222

Jak poradzić sobie z miłością do kogoś z poza twojej ligi

8 postów w tym temacie

Jakiś czas temu spotkałem dziewczyne która naprawde mi sie spodobała, nigdy wcześniej nie czułem czegoś takiego. Po jakimś czasie wyznałem jej swoje uczucia. Powiedziała mi że nie chce mieć chłopaka i ogólnie że ją to nie interesuje. Normalnie nie odważyłbym sie na coś takiego ale wcześniej miałem wrażenie jakby ona też była mną zainteresowana. Jakiś czas później dowiedziałem sie że to zdecydowanie nie jest dziewczyna dla mnie mianowicie ona bardzo aktywna fizycznie ( właściwie to ma bzika na tym punkcie) ma wielu znajomych, jest komunikatywna, dobrze sie uczy planuje isc na studia, osiągnęła bardzo wiele w tak krótkim czasie... z kolei ja jestem cóż można powiedzieć jej dokładnym przeciwieństwem nie uprawiam żadnego sportu bo po prostu nie lubie, praktycznie cały swój wolny czas spędzam w domu, nie mam wielu znajomych i praktycznie nie utrzymuje z nikim kontaktu chodze do zawodówki i ogólnie nie jestem zbyt ambitny. Im bardziej próbuje o niej zapomnieć i nie myśleć tym bardziej jakoś myśli o niej do mnie wracają trwa to już jakieś pół roku i coś czuje że jeszcze długo nie minie o ile kiedykolwiek...  Jeżeli ktoś przeżył coś podobnego i ma jakieś rady to byłbym wdzięczny 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie ma czegoś takiego jak "spoza twojej ligi". To tylko kwestia kompleksów i radzenia sobie z nimi, odwagi albo jej braku. Więc do dzieła :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Och jakbym chciał żeby ona patrzyła na świat tak jak ty... pisałem do niej w walentynki to była moja ostatnia próba i więcej już nie planuje odpisała mi że nie mam pojęcia ile chłopaków do niej startowało i że ludzie mojego pokroju to nie jest jej "poziom" a chłopaka to chciałaby poznać gdzieś na studiach a nie teraz czułem się po tym jakby ktoś dał mi w morde albo dźgnął sztyletem w serce... przez kilka tyodni jedyne co do niej czułem to żal i smutek ale od kilku dni tak jakbym o tym zapominał i znów zaczynało mi jej brakować. To naprawdę obrzydliwe uczucie kiedy kogoś tak kochasz i cenisz i chciałbyś z nim być a ten ktoś ma cię za nikogo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

222, powiem Ci tak:

Jeśli ona nie chce mieć chłopaka i nic do Ciebie nie czuje, to marne szanse, że wzbudzisz w niej kiedykolwiek tak mocne uczucie jak ona w Tobie. Do tego tanga trzeba dwojga, ona jasno Ci powiedziała, że nie chce z Tobą tańczyć, a myślę, że Ty w głębi duszy nadal robisz sobie nadzieje. Powiedz sobie "szlus" i spróbuj zobaczyć jej wady, nie tylko zalety. Podpowiedzieć Ci?

Jest zafiksowana na sporcie - jeśli za bardzo (a tak chyba jest), to bardzo niedobrze, bo to potrafi działać jak narkotyk i niszczyć relacje prawie jak alkohol (choć niby sport zdrowy itp. - tym gorzej, bo jest na to przyzwolenie). Znam rodzinę, która rozpadła się, bo facet całe swoje życie podporządkował bieganiu, a żona i dziecko to był margines i didaskalia. Tak się nie da żyć na dłuższą metę. Maniacy sportowi (jeśli nie są to zawodowcy, którzy w ten sposób po prostu zarabiają na życie) nie nadają się do życia w związkach, skoro po pracy jedyne, co się dla nich liczy, to sport-sport-sport. Zwłaszcza że Ciebie to nie interesuje.

Pisze Ci, że nie masz pojęcia, ilu do niej startowało i że nie jesteś z "jej poziomu". Wiesz co? Za taki poziom to Ty serdecznie podziękuj. Tak się nie rozmawia z człowiekiem, zwłaszcza z takim, który wyznał jej uczucia. Jest to zwykła arogancja, brak elementarnej delikatności, wręcz rodzaj chamstwa. Nie odwzajemnia Twoich uczuć? OK. Ale poniżanie Cię takimi tekstami nie powinno mieć miejsca. Dlatego życz lasce powodzenia i tego, żeby kiedyś nie spadła z wielkim hukiem ze swojego "poziomu", a sam poczekaj na kogoś, kto będzie Cię szanował i nigdy nie walnie Ci tego rodzaju tekstu.  

Przemyśl to i powodzenia :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Odpuść bo zwariujesz :D Tak się w życiu zdarza, że na naszej drodze pojawiają się osoby, które zawracają nam w głowie, jeśli wirujecie razem, to jest pięknie. Jeśli wiruje jedna osoba, to zamienia się to w straszną mękę, nie obwiniaj się, widocznie to nie "samica" dla ciebie. Ważne, że podjąłeś próbę, głowa do góry i do przodu, jakaś się w końcu pojawi, piątka! 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

kasia_demańska 

Dziękuje ci za te słowa. Najgorsze w tej całej sytuacji jest to że przez jakiś czas ja naprawdę czułem jakby ona okazywała mi zainteresowanie bez tego nie odważyłbym się na taki krok a potem uderzyła mnie tym wszystkim jak grom z jasnego nieba... Mam 18 lat nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny bo szczerze powiedziawszy nawet się tym nie interesowałem, nie zależało mi na tym to był pierwszy raz kiedy coś takiego poczułem i sądzę że tak by nie było gdyby nie to że widywałem ją kilka razy i tak jakby to uczucie się wytworzyło samo z siebie nie sądzę że byłbym w stanie poczuć coś takiego do dziewczyny spotkanej 1-2 razy w życiu. Boję się że to się mocno odbije na moim przyszłym życiu mianowicie nawet jak jakaś dziewczyna się mną zainteresuje to to pewnie po prostu oleje bo będę wracać myślami do sytuacji z tą. Są plusy z tej sytuacji mianowicie to że się odważyłem i nie żałuje ale są też minusy - to że jeszcze bardziej się w sobie zamknę...

Siembi

No właśnie do tego zwariowania to szczerze powiedziawszy nie wiele mi brakuje :dry: Pozostaje mi tylko mieć nadzieje że jeszcze spotkam kogoś w swoim życiu do kogo poczuje coś równie mocnego i to z wzajemnością a jeżeli nie to trudno nie każdemu jest pisane życie z happy endem...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

222, no co Ty! Ani mi się waż zamykać w sobie i pozwalać, żeby jedno niepowodzenie położyło się cieniem na całe Twoje życie. Jeśli ta dziewczyna robiła Ci nadzieję, a potem kopnęła w wiadomą część ciała, to tym gorzej o niej świadczy. Jednak nie wszystkie są takie, na świecie jest mnóstwo wspaniałych dziewczyn, które czekają na kogoś, kto je szczerze pokocha (tak jak Ty). Kiedyś taką spotkasz i sam zobaczysz różnicę.

Nie zaskorupiaj się w sobie po tej porażce, jesteś wrażliwym facetem, który został zmanipulowany i dostał po uszach, ale nie myśl, że jesteś w tym pierwszy i ostatni. Dziewczyny zresztą też często tak dostają po głowie od nieodpowiedzialnych facetów, czyli to działa w obie strony. Widocznie do czegoś Ci było potrzebne takie doświadczenie, może kiedyś wyjaśni się po co. Tak czy inaczej, nie traktuj każdej kolejnej dziewczyny, która stanie na Twojej drodze, jako manipulantki, bo kogoś niechcący można w ten sposób skrzywdzić. Poczekaj spokojnie, bądź otwarty (choć nie naiwny) i zobaczysz, że prędzej czy później trafisz na kogoś z Twojego "poziomu" wrażliwości ;)

Pozdrawiam serdecznie!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

kasia_demańska Cóż z tym zamykaniem się w sobie to zawsze był mój problem może to jakaś część mojego charakteru sam nie wiem. Jestem pewny że gdzieś tam są dziewczyny które myślą tak jak ja mam tylko nadzieje że jeżeli kiedyś taką spotkam to będę w stanie to dostrzec.. bo bywa różnie tak jak w tym przypadku ta dziewczyna z zewnątrz wydawała się piękna może nawet bezbłędna w niektórych aspektach co z tego skoro wnętrze ma zepsute, zimne i jest skupiona tylko na sobie, nie liczy się z uczuciami innych. Mam nadzieje że jeszcze kiedyś będę się śmiał z tego epizodu w swoim życiu i że wszystko się jakoś ułoży jeszcze raz dzięki za odpowiedzi i również pozdrawiam :smile:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz