Barrrtek

Związek, a jej rodzina

1 post w tym temacie

Hej. Mam 23 lata i jestem już ze swoją dziewczyną (19 lat) prawie 2. Wszystko było dobrze dopóki nie przytrafił się nam jeden nieszczęsny incydent z jej ojcem. Pewnego dnia po pracy odrazu przyjechałem do niej, a że był to strasznie męczący dzień położyłem się z nią, przykryłem kocem i chciałem obejrzeć jakiś film. Wtedy jej ojciec wpadł do pokoju zobaczył to, a później zaczął awanturę że nie będziemy burdelu robić z jego domu itd itp.. Po wszystkim poprostu wyszliśmy i od tamtej pory poprostu nie wchodzę do jej domu. Do tego przyczyniło się też to że jej matka nazwała mnie złodziejem po tym jak moja dziewczyna kupiła mi kilka koszulek na lato a ja jej nie oddałem za to pieniędzy . Oczywiście nie zrobiła tego wprost, tylko powiedziała jej. Szkoda że dopóki wszystko było dobrze to starałem się im pomagać jak moglem. Woziłem wszędzie i pomagałem w innych sprawach a za moje prezenty dla niej nikt mnie nie rozliczał. Teraz też nie chce chodzić na jej imprezy rodzinne, a gdy reszta rodziny pyta się czemu mnie nie ma to jest to poprostu zbywane jakimiś wymówkami. Problem jest taki że teraz moja dziewczyna mówi że ma dosyć szlajania się gdzieś i spotkań ze mną poza domem. Oczywiście do mnie też nie może przyjechać bo jej rodzice nie akceptują tego, argumentując tym że dziewczyna nie powinna jeździć do chłopaka i że jak ja nie wchodzę do nich to też ona nie będzie do mnie. To jest powodem coraz częstszych kłótni i spin. Nie wiem teraz co mam z tym wszystkim zrobić bo źle się czuje u niej w domu i w tym całym towarzystwie a bardzo ja kocham. Przydałaby mi się porada kogoś obcego kto może spojrzeć na to na spokojnie i może jakoś rozwiązać ten problem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 odpowiedzi
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 odpowiedzi
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dziś znów będę czynić dobro, które nigdy do mnie nie wróci
      · 5 odpowiedzi
  • Popularny

  • Posty

    • Kalafior_Grozy
    • Kerosine
      piosenka na dziś. (;
      And I find it kinda funny,
      I find it kinda sad...
    • Ponury_Żniwiarz
      Nauka nieodpowiednim zamiennikiem religii
      Cóż, według mnie nie wypada określać swojego charakteru i poglądów samodzielnie. To inni ludzie powinni nas oceniać, po tym jak nas bliżej poznają. Jedyne co my możemy określić w samym sobie, to czym nie jesteśmy i nie chcemy być. Więc jeśli chodzi o mój przypadek, no to tak po prostu najczęściej mnie ludzie określali, albo przy rozmowach z wierzącymi, albo na samych lekcjach religii.
      Większość mojej rodziny określa się mianem ,,wierzących, niepraktykujących'', lecz wydaje mi się że do mnie to raczej nie pasuje.  Tak jak wspominałem: nauka a religia to dwie zupełnie różne rzeczy. Poruszane pytania to tylko część, z którą najczęściej ludzie mają problemy.  Nie powiedziałbym natomiast że trudno jest zastąpić świat duchowy. To dopiero skutki tego zastępstwa są trudne. Silni i asertywni ludzie je zniosą, ale trzeba sobie zadać pytanie czy taka walka z wiatrakami ma sens. 
       
    • Kerosine
      Nauka nieodpowiednim zamiennikiem religii
      @Ponury_Żniwiarz, z ciekawości - czemu określasz się jako ateista? Agnostycyzm wydaje się lepiej do Ciebie pasować. Nauka rzeczywiście jest kiepskim zamiennikiem religii, ale nie ze względu na konstrukcje gramatyczne stosowane w pytaniach, tylko po prostu poruszanie się w innych domenach. Trudno zastąpić świat duchowy "mędrca szkiełkiem i okiem", skądinąd jednak nie wszyscy ludzie wydają się odczuwać potrzebę czy nawet mieć w ogóle zdolność kontaktu z tą pierwszą sferą.
    • Bloody.