• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

luki55

Problem strachu przed seksem.

Recommended Posts

Witam. Na wstepie chciałbym podkreślić, że mam 17 lat i moja dziewczyna również. Problem polega na tym, że wcześniej razem współżyliśmy, lecz z ciągłym strachem przed ciążą. Oczywiście się zabezpieczam prezerwatywą , i rownież z nią bardzo uważam. Lecz po stosunku zaśmiecam sobie głowę pytaniami czy nic nie wyleciało, czy nic sie nie zsuneło, i rożne dziwne myśli.... Po prostu bardzo się boję, że moja dziewczyna zajdzie w ciążę, bo juz w internecie naczytalem się różnych artykułow na ten temat, w sensie ze przezerwatywa nie zapobiga ciąży w 100 %. Ogólnie przez ten strach juz nie współżyjemy a oboje bardzo tego chcemy, lecz ten strach mnie od tego odpycha. Rownież się przestraszylem jak mojej dziewczynie okres się spozniał tydzień, lecz wczesniej uzywalem przezerwatywy i bardzo uwazalem, lecz na sczescie go miala. Bradzo jest to uciążliwe dla mnie, i dla niej bo bardzo tego chcemy ale ten strach przed ciążą jest odpycahjący od tego.... Proszę o jakies porady...

Share this post


Link to post

Nie byliście (i nie jesteście) gotowi do współżycia. Chociaż podeszliście z głową do antykoncepcji (co się Wam bardzo chwali), to nie jesteście w stanie udźwignąć ciężaru psychicznego, jaki wiąże się ze współżyciem. Może gdyby Twoja dziewczyna dodatkowo zabezpieczała się np. przez tabletki antykoncepcyjne, bylibyście spokojniejsi. Tyle że a) tabletki przepisuje ginekolog (nieletnia do lekarza musi iść z rodzicem/opiekunem prawnym), b) są pewne przeciwwskazania do brania tabletek, c) tabletki mogą powodować pewne powikłania, np. zakrzepicę. Proponowałabym Wam wstrzymać się ze współżyciem aż Twoja dziewczyna skończy 18 lat, żeby mogła chociaż samodzielnie, na spokojnie wybrać się do ginekologa i żeby ten dobrał dla niej odpowiednią metodę antykoncepcji. Niestety współżycie zawsze niesie ze sobą ryzyko nieplanowanej ciąży i dlatego ważne jest, by nie podejmować go dopóki człowiek nie jest w stanie udźwignąć jego konsekwencji. Możliwe, że zawsze gdzieś z tyłu głowy będzie siedział Ci strach przed ciążą Twojej partnerki, co z jednej strony jest dobre, bo świadczy o dojrzałym podejściu do sprawy, a z drugiej bardzo może utrudniać Ci wspólne pożycie nie tylko teraz, kiedy jesteś jeszcze nastolatkiem, ale również za 10 czy 15 lat. Gdyby te problemy ze strachem nie zmalały z czasem (mówię tu o latach, nie miesiącach), pewnie będzie trzeba skontaktować się z seksuologiem/psychologiem. Nie chcę Cię taką wizytą "straszyć" (chociaż to nie jest nic złego i zapewne o tym wiesz), piszę jedynie na wszelki wypadek, żebyś wiedział co robić, gdyby w przyszłości lęk pozbawiał Cię możliwości normalnego współżycia z Twoją dziewczyną.

  • + 1

Share this post


Link to post
27 minut temu, yiliyane napisał:

a) tabletki przepisuje ginekolog (nieletnia do lekarza musi iść z rodzicem/opiekunem prawnym)

Nie do końca - prawo mówi jedynie, że osoba pomiędzy 16 a 18 rokiem życia [a w takim wieku jest dziewczyna autora wątku] potrzebuje zgody swoich rodziców lub opiekunów prawnych. Nie precyzuje przy tym bynajmniej czy musi ona być wyrażona na piśmie, co w praktyce oznacza, że możliwe jest, iż w danym przypadku wystarczy jedynie ustne zapewnienie pacjentki o jej posiadaniu. Oczywiście nie zawsze tak będzie i wiele zależy tutaj od lekarza.

Wspomnę jeszcze o drugim warunku, jaki musiałaby spełnić dziewczyna @luki55, aby ginekolog mógł jej przepisać antykoncepcję hormonalną - a mianowicie regularnym miesiączkowaniu przynajmniej od roku, stanowiącym dowód na dojrzałość i poprawne funkcjonowanie układu rozrodczego.

Share this post


Link to post
7 godzin temu, yiliyane napisał:

 

 

@yiliyane Właśnie problem był po każdym wspołżyciu , jak wczesniej wspomnialem ten strach. Lecz chciałbym aby ktos mi przetłumaczył, że to jest bezpieczne, ktoś kto ma w tym doświadczenie, ponieważ to ja jestem tą stroną ktora bradziej się obawia...

@Kerosine A czy prezerwatywa nie jest dobrym srodkiem antykoncepcji ? Ponieważkiedy wczesniej jej uzywałem bardzo z tym uważałem, ciagle sprawdzalem podczas stosunku, co wlasnie stres przewyższał nad tką jaby rozkoszą i podnieceniem.Wstaw inne media

@yiliyane A co może być powodem , że nie jestesmy do tego przygotowani ? Moim zdaniem jestem dosyc rozsądny, lecz mam czasami wrazenie, że nie jestem doedukowany na ten temat.

Share this post


Link to post
8 godzin temu, luki55 napisał:

@Kerosine A czy prezerwatywa nie jest dobrym srodkiem antykoncepcji ? Ponieważkiedy wczesniej jej uzywałem bardzo z tym uważałem, ciagle sprawdzalem podczas stosunku, co wlasnie stres przewyższał nad tką jaby rozkoszą i podnieceniem.

@luki55, nagie fakty - wskaźnik Pearla mówiący o skuteczności danej metody antykoncepcji wynosi w przypadku prezerwatywy od 3,0 [dla tzw. stosowania idealnego, to jest przestrzegając w 100% sposobu zakładania / użytkowania i korzystając z gumki przy każdym stosunku] do aż 14,0 [dla tzw. stosowania typowego]. Oznacza to, że na 100 kobiet, których partnerzy zabezpieczają się tą metodą w ciągu roku zajdzie w ciążę od 3 do 14. W przypadku tabletek antykoncepcyjnych analogiczne wartości to odpowiednio 0,01 / 0,2 / 0,5 [pigułki dwuskładnikowe i dwuskładnikowe monofazowe / dwuskładnikowe dwu- i trójfazowe / jednoskładnikowe] oraz 0,3 / 1,0 / 2,0 / 2,5 [pigułki dwuskładnikowe monofazowe / jednoskładnikowe / dwuskładnikowe trójfazowe / dwuskładnikowe i dwuskładnikowe dwufazowe]. Jeszcze bardziej korzystnie proporcje wyglądają w przypadku plastrów czy zastrzyków hormonalnych, ale na temat tego nie będę się już rozpisywać i odeślę jedynie do źródła moich danych.

Oczywiście jeszcze skuteczniejszą metodą byłoby stosowanie zabezpieczenia podwójnego i korzystanie jednocześnie z antykoncepcji hormonalnej i prezerwatywy, wtedy trzeba by mieć naprawdę kosmicznego pecha, aby zaliczyć wpadkę :D Aby podnieść skuteczność kondomów można również wybierać te pokryte środkiem plemnikobójczym.

Edited by Kerosine
  • + 1

Share this post


Link to post
16 godzin temu, luki55 napisał:

@yiliyane Właśnie problem był po każdym wspołżyciu , jak wczesniej wspomnialem ten strach. Lecz chciałbym aby ktos mi przetłumaczył, że to jest bezpieczne, ktoś kto ma w tym doświadczenie, ponieważ to ja jestem tą stroną ktora bradziej się obawia...

Tak jak Ci Kerosine napisała, fakty wyglądają jak wyglądają. Nikt nie da Ci stuprocentowej gwarancji, bo to niemożliwe. Rzecz w tym, czy godzisz się akceptować to ryzyko, czy też nie.

16 godzin temu, luki55 napisał:

@yiliyane A co może być powodem , że nie jestesmy do tego przygotowani ? Moim zdaniem jestem dosyc rozsądny, lecz mam czasami wrazenie, że nie jestem doedukowany na ten temat.

W kwestii współżycia bycie rozsądnym to jedno, a dojrzałym psychicznie to drugie. Rozsądek to np. dbanie o antykoncepcję, a dojrzałość psychiczna to nie tylko zdawanie sobie sprawy z ryzyka i zmniejszanie go do minimum, ale również akceptacja tego ryzyka, którego wyeliminować się nie da i psychiczna gotowość do poniesienia konsekwencji, gdy czarny scenariusz się zrealizuje. Pełna gotowość psychiczna przyjdzie z wiekiem dopiero - kiedy będziesz pewny, że Twoja dziewczyna to ta kobieta, z którą chcesz spędzić życie i kiedy oboje będziecie na tyle samodzielni i stabilni finansowo, że ewentualna wpadka będzie jedynie drobnym utrudnieniem, a nie końcem świata. I to jest niestety coś, czego nie przeskoczysz. W wieku 17 lat nie uda Ci się spełnić tych warunków, bo to fizycznie niemożliwe. Jedyne co możesz zrobić, to, dla swojego (i swojej dziewczyny) komfortu, zadbać o dodatkową metodę antykoncepcji. Ryzyko wtedy znacząco się zmniejszy i łatwiej będzie Ci zaakceptować ten ułamek procenta, który będzie wieścił czarny scenariusz.

  • + 1

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Similar Content

    • hibo
      By hibo
      Otóż, podobała mi się dziewczyna od długiego czasu, którą widziałem 4 razy w życiu na żywo jest to rodzina innej koleżanki lecz przez to nic nie zrobiłem, a pisałem do tej innej koleżanki czy jest wolna wtedy była. Niestety po 1,5 roku napisałem do mojej koleżanki że z kimś sie spotyka tamta więc troche mi się zrobiło smutno. I teraz pytanie czy mam sie czym zamartwiać ? Bo tak naprawde niewiem czy miałbym szanse bo zaniegadałem ani nic, tylko troche sie bałem, a teraz jest mozna powiedzieć zapóżno, przypomne że widziałem ją moze z 4 razy.
    • edipunk88
      By edipunk88
      Witam proszę o pomoc Konrad lat 19 
      widuje dziewczynę w pewnym miejscu , co tydzień nie mam możliwości do niej zagadać + wstydzę się trochę ,znalazłam jej fb ogólnie nic nie ma na nim żadnego zdj , ani nic ale była raz z bratem a brata kojarzę i jego nazwisko tez i znalazłem ja w jego znajomych na fb i była oznaczona na zdj koleżanek.Jak myślcie jak zagadać do niej na fb i powiem ze mi się spodoba i zaproszę ja na kawę to będzie to dobrze rozegrane i nie wyjdę na stalkera czy co ?
      -Widuje ją  w kościele od kilku miesięcy przychodzi sama.
      -Znam jej kolegę opowiadał mi o niej jest spokojna miła dobroczynna religijna ma 16 lat ja mam 19 lat , chodzi do mojej byłej szkoły
      -Ja przychodzę do kościoła z rodzicami wiec lipa zagadać po kościele lub w nim , podoba mi się jak zagadać , jak umówić się na randkę z nią 
      jestem wstydliwy , wrażliwy
      Obydwoje jesteśmy przeciętni 
      napisałem do niej na fb „ hej i buźka  „ chcialem się zapoznać nie odrazu ma randkę sie umawiać ale coz zablokowała mnie mogła mnie rozpoznać na fb i kosciele ale pewien nie jestem co robić ?
      Dziękuje za odpowiedzi 
      Pozdrawiam
    • majaalys
      By majaalys
      Hej,
      Moj problem jest taki ze od kiedy mam gdzies 7 lat masturbuje sie przy pornografi (aktualnie 17). Zaczelo sie to tak ze w nocy nie umialam zasnac, poszlam poogladac telewizje i natrafilam na erotyczny film i zaczelam z ciekawosci robic to co robila pani w filmie. Nastepnie to sie kontynuowalo kiedy bylam sama w jakims pokoju z komputerem. Nie pamietam dokladnie, ale to sie stalo prawie ze moja codziennoscia. I chyba wtedy przezywalam tez orgazmy. Teraz to stanowi dla mnie wielki wstyd z wiedza rowniez ze to grzech dla wierzacych. Nie wiem czy to z nudow czy po prostu z checi, ogladam jeszcze dzis takie filmy, czuje jakas przyjemnosc ale za to nie umiem dojsc do orgazmu. Jestem tez od zawsze skryta i dosc niesmiala osoba (w moim gronie znajomych wszystko ok) i zastanawiam sie czy to wlasnie przez to wszystko. Czy ktos moglby mi w tym pomoc ? Myslalam nad wizyta u psychologa ale jest to zbyt upokazajace dla mnie. I rowniez jak moi znajomi rozmawiaja czasami o erotycznych sprawach to udaje ze mnie to nie interesuje i nie mam pojecia o czym gadaja.
    • monika_jkl
      By monika_jkl
      Piszę tutaj w trudnej dla mnie sprawie. Od kilku lat przyjaźnię się z Y (ostatnio zaczęłam wątpić w tą przyjaźń, ale nie o tym dzisiaj). Y jest dosyć głośną osobą, buntowniczką. Wiecie, nastolatka, która ma styczność z imprezami, alkoholem itd.
       W zeszłym roku natomiast zaczęłam przyjaźnić się z X. Ona także jest typem nastolatki, która przechodzi mocno ten ,,bunt”. Używki i te sprawy. Zapoznała mnie z masą znajomych, którzy też, np. palili. Byłam wtedy osobą o niskiej pewności siebie, więc pod wpływem wejścia w ,,nowy” świat bardzo zmieniłam się. Po prostu pierwszy raz poczułam się doceniona przez kogoś i chciałam się przypodobać. Zaczęłam się mocniej malować, ciągle narzekałam na rodziców, przeklinałam, imprezowałam. Moi rodzice to zauważyli i zaczęli zwracać mi uwagę, że to wszystko przez X. Gdy dowiedzieli się o moim przeklinaniu i kłamstwach całkiem zakazali mi z nią utrzymywać jakikolwiek kontakt. (Były to wakacje, na codzień chodzimy razem do klasy z X i Y). Nigdy nie chciałam zawieść rodziców, więc zrobiłam co mi kazali, przyjaźń się skończyła. Zresztą z perspektywy czasu wiem, że postąpili tak, jak rodzic powinien i nie mam im tego za złe. 
      Jednak, wbrew pozorom, X była pierwszą taką osobą w moim życiu, którą mogłam nazwać przyjaciółką. Mimo, że używkuje, to nie przeszkadza mi to, bo w takim razie wśród moich rówieśników nie mogłabym gadać z niemalże nikim. Poza tym nie mogłabym też spotykać się z Y (ale o tym za chwilę). To też nie jest tak, że jej spędzanie czasu opiera się tylko na tym. W tamtym okresie, w zeszłym roku, gdy nie było przy nas innych znajomych, spędzałyśmy normalnie czas, np. oglądając seriale i żartując. Żadnych ,,zakazanych rzeczy”.
      Przez ten okres niespotykania się z X zmieniłam się. Przestałam przeklinać, ubieram się i maluję skromnie, jestem kulturalna. Przestałam wyśmiewać się z innych i plotkować, staram kierować się dobrem. Na nowo zyskałam zaufanie rodziców. Staram się im pomagać, na tyle, na ile mogę.
      Po powrocie do szkoły zaczęłyśmy znowu rozmawiać ze sobą, powoli, od krótkich pogawędek do dłuższych rozmów na przerwach. Od początku roku szkolnego minęło wiele miesięcy i od jakiegoś czasu jesteśmy znów prawie na etapie przyjaźni. X też się od wtedy trochę zmieniła. Zmieniła też znajomych.
       Problemem jest to, że możemy spędzać czas tylko w szkole. Moi rodzice są bardzo wrogo do niej nastawieni. Myślą, że gdy zacznę się z nią znowu spotykać, to zmienię się na gorsze. Zresztą mają o niej bardzo złe zdanie. (Gdyby tylko dowiedzieli się co Y wyczynia...) Natomiast ja teraz nonstop przebywam z X w szkole, siedzimy razem na lekcjach, na przerwach też. Zwierzamy się sobie, przekazujemy tajemnice. Czuję się po prostu przy niej uskrzydlona. Jest ona pozytywną osobą, która zawsze poprawi humor. Gdy mam jakiś problem to ona wysłucha mnie i pomoże. Mogłabym z nią konie kraść. I tym razem nie upodabniam się do niej na siłę, bo przecież wcale nie muszę. Na propozycję papierosa grzecznie odmawiam. Ona akceptuje moje zachowanie, a ja jej. Zauważyłam, że nasza relacja właśnie opiera się na zaufaniu i tym, że dobrze się przy sobie czujemy. Nasze rozmowy dają mi wyrzucić z siebie emocje. Jednak boli mnie fakt, że jedyny czas, który możemy spędzać jest w szkole.
      Zwłaszcza, że Y ,,odwala” takie same akcje jak X. A z Y cały czas wychodzę, ona przychodzi do mnie itd. Gdyby rodzice naprawdę chcieli mnie uchronić od styczności z osobami przeklinającymi i używkującymi musieliby zamknąć mnie w klatce. Niemal każda osoba, z którą rozmawiam w szkole, po lekcjach idzie na fajkę. 
      Rodzice myślą, że wtedy taka stałam się przez konkretne osoby, a nie przez własne głupie wybory i mechanizmy działania. Moja ówczesna podatność zniszczyła wszystko.
      Jak przekonać rodziców do tego, że ta przyjaźń daje mi radość i, że naprawdę X jest wartościową osobą mimo, że nie zachowuje się tak, jakby sobie tego dorośli życzyli? I, że mogą mi ufać, bo już ich nie okłamuję? Nie mam teraz ani jednego znajomego, ani jednej koleżanki, została mi tylko X i serce mi się złamie jeśli zostanę na tym świecie zupełnie sama. Zwłascza, że niedługo ciepłe dni, a ja będę zdana tylko na siebie i własne myśli... Przecież rodzice nie mogą mi zakazać przyjaźni. Pomocy!
      Dodam, że mamy po 16 lat.
    • Ilona_KK
      By Ilona_KK
      Jak w temacie. Jak to rozumiecie ?
      Jeśli jest to seks z zobowiązaniami, to partnerka/partner zobowiązuje się do czego ?
  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • arabeska
      Dom - wystrój
      W jakich salonach kupujecie płytki i wyposażenie do łazienki?
    • Bloody.
      moja depresja i dziwne fobie
      Nie masz 18lat także idąc do psychiatry na NFZ musisz poinformować mamę. Przynajmniej w moim przypadku tak było.   A telefon zaufania? Fora psychiatryczne? 
    • mateusz321
      moja depresja i dziwne fobie
      To wszysto już mnie przerosło 10 razy. Nie potrafię zebrać myśli, boje się każdego kolejnego dnia nie chce już być z tym wszystkim sam. Nie byłbym w stanie poradzić sobie żyjąc ze świadomością ze ludzie wiedza o mnie za duzo a ja nie wiem o nikim nic. 
    • Shady-Lane90
      Co nosicie w portfelu?
      Karty lojalnościowe, gotówkę, zdjęcia rodziców i fotkę szanownego Pana -  @Kalafior_Grozy! Przyjaciel zawsze blisko!  Jest jeszcze karteczka z listą badań krwi, jakie muszę robić co miesiąc. 
    • Shady-Lane90
      Jak się czujesz?
      Grypsko odchodzi w niepamięć. Wrócił mi głos. To zdecydowanie spowodowało lepsze samopoczucie.