Jump to content

Dorosłe singielki - egoistki?


Kobieteria

Czy widzisz siebie w roli...  

50 members have voted

  1. 1.

    • maÅ?żonki troszczÄ?cej siÄ? o życie rodzinne, matki wychowujÄ?cej dzieci
      24
    • samodzielnej singielki inwestujÄ?cej w siebie - wyksztaÅ?cenie, pracÄ?, pasje
      27


Recommended Posts

Kobieteria

Ostatnio diabelnie popularne stało się hasło "singiel", odnoszące się najczęściej do nastolatek, studentek, młodych kobiet...

Ale w końcu przychodzi taki czas, kiedy większość z nas te młodzieńcze bunty porzuca i decyduje się na ustabilizowanie życia - męża, dzieci i psa.

Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe? Bywają z różnymi mężczyznami, ale dla obydwu stron jest to wygodny układ, dobra zabawa, seks.

Nie chcą być matkami, nie czują takiej potrzeby, nie chcą obciążać się związaną z tym odpowiedzialnością.

W pełni poświęcają się karierze naukowej i zawodowej, oddają swoim pasjom.

Są niezależne życiowo, finansowo emocjonalnie - i same.

Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?

Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?

Czy egoistycznym jest podporządkowanie życia sobie, swoim potrzebom i zachciankom oraz unikanie odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny?

Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?

Link to post
Madzioonia
Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe?

Moze są jeszcze nie przygotowane emocjonalnie? Może nie chcą tracić czasu na spotkania itepe.Poprostu wolą "życie na kocią łapę"!

Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?

Oczywiście że nie.W przyszłości chciałabym być kochająca żoną,matką dwojga dzieciaków ;) Chciałabym być też dobrą gospodynią,zawsze pyszny obiadek czekający na rodzinke.Oczywiście będę pracować,ale zdecydowanie wiekszośc czasu będę poswięcać swojej rodzinie,a nie pracy(jeszcze zależy jaka edzie to praca).

Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?

Nie,ponieważ jak narazie nie myślałam o moich marzeniach na przyszłość, o pasjach.Ale jestem za tym,że rodzina jest ważniejsza.Prawdziwą rodzinę można założyć raz! A pasje wykorzystywać w każdej chwili.

Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?

Nigdy.wydaje mi się ze w życiu osobistym musić być taka osoba,która codziennie rano się z Tobą przywita,zje śniadanie,wieczorem przytuli ...

Nie wyobrażam sobie życia bez drugiej połówki.

Link to post
Guest Anonymous

[fquote=Kobieteria]męża, dzieci i psa[/fquote]

Takk, psa w szczególności ;)

[fquote=Kobieteria]Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe?[/fquote]

Jak najbardziej pozytywne. Każdy ma prawo do kierowania swoim życiem tak, jak mu się spodoba..

[fquote=Kobieteria]Są niezależne życiowo, finansowo emocjonalnie - i same.[/fquote]

:roll:

[fquote=Kobieteria]Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?[/fquote] Czy planować to może nie, ale wyobrazić sobie i pomarzyć zawsze przyjemnie.

[fquote=Kobieteria]Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?[/fquote] Myślę, że nie o to chodzi.. Napewno nie rezygnowałabym. Ale gdybym nie miała męża, dzieci no i tego psa ;) to oczywiście, że zajęła bym się samodoskonaleniem. Jeśli jednak spotkałabym tego męża, pojawiły by się dzieci i pies.. To raczej dążyłabym do tego, by to tym bliskim mi osobom było jak najlepiej. Nie mnie.

[fquote=Kobieteria]Czy egoistycznym jest podporządkowanie życia sobie, swoim potrzebom i zachciankom oraz unikanie odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny?[/fquote] E nie :P może nie egoistyczne, co nie odpowiedzialne.

[fquote=Kobieteria]Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?[/fquote]

Dożywotnie to chyba nie. Ale przez jakiś czas, dopóki nie chciałabym się ustatkować- jak najbardziej.

Link to post
Bezimienna

Wiesz różnie to w życiu bywa. Człowiek ma swoje aspiracje: jedne kobiety gonią za karierą, a drugie jednak wolą przy boku męża wychowywać dzieci. Czasami zdaża się tak, że samotne matki zostają przy singlowaniu, głównie ze względu braku zaufania do męszczyzn. Nie uważam, żeby "dorosłe singielki" były egoistkami, przynajmniej nie wszystkie. W dzisiejszych czasach trudno o dobrego, kochającego, wiernego męża, kobiety szukają ideałów co z tym się wiążę doczekują się porażki, zamiast idealnego faceta.

Osobiście widzę siebie w roli:

...małżonki troszczącej się o życie rodzinne, matki wychowującej dzieci.

Dlaczego?

Głównie dlatego, że nie ma nic bardziej bezinteresownego od miłości dziecka i wiem, że to jest w życiu najbardziej wartościowym przeżyciem: Wychowanie własnego potomstwa...

Link to post
Bywają z różnymi mężczyznami, ale dla obydwu stron jest to wygodny układ, dobra zabawa, seks.

Ziarno prawdy związane z brakiem dojrzałości emocjonalnej na pewno ma tutaj swoje odbicie. Zdarza mi się modlić za takie osoby, bowiem są one zagubione w świecie, zeszły jak dla mnie na złą drogę i przede wszystkim nie wiedzą jak kochać...

Bo cóż to za kochanie, które opiera się na krótko czasowym stanie? Może mi ktoś odpowie? Najlepiej ten, co ma dużo w głowie.

Poza tym, nie byłbym sobą, gdybym nie powiedział iż to pójście na łatwiznę, spłycenie wyższych wartości młodzieńczym buntem nawet w podeszłym wieku.

Link to post

Ehh nie warto być singlem... Jak sie nie założy rodziny to kto będzie ci usługiwał na stare lata... :) Dzieci się Kocha... Miłość jest najważniejsza... Ważniejsza od Życia... Zdrowia... Wolności... Pozdrawiam

Link to post

Powiem szczerze że nie wyobrażam sobie siebie, jako przyszłościowej singielki. Bo dla mnie najważniejsze jest dążenie do założenia rodziny, może nie jak będe mieć 20 lat, ale trochę później, ale napewno.

Bo mąż, dzieci i pies, to chyba najlepsze co może być. A z pasji, którą będe miała, z pracy czy też innej rzeczy może nie będe musiała zrezygnować.

Najważniejsze żebym ja sama i ludzie otaczający mnie byli szczęśliwi;)

[fquote]Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?[/fquote]

Raczej nie.

Link to post
mordajedna

Hmm to zalezy od ludzi..jedni chcą jak najszybciej założyć rodzinęa inni nie;p

Osobiście nie chciałbym zakładać rodziny..a przynajmiej nei takiej zdziećmi.

To jest katorga :) Lepiej poznać kogoś wspaniałego i poświęcać się tylko dla siebie nawzajem... A sinielki to hmm zawsze były są i będą jak tak lubią prosze bardzo...Ale muszą wiedzieć kiedy przystopować bo wkońcu mogą zostać same...a to dokucza....bardzo....

Link to post
ennostiel

W roli zdeklarowanej singielki zdecydowanie bym siebie nie widziała. Nie podoba mi się zakładanie z góry, że nie jestem zainteresowana stałym związkiem - a przelotne znajomości na tle niemal wyłącznie seksualnym tym bardziej.

Życie różnie się plecie i niewykluczone, że "skończę" jako singielka - co nie byłoby żadną tragedią życiową, w końcu można mieć w życiu inne cele - karierę, rodzinę (w sensie rodziców, rodzeństwa itp.), przyjaciół, samorozwój. Nie chciałabym być singielką całe życie, ale jeżeli nie trafię na odpowiedniego mężczyznę - cóż innego mnie czeka? Na pewno nie chciałabym z nikim być tylko po to, żeby nie być samą. Jeśli z kimś będę, to z poczuciem miłości, przyjaźni i przywiązania. Inaczej - nie ma mowy. Dlatego nie deklaruję się czysto ani w jedną, ani w drugą stronę - życie pokaże, a sama nie wiem co bym "wolała"; gdybanie nie zastąpi prawdziwych doświadczeń.

Zdeklarowanych singielek natomiast nie potępiam, każdy ma prawo do ułożenia sobie życia tak jak mu się podoba. Lepiej tak niż zadręczać się samotnością i marnować życie na lament...

Link to post

[fquote]Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe?[/fquote]- Ich wybór, raczej tracą to co najpiękniejsze, bo rodzina jest dla mnie wartością niewiarygodnie ważną. Poza tym, jest to pewnego rodzaju obawa, pójście na łatwiznę życiową, strach przed obowiązkami, poświęceniem. Pomijam tu przypadki życiowe, że ktoś rzeczywiście zdecydował się na taki krok po doświadczeniach któe go zniechęciły do instytucji rodziny.

Link to post

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Dla mnie najważniejsza jest rodzina. Chciałabym w przyszłosci wyjść za mąż, mieć dzieci, dom..

Jednak pragnę też realizować moje marzenia, pasje..

Mam nadzieje, że nie będę musiala ani z jednego ani z drugiego rezygnować...

Bo zeby być szczęśliwym i spelnionym w obu opcjach potrzebna jest rodzina, która daje wsparcie i miłosć.

Link to post

Nie wiem. Nie planuje swojego zycia. Przeciez nie bede szukac na sile meza tylko dlatego,ze nie chce byc "sama". Teraz nie jestem jeszcze gotowa na zakladanie rodziny.

Link to post

Ja mam pytanie czemu w tej ankiecie brakuje opcji laczacej obie te rzeczy?? Tzn kobiety pracujacej i jednoczesnie majacej dzieci, majacej pasje i wyksztalcenie.

Tylko nie mowcie "niemożliwe/nierealne" bo uczciwie ostrzegam wyśmieje.

Link to post
dziewczyna39
Ja mam pytanie czemu w tej ankiecie brakuje opcji laczacej obie te rzeczy?? Tzn kobiety pracujacej i jednoczesnie majacej dzieci, majacej pasje i wyksztalcenie.

Tylko nie mowcie "niemożliwe/nierealne" bo uczciwie ostrzegam wyśmieje.

Wulf, bo tak chialaby pewnie wiekszosc. dlatego ankieta bada ktora skrajnosc wybieramy "jesli juz" :wink:

no ja wybieram ciche i spokojne zycie matki i zony.

Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?

nie

Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?

dla kariery nie, dla marzen, pasji moze tak, ale staralabym je jakos polaczyc. np znalezc sobie chlopca podzielajacego moje zainteresowania

Czy egoistycznym jest podporządkowanie życia sobie, swoim potrzebom i zachciankom oraz unikanie odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny?

dlaczego ma poswiecac sie dla rodziny. jesli ma ja zalozyc to tylko jesli bedzie tego chciala naprawde i cala soba. takie zachowania na pol gwizda nie przyniosa nic dobrego ani jej rodzinie, ani jej. tylko bedzie sie pozniej zadreczac.

Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?

na pewno nie. zawsze musze miec kogos przy sobie. nie planuje kariery, nie mam wielkich ambicji. chce byc szczesliwa przy boku tego jedynego :wink:

Link to post
Kobieteria
Ja mam pytanie czemu w tej ankiecie brakuje opcji laczacej obie te rzeczy?? Tzn kobiety pracujacej i jednoczesnie majacej dzieci, majacej pasje i wyksztalcenie.

Bo to jasne, że zawsze najmądrzej i najzdrowiej jest szukać kompromisów. Ale ja często spotykam się z kobietami o skrajnych poglądach, pomysłach na życie. Albo są kurami domowymi i zaniedbują wszystko inne poświęcając się tylko gotowaniu obiadków i wychowaniem dzieci - albo są ambitnymi pracoholiczkami, inwestującymi w siebie, wiecznie albo na kolejnym szkoleniu, kursie albo na wakacjach na drugim końcu świata. Między tymi dwiema rzeczami wybieram bo jednak są sprawy, których nie da się pogodzić. Choćby urodzenie dziecka - przez pierwszych kilka lat jest od matki uzależnione a i później zawsze trzeba liczyć się z tymi obowiązkami. Dla niektórych to żadne utrudnienie bo spełniają się właśnie w macierzyństwie ale znam i dziewczyny, które po prostu wariowały bo najważniejsza w ich życiu jest wolność.

Link to post

[fquote]Wulf, bo tak chialaby pewnie wiekszosc. dlatego ankieta bada ktora skrajnosc wybieramy "jesli juz"[/fquote]

Gdyby tak było, to brzmialoby raczej "co bys wybrala", to natomiast brzmi jak prosba o deklaracje pomiedzy matka-polka a feministka.

[fquote]ale znam i dziewczyny, które po prostu wariowały bo najważniejsza w ich życiu jest wolność.[/fquote]

Ja to rozumiem, nie krytykuje, tylko apeluje o 3 opcje :)

Link to post
Kobieteria
Ja to rozumiem, nie krytykuje, tylko apeluje o 3 opcje

Nie, proszę pana, bo gdyby była to wszyscy by ją wybrali ;)

Miłość jest najważniejsza... Ważniejsza od Życia... Zdrowia... Wolności...

A dla mnie właśnie te 3 rzeczy - przeżycie życia po swojemu, zdrowie (którego już mi brakowało więc doceniam) i wolność są najważniejsze. Miłość zaraz po nich a może i dalej...

są one zagubione w świecie

A może właśnie się odnalazły?

I mają odwagę iść swoją drogą nie myśląc o tym, że "ludzie gadają" po prostu spełniają siebie.

Link to post

A ja jestem inna bo na dzień dzisiejszy jestem przekonana że nie chce zakładać rodziny. W ogole nie kręci mnie życie rodzinne, wręcz przeciwnie. Nie chcę miec męża tzn nie to ze wole krótkie niezobowiązywujące związki....ale większosc życia spędzac z jedna i tą samą osobą, której po czasie ma się serdecznie dość....no coz takie są juz te małżeństwa, tyle kłótni, rozwodów....nie oszukujmy się. Mnie to nie interesuje. Dziecko co najwyżej chce miec jedno, ale to po 30 najlepiej. Niezdrowy układ? byc moze wkońcu co ja wiem o życiu...moze się do niego nie nadaję wcale = =" W każdym razie troche mnie denerwuje takie założenie że koniecznie trzeba zakładać rodzinę, miec małżonka, dzieci, współnie budowac szczęście...moze nie kazdy się do tego nadaje? Ja wiem ze się nie nadaję, to tyle.

Link to post
Ostatnio diabelnie popularne stało się hasło "singiel", odnoszące się najczęściej do nastolatek, studentek, młodych kobiet...

A mi słowo singiel właśnie zawsze kojarzyło się ze starym kawalerem / starą panna.

Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe? Bywają z różnymi mężczyznami, ale dla obydwu stron jest to wygodny układ, dobra zabawa, seks.

Nic do nich nie mam - wybrały takie zycie. Okej.

Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?

Kiedyś się nad tym zastanawiałam. Nie nie planuję. Moim największym marzeniem narazie jest mieć dziecko. Conajmniej jedno. Najlepiej trzy. Nie wyobrażam sobie żyć bez mężczyzny. Nawet gdybym pogrążyła się w pracy to byłoby zabijanie czasu, swojego życia. Bo na prawde potrzebna czuję się przy kimś kto mnie kocha i kto również mnie potrzebuje.

Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?

Zdecydowanie nie.

Czy egoistycznym jest podporządkowanie życia sobie, swoim potrzebom i zachciankom oraz unikanie odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny?

Trochę tak, ale nie mam nic do takich kobiet.

Współczuję im, bo nigdy nie poczują jaka piękna jest miłość. Jak cudowne przywiązanie, jak wspaniałe macierzyństwo. I ile przy tym wszystkim trzeba mieć sił i energii życiowej ;)

Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?

Nie, czułabym się bardzo źle.

Ciekawy temat :)

Link to post

Szczerze powiedziawszy, widzę siebie bardziej w 2 roli. Już tłumacze dlaczego. Pierwsza rola, mamusi, gotująca obiadki, zajmująca się domem- odpada, ponieważ jestem raczej osoba która ma bardzo jasno wyznaczone cele w życiu. Nie potrafiłabym siedzieć w jednym miejscu, zajmując się dziećmi. Lubię mieć satysfakcję z tego co robię, owszem, dzieci są w pewnym sensie satysfakcją, ale nie w pełni mnie zadowalającą. Wolałabym dążyć do wyznaczonego celu w karierze, walczyć o stanowisko, wizytówkę i dobra opinię. Kiedy bym miała wszystko ułożone, to wtedy mogłabym pomyśleć o dzieciach ;)

Co do mężczyzn, wiadomo, można pogodzić karierę ze stałym partnerem, ale moim zdaniem lepiej poczekać aż się wszystko w życiu ułoży. Załatwić sobie stałą posadę, mieć wszystko idealnie zaplanowane, wtedy można pomyśleć o jakimś stałym związku. Wiem, brzmi filmowo, ale wszytko jest możliwe ;)

Link to post

[fquote]A może właśnie się odnalazły?

I mają odwagę iść swoją drogą nie myśląc o tym, że "ludzie gadają" po prostu spełniają siebie.[/fquote]

Według mnie to odnalezienie jest trochę 'na siłę', idące za indywidualistycznym przesłaniem.

"To człowiek człowiekowi jest najbardziej potrzebny do szczęścia."

Nie chciałabyś być szczęśliwa?

Link to post
Nie chciałabyś być szczęśliwa?

A co jeśli one były ranione przez facetów i zraziły się do związków, i zwyczajnie chcą być same?

Może im szczęście daje praca?

Nie generalizuj.

[co nie zmienia faktu, że potrafiłabym tak... zwyczajnie staram się je zrozumieć]

Link to post

[fquote]A co jeśli one były ranione przez facetów i zraziły się do związków, i zwyczajnie chcą być same?

(...)

Nie generalizuj.[/fquote]

Kochana, zanim kolejny raz wymierzysz we mnie słowa 'nie generalizuj', zastanów się nad istotą człowieka, mianowicie mężczyny i odpowiedz sobie na pytanie czy każdy z nich stworzony jest po to, aby ranić?

Może im szczęście daje praca?

Kiedy to niedorzeczne. Szczęście jest poczuciem w hierarchii wartości na górej półce zapisanym. Takie namiastki radosnych chwil jak praca, przyjemność i zabawa wydają się być dla ludzi przyziemnych, jako polna trawa.

To skrajność, jak łączenie przyjemności z przyjemnością lub pożytecznego, z pożytecznym. Czy nie warto połączyć przyjemne z pożytecznym i poczuć smak szczęścia w pełnym wymiarze użytecznym i bezpiecznym?

Link to post
Jakie jest Wasze zdanie o kobietach, które nie są zainteresowane wiązaniem się z nikim na stałe?

ich decyzja i ich wybór

Czy Wy, kobietki, wyobrażacie sobie, planujecie takie życie?

mi nie śpieszy się do tej pełnej dorosłości, a tym samym nie śpieszno mi do zamążpujścia..., ale kiedyś będę CHYBA musiała :?

Czy zrezygnowałybyście z zakładania rodziny na rzecz własnych marzeń, pasji?

mogę śmiało napisać, żę jeśli musiałabym wybierać wybrałabym marzenia, nie mam zamiaru rezygnować ze swoich pasji i planów na rzecz mężczyzny... facet może zdradzić, wziąść z tobą rozwód i go nie będzie, a spełnione marzenia - zostaną

Czy egoistycznym jest podporządkowanie życia sobie, swoim potrzebom i zachciankom oraz unikanie odpowiedzialności związanej z założeniem rodziny?

nie, ponieważ każdy ma SWOJE życie i każdy powinien starać się, aby mu było dobrze, nie ma obowiązku zakładania rodziny!!! nikogo nie krzywdzisz będąc singielką!!!

Czy dobrze czułybyście się jako "dożywotnie singielki"?

dożywotnie niee, ale na pewno do trzydziestki!!!!

Link to post

chciałam wziąć udział w ankiecie, ale szczerze nie umiałam wybrać odpowiedzi, bo dla mnie liczy się i rodzina i moje dobro. Przecież kobieta nie chce być kurą domową chce też się kształcić, pracować i mieć swoje pasje i je rozwijać. Właściwie wszystko można połączyć, ale potrzeba do tego obydwu partnerów i trzeba podzielić obowiązki, a wtedy możliwe jest, że kobieta będąc matką i mając dzieci będzie pracowała i oddawała się swoim pasjom, ale tylko wtedy gdy mąż będzie odpowiedzialnym i wyrozumiałym mężczyzną

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    Xavery
    Xavery
    1 post
    Karolek998
    Karolek998
    1 post
    beata111
    beata111
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...