac ale sa pary ktore utrzymuja normalne stosunki po rozstaniu. Wszystko zalezy od osoby. Tu jak widac jest inaczej. Ty mozesz uwazac ze lepiej sie odciac a inni moga uwazac ze nie. Tymbardziej jesli dwoje ludzi jest sobie juz obojetnych. Ale moim zdaniem nie warto palic za soba mostow nigdy w taki sposob. Mi osobiscie ciezko zrozumiec jak mozna komus mowic na studiach ze to ja nie chce by miedzy nami bylo cos wiecej a pozniej mowic o nienawisci po miesiacu przebywania tam, cos sie tu LEKKO kupy nie trzyma. Mysle tez ze jesli ktos nie potrafil byc wierny w zwiazku to tam raczej tez zbytnio zasad morlanych przestrzegal nie bedzie i moze szybko ulec. A co do zmiany z dnia na dzien to przez pierwsze moze dwa trzy tygodnie slyszalem jaka jest w porzadku tam by pozniej uslyszec "musze sie wyszumiec" wiec moze z dnia na dzien to nie ale z tygodnia na tydzien juz tak. 

Share this post


Link to post
36 minut temu, Slipknot87 napisał:

Dlaczego tworze teorie? Przeciez tak jest na studiach i tysiace ludzi to wie, Z wlasnych doswiadczen lub doswiadczen innych ludzi. To ze Ty taka nie bylas i powiedzmy mialas mocny kregoslup moralny to nie znaczy ze tysiace innych dziewczyn ma podobnie. Rownie dobrze mozna powiedziec ze Ty tworzysz teorie przeciwna do mojej.

Proszę nie prowokować kłótni. 

Poza tym - nie oceniajmy wszystkich jednakowo. Jest wiele takich dziewczyn jak @mw2.

Każdy chce Ci tu doradzić, a Ty i tak ciągle wszystko negujesz i nie docierają do Ciebie żadne  argumenty. Wydaje mi się, że czekasz, aż ktoś po prostu przyzna Ci rację i będzie popierał to, że chcesz utrzymać z byłą dziewczyną kontakt. 

Share this post


Link to post
39 minut temu, Slipknot87 napisał:

Rownie dobrze mozna powiedziec ze Ty tworzysz teorie przeciwna do mojej. Niektorzy potrafia z dnia na dzien poplynac na studiach wystarczy zmiana otoczenia, namowy nowych znajomych lub alkohol (czasami chec zapelnienia pustki po rozstaniu). Kazdy ponosi konsekwencje sam owszem ale z tym ze studia nie wplywaja na sporą czesc ludzi w negatywny sposob sie nie zgodze.

Właściwie nie tworzę żadnych teorii, po prostu dla mnie każda sytuacja jest indywidualnym przypadkiem, nie zamierzam generalizować w żaden sposób na ten temat, ani w jedną ani w drugą stronę. Tym bardziej, że wyjątek nie potwierdza reguły. 

41 minut temu, Slipknot87 napisał:

Ty mozesz uwazac ze lepiej sie odciac a inni moga uwazac ze nie.

To co mówię, zawsze jest tylko moim zdaniem na jakiś temat, a nie nadrzędną prawdą. 

42 minut temu, Slipknot87 napisał:

A co do zmiany z dnia na dzien to przez pierwsze moze dwa trzy tygodnie slyszalem jaka jest w porzadku tam by pozniej uslyszec "musze sie wyszumiec" wiec moze z dnia na dzien to nie ale z tygodnia na tydzien juz tak. 

O ile dobrze pamiętam, zdradziła Cię z byłym zanim poszła na studia, więc o jakiej zmianie i wyszumieniu mówimy? Bo nie zmieniła się o 180 stopni, może po prostu przestała się aż tak ukrywać ze swoim prawdziwym obliczem? To już tylko ona wie. 

44 minut temu, Slipknot87 napisał:

Ale moim zdaniem nie warto palic za soba mostow nigdy w taki sposob.

To co mówisz sugeruje, że liczysz na coś, cokolwiek od drugiej osoby. 

Share this post


Link to post
Godzinę temu, Shady-Lane90 napisał:

Proszę nie prowokować kłótni. 

Poza tym - nie oceniajmy wszystkich jednakowo. Jest wiele takich dziewczyn jak @mw2.

Każdy chce Ci tu doradzić, a Ty i tak ciągle wszystko negujesz i nie docierają do Ciebie żadne  argumenty. Wydaje mi się, że czekasz, aż ktoś po prostu przyzna Ci rację i będzie popierał to, że chcesz utrzymać z byłą dziewczyną kontakt. 

Ja sie na pewno nie kloce. W ktorym miejscu sie klocilem? Przeciez wyraznie napisalem ze moga byc takie dziewczyny jak ona i tysiace innych. Wiem ze kazdy chce doradzic ale to troche takie pisanie na sile ze akurat musialem sie odciac i nie moglem sie sprobowac odezwac bo 8 miliardow ludzi tak robi a tylko moje myslenie jest bledne. Jak juz pisalem jedni moga sie odcinac inni nie koniecznie. Ja napisalem, przekonalem sie ze lepiej sie odciac i tyle. Wyszlo tylko to ze podejscie moje a mojej bylej sie rozni.

Godzinę temu, mw2 napisał:

Właściwie nie tworzę żadnych teorii, po prostu dla mnie każda sytuacja jest indywidualnym przypadkiem, nie zamierzam generalizować w żaden sposób na ten temat, ani w jedną ani w drugą stronę. Tym bardziej, że wyjątek nie potwierdza reguły. 

To co mówię, zawsze jest tylko moim zdaniem na jakiś temat, a nie nadrzędną prawdą. 

O ile dobrze pamiętam, zdradziła Cię z byłym zanim poszła na studia, więc o jakiej zmianie i wyszumieniu mówimy? Bo nie zmieniła się o 180 stopni, może po prostu przestała się aż tak ukrywać ze swoim prawdziwym obliczem? To już tylko ona wie. 

To co mówisz sugeruje, że liczysz na coś, cokolwiek od drugiej osoby. 

No kazda sytuacja jest indywidualnym co nie znaczy ze nie slyszy sie o wielu przypadkach kiedy dziewczyny na studiach sie zmieniaja na gorsze, faceci zreszta tez. Wystarczy popytac znajomych lub znajomych znajomych, poczytac fora, poczytac wykop albo miec wlasne doswiadczenia. Generalizacje zawsze beda obecne w zyciu i sa nieuniknione co nie znaczy ze wszyscy ludzie z danej grupy (np studentow) zachowuja sie tak samo ale ogolnie krazy opinia o zachowaniu i zyciu na studiach czy akademiku i mysle ze nie bezpodstawnie. Do tego sam znam dwa takie przypadki ze dziewczyna z dobrej religijnej rodziny ktora byla prawilna zaczela sie macac po dyskotekach z byle kim. Tak zdradzila na poczatku zwiazku dwa razy i w polowie trzeci wiec mysle tak jak Ty ze byc moze przestala sie ukrywac ze swoim obliczem bo zadnych zasad tak naprawde nigdy nie bylo w zwiazku. Ona kiedys sama pisala ze nigdy nie odciela by mi drogi kontaktu ale jak widac jej zasady sie zmienily (tak zreszta bylo czesto). Byc moze moje zasady wynikaja z tego jakim jestem czlowiekiem a byc moze w to co wierze (reinkarnacja) dlatego niekoniecznie musze na cos liczyc zawsze zeby dobrze zyc z ludzmi. Postepowalem tak z wieloma osobami w zyciu i nigdy nikogo nie odtracalem, zawsze wyciagalem reke na zgode nawet jesli to bylo po jakims czasie. Tak samo jesli ktos po jakims czasie odezwal sie do mnie. 

A z wyszumieniem sie chodzilo mi bardziej o to jak mozna sie zmienic lub zmienic zdanie(od przekonywania mnie czesto sama z siebie jaka jest tam w porzadku i nawet znajomych nie ma do wyszumienia sie) i tak bylo czesto. Kiedys zerwala i powiedziala ze nie ma zasad i kazdy moze juz robic co chce a kiedy napisalem do kolezanki to byl cyrk. Kiedy nawet napisala cos takiego "spoko czyli bys tak po cichu wyjechal nawet sie nie pozegnal ani nic tak? Aha faktycznie nie ma juz w tobie milosci ani jakiegokolwiek szacunku do drugiej osoby i jej uczuc" po czym sama wyjechala bez pozegnania ;D zawsze zasady byly zmieniane zaleznie od jej potrzeb w danej chwili. 

Share this post


Link to post

@Slipknot87 Bierzesz pod uwagę, że ona jest po prostu sporo młodsza od Ciebie i w związku z tym inaczej patrzy na życie, ma inne priorytety? Trochę też będę generalizować, ale często dziewczyny w młodym wieku same nie wiedzą czego chcą, testują, patrzą co im odpowiada, a co nie (podobnie jak faceci). Też dochodzą wahania hormonów, branie przykładu z koleżanek (sporo zależy od tego, w jakim środowisku się przebywa) itd. Rozumiem, że masz pewne oczekiwania w stosunku do niej i jakby zachowywała się w odpowiedni sposób, to poczułbyś się zadowolony, spokojny?

Uważam, że wszelkie próby racjonalizowania zachowań z przeszłości czy analizowanie co powiedziała, a co nie, jest pozbawione sensu, bo sam już chyba zauważasz, że daleko w tym wszystkim do racjonalnego podejścia? Brakuje tutaj logiki? Raz mówi tak, raz tak - mówi jedno, robi drugie. Może lepiej skup się na sobie? Myślę, że filmiki tego typu mogą pomóc:

 

 

  • + 2

Share this post


Link to post

Ja wiem ze mlode dziewczyny tak maja i w ogole ale tez uwazam ze 21 lat to tez nie jest tak malo i ze mozna juz miec wyrobiony jakis charakter i normy postepowania i ze takiego zachowania nie mozna usprawieldiwiac wiekiem. Zreszta ja sie domyslam co to bylo bo duzo na ten temat czytalem artykulow a tu bylo za duzo zachowan takich a nie innych. Zreszta na innych forach tez ludzie o tym pisali. Mi tez sie zdarzalo czesto krzyczec czy uzywac zlych slow ale jak klotnie byly co drugi dzien albo czlowiek chcial cos na spokojnie zalatwic to bylo robione na przekor albo tak zebym podejrzewal zdrady to mysle ze kazdy ma jakies granice. Ja nie chce jej odzyskiwac bo za duzo czasu juz minelo, ona jest juz za pewne kims innym (zreszta zauwazylem ze dostosowuje sie do otoczenia), trzy miesiace bez kontaktu i widzenia plus moj zblizajacy sie wyjazd to odzyskac sie niczego nigdy nie da. Mysle tez ze na kierunku gdzie jest pare dziewczyn na krzyz faceci nie czekaja biernie ;)

Share this post


Link to post
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Trzymam magiczne kciuki! Serduchem jestem z Tobą Fifi! Pamiętaj, że jak coś, to ściągamy odszkodowanie! ;D 
      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch*ja. Za moją kasę."
      · 4 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Chińska klątwa brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach.".
      I my faktycznie żyjemy w ciekawych czasach.
      · 3 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor...
      · 0 replies
  • Posts

    • Kalafior_Grozy
      Biseksualizm...
      Jeśli za obopólną zgodą to niech się każdy stuka z kim chce Co mnie to obchodzi
    • Blackstar
      Biseksualizm...
      Ja to w sumie nie wiem czy jestem hetero czy bi. Wykluczam homo dlatego że nie czuję samego pociągu do dziewczyn. Po prostu jak na razie wyobrażam sobie związek z mężczyzną jak i z kobietą (zarówno w aspekcie psychicznym jak i fizycznym). Nie zdecydowałam jeszcze ponieważ : *jestem młoda, z nikim jeszcze nie byłam *wkurza mnie utrwalanie typowego obrazu bi (czyli chłopczyca, MUSI wyglądać jak typowy przedstawiciel LGBT i lubieć kulturę związaną z LGBT)  *trwa moda na to a ja nie c
    • Kerosine
      Co ostatnio oglądałeś?
      Naszła mnie ostatnio dzika ochota na SF, zatem wiedziona niepohamowanym impulsem wybrałam wczoraj na chybił-trafił jeden z pierwszych tytułów, jakie ukazały się moim oczom po wejściu na CDA w stosowną kategorię. Cóż... arcydzieło [a nawet po prostu dobry film] z pewnością to nie jest i gdybym posiadała większą wiedzę na temat fabuły raczej nie zdecydowałabym się na seans, mimo to muszę przyznać, że mam autentyczną ochotę na sequel [o którym wiem, że istnieje i sprawia wrażenie znacznie bardziej.
    • yiliyane
      31 przypadkowych faktów o sobie
      Wątek 10 faktów już wykorzystałam, więc teraz pobawię się tutaj, a co  Fakty będą mniej dobrane niż tam, ot co mi pierwsze do głowy przyjdzie to napiszę   1. Ze wszystkich smaków najbardziej nie lubię gorzkiego. Za to uwielbiam słodki, kwaśny też całkiem lubię. 2. Kolekcjonuję wąsy mojego kota. 3. W moim domu na ścianie wisi kolaż ze zdjęć wykonanych przeze mnie. 4. Zrobiłam kartę pływacką w wieku 7 lat. 5. Mam (nabyty) lęk wysokości, ale jako 8-latka trenowałam skoki do wody.  6.
    • BiałyKruk
      Witam serdecznie
      Nie, tego nie wiedziałem. Słyszałem że z sexem w królestwie zwierząt różnie bywa. U koników morskich samica składa jajka w ciele samca. Potem w jego ciele dochodzi do zapłodnienia i do momentu porodu samiec chodzi z brzuchem tz. pływa