BlackBerry_97

Oświadczyny

Recommended Posts

Cześć, 

Mam problem, którym chciałabym się podzielić, dostać jakąś radę, cokolwiek... 

Otóż ponad 3 lata temu poznałam swojego aktualnego chłopaka. Miałam wtedy 19 lat. Od ponad roku mieszkamy razem. Przez cały nasz związek do tej pory byłam w 100% pewna, że "będziemy razem do końca życia". Tak, wiem jak to brzmi.... Ale nie chodzi mi o to że myślę jak 14-latka że będziemy na zawsze razem trwać w bajkowym love story. Znamy się na wylot, ja jego a on mnie. Oboje uważamy że zabawy nastolatków już się skończyły. Wyszalałam się, mój chłopak również, w tym się zgadzamy. Chodzi o to, że chciałabym aby się oświadczył. Oczywiście nie naciskam na to, nie chcę żeby to robił z przymusu. Chce żeby sam poczuł, że jest gotowy. Martwi mnie to, że on nie chce po prostu nawet rozmawiać o naszej przyszłości. 

Oboje nie czujemy gotowi się na razie na dzieci, wiemy że jest to ogromny obowiązek. Aczkolwiek ja chciałabym aby został moim mężem. Pytałam nie raz jak wyobraża sobie naszą niedaleką przyszłość, jednak nigdy nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytania. 

Nie martwiłam się tym tak bardzo do ostatniego razu. Byliśmy na ognisku u znajomego mojego ojca. W pewnym momencie zostaliśmy w trójkę sami, ja, mój chłopak i znajomy ojca. Franek (kolegą ojca) zapytał czy jesteśmy małżeństwem, w tym momencie odpowiedź mnie zamurowała, z uśmiechem na ustach odpowiedział pewnym głosem "Nieee, jesteśmy za młodzi". Przypominam, że ja mam 22 lata, mój partner 25, jesteśmy ze sobą ponad 3 lata i jesteśmy szczęśliwi w związku. Czy to coś ze mną jest nie tak? Miałam łzy w oczach kiedy to usłyszałam. Po raz pierwszy, miałam w sobie uczucie, że jest możliwe że mój partner tak na prawdę mnie nie kocha. 

PS: nie wiem czy ma to znaczenie w mojej sytuacji, ale już kiedyś byłam zaręczona. Zanim poznałam Michała- aktualnego chłopaka, byłam w dość krótkim związku. Artur oświadczył mi się pół roku po rozpoczęciu naszego związku. Poznałam jego rodzinę, miałam wrażenie że jego, po czym wyjechał za granice do pracy. Od jego znajomej dowiedziałam się że ma jeszcze dwie narzeczone. Świat wtedy mi się zawalił. Jednak jakoś dałam sobie radę. 

 

Co myślicie o mojej sytuacji? Macie jakieś rady? :/

 

Share this post


Link to post
O 28.07.2019 at 02:51, BlackBerry_97 napisał:

Aczkolwiek ja chciałabym aby został moim mężem. Pytałam nie raz jak wyobraża sobie naszą niedaleką przyszłość, jednak nigdy nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytania. 

Może Twój obecny chłopak nie planuje w ogóle brać ślubu? Nie w kontekście "ślubu z Tobą", tylko nie jest to zgodne z jego światopoglądem? Albo nie czuje się gotowy na zaręczyny i ślub. 

Najlepiej byłoby porozmawiać z nim szczerze o Waszych wzajemnych oczekiwaniach względem statusu związku. Trzy lata związku to dla niektórych jest wystarczający czas, a dla innych wciąż relatywnie niewielki okres, by zaręczyć się. Jednak moim zdaniem, nie można "znać kogoś na wylot". Często sami do końca siebie nie znamy, a co dopiero drugiego człowieka. 

Share this post


Link to post

A może Ty mu się oświadczysz? Znam szczęśliwe małżeństwo, w którym ona jemu się oświadczyła. :)

Share this post


Link to post
O 4.08.2019 at 16:30, Martusiaaaaaa92 napisał:

A może Ty mu się oświadczysz? Znam szczęśliwe małżeństwo, w którym ona jemu się oświadczyła. :)

Szczerze? Wiem, że może to zabrzmieć głupio i to może nawet bardzo, ale to zrobiłam. Fakt faktem nie wyskoczyłam z pierścionkiem, zegarkiem czy innym "rekwizytem" oświadczyn o których słyszałam ze strony kobiet. Nie tak dawno temu byliśmy na kolacji w restauracji, próbowałam porozmawiać o planach na przyszłość i zapytałam... Michał wziął to do siebie (tak wyglądało to z mojej strony) jako żart. 

Myślę że, dla niego nie było to "normalne". Kiedyś, jeszcze przed tym zdarzeniem, zapytałam go co by zrobił gdybym mu się oświadczyła. Powiedział ze śmiechem, że chyba to byłby koniec naszego związku, że to rola faceta, że nie rozumie takich dziwactw.

 

 

 

 

O 4.08.2019 at 16:26, mw2 napisał:

Najlepiej byłoby porozmawiać z nim szczerze o Waszych wzajemnych oczekiwaniach względem statusu związku. Trzy lata związku to dla niektórych jest wystarczający czas, a dla innych wciąż relatywnie niewielki okres, by zaręczyć się. Jednak moim zdaniem, nie można "znać kogoś na wylot". Często sami do końca siebie nie znamy, a co dopiero drugiego człowieka. 

Zdaję sobie z tego sprawę. Na początku związku, jeszcze nie myśląc o tym temacie rozmawialiśmy o znajomych. Dość szybko, bo po pół rok znajomości byli już małżeństwem. Michał wtedy powiedział, że skoro się kochają to nic nie stało im na drodze, że skoro byli pewni siebie, to bardzo dobrze, że to zrobili.

Teraz kiedy sobie to przypominam to nie wiem czy mam myśleć, że nie jest pewien czy chce ze mną być do końca i czy w ogóle mnie kocha.  Wiadomo, łatwiej mówi się o kimś, patrząc na wszystko z boku. Ale może coś jednak w tym jest? 

Kiedy próbuję szczerze z nim porozmawiać na ten temat to mnie unika. Jedyna rozmowa jaka odbyła się na ten temat (jakoś po roku związku), była o tym, że jeżeli będziemy kiedyś brać ślub to chcemy ślubu cywilnego. 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tu jakaś cywilizacja? 
      · 8 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Wybitny radziecki profesor anatomii Anatolij Jebiedrewienko w 1969 roku odkrył, że oko i dupa połączone są nerwowo.
      Aby dowieść swej tezy potrzebował ochotnika, na którym przeprowadziłby swój eksperyment. Na ochotnika zgłosił się 27-letni Dymitri Starodupcew.
      Eksperyment miał rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż środowisko naukowe wątpiło w śmiałą tezę Jebiedrewienki. I ostatecznie tak też się stało. Najpierw profesor z całej siły uszczypał w pośladek Starodupcewa, któremu z oka niemal natychmiast poleciała łza. Następnie z impetem wsadził mu palce do oczy wskutek czego ochotnik się zesrał.
      · 3 replies
    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 14 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
  • Popular Now

  • Posts

    • yiliyane
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Teoria teorią, a praktyka praktyką. Postępowanie sądowe się ciągnie niekiedy latami, alimenty są zwykle marne, a ponieważ Twoi rodzice mieszkają za granicą, może być problem z wyegzekwowaniem płacenia alimentów. Nie liczyłabym zbytnio na to. Jak już pisałam wcześniej, z pracy dorywczej się nie utrzymasz. Korepetycje z niemieckiego to dobry pomysł, o ile w Łodzi byłoby na nie zapotrzebowanie. Wpierw powinieneś rozeznać się w temacie jakie są szanse zatrudnienia w wybranym przez Ciebie mieś
    • DarekMarekArek
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Z takiego, że bym się jeszcze uczył. Czytam na internecie i pisze, że należą się do 24 roku życia, jeżeli osoba się uczy i nie może do końca się utrzymać. Może źle coś rozumiem, nie znam się na prawie, mówię tylko o tym co przeczytałem.   Mógłbym pracować w gastronomii, może coś innego się znajdzie. Może dałbym też radę prowadzić korepetycje z niemieckiego.   Nie mam wykształcenia. Mam tylko zrobione 3 tygodnie praktyk. Praktyki dokładnie miałem w Supermarkecie. Rodzicę p
    • Kerosine
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Z jakiego tytułu alimenty? Praca jedynie wieczorami i weekendami... raczej tylko w gastronomii mógłbyś coś takiego ogarnąć, a i to moim zdaniem wystarczyłoby jedynie na tzw. koszty stałe [dach nad głową i opłaty za media]. Call center? I don't know. Na Twoją niekorzyść działa zdecydowanie Twój wiek i brak jakiegokolwiek kierunkowego wykształcenia ani doświadczenia zawodowego [chyba, że się mylę?]. Jeśli naprawdę nie musisz - nie ruszaj się nigdzie.
    • DarekMarekArek
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Chciałbym wtedy znaleźć prace po szkole i na weekendy. Może mogę się ubiegać o alimenty? Nie mam zbyt dużego wyboru z wyprowadzką, będę musiał to szybko zrobić. Chcę pogodzić te dwie rzeczy jakoś.   Znam język niemiecki na b2, a niedługo będzie c1. Może to mi pomoże.    Nie pochodzę z Łodzi, chcę poprostu tam zamieszkać. W Polsce nie mieszkam już 3 lata.
    • Kerosine
      Wyprowadzka po ukończeniu 18 roku życia.
      Albo praca, albo edukacja. Taką decyzję będziesz musiał podjąć. Przy czym w tym drugim przypadku lepiej, żeby było to NAPRAWDĘ dobrze opłacalne dorywcze zajęcie [coś w rodzaju striptizera być może? Only half a joke]. Swoją drogą, pochodzę właśnie z Twojego docelowego miasta. Ty też być może? Długo mieszkasz na obczyźnie?