Jump to content

Okazywanie uczuć w związku przez mężczyznę


Gloria

Recommended Posts

Tutaj pytanie kieruję bardziej do Pań, a mianowicie jak podchodzicie do okazywania uczyć przez mężczyznę w związku? Czy jest to niejako dla was fundament związku i na tym wszystko opieracie? I jak rozumiem wyrażanie uczuć wiąże się przede wszystkim z ich werbalizowaniem? Czy postawa chłopaka/mężczyzny w stosunku do was (a więc działania podejmowane w stosunku do was - np. wspólne wyjście na spacer, do kina) w zasadzie nic nie znaczy, jeżeli nie ma werbalizowania myśli/uczuć?

Wydaje mi się, że męska część populacji ma problemy z okazywaniem uczuć i m.in. przez to związki się rozpadają. Często nawet w internecie można wyczytać, że kobiety nagle uświadamiają sobie, że nic nie czują do mężą/chłopaka, bo ten nie okazuje im czułości, a tylko zajmuje się innymi sprawami, które kobiecie (według niej) nie sprawiają radości i nie ma tej "chemii". 

Ostatecznie, czy to wynika ze sposobu odbierania przez kobietę działań mężczyzny czy może chodzi ogólnie o pewien typ kobiet, które lubią być non-stop adorowane i bez tego nie czują "miłości"? Czy jeżeli partner jest nieśmiały i ma problem z okazywaniem uczuć to mimo wszystko próbujecie jakoś to z niego wyciągnąć czy może udajecie, że wszystko jest w porządku i kumulujecie w sobie złą energię, aby potem w najmniej spodziewanym momencie wybuchnąć i zakończyć relację?

Dzięki za odpowiedzi! :) 

Link to post
Shady-Lane90

Moim zdaniem czyny mają większe znaczenie niż słowa. Dlatego też uważam, że wyrażać uczucia można przez czyny. Osobiście zawsze wolę, kiedy w związku partner okazuje mi uczucia nawet skromnymi gestami. Małe znaczenie ma dla mnie kilkukrotne, codzienne powtarzanie, że mnie kocha. Takie słowa tracą po czasie swój sens i jakąś tam "magię", którą w sobie zawierają.

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy jeżeli partner jest nieśmiały i ma problem z okazywaniem uczuć to mimo wszystko próbujecie jakoś to z niego wyciągnąć czy może udajecie, że wszystko jest w porządku i kumulujecie w sobie złą energię, aby potem w najmniej spodziewanym momencie wybuchnąć i zakończyć relację?

Byłam w związku z nieśmiałą osobą, która miała dodatkowo problem z okazywaniem uczuć. Początkowo dochodziło między nami do małych sprzeczek z tego powodu, ale z czasem po prostu zaakceptowałam ten stan rzeczy. Nie można nikogo zmuszać do niczego, ani zmieniać na siłę. Mój partner z czasem się otworzył, chociaż nadal był oszczędny w słowach. Nie robiłam mu z tego powodu afery, bo wystarczało mi to, że w każdej sferze świetnie się dogadujemy. Chociaż przyznam, że robiło mi się bardzo miło, kiedy uzewnętrzniał swoje uczucia wobec mnie.

Link to post
michaelowax3
O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

jak podchodzicie do okazywania uczyć przez mężczyznę w związku? Czy jest to niejako dla was fundament związku i na tym wszystko opieracie?

Nie opieram na tym wszystkiego lecz okazywanie uczuć w związku jest dla mnie ważne. Jest to dla mnie swego rodzaju fundament bo związek z moim partnerem jest dla mnie najważniejszą relacją jaką posiadam. I myślę, że właśnie tak powinno być. Na szczęście nie mam problemu z tym żeby mój luby okazywał mi uczucia. Ważna jest również umiejętność komunikowania się.

Lubię spędzać czas z facetem i lubimy go spędzać podobnie. Więc to niejako są dla mnie zawsze super chwilę. Od drobnych gestów, słów, czynów ze strony faceta czuje się szczęśliwa. Dla mnie rozmowa, wyjście do kina, spacer, wspólne zakupy, posłuchanie muzyki czy nawet sprzątanie jest czymś fajnym bo robię to z nim. :)

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Wydaje mi się, że męska część populacji ma problemy z okazywaniem uczuć i m.in. przez to związki się rozpadają.

Owszem mają problemy z okazywaniem uczuć ale trzeba sobie umieć odpowiedzieć na pytanie : dlaczego tak jest? Poza tym już ogółem mówiąc okazywania uczuć trzeba się nauczyć. Nie jest to umiejętność wrodzona. Jeśli ktoś tego w życiu nie doświadczył choćby ze strony rodziców niemalże pewne jest to, że będzie miał z tym problem.

 

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Często nawet w internecie można wyczytać, że kobiety nagle uświadamiają sobie, że nic nie czują do mężą/chłopaka, bo ten nie okazuje im czułości

A pytanie czy porozmawiały o tym z partnerem czy po prostu coś kończą? Moim zdaniem w dzisiejszych czasach pomiędzy dwojgiem również brakuje przede wszystkim szczerości, rozmowy. Lepiej coś kończyć niż się wysilić i razem spróbować zadbać o to aby było lepiej. A ile się naczytałam artykułów ile par nie mówi sobie wzajemnie czego pragną chociażby w temacie seksu? Oj mnóstwo. A później żale i wyrzuty no bo przecież ta druga osoba ma się domyślić. Także swego rodzaju problemy dotyczą różnych aspektów i związki są nijakie albo po prostu się rozsypują. Nie będę już mówić o tym czy faktycznie łączy ich prawdziwe szczere uczucie czy tylko im się tak wydaje bo zbyt mało czasu było na to aby się poznać. :huh:

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

czy może chodzi ogólnie o pewien typ kobiet, które lubią być non-stop adorowane i bez tego nie czują "miłości"?

Na pewno są takie kobiety - jak również są tacy faceci którzy lubią adorować swoją kobietę. Ja bym nie mogła być w takim związku :biggrin: Cenię sobie jednak mimo wszystko swego rodzaju przestrzeń.

 

Link to post
  • 5 months later...
yiliyane
O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Tutaj pytanie kieruję bardziej do Pań, a mianowicie jak podchodzicie do okazywania uczyć przez mężczyznę w związku?

Pozytywnie. O ile nie jest to robione z przesadą. Jeżeli co drugie słowo to "kocham cię, kochanie", to po pół minuty człowiekowi uszy odpadają.

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy jest to niejako dla was fundament związku i na tym wszystko opieracie? I jak rozumiem wyrażanie uczuć wiąże się przede wszystkim z ich werbalizowaniem? Czy postawa chłopaka/mężczyzny w stosunku do was (a więc działania podejmowane w stosunku do was - np. wspólne wyjście na spacer, do kina) w zasadzie nic nie znaczy, jeżeli nie ma werbalizowania myśli/uczuć?

Według mnie miłość powinno wyrażać się w 80% czynami, a w 20% słowami. Warto raz na jakiś czas zapewnić słownie o miłości, nie bać się tematów typu wspólna przyszłość, ślub, dzieci (oczywiście to dopiero jak ma się odpowiednio długi staż w związku, nie na drugiej randce), ale jeżeli miłość wyraża się jedynie w pięknych słowach, a czyny im przeczą... to to nie jest miłość.

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Wydaje mi się, że męska część populacji ma problemy z okazywaniem uczuć i m.in. przez to związki się rozpadają. Często nawet w internecie można wyczytać, że kobiety nagle uświadamiają sobie, że nic nie czują do mężą/chłopaka, bo ten nie okazuje im czułości, a tylko zajmuje się innymi sprawami, które kobiecie (według niej) nie sprawiają radości i nie ma tej "chemii". 

Może i tak być, bo przyjęło się, że mężczyzna ma być męski, czyli ma nie wyrażać uczuć. A z kolei dla kobiet wyrażanie uczuć jest ważne. Jak zawsze najlepszy jest złoty środek. Mężczyzna ma być ludzki, ma na siłę nie udawać, że nic nie czuje, ale też niekoniecznie musi śpiewać miłosne serenady pod oknem wybranki o 6 rano...

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Ostatecznie, czy to wynika ze sposobu odbierania przez kobietę działań mężczyzny czy może chodzi ogólnie o pewien typ kobiet, które lubią być non-stop adorowane i bez tego nie czują "miłości"?

Częściowo pewnie tak. A częściowo też dlatego, że jeżeli mężczyzna w ogóle nie zapewnia kobiety o swoich uczuciach, to tej z automatu zapala się czerwona lampka, że coś jest nie tak.

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy jeżeli partner jest nieśmiały i ma problem z okazywaniem uczuć to mimo wszystko próbujecie jakoś to z niego wyciągnąć czy może udajecie, że wszystko jest w porządku i kumulujecie w sobie złą energię, aby potem w najmniej spodziewanym momencie wybuchnąć i zakończyć relację?

To zależy. Na początku związku nie ma co oczekiwać wyznań dozgonnej miłości. To by było dziwne, gdyby takie wyznania padały. Tak więc rozumiem nieśmiałość na początku relacji. Ale jeżeli związek jest np. 10-letni, a on ani me, ani be na temat miłości i ślubu, to naturalne, że się kobieta denerwuje. W końcu włożyła swój czas i swoją energię w budowanie relacji, która z jej strony aspiruje do bycia relacją stałą, a z jego strony niestety nie.

Link to post

Też kiedyś nie potrafiłam okazywać za bardzo uczuć bo jestem raczej nieśmiałą osobą, ale nauczyłam się tego od byłego partnera. Teraz ja to potrafię, natomiast mój obecny partner niekoniecznie. I znowu zatacza się koło. Jest to dla mnie ważne, bo świadczy o tym że tej drugiej osobie zależy, a skoro tego nie mówi to ciężko jest tak funkcjonować. Mi np tego brakuje teraz. Mój partner ogólnie jest powsciagliwy, nie lubi mówić o swoich uczuciach, i w łóżku też minimimu czułości... Przykre to jest 

 

Link to post
23 godzin temu, OnaK26 napisał:

i w łóżku też minimimu czułości...

Tak konkretnie to jak jest w łóżku odnośnie czułości, a jak chciałabyś żeby było? Chodzi po prostu o samo wyrażanie uczuć na głos czy może jakiś konkretny sposób zachowywania się?

Link to post
  • 1 month later...
O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy jest to niejako dla was fundament związku i na tym wszystko opieracie?

Okazywanie uczuć jest ważne, jednakże nie nazwałabym tego fundamentem - raczej jest nim związek emocjonalny oraz uczucia łączące ludzi.

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy postawa chłopaka/mężczyzny w stosunku do was (a więc działania podejmowane w stosunku do was - np. wspólne wyjście na spacer, do kina) w zasadzie nic nie znaczy, jeżeli nie ma werbalizowania myśli/uczuć?

Przede wszystkim jeśli występuje w związku problem z wyrażaniem uczuć (a nie ich okazywaniem) to trzeba o tym porozmawiać. Tak jak @Shady-Lane90 napisała nikogo do niczego nie można zmusić, jednak warto o tym porozmawiać i wiedzieć z czego takie rzeczy wynikają. Każdy z nas jest obciążony własnym bagażem doświadczeń oraz schematem relacji rodziców. Ale z drugiej strony nie można wymagać od drugiej osoby, że będzie dźwigać taki ciężar z partnerem - każdy ma inną odporność psychiczną, a niektóre problemy są na tyle obciążające, że trzeba je rozwiązać u specjalisty. 

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Wydaje mi się, że męska część populacji ma problemy z okazywaniem uczuć i m.in. przez to związki się rozpadają. Często nawet w internecie można wyczytać, że kobiety nagle uświadamiają sobie, że nic nie czują do mężą/chłopaka, bo ten nie okazuje im czułości, a tylko zajmuje się innymi sprawami, które kobiecie (według niej) nie sprawiają radości i nie ma tej "chemii". 

Chemia nie powstaje na skutek wypowiadanych słów. Mogę tylko zgadywać o co konkretnie chodziło tym kobietom, ale jeśli miałabym to zrobić, to wskazałabym na zaniedbanie. Nie mam tu na myśli zaniedbania poprzez niewerbalizowanie uczuć, tylko znikomy czas poświęcany partnerce. Dużym problemem jest tzw. samotność w związku, a zaniedbanie sprawia, że zaczynają się sprzeczki lub nadrabianie braku kontaktu w innych znajomościach, a wtedy kobieta może sobie uświadomić, że woli być z kimś, kto będzie naprawdę obecny w jej życiu (nie mam tu na myśli poświęcania 100% wolnego czasu partnerce, ale cóż... kwestia priorytetów czasami dla partnerów jest tak różna, że się rozmijają, a czy o to chodzi?  Każdy dąży do bycia szczęśliwym, niestety związki czasami wymagają poświęceń). 

O 20.10.2019 at 21:12, Gloria napisał:

Czy jeżeli partner jest nieśmiały i ma problem z okazywaniem uczuć to mimo wszystko próbujecie jakoś to z niego wyciągnąć czy może udajecie, że wszystko jest w porządku i kumulujecie w sobie złą energię, aby potem w najmniej spodziewanym momencie wybuchnąć i zakończyć relację?

Przede wszystkim jeśli mamy do czynienia z dojrzałym związkiem to zawsze należy zacząć o problemach rozmawiać. Nie ma co na siłę wymuszać wyrażania uczuć, natomiast trzeba mieć świadomość, czy to jest spowodowane problemami z dzieciństwa lub wcześniejszymi doświadczeniami w związkach, czy brak wyrażania uczuć wynika, że partner nic nie czuje do partnerki. 

Kumulowanie złej energii jest złe, ale zdarza się. Najczęściej kobiety próbują zacisnąć zęby i coś przemilczeć, a za którymś razem nie wytrzymują, ale dlaczego od razu ma się skończyć zerwaniem relacji, raczej na początku kończy się to sprzeczkami. To wynika z tego, że trudno jest rozmawiać o rzeczach, które przeszkadzają w drugiej osobie.

 

Kilka słów jeszcze o wyrażaniu uczuć :D Niezależnie od płci, ludzie mają różny stosunek do wyrażania uczuć. Jedna osoba po 1 dniu znajomości powie komuś, że go kocha, a inna zrobi to dopiero po np. pół roku. Różnica między nimi polega na świadomości wagi słów. Jeśli ktoś się zakochuje co kilka miesięcy i każdej osobie mówi, że ją kocha, to dla mnie takie słowa nie są zbyt istotne ani ważne. Natomiast jeśli ktoś dojrzewa do tego przez dłuższy okres czasu, to wtedy ma się poczucie, że te słowa są więcej warte. Osobiście od dłuższego już czasu wyznaję zasadę, by słowa zostały odzwierciedlone w czynach. Karmienie kogoś pustymi słowami jest chyba gorsze od oszczędnego wymawiania ich. 

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • kromik
    • alegoria
  • Najnowsze posty

    • Oliwka 800
      Dziękuję w każdym razie za rady i pomoc  
    • Martusiaaaaaa92
      To spróbuję następnym razem i trzymam za słowo
    • Shady-Lane90
      Mam tyle do roboty, że "rynce opadajo". Jakimś cudem udało mi się jednak wrócić dzisiaj z pracy przed 20. 
    • Shady-Lane90
      Absolutnie nie.  
    • yiliyane
      Największą krzywdą zawsze jest przemoc. I to niezależnie od tego wobec kogo jest ta przemoc stosowana ani przez kogo. Gdyby jednak założyć, że rodzice nie stosują przemocy (ani fizycznej, ani psychicznej) wobec dziecka, to najgorszą rzeczą jaką mogą mu zrobić jest nienauczenie jak sobie radzić w świecie. Przez co należy rozumieć zarówno zbytnie rozpieszczanie i wyręczanie we wszystkim, jak i również nauczenie go służalczości, nienauczenie go poczucia własnej wartości i nienauczenie jak się bronić bądź też wpajanie mu, że obrona przed atakiem jest zła - i tu głównie mam na myśli nie ataki fizyczne, a psychiczne, bo przede wszystkim to na tej płaszczyźnie rodzice polegają.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Myślę, że ten podcast też Cię zainteresuje.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
       
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak poniedziałkowo, choć podobno czwartek
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      KARATE PUMO LEPSZE NIŻ SUMO!!
      STRASZLIWE CIOSY, ŁAMIĄ SIĘ NOSY!!
      · 3 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      michaelowax3
      michaelowax3
      4
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      3
    4. 4
      Vertigos
      Vertigos
      2
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    9 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    8 posts
    WszyscyZginiemy
    WszyscyZginiemy
    7 posts
    Highline
    Highline
    6 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    6 posts
    Vertigos
    Vertigos
    5 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    126 posts
    Kerosine
    Kerosine
    102 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    78 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1052 posts
    yiliyane
    yiliyane
    930 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    846 posts
×
×
  • Create New...