Jump to content

Dlaczego jestem ateistą


CocoChanelXDXDXD

Recommended Posts

CocoChanelXDXDXD
Posted

No siema to znów ja. No i znowu długo mnie nie było. Dzisiejszy temat jaki porusze związany jest z tematyką religijna. I od razu mówię że jestem tolerancyjny i do chrześcijan i innych wyznawców absolutnie nic nie mam. 

 

No więc jestem ateistą. Wierzę w teorie naukowe. Nie chodzę do kościoła i spowiedzi od ponad 2 lat. Wszystkiego się wyrzeklem i jakos nie obchodzi mnie co inni ludzie o tym myślą np czy źle że taki jestem etc. Wszystko się zaczęło jak miałem 15-16 lat (rok 2015-16)(byłem już wtedy po bierzmowanie). Kiedy miałem tyle lat zaczęło mi coś tu po prostu smierdziec - bóg mnie nie słuchał nie dawał mi żadnych oznak nic po prostu i zacząłem z pogardą postrzegać kościół (jako kryminalna sektę która od wieków bogacila się poprzez podbijanie narodów, chrystianizacje krajów tak po prostu siłą, krucjaty które rzekomo miały być dobre a okazały się złe ponieważ wielu krzyzowcow mordowalo i rabowalo niewinne osoby i tak samo robił kościół - rozlewal krew ofiar i palił ludzi na stosach i nie pozwalał ludziom racjonalnie myśleć co dla mnie było ludobójstwem). Kościół jest w ogóle znany z prania mózgów i indoktrynacji I tak uważam ponieważ chrzci i przygotowuje do I komuni świętej małe nieświadome dzieci co szczerze mówiąc jest przykre dla moich oczu (tak samo smutno mi jest kiedy myślę o tym jak dzieci małe w przedszkolu czy w podstawówce też są indoktrynowane przez duchownych/katechetów a potem one tego Boga tak chwalą i kochają etc nawet nie chce o tym mówić). Ja się czułem tak samo jak o tym myślę - tak zindoktrynowany przez religię i kościół że byłem nieświadomie niczego jak mnie chrzczono np.) Prawdę mówiąc jakbym miał dzieci to w życiu bym ich nie ochrzcil i zapisalbym ich na etykę i zrobiłbym to po to aby one miały wolna wole i same decydowały czego chcą i co dla nich najlepsze. Dla mnie kościół jest jak kraj autorytarny czy totalitarny - zależy mu tylko i wyłącznie na pieniądzach i nie obchodzi go czy ktoś rozpacza czy odczuwa smutek etc. Zadaje sobie pytanie czesto że skoro bóg istnieje to dlaczego go nie ma. Jestem racjonalnym liberalnym człowiekiem i uważam że nie można człowieka ograniczać gdy chce podjąć jakąś decyzję czy racjonalnie myśleć. Ja osobiście nie uznaje takich rzeczy ze sex przedmalzenski czy Masturbacja to grzech. Każdy robi co mu się podoba tylko człowiek niech się trzyma jednej zasady - być moralnym np nie bić kobiet dzieci czy zabijać innych. Gdyby bóg istniał to niebyloby na świecie tyle zła jak Holocaustu wojny ludobójstwa. 

 

A wy co o tym sądzicie? Czy warto wierzyć w Boga? Czy jest w ogóle sens życia?

Link to comment
Posted
34 minut temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Czy warto wierzyć w Boga?

Tylko jeśli autentycznie pomaga Ci to przetrwać i nadaje sens Twojemu życiu.

34 minut temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Czy jest w ogóle sens życia?

Przykro mi - całokształt moich dotychczasowych życiowych doświadczeń wskazuje na to, że obiektywny ["odgórny"] sens ludzkiej egzystencji to jedynie fikcja.

34 minut temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Każdy robi co mu się podoba tylko człowiek niech się trzyma jednej zasady - być moralnym

Moralność [ta ogólna] to również rzecz względna i wcale nieoczywista - podążając ściśle za jej wytycznymi także można gorzko się rozczarować i mówiąc kolokwialnie "wyłożyć". Własna moralność, to co innego.

<swoją drogą to naprawdę zdumiewające i wręcz warte specjalnego odnotowania, że w dobie powszechnego odwrotu od katolicyzmu i religii w ogóle wciąż jeszcze można mieć związane z tym tematem rozterki...>

Link to comment
Posted

Należałoby rozgraniczyć kościół (katolicki) jako instytucję, a kościół rozumiany jako miejsce do modlitwy. Co prawda jedno z drugim jest nierozerwalnie związane, ale to od nas samych zależy, jak do tego będziemy podchodzić. Kościół w Polsce nie został zreformowany, więc moim zdaniem jest to główny problem dotyczący wszystkich osób, którym coś się nie podoba w obecnych kościelnych strukturach. Na pewno obraz kościoła psują tzw. "moherowe berety", które mają w głowie zakodowany jedynie słuszny obraz świata i nic co nowe albo co odbiega od tego obrazu, nie jest przez te osoby uznawane.

11 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Gdyby bóg istniał to niebyloby na świecie tyle zła jak Holocaustu wojny ludobójstwa. 

Każdy człowiek ma wolną wolę, nie można za wszystko obarczać Boga czy siłę wyższą, która powinna sprawować na wszystkim opiekę. Być może istnieją pewne uniwersalne prawa rządzące światem, które powodują, że pewne zachowania są akceptowalne, a inne potępiane. I z tym wiążą się konsekwencje.

Co do bycia ateistą, to masz oczywiście takie prawo i rozumiem, co masz na myślisz odnośnie chrzszczenia dzieci.

12 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Ja osobiście nie uznaje takich rzeczy ze sex przedmalzenski czy Masturbacja to grzech. Każdy robi co mu się podoba tylko człowiek niech się trzyma jednej zasady - być moralnym np nie bić kobiet dzieci czy zabijać innych.

Też trzeba sobie uświadomić, jaki wpływ mają telewizja czy filmy na nasze postrzeganie rzeczywistości. W dawnych czasach pewne rzeczy były nieakceptowalne. Dzisiaj, z racji nowoczesnego podejścia, niektóre praktyki są dozwolone, świat stał się bardziej "otwarty" (przynajmniej w krajach rozwiniętych), tylko pytanie, czy to wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ostatnio w książce, którą czytałem był zamieszczony obrazek, w którym było pokazane, które części mózgu są aktywne w momencie oglądania filmu. Były to części mózgu odpowiedzialne za emocje, szybkie reagowanie (część pierwotna). Dlatego obecnie w filmach jest tyle akcji, efektów, dźwięków - to wszystko ma wpływać na naszą reakcję i odbiór filmu. 

Dobrze, że myślisz, masz swoje zdanie, nie ufasz bezgranicznie wszystkiemu, co jest przedstawiane przez kościół Jednak nie poprzestawaj tylko na negowaniu religii, spróbuj odnaleźć coś, co będzie spełniać Twoje wymagania. Możesz wierzyć w cokolwieczek zechcesz. Albo możesz w nic nie wierzyć.

12 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Czy jest w ogóle sens życia?

Sam się nad tym często zastanawiam... jednak najprawdopodobniej nie ma odgórnie określonego sensu życia, który jest zapisany gdzieś w gwiazdach. Każdy może pokierować swoim życiem w dowolny sposób. Każdy ma także prawo wierzyć w cokolwiek chce. 

Link to comment
Posted
20 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

bóg mnie nie słuchał nie dawał mi żadnych oznak nic po prostu i zacząłem z pogardą postrzegać kościół (jako kryminalna sektę która od wieków bogacila się poprzez podbijanie narodów, chrystianizacje krajów tak po prostu siłą, krucjaty które rzekomo miały być dobre a okazały się złe ponieważ wielu krzyzowcow mordowalo i rabowalo niewinne osoby i tak samo robił kościół - rozlewal krew ofiar i palił ludzi na stosach i nie pozwalał ludziom racjonalnie myśleć co dla mnie było ludobójstwem). Kościół jest w ogóle znany z prania mózgów i indoktrynacji I tak uważam ponieważ chrzci i przygotowuje do I komuni świętej małe nieświadome dzieci co szczerze mówiąc jest przykre dla moich oczu (tak samo smutno mi jest kiedy myślę o tym jak dzieci małe w przedszkolu czy w podstawówce też są indoktrynowane przez duchownych/katechetów a potem one tego Boga tak chwalą i kochają etc nawet nie chce o tym mówić). Ja się czułem tak samo jak o tym myślę - tak zindoktrynowany przez religię i kościół że byłem nieświadomie niczego jak mnie chrzczono np.)

Bóg nie jest po to, by wysłuchiwać i spełniać ludzkie zachcianki. W odniesieniu do krucjat - każda religia ma na swoim koncie różne zbrodnie, ale to nie jest wina samego wierzenia, tylko fanatyków, a tych można spotkać wszędzie - w grupach religijnych, politycznych, wśród kibiców... 

21 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Prawdę mówiąc jakbym miał dzieci to w życiu bym ich nie ochrzcil i zapisalbym ich na etykę i zrobiłbym to po to aby one miały wolna wole i same decydowały czego chcą i co dla nich najlepsze.

Tu akurat popełniasz duży błąd myśląc, że tak można. Wychowując dzieci, robisz to w określony sposób. Przecież jako ateista nie będziesz twierdził, że Bóg istnieje? Poza tym dla dziecka pierwszymi autorytetami są rodzice, dlatego chcą być tacy sami jak oni w dzieciństwie. Trudno byś ochrzcił dziecko będąc niewierzącym :P Jednak nie można myśleć, że nie ma się żadnego wpływu na kształtowanie poglądów, psychiki i charakteru dziecka, bo to jest ignorancja. 

21 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Jestem racjonalnym liberalnym człowiekiem i uważam że nie można człowieka ograniczać gdy chce podjąć jakąś decyzję czy racjonalnie myśleć. Ja osobiście nie uznaje takich rzeczy ze sex przedmalzenski czy Masturbacja to grzech. Każdy robi co mu się podoba tylko człowiek niech się trzyma jednej zasady - być moralnym np nie bić kobiet dzieci czy zabijać innych. Gdyby bóg istniał to niebyloby na świecie tyle zła jak Holocaustu wojny ludobójstwa. 

Religijność czy bycie wierzącym nie wyklucza w pełni racjonalizmu (w odniesieniu do życia). Mógłbyś przybliżyć bardziej Twoją definicję moralności? 
Taki argument nie jest żadnym argumentem :P Z drugiej strony Bóg nie odbiera ludziom ich wolnej woli: ani psychopatom ani fanatykom :P 

20 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

Moralność [ta ogólna] to również rzecz względna i wcale nieoczywista - podążając ściśle za jej wytycznymi także można gorzko się rozczarować i mówiąc kolokwialnie "wyłożyć". Własna moralność, to co innego.

Wcale nie jest taka nieoczywista i względna na poziomie ogólnym tylko w przypadkach skrajnych. To własna, osobista moralność może być względna będąca pojęciem naturalnie węższym niż moralność ogólna.

9 godzin temu, Gloria napisał:

tylko pytanie, czy to wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Moim zdaniem nie.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
Godzinę temu, mw2 napisał:

Bóg nie jest po to, by wysłuchiwać i spełniać ludzkie zachcianki.

Niestety wielu tak uważa i gdy Bóg nie spełni ich próśb odwracają się od niego. Bóg nie jest dżinem z lampy. Bóg jest obserwatorem, który w niczym nie pomoże ale i w niczym nie przeszkodzi. Możemy (w zależności od potrzeby) zwrócić się do niego o wsparcie. Niektórzy potrzebują czasem takiego wsparcia i zwyczajnego poczucia że pośród tego całego gówna nie są zupełnie sami. A po śmierci zaprosi nas na rozmowę o naszym życiu. 

Osobiście tak właśnie widzę rolę Boga.

Godzinę temu, mw2 napisał:

fanatyków

Fanatyzm ma dobre i złe strony. Ale nie zapominajmy, że krucjaty były odpowiedzią na atak :)

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Wszystkiego się wyrzeklem i jakos nie obchodzi mnie co inni ludzie o tym myślą np czy źle że taki jestem etc

Bo to Twoja sprawa i Twoje życie. To jest chyba logiczne, prawda?

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

bóg mnie nie słuchał nie dawał mi żadnych oznak

To łobuz jeden :D 

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

krucjaty które rzekomo miały być dobre a okazały się złe ponieważ wielu krzyzowcow mordowalo i rabowalo niewinne osoby

W odpowiedzi na wcześniejsze najazdy panów spod znaku półksiężyca i kebaba w picie.

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Kościół jest w ogóle znany z prania mózgów i indoktrynacji

Każda religia na swój sposób pierze mózg. Dziwnym trafem niemal wszyscy jednym chórem oskarżają o to tylko Kościół Katolicki, zupełnie jak by inne wyznania były cacy i w ogóle. Może też tego zakazywać poprawność bo srać na Kościół wolno ale na inne wyznania to już cichosza bo to "anty-" i "-fobia" :) 

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Ja osobiście nie uznaje takich rzeczy ze sex przedmalzenski czy Masturbacja to grzech. Każdy robi co mu się podoba tylko człowiek niech się trzyma jednej zasady - być moralnym np nie bić kobiet dzieci czy zabijać innych.

Na szczęście "nasza" religia nie każe zabijać innych. Poza tym nie musimy być świętojebliwi i wystarczy że żyjąc przestrzegamy prawa (tyczy się to tak Kobiet jak i facetów). Żyjąc w kraju muzułmańskim byś już taki cwany nie był.

22 godzin temu, CocoChanelXDXDXD napisał:

Czy warto wierzyć w Boga?

W coś trzeba wierzyć. Ogólnej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Niech każdy odpowie sobie na to pytanie sam.

Bez odbioru.

Link to comment
Posted
24 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Dziwnym trafem niemal wszyscy jednym chórem oskarżają o to tylko Kościół Katolicki, zupełnie jak by inne wyznania były cacy i w ogóle.

Pewnie tak jest w Polsce dlatego że w naszym kraju to Kościół Katolicki ma najsilniejsze wpływy, uprzywilejowaną pozycję i skłonności do wtrącania się do wszystkiego - polityki, prawodawstwa, wychowania, edukacji, funkcjonowania instytucji itd. Są u nas silne (ultra)katolickie politykujące media, jak Radio Maryja, TV TRWAM, "Gość Niedzielny", TV Republika. Z których Radio Maryja ma najmocniejszy sygnał i najszerszy zasięg - gdy będąc za granicą zbliża się do polskiej granicy, to właśnie łapanie sygnału RM jest pierwszą oznaką, że już za chwilę granica. Kościół Katolicki jest największym w Polsce posiadaczem gruntów. Organizuje się u nas Krucjaty Różańcowe za ojczyznę, modły w sali posiedzeń sejmu, opasanie kraju różańcem, pielgrzymi czasem blokują ruch na autostradach, bo modlą się na kolanach, politycy modlą się w sejmie i przed sejmem itd. Księża biorą udział w praktycznie wszystkich państwowych uroczystościach, w święceniu wszystkiego, co uroczyście otwierają/inaugurują politycy, w ustalaniu programów nauczania w szkołach, ustalaniu treści podręczników itd. Poza tym, to w dużej mierze z powodu sprzeciwu Kościoła Katolickiego nie wprowadzono w polskich szkołach edukacji seksualnej (zamiast tego jest jakieś dziwne "wychowanie do życia w rodzinie", którego nie ma w innych krajach). W sali obrad sejmu, w salach ministerialnych i w każdej szkolnej klasie lekcyjnej szkoły publicznej wiszą krucyfiksy. Poza tym polscy księża często traktują parafian jak panowie na folwarku traktowali swoich parobków - np. wysługują się parafianami w pracach fizycznych. A parafianie godzą się na to, bo mają mentalność chłopów pańszczyźnianych.

Więc nie ma się co dziwić, że z powodu swoich przywilejów, wścibstwa, chciwości i wszędobylstwa Kościół jest tak często krytykowany.

Do tego dochodzą skrajnie głupie i skandaliczne wypowiedzi i skandaliczne postępowanie niektórych duchownych - np. Wojciecha Lipki, Ireneusza Bochyńskiego, Józefa Michalika, Antoniego Dydycza, Wacława Depo, Dariusza Oko, Czesława Bartnika, Marka Bałwasa, Piotra Glasa, Pawła Leksa, Juliusza Paetza i wielu innych. Już nie wspominając o Rydzyku i jego współpracownikach, bo to osobna kategoria obskurantyzmu i kretynizmu.

Gdyby dominującą religią w Polsce nie był katolicyzm, na pewno głównym oskarżonym byłaby inna religia. Jednak Polska jest krajem na wskroś katolickim.

Jasne, że obiektywnie patrząc, istnieją religie, którym można zarzucić więcej niż katolicyzmowi (vide islam, zwłaszcza w wahhabickim wydaniu i pokrewnych), jednak w Polsce islam jest całkowitym marginesem. A katolików jest u nas ponad 90%.

Przy okazji, to pomyślałem, że gdyby wszyscy chrześcijanie byli tacy jak Desmond Tutu, to świat byłby lepszy.

Link to comment
Posted

Kościół jest integralną częścią wiary, więc nie da się być Katolikiem i "nie wierzyć" w Kościół. To tak, jakby być historykiem i nie wierzyć, że są inni historycy.

18 godzin temu, Celt napisał:

Pewnie tak jest w Polsce dlatego że w naszym kraju to Kościół Katolicki ma najsilniejsze wpływy, uprzywilejowaną pozycję i skłonności do wtrącania się do wszystkiego - polityki, prawodawstwa, wychowania, edukacji, funkcjonowania instytucji itd.

I właśnie dlatego Kościół ma prawo, a wręcz obowiązek "wtrącać" się do wszystkiego. Kościół to zwykli ludzie. Nienormalne byłoby, gdyby 3/4 społeczeństwa milczała dlatego, że wierzy. Chyba nie o to Jezusowi chodziło, żeby się chować.

To, co boli najróżniejsze służby w Polsce to fakt, że Kościoła ludzie posłuchają prędzej niż np. Moniki Olejnik. Dlatego walczy się wszelkimi możliwymi sposobami z wpływem Kościoła w Polsce, między innymi poprzez dyskredytację (księża pedofile, nienawistny Bóg), wytykanie anachronizmu ("kto by w dzisiejszych czasach robiłby [to i tamto]"), wszystkich błędów i - ogólnie - obrzydzanie tematu naszej wiary.

Równocześnie jest to na rękę politykom z grupy multi-kulti. Niestabilnymi i zagrożonymi państwami łatwiej jest sterować. Wystarczy zniszczyć wiarę, wpuścić kozojebców i zamieszki gotowe.

 

 

 

 

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
19 godzin temu, Celt napisał:

skłonności do wtrącania się do wszystkiego

na które to skłonności osobiście mam wywalone i nie robię sobie nic z tych ich zakazów i nakazów.

19 godzin temu, Celt napisał:

Są u nas silne (ultra)katolickie politykujące media, jak Radio Maryja, TV TRWAM, "Gość Niedzielny", TV Republika.

których osobiście nie oglądam (wolę sport, albo jakieś Discovery)

19 godzin temu, Celt napisał:

Organizuje się u nas Krucjaty Różańcowe za ojczyznę

zginął ktoś w czasie tej "krucjaty"? 

19 godzin temu, Celt napisał:

pielgrzymi czasem blokują ruch na autostradach

Heh, amatorzy ;) 

Muslims-praying-Elise-Vin-012.jpg?w=700&

19 godzin temu, Celt napisał:

Poza tym polscy księża często traktują parafian jak panowie na folwarku traktowali swoich parobków - np. wysługują się parafianami w pracach fizycznych. A parafianie godzą się na to, bo mają mentalność chłopów pańszczyźnianych.

Faktycznie, spotkałem się z takimi przypadkami z racji posiadania rodziny na wsi. I uważam że takie zachowanie duchownych za bardzo nieodpowiednie.

19 godzin temu, Celt napisał:

Więc nie ma się co dziwić, że z powodu swoich przywilejów, wścibstwa, chciwości i wszędobylstwa Kościół jest tak często krytykowany.

Nigdy nie będę twierdzić, że Kościół jest poza krytyką i sam widzę bardzo wiele jego wad. Ty też wiele ich wymieniłeś w swoim poście. Właściwie niemal ze wszystkim się zgodzę.

Lecz nadal będę trwał przy swoim, że ateizm w Polsce nie jest równy ateizmowi np. w krajach muzułmańskich. Co u nas "grozi" ateistom? Że ich staruszki wyzwą od "szatanistów"? Że ksiądz ślubu nie da? Zawsze można brać cywilny (ja na ten przykład nie mam zamiaru brać ślubu kościelnego jeśli w ogóle kiedyś wezmę bo nikt mi nie każe brać ślubu kościelnego). Że ksiądz nie pochowa? Są świeckie pogrzeby. 

W Polsce katoliccy radykałowie nie zetną Ci głowy za apostazję. Krytykujmy, narzekajmy, bo możemy krytykować i narzekać.

19 godzin temu, Celt napisał:

Do tego dochodzą skrajnie głupie i skandaliczne wypowiedzi i skandaliczne postępowanie niektórych duchownych

Bo idioci się znajdą w każdej profesji. W tej także. Grunt by nie brać sobie tych bredni do serca.

19 godzin temu, Celt napisał:

Gdyby dominującą religią w Polsce nie był katolicyzm, na pewno głównym oskarżonym byłaby inna religia

Wątpię. 

19 godzin temu, Celt napisał:

jednak w Polsce islam jest całkowitym marginesem.

I oby zawsze nim był.

19 godzin temu, Celt napisał:

Przy okazji, to pomyślałem, że gdyby wszyscy chrześcijanie byli tacy jak Desmond Tutu, to świat byłby lepszy.

A ja jestem zdania że wystarczy zacząć wierzyć w Boga a nie w księdza.

39 minut temu, Borcejn napisał:

Kościół jest integralną częścią wiary, więc nie da się być Katolikiem i "nie wierzyć" w Kościół.

Czyli modlić się mogę tylko w kościele? Ty tak na serio?

39 minut temu, Borcejn napisał:

I właśnie dlatego Kościół ma prawo, a wręcz obowiązek "wtrącać" się do wszystkiego.

Powiem tak: każdy się może wypowiedzieć o wszystkim bo to gwarantuje nam Konstytucja, ale osobiście nie czuję się zbyt komfortowo gdy ktoś na siłę chce mnie umoralniać i nakazywać życie w skromności podczas gdy sam często opływa w luksusy.

41 minut temu, Borcejn napisał:

Wystarczy zniszczyć wiarę, wpuścić kozojebców i zamieszki gotowe.

Natura nie cierpi próżni. Jedna "kultura" zajmuje miejsce drugiej. Jedna "wiara" zajmuje miejsce drugiej. A raczej słabsza ustępuje silniejszej. O lewicowych politykach nie wspominajmy bo to nie temat o chorobach psychicznych.

Link to comment
Posted
1 minutę temu, Kalafior_Grozy napisał:

Czyli modlić się mogę tylko w kościele? Ty tak na serio?

Nie atakuj chochoła, bo niczego o kościele nie pisałem. :)

3 minuty temu, Kalafior_Grozy napisał:

Powiem tak: każdy się może wypowiedzieć o wszystkim bo to gwarantuje nam Konstytucja, ale osobiście nie czuję się zbyt komfortowo gdy ktoś na siłę chce mnie umoralniać i nakazywać życie w skromności podczas gdy sam często opływa w luksusy.

Na czym polega ta "siłowość"?

4 minuty temu, Kalafior_Grozy napisał:

Natura nie cierpi próżni. Jedna "kultura" zajmuje miejsce drugiej. Jedna "wiara" zajmuje miejsce drugiej.

A tu się zgadzam w 100%. Dlatego nie ma czegoś takiego jak zgodne życie obok islamistów. Albo - albo.

Link to comment
Posted
3 godziny temu, Borcejn napisał:

I właśnie dlatego Kościół ma prawo, a wręcz obowiązek "wtrącać" się do wszystkiego. Kościół to zwykli ludzie. Nienormalne byłoby, gdyby 3/4 społeczeństwa milczała dlatego, że wierzy. Chyba nie o to Jezusowi chodziło, żeby się chować.

Tutaj bardziej chodzi o to, że ludzie Kościoła, wypowiadając się w różnych kwestiach, nie kierują się - jakby wynikało to z wyznawanej przez nich Ewangelii - miłością, łagodnością ani troską o miłosierdzie, tylko kierują się wrogością, uprzedzeniami, obskurantyzmem i chęcią zaszczepiania w wiernych strachu, poczucia winy, poczucia zagrożenia, paranoi i syndromu oblężonej twierdzy. O de facto sekciarskie podejście. I właśnie o to mam do nich największe pretensje. Że dla wielu ludzi Kościoła i ludzi związanych z Kościołem najgorszymi ludźmi nie są ci, którzy źle traktują innych, którzy są niesprawiedliwi, nieuczciwi, pazerni, chciwi, nienawistni i obłudni, tylko ci, którzy ćwiczą jogę, ćwiczą medytację transcendentalną, chodzą na reiki, uprawiają seks przed ślubem, stosują antykoncepcję, biorą udział w paradach równości, organizują Halloween, czytają "Harry'ego Pottera", oglądają filmy ze scenami erotycznymi, myślą samodzielnie i są kosmopolitami.

3 godziny temu, Borcejn napisał:

Dlatego walczy się wszelkimi możliwymi sposobami z wpływem Kościoła w Polsce, między innymi poprzez dyskredytację (księża pedofile, nienawistny Bóg), wytykanie anachronizmu ("kto by w dzisiejszych czasach robiłby [to i tamto]"), wszystkich błędów i - ogólnie - obrzydzanie tematu naszej wiary.

Hierarchowie Kościoła sami są winni temu, że przez lata chronili księży dopuszczających się molestowania seksualnego i przenosili ich do innych parafii, zamiast pomagać ofiarom i chronić dzieci.

3 godziny temu, Borcejn napisał:

Wystarczy zniszczyć wiarę, wpuścić kozojebców i zamieszki gotowe.

Jakoś Czechy, Estonia, Japonia są krajami świeckimi, a nie ma tam "kozojebców" ani zamieszek z tym związanych.

@Kalafior_Grozy: akurat Desmond Tutu to przykład chrześcijanina wierzącego w naprawdę miłosiernego Boga, a nie w księdza. :)

Link to comment
Posted
19 godzin temu, Celt napisał:

Jakoś Czechy, Estonia, Japonia są krajami świeckimi, a nie ma tam "kozojebców" ani zamieszek z tym związanych. 

Grenlandia też ma spokój, bo zmiennych jest więcej niż jedna i wcale nie twierdziłem, że sama religijność załatwia sprawę. Natomiast niewątpliwie jej brak ułatwia kolonizację.

Estonia: z tego o wiem, zgodziła się przyjąć około 150 imigrantów, a z nielegalnymi nie ma sporych problemów, bo niby z której strony miałaby mieć?

Czechy: mają baardzo duże problemy z nielegalnymi imigrantami z Niemiec. Mieszkam zaraz przy granicy. Przejedź się do nich, a potem gadaj.

Japonia: Ty wiesz, gdzie leży Japonia na mapie?

19 godzin temu, Celt napisał:

Hierarchowie Kościoła sami są winni temu, że przez lata chronili księży dopuszczających się molestowania seksualnego i przenosili ich do innych parafii, zamiast pomagać ofiarom i chronić dzieci.

Każdy pedofil zasługuje na taką samą karę i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Pytanie jest nieco innej natury: dlaczego próbuje się przypisać księżom szczególne skłonności do pedofili, skoro nieporównywalnie większy odsetek jest chociażby w środowisku aktorskim czy nauczycielskim? Ja oczywiście znam odpowiedź: otóż działa tutaj zasada kontrastu. Aktor to zwykły człowiek, a ksiądz to człowiek niezwykły. Jeśli się jeszcze okrasi aferę nagłówkiem "ukrywane przez lata...", no to już wiadomo, że księża to po prostu rasowi gwałciciele... :D

19 godzin temu, Celt napisał:

Tutaj bardziej chodzi o to, że ludzie Kościoła, wypowiadając się w różnych kwestiach, nie kierują się - jakby wynikało to z wyznawanej przez nich Ewangelii - miłością, łagodnością ani troską o miłosierdzie, tylko kierują się wrogością, uprzedzeniami, obskurantyzmem i chęcią zaszczepiania w wiernych strachu, poczucia winy, poczucia zagrożenia, paranoi i syndromu oblężonej twierdzy.

To wszystko prawda i nieprawda zarazem. Prawda co do istnienia części z wymienionych mechanizmów w Kościele (to właściwie zagadnienia z zakresu psychologii ludzkiej), nieprawda, że "ludzie Kościoła". Bo ludzie Kościoła są bardzo, bardzo różni. Wiadomo na przykład, że "katolicyzm wiejski" jest bardziej radykalny niż "katolicyzm miastowy", ale to nie wynika z samej wiary, tylko z szacunku dla społeczności, z którą żyjesz bardzo blisko.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
21 godzin temu, Celt napisał:

Tutaj bardziej chodzi o to, że ludzie Kościoła, wypowiadając się w różnych kwestiach, nie kierują się - jakby wynikało to z wyznawanej przez nich Ewangelii - miłością, łagodnością ani troską o miłosierdzie, tylko kierują się wrogością, uprzedzeniami, obskurantyzmem i chęcią zaszczepiania w wiernych strachu, poczucia winy, poczucia zagrożenia, paranoi i syndromu oblężonej twierdzy.

Weźmy na tapetę kwestię migracji.

Uprzedzenia nie są czymś dobrym i często bywają krzywdzące - tu się zgadzam. Niestety żyjemy w popierdzielonym świecie gdzie pełno jest ludzi o nie do końca czystych zamiarach. 

"Nasza" religia nakazuje miłować bliźniego swego jak siebie samego. I tu by w zasadzie można było zamknąć temat gdyby nie coś takiego jak zdrowy rozsądek, który nakazuje być czujnym. To nie nasza wina, że pewien odsetek ludności świata wzbudza w nas niepokój. Sami solidnie sobie na to zapracowali swoimi uczynkami. Ktoś mocniej wierzący może się na mnie wkurwić za to co teraz napiszę, ale stwierdzenie "miłować bliźniego jak siebie samego" jak dla mnie jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Wiesz, mogę wybaczyć komuś kto wyrządził mi krzywdę, ale nie będę tej osoby ślepo miłować. Postępuję niezgodnie z zasadami mojej religii? Trudno. Tak samo jak nie będę miłować kogoś, kto mi grozi śmiercią z powodu wyznawanej religii.

Ostatnio jeden wysoko postawiony duchowny powiedział że musimy otworzyć nasze domy dla imigrantów. Nic nie stoi na przeszkodzie by dla imigrantów otworzył wrota swojego pałacu. Wielce humanitarny za cudze pieniądze.

To jak interpretujemy słowa duchownych jest kwestią naszego podejścia do wiary i całej tej otoczki. To samo można powiedzieć w odniesieniu do interpretacji na przykład serwisu informacyjnego. Księża kończą wyższe szkoły, gdzie uczą ich podejścia do ludzi. Starsi są bardziej podatni, młodsi mniej. 

A tak w ogóle to śmieszą mnie ci hardkorowi ateiści (bo wśród ogółu ateistów na pewno jest bardzo wiele rozsądnych jednostek). Na każdym kroku obsrywają wiarę i kościół. Czyli de facto walczą z czymś czego sami nie uznają. Śmieszne to. Jeśli dla mnie Boga nie ma, to nie gadam w kółko o tym. Na co oni liczą? Że od tego ich pieprzenia Boga jeszcze bardziej nie będzie?

22 godzin temu, Celt napisał:

akurat Desmond Tutu to przykład chrześcijanina wierzącego w naprawdę miłosiernego Boga, a nie w księdza. :)

Jaki był jego stosunek do apartheidu? 

Link to comment
Posted
O 21.08.2018 at 16:23, Kalafior_Grozy napisał:

Grunt by nie brać sobie tych bredni do serca.

Jasne. I ludzie mający dystans do Kościoła i religii nie biorą sobie takich bredni do serca. Jednak dla ludzi mocno religijnych ksiądz jest kimś nadzwyczajnym. Jest autorytetem. I faktycznym decydentem na wsi.

O 21.08.2018 at 16:23, Kalafior_Grozy napisał:

Wątpię.

Dlaczego wątpisz?

Przecież to chyba jasne, że w danym kraju krytykuje się głównie dominującą religię. Oczywiście pod warunkiem, że za jej krytykę nie grozi śmierć. :) Chociaż w sumie: kiedyś zdarzało się, że ludzie nie odpuszczali w swojej krytyce Kościoła, choć wiedzieli, że stos im za to grozi.

O 21.08.2018 at 16:23, Kalafior_Grozy napisał:

Natura nie cierpi próżni. Jedna "kultura" zajmuje miejsce drugiej. Jedna "wiara" zajmuje miejsce drugiej.

W większości przypadków tak jest. Jednak czasem zdarza się, że największą grupę ludzi w danym kraju stanowią ludzie bezwyznaniowi. Vide wspomniane Czechy, Estonia, Holandia i Szwecja.

3 godziny temu, Borcejn napisał:

Estonia: z tego o wiem, zgodziła się przyjąć około 150 imigrantów, a z nielegalnymi nie ma sporych problemów, bo niby z której strony miałaby mieć?

No bo stwierdzasz, że zanik religii jest przyczyną pojawiania się w jej miejsce innej religii. Zupełnie jakby nie mogło być kraju, w którym większość ludzi jest niereligijna.

3 godziny temu, Borcejn napisał:

Japonia: Ty wiesz, gdzie leży Japonia na mapie?

Jasne, że wiem. Tylko co ma do rzeczy jej położenie geograficzne? To ty twierdzisz, że świeckość państwa automatycznie powoduje napływ muzułmanów, niezależnie od położenia geograficznego.

3 godziny temu, Borcejn napisał:

dlaczego próbuje się przypisać księżom szczególne skłonności do pedofili, skoro nieporównywalnie większy odsetek jest chociażby w środowisku aktorskim czy nauczycielskim?

Nie próbuje się przypisać księżom szczególnych skłonności do pedofilii. Chodzi tu o to, że inaczej niż w innych środowiskach, nie ma takiej skali ukrywania tego. Poza tym, aktorzy i nauczyciele nie uchodzą za autorytety moralne i nie mówią ludziom, kim są ani jak mają żyć, co jest dobre, a co złe. Nie uważają, że mają monopol na prawdę i moralność.

Już prędzej, księża mają większą skłonność do homoseksualizmu niż nie-księża. Co wynika po prostu stąd, że organizacja, której kadry stanowią wyłącznie nieżonaci mężczyźni, zawsze przyciąga gejów. Jasne, że oficjalnie mówi się o powołaniu itd., tylko że w społecznościach wiejskich, religijnych i nietolerancyjnych to wygląda inaczej - tam wielu chłopaków boi się przyznać przed rodziną do homoseksualnej orientacji, więc żeby nie wzbudzić podejrzeń, dlaczego on nie ma kandydatki na żonę, wstępuje do seminarium. No i tam wstępowanie do stanu duchownego jest dobrze widziane - zdecydowana większość księży pochodzi ze wsi.

54 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

śmieszą mnie ci hardkorowi ateiści (bo wśród ogółu ateistów na pewno jest bardzo wiele rozsądnych jednostek). Na każdym kroku obsrywają wiarę i kościół. Czyli de facto walczą z czymś czego sami nie uznają. Śmieszne to. Jeśli dla mnie Boga nie ma, to nie gadam w kółko o tym. Na co oni liczą?

Niektórzy ludzie jako swoją misję wybierają dzielenie się z innymi swoimi przemyśleniami na różne tematy. Skoro wiarę w Boga traktują jako zabobon i przejaw bezrefleksyjności oraz czegoś wpojonego, to uważają za dobre wywoływanie u innych wątpliwości. A także walkę z dużymi wpływami religii na życie społeczne i na prawodawstwo. PiS jest partią przeciwną świeckości i rozdziałowi Kościoła od państwa i opowiada się za udziałem ludzi Kościoła w życiu publicznym, więc ludzie niewierzący podważają fundamenty tego. I trudno się temu dziwić. Bo jeśli pod naciskiem środowisk katolickich z podstaw programu szkolnego usuwa się teorię ewolucji, a w zamian organizuje się w szkołach publicznych dni papieskie, naukę nabożnych pieśni, konkursy na najpiękniejszy różaniec itd., to wywołuje to zrozumiały sprzeciw tych, którzy opowiadają się za rozdziałem Kościoła od państwa. Poza tym, to że do szkół nie wprowadzono edukacji seksualnej, też wynika głównie ze sprzeciwu Kościoła.

59 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Jaki był jego stosunek do apartheidu? 

Przecież on był jednym z czołowych działaczy anty-apartheidowych w RPA, za co zresztą otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
23 minut temu, Celt napisał:

Jest autorytetem. I faktycznym decydentem na wsi.

Szkoda mi ich. Szanuję religię, szanuję tradycje z nią związane, chętnie chodzę święcić koszyk. Powiedzmy, że osobie duchownej dobrze jest okazywać szacunek (tak jak w sumie każdemu), ale są granice, których się przekraczać nie powinno.

25 minut temu, Celt napisał:

Dlaczego wątpisz?

Być może jestem w błędzie (change my mind :) ), ale według mojej optyki mniejszy wpływ kościoła równa się większemu wpływowi elementów lewicowych. Ja wiem, że stoimy po przeciwnych stronach politycznej barykady, ale fajnie się dyskutuje. Bo widzisz, dla mnie lewica jest czymś złym, jest tą gorszą stroną mocy i wydaje mi się, że gdyby miała większy wpływ na opinię publiczną, szybciej by urobiła ludzi na swoją "modłę". Żeby była jasność, prawica też by chciała ułożyć sobie społeczeństwo "pod siebie", przy czym dla mnie było by to nieporównanie mniej złe. No ale do rzeczy: więcej lewicy = więcej politycznej poprawności, więcej tzw. "równości". A dlaczego "tzw."? Bo równość to fikcja :) Jeśli by nie była fikcją to nie dochodziło by do takiej sytuacji, że jedną religię wolno obrażać a innej nie a tak się właśnie dzieje. I dlatego uważam, że wtedy kościół by obrywał jeszcze bardziej bo "religia chrześcijańska to zabobony, choinki, koszyczki i te sprawy, ale Ramadan macie szanować".

Pewnie się z tym nie zgodzisz.

34 minut temu, Celt napisał:

był jednym z czołowych działaczy anty-apartheidowych w RPA, za co zresztą otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Czyli jak dla mnie stał po niewłaściwej stronie barykady, ale o "barykadach" i innych takich wspomniałem już wcześniej - mamy różne poglądy i pewnie w tej kwestii również się nie zgodzisz :)

Link to comment
Posted

Odnośnie tego, co napisał autor tematu: przede wszystkim, mi nie dałoby się pogodzić wiary w istnienie wszechmogącego i jednocześnie miłosiernego Boga z istnieniem na świecie takiego ogromu zła, zbrodni i niesprawiedliwości. Bo jakoś Bóg nie ocalił ludów Herero i Nama w Namibii z rąk Niemców na początku XX wieku, nie ocalił Ormian przed śmiercią z rąk Turków podczas I wojny światowej, nie ocalił Polaków, Rosjan ani Gruzinów przed śmiercią z rąk NKWD w okresie wielkiego terroru w ZSRR, nie ocalił Żydów, Cyganów, Polaków, Białorusinów, Ukraińców ani Rosjan przed śmiercią z rąk Niemców podczas II wojny światowej, nie ocalił Chińczyków ani mieszkańców Kambodży przed śmiercią z rąk reżimu itd.

Poza tym, na świecie istnieją zarówno drapieżniki, jak i pasożyty, i to od milionów lat. I u niektórych gatunków występuje kainizm, czyli wzajemne zabijanie się rodzeństwa. A u niektórych gatunków ryb żyworodnych rodzeństwo pożera się nawzajem jeszcze w łonie matki. W dodatku istnieją też nowotwory złośliwe, polegające na tym, że własne komórki w ciele zaczynają się buntować i zabijać osobnika.

I jeśli istnieje wszechmogący Bóg, który pozwala na to wszystko, to po prostu nie mógłbym założyć, że ów Bóg jest miłosierny. Bo jeśli założyć istnienie osobowego Boga, to ów Bóg jest albo miłosierny, albo wszechmogący, natomiast z pewnością nie jest jednocześnie miłosierny i wszechmogący. Oczywiście wiem, że wielu ludzi pociesza się myślą, że za cierpienie w życiu doczesnym otrzyma po śmierci nagrodę w raju, jednak trudno by mi było w to uwierzyć, a taka pociecha i tak byłaby marna.

52 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

według mojej optyki mniejszy wpływ kościoła równa się większemu wpływowi elementów lewicowych.

Skąd to stwierdzenie? Jakoś w Czechach lewica nie jest najsilniejsza. Za to jest silna np. w Portugalii, która jest państwem o silnych wpływach Kościoła.

53 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Bo widzisz, dla mnie lewica jest czymś złym, jest tą gorszą stroną mocy i wydaje mi się, że gdyby miała większy wpływ na opinię publiczną, szybciej by urobiła ludzi na swoją "modłę".

Mi się tak wydawało do ok. 2006/2007 roku. Później stwierdziłem, że w porównaniu z PiS-em SLD nie było aż takie złe. A ostatnie trzy lata tylko potwierdziły tę tezę. Bo SLD przynajmniej nie zagrażało trójpodziałowi władzy, praworządności, niezawisłości sądownictwa ani nie zrobiło z publicznych mediów partyjnej tuby propagandowej i szczujni na opozycję.

Choć w sumie pozostaje jeszcze kwestia, co uznaje się za lewicę, a co za prawicę. Bo to pojęcia bardzo nieostre.

56 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

No ale do rzeczy: więcej lewicy = więcej politycznej poprawności, więcej tzw. "równości".

Skąd to stwierdzenie?

Poza tym, czy polityczna poprawność nie dotyczy tylko tych, którzy ją uznają? Bo niektórzy publicyści kierują się nią, a inni nie. Więc o co konkretnie chodzi? O jakieś rozwiązania prawne?

Obecne polskie władze nie uznają tzw. politycznej poprawności, a przy tym twierdzą, że można bezkarnie obrażać kilka milionów polskich obywateli, nazywając ich sodomitami, czyli zoofilami. I wzbudzając wrogość do nich w ten sposób.

Może w części innych krajów jest tak, że to tzw. lewica ma większe zapędy cenzorskie niż tzw. prawica, jednak na pewno nie w Polsce. Polska to specyficzny kraj, różniący się od krajów zachodnich. Także mentalnością i kulturą polityczną i prawną.

No ale teraz odchodzimy od tematu Boga i ateizmu do polityki, a autorowi chyba nie o to chodziło.

Godzinę temu, Kalafior_Grozy napisał:

I dlatego uważam, że wtedy kościół by obrywał jeszcze bardziej bo "religia chrześcijańska to zabobony, choinki, koszyczki i te sprawy, ale Ramadan macie szanować".

Czy politycy SLD wypowiadali się kiedykolwiek właśnie w takim tonie? Czy jednak chodzi tylko o zachodnich socjalistów i socjaldemokratów?

Godzinę temu, Kalafior_Grozy napisał:

Czyli jak dla mnie stał po niewłaściwej stronie barykady

Czyli uważasz, że apartheid był w porządku? Dlaczego? Co jest dobrego w segregacji rasowej i nierównym traktowaniu ludzi z powodu ich pochodzenia etnicznego?

Desmond Tutu to wspaniały człowiek. Stwierdził m.in., że "Gniew i zemsta fatalnie wpływają na ciśnienie i trawienie. Wybaczenie jest dobre dla zdrowia". I takie podejście jest właśnie kwintesencją chrześcijaństwa. Szkoda, że nie wszyscy chrześcijanie są tacy jak on. Albo jak Martin Luther King, który stwierdził m.in., że "Nic, co człowiek robi, nie poniża go tak bardzo jak nienawiść". A także "Miłość to jedyna siła zdolna przekształcić wroga w przyjaciela".

Czy takie przesłanie nie jest jak najbardziej pozytywne? Czy nie byłoby dobrze, gdyby inni ludzie też właśnie tak myśleli?

Link to comment
Posted
6 godzin temu, Kalafior_Grozy napisał:

"Nasza" religia nakazuje miłować bliźniego swego jak siebie samego. I tu by w zasadzie można było zamknąć temat gdyby nie coś takiego jak zdrowy rozsądek, który nakazuje być czujnym.

No. W zasadzie ten zdrowy rozsądek zawarty jest właśnie w tym zdaniu. "Miłować bliźniego" nie oznacza "szanować każdego" i "akceptować wszystko". Ludzi zagrażających innym ludziom można (i należy) eliminować w obronie własnej. Można w tym celu wytoczyć nawet najcięższą artylerię. Biblia i 10 przykazań dopuszcza zabijanie innych ludzi. W źródłowym języku rozróżniane są trzy typy pozbawienia ludzi życia i tylko jeden z nich jest niedopuszczalny (morderstwo). Język polski jest pod tym względem ubogi, dlatego piąte przykazanie ucierpiało, a papież nasz jakiś głupkowaty, bo zakazy wydaje niezgodne z Biblią (zakaz kary śmierci :D).

5 godzin temu, Kalafior_Grozy napisał:

No ale do rzeczy: więcej lewicy = więcej politycznej poprawności, więcej tzw. "równości". A dlaczego "tzw."? Bo równość to fikcja :)

Zgadza się. Nie da się żyć na równej stopie w sytuacji, gdzie jedna z kultur uważa gwałcenie i kamieniowanie kobiet jako swój obowiązek i coś dobrego, a druga całuje kobiety po rękach. Tego się po prostu nie da pogodzić.

5 godzin temu, Celt napisał:

No bo stwierdzasz, że zanik religii jest przyczyną pojawiania się w jej miejsce innej religii. Zupełnie jakby nie mogło być kraju, w którym większość ludzi jest niereligijna.

Nie stwierdzam. To jest tylko jeden z ważnych czynników. I tak, nie ma państw, w którym większość ludzi jest ateistami. Chiny pretendują do tego tytułu, ale ich dominującą religią jest komunizm, więc ciężko to klasyfikować.

5 godzin temu, Celt napisał:

To ty twierdzisz, że świeckość państwa automatycznie powoduje napływ muzułmanów, niezależnie od położenia geograficznego.

Gdzie tak twierdzę? Położenie geograficzne ma zasadniczy wpływ na obecność imigrantów. Sprawdź sobie ścieżki, które przemierzają i wtedy sobie znajdziesz odpowiedź na pytanie, czemu w Estonii czy Japonii nie ma z nimi problemu. No ale skoro Ty twierdzisz, że masturbacja analna pięścią jest zdrowa, to brakuje mi słów.

5 godzin temu, Celt napisał:

Nie próbuje się przypisać księżom szczególnych skłonności do pedofilii. Chodzi tu o to, że inaczej niż w innych środowiskach, nie ma takiej skali ukrywania tego.

Hahaha, ale bulshit. Może kiedyś tak było. Dziś, każdy przypadek krzywego spojrzenia księdza na dziecko jest nagłaśniany i kopiowany po 32520 razy przez rok. Posłuchaj sobie lepiej spowiedzi Mela Gibsona, Cory Feldmana czy Brada Pitta na temat tego, co się dzieje w Hollywood. Tępić należy GRZECH, a nie organizacje czy całe grupy, w których się znajduje, bo grzech jest wszędzie. Nawet na m-forum.pl. Potępiasz m-forum.pl? A może do TVNu donosisz, że m-forum.pl ukrywa pedofili?

Link to comment
Posted
17 godzin temu, Borcejn napisał:

nie ma państw, w którym większość ludzi jest ateistami

Są. Czechy, Estonia, Holandia i Szwecja.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_irreligion - tu masz dokładniejsze dane.

Czechy 72%, Estonia 60%, Holandia 66%, Szwecja 73%.

17 godzin temu, Borcejn napisał:

No ale skoro Ty twierdzisz, że masturbacja analna pięścią jest zdrowa

??? Że co?

Coś sobie wymyśliłaś na mój temat.

17 godzin temu, Borcejn napisał:

Dziś, każdy przypadek krzywego spojrzenia księdza na dziecko jest nagłaśniany i kopiowany po 32520 razy przez rok. Posłuchaj sobie lepiej spowiedzi Mela Gibsona, Cory Feldmana czy Brada Pitta

USA to nie Polska.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
22 godzin temu, Celt napisał:

Odnośnie tego, co napisał autor tematu: przede wszystkim, mi nie dałoby się pogodzić wiary w istnienie wszechmogącego i jednocześnie miłosiernego Boga z istnieniem na świecie takiego ogromu zła, zbrodni i niesprawiedliwości.

A jeśli Bóg byłby tylko stwórcą świata? Sam raczej jestem zwolennikiem tego, że stwórcą to on był raczej symbolicznym a to że zeszliśmy z drzewa i wyszliśmy z wody to zasługa tysięcy lat ewolucji.

22 godzin temu, Celt napisał:

Oczywiście wiem, że wielu ludzi pociesza się myślą, że za cierpienie w życiu doczesnym otrzyma po śmierci nagrodę w raju

I to jest jeden z dogmatów. Wierzysz w to i tyle. Nie zadajesz pytań. To pewne. Zresztą niemal każde wyznanie (nie znam wszystkich wyznań, więc nie napiszę że wszystkie) opiera się na dogmatach czyli czymś w co wierny ma wierzyć bezwarunkowo. Osobiście nie należę do tej grupy i nie wierzę w raj. Uwierzę jak zobaczę.

22 godzin temu, Celt napisał:

Skąd to stwierdzenie?

Powiedzmy, że to luźne stwierdzenie i co do tego bardzo bym chciał się mylić.

22 godzin temu, Celt napisał:

Później stwierdziłem, że w porównaniu z PiS-em SLD nie było aż takie złe.

PiS gospodarczo jest bardziej na lewo od SLD. I tak prywatnie powiem Ci, że bardzo ale to BARDZO mnie PiS rozczarował. Nie jestem ich wyborcą i nigdy nie będę, ale spodziewałem się że będą faktycznie tą "dobrą zmianą". Nie są. Socjalizmem tak od nich śmierdzi, że niedługo w środku lata na wszelki wypadek będziemy chodzić z rękami w kieszeniach.

22 godzin temu, Celt napisał:

O jakieś rozwiązania prawne?

Coś w tym rodzaju. Może "kneblowanie ust" to zbyt górnolotne hasło (osobiście bardzo tego sloganu nie lubię), ale nie zdziwiłbym się gdyby przestano podawać dokładne rysopisy sprawców różnych przestępstw w obawie o to, że ktoś nas może oskarżyć o rasizm. 

Jestem pasjonatem radiokomunikacji. Często słucham policyjnych skanerów online ze Stanów. Gorąco polecam posłuchać streamu online policji z Chicago (chyba najczęściej słuchany z całych Stanów, z pewnością go łatwo znajdziesz więc nie podaję namiarów). Gdy "dispatch" przyjmuje zgłoszenie o np. rozboju lub zabójstwie to przekazuje że szukamy "white male/female" albo "black male/female" albo że taki i taki jest ofiarą. Ale na przykład w Wielkiej Brytanii służby ukrywały tożsamość pedofilów z Pakistanu w obawie że zostaną oskarżeni o rasizm. O taki poziom wariactwa mi chodzi. Bo obrażanie kogoś jest złe ale gorsze jest tuszowanie przestępstw popełnionych przez określonych ludzi tylko i wyłącznie ze względu na ich kolor skóry.

Jakiś czas temu CD Project Red padł ofiarą oskarżeń o rasizm bo w wiedźminie 3 nie ma różnorodności rasowej. To skrajna głupota rzucać takie oskarżenia, ale takich przypadków pewnie będzie coraz więcej.

22 godzin temu, Celt napisał:

Może w części innych krajów jest tak, że to tzw. lewica ma większe zapędy cenzorskie niż tzw. prawica, jednak na pewno nie w Polsce.

Prawda. Szkoda tylko, że ludzie którzy wycierają sobie buzię hasłami o tolerancji właśnie sami nie mają jej za grosz.

22 godzin temu, Celt napisał:

No ale teraz odchodzimy od tematu Boga i ateizmu do polityki, a autorowi chyba nie o to chodziło.

Chyba się nie pogniewa :D 

22 godzin temu, Celt napisał:

Czy politycy SLD wypowiadali się kiedykolwiek właśnie w takim tonie?

Senyszyn to pierwszy z brzegu przykład, który mi przychodzi do głowy.

22 godzin temu, Celt napisał:

Czyli uważasz, że apartheid był w porządku?

Tak.

22 godzin temu, Celt napisał:

Dlaczego?

Żeby była jasność - segregacja taka jak w Stanach była zła a czarni swego czasu doznawali strasznego skurwysyństwa ze strony białych. Ale to wie każde dziecko

Załóżmy że władasz nieźle prosperującym krajem i kraje wokół Ciebie nagle stają się komunistyczne a w Twoim kraju rośnie liczba zwolenników wprowadzenia tego pseudo-ustroju. A wiadomo że najlepszym sposobem na doprowadzenie kraju do ruiny jest właśnie oddanie władzy komunistom (tak jak to się stało choćby na Kubie). Władza w RPA najwyraźniej zauważyła korelację między rasą a podatnością na ideologię komunistyczną. Afrykanerzy, którzy wtedy rządzili widzieli komunę jak najgorsze co mogło być i mieli rację. Mieli podobno jakieś tam ciągoty socjalistyczne ale to chyba jedyne co by mogło ich w jakiś sposób łączyć z czerwonym guanem. Czyli apartheid przejął od Anglików władzę, mógł realnie rządzić i wprowadził coś w rodzaju ustawy przeciwko komunizmowi (dokładnej nazwy nie podam, ale coś takiego było). Wprowadzili zakaz komunizmu i segregację a przy okazji zabrali możliwość głosowania czarnym z obawy przed tym że wybiorą komunistów. Partia komunistyczna jakiś czas później została zdelegalizowana.

Wcale się nie dziwię, wystarczy zapoznać się ze strukturą rozkładu głosów w Stanach gdzie zdecydowana większość czarnych głosuje na lewicę czyli zasiłki, obamakery, "darmowe" telefony komórkowe i inne takie wynalazki. 

Podsumowując: był to krok bardzo radykalny ale w mojej ocenie była to jedyna szansa na ratunek. Szkoda że skończyło się tak jak się skończyło.

A tak swoją drogą, jak już jest taki prikaz na przyjmowanie imigrantów z Afryki to przyjmijmy do Polski białych farmerów z RPA, których masowo zabijają murzyni i przejmują ich gospodarstwa doprowadzając je do ruiny.

19 godzin temu, Borcejn napisał:

W zasadzie ten zdrowy rozsądek zawarty jest właśnie w tym zdaniu. "Miłować bliźniego" nie oznacza "szanować każdego" i "akceptować wszystko".

Powiem Ci, że troszkę mi się to jednak nie dodaje. Ale Ty uważasz swoje, ja swoje. Bo czemu nie? Możemy :) A tak w ogóle ja dopiero teraz zauważyłem że jesteś Kobietą :) To takie luźne stwierdzenie zupełnie poza tematem :) 

19 godzin temu, Borcejn napisał:

Tego się po prostu nie da pogodzić.

Najgorsze jest to, że rządzą nami ludzie, którzy w to wierzą.

19 godzin temu, Borcejn napisał:

ich dominującą religią jest komunizm

Chiny cierpią na dziwną odmianę komunizmu bo niby czerwoni i w ogóle a czasem wydają się bardziej wolnorynkowi od rzekomo kapitalistycznej Polski :)

19 godzin temu, Borcejn napisał:

Położenie geograficzne ma zasadniczy wpływ na obecność imigrantów.

Największy wpływ ma wysokość zasiłków. Nie nasza wina że euro matoły albo tego nie skumały albo udają greka.

19 godzin temu, Borcejn napisał:

Tępić należy GRZECH

Zgadzam się. Akurat w kwestii pedofilii jestem zwolennikiem walki z każdym jej przejawem i karaniem każdego kto się tego dopuścił. Czy to Czesiek spod sklepu czy Minister.

 

Link to comment
Posted
1 godzinę temu, Celt napisał:

Są. Czechy, Estonia, Holandia i Szwecja.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_irreligion - tu masz dokładniejsze dane.

Czechy 72%, Estonia 60%, Holandia 66%, Szwecja 73%. 

Nie ma. Nie potrafi Pan nawet czytać badań, o dochodzeniu do źródeł nie wspomnę. W ostatnim spisie powszechnym w Czechach, opcję "bez religii" wybrało 34,5%. W Szwecji jeszcze mniej, bo 28,4% (dane za SST 2015), Estonia cierpi po ESRR, tak jak w przypadku Chin ciężko mówić o religijności, kiedy przez bardzo długi okres czasu wierzyć można było tylko w partię. Jedynie Holandia wyróżnia się na tym tle, ale to też zależy od tego, kto przeprowadza badania. Tamtejsze Centralne Biuro Statystyczne podało, że 55 % dorosłych Holendrów należy do jakiejś wspólnoty religijnej. Trend spadkowy jest, więc obserwuj, co się będzie działo... czy Holandia stanie się ateistyczna, czy też powstania jakaś inna, ciekawa wiara np. kult LGBT i świętego ćpuna geja? Kto wie :D

1 godzinę temu, Celt napisał:

Coś sobie wymyśliłaś na mój temat.

Uczę się od najlepszych.

1 godzinę temu, Celt napisał:

USA to nie Polska.

Frytki to nie cebula. Notabene, cebula i czosnek to są przysmaki żydów - wiedzieliście o tym?

OK, a czytałeś o tej pedofilii w Hollywood, czy Twój mózg się już zabetonował? Kościół w tej kwestii niczym się nie wyróżnia. Znajdą się chory ludzie, jak wszędzie, tylko nie wszędzie robią aferę. To tak jakby powiedzieć, że samoloty są niebezpieczne, bo ciągle słyszysz o jakichś katastrofach.

 

Link to comment
Posted
31 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

A jeśli Bóg byłby tylko stwórcą świata?

To wtedy nie byłby on wszechmogący ani miłosierny. Bo cechy takie jak wszechmogący miłosierny dotyczą Boga teistycznego, nie deistycznego. To zasadnicza różnica. Według wyznawców religii teistycznych, zwłaszcza monoteistycznych, Bóg ingeruje w wydarzenia na Ziemi i w losy ludzkie, czyni cuda i jest transcendentny. M.in. dlatego uważam religie monoteistyczne za bardzo mocno naciągane.

Bardzo możliwe, że istnieje jakiś Absolut, jakiś przedwieczny niepojęty byt, który zapoczątkował istnienie materii, czasu i przestrzeni, jednak nie przypisywałbym temu bytowi w ingerowanie w wydarzenia na jednej z niezliczonej ilości planet powstałych miliardy lat po powstaniu znanego nam wszechświata. Choć opowiadam się za teorią wielkiego wybuchu, to zgadzam się z tym, że coś musiało istnieć przed wielkim wybuchem i że coś musiało wybuchnąć, że coś musiało się do tego przyczynić. Poza tym, moim zdaniem, powstały w wielkim wybuchu wszechświat jest tylko "naszym" wszechświatem, a wszechświatów jest nieskończenie wiele. Ogólnie to od rozważań na ten temat można dostać bólu głowy. :)

37 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Socjalizmem tak od nich śmierdzi, że niedługo w środku lata na wszelki wypadek będziemy chodzić z rękami w kieszeniach.

Tak, oni nacjonalizują banki i inne instytucje, próbują też znacjonalizować prywatne media. Morawiecki jest gorącym zwolennikiem Thomasa Piketty'ego, który jest keynesistą. Keynesiści to wprawdzie nie socjaliści (przynajmniej nie w klasycznym rozumieniu tego słowa), jednak przeciwnicy leseferyzmu.

Rothbard stwierdził, że Marks miał jedną zaletę - nie był keynesistą. O Piketty'm i Morawieckim niestety nie da się tego powiedzieć.

Gospodarczo PiS to lewica, jednak światopoglądowo to prawica - oni bardzo mocno podkreślają swój katolicyzm i tradycjonalizm, są wrogo nastawieni do osób LGBT, których nazywają "sodomitami" i "zboczeńcami", są antyniemieccy (przynajmniej w swojej retoryce) i ogólnie antyzachodni, mają bardzo silną tendencję do antagonizowania Polski z Zachodem i przedstawiania UE jako wrogiego Polsce mocarstwa, a nie jako strukturę której Polska jest częścią, za swoich głównych wrogów uważają "lewactwo" i ogólnie lewicę (i tu jest ich cecha wspólna z nacjonalistami z MW i ONR-u, którzy są pełni nienawiści wobec działaczy PO i Nowoczesnej, którzy poparli rezolucję PE niekorzystną dla pisowców), poza tym kompletnie nie rozumieją postaw kosmopolitycznych ani ponadnarodowych, a przynajmniej są wobec nich nieprzejednanie wrodzy - to kolejny ich wspólny punkt z nacjonalistami.

No ale to już z ateizmem nie ma związku.

47 minut temu, Kalafior_Grozy napisał:

Wprowadzili zakaz komunizmu i segregację a przy okazji zabrali możliwość głosowania czarnym z obawy przed tym że wybiorą komunistów. Partia komunistyczna jakiś czas później została zdelegalizowana.

A dlaczego nie zrobili nic, żeby odciągnąć czarnych od ideologii komunistycznej i przyciągnąć ich do ruchów wolnorynkowych? Przecież właśnie na tym skorzystał ZSRR, Kuba i inne kraje rządzone przez komunistów, które włączyły się w anty-apartheidową propagandę i wspieranie aktywistów anty-apartheidowych. Apartheid został prawnie wprowadzony w 1948 (choć faktycznie istniał już wcześniej), czyli w czasie gdy jeszcze nie było dekolonizacji Afryki i gdy ZSRR nie bardzo interesował się Afryką, bo dopiero w czasach Chruszczowa ZSRR zaczął interesować się tą częścią świata (stąd np. wizyta Chruszczowa w Egipcie).

Poza tym, z apartheidem wiązał się np. zakaz mieszanych małżeństw i współżycia białych z czarnymi. Co w tym dobrego? I co dobrego w dyskryminacji czarnych? Apartheid nie bez powodu był wielokrotnie potępiany przez ONZ i inne organizacje międzynarodowe. I nie miało to nic wspólnego z komunistycznymi sympatiami.

Politycy prawicy powinni mieć pretensje do siebie samych, że nie potrafili masowo przyciągnąć do swoich partii wyborców ciemnoskórych.

30 minut temu, Borcejn napisał:

W ostatnim spisie powszechnym w Czechach, opcję "bez religii" wybrało 34,5%.

A kolejne 44,7% się nie zadeklarowało - co w praktyce oznacza niereligijność.

32 minut temu, Borcejn napisał:

Estonia cierpi po ESRR

Bez związku. Jest 27 lat po rozpadzie ZSRR, Estończycy mają wolność religijną. A jednak pozostają niereligijni.

33 minut temu, Borcejn napisał:

czy też powstania jakaś inna, ciekawa wiara np. kult LGBT i świętego ćpuna geja?

Już lepsze byłoby to niż kult Boga, który nienawidzi gejów, lewaków, kosmopolitów, ludzi używających marihuany i ludzi niewierzących.

Przy okazji: jest dość charakterystyczne, że większość ludzi popierających legalizację marihuany to ludzie niereligijni lub słabo religijni. Cóż, ludzie mocno religijni z reguły mają podejście: "Nie możesz tego zrobić, bo moja religia ci zabrania" zamiast "Nie mogę tego zrobić, bo moja religia mi zabrania". A w tym właśnie tkwi sedno problemu.

Toteż ludzie mocno religijni próbują blokować organizację koncertów Behemotha, wystawianie spektakli takich jak "Golgota Piknik", "Klątwa" czy "Śmierć i dziewczyna" i domagają się wielu innych zakazów i ograniczania wolności, tylko dlatego, że to się im nie podoba. Oni chcą decydować za innych, co oni mogą oglądać, czego mogą słuchać, co mogą zażywać, kogo mają słuchać itd. Autorytarne podejście.

38 minut temu, Borcejn napisał:

Kościół w tej kwestii niczym się nie wyróżnia.

W USA powołano specjalną komisję do zbadania problemu pedofilii w Kościele. W wielu innych krajach też. Jednak nie w Polsce. Polacy nie ufają instytucjom i nie ufają sobie nawzajem. Poza tym w Polsce wszystko co możliwe jest upolitycznione. W USA nie.

Link to comment
Posted
4 godziny temu, Celt napisał:

Tak, oni nacjonalizują banki i inne instytucje, próbują też znacjonalizować prywatne media. Morawiecki jest gorącym zwolennikiem Thomasa Piketty'ego, który jest keynesistą. Keynesiści to wprawdzie nie socjaliści (przynajmniej nie w klasycznym rozumieniu tego słowa), jednak przeciwnicy leseferyzmu.

 

Wiesz ja tam tego keynesizmu (Pikettyzmu tym bardziej) za bardzo nie widzę, raczej miękki neoliberalizm. Choć tak naprawdę jest to pewnie próba poradzenia sobie z medialnym złudzeniem, jakoby rzadzący odpowiadali za wszystko co się (źle) dzieje w państwie. Tak więc jak ceny owoców wysokie, a w skupie jakoś marne to zamiast być bezczynni (jak poprzednicy!) to robią własny uczciwy itd. Przynajmniej na papierze, bo na ile te ingerencje w rynek będą realne, a na ile papierowe to się zobaczy. 
 

4 godziny temu, Celt napisał:

Gospodarczo PiS to lewica, jednak światopoglądowo to prawica 

PiS nie jest żadną lewicą, a pogląd na gospodarkę jest również kwestią światopoglądową, żeby wprost nie powiedzieć ideologiczną. Nawet wspomniany Rothbard korzenie leseferyzmu widział po lewej stronie, etatyzm widząc po prawej. Utożsamianie wolnego rynku z prawicą, nie ma ani specjalnych podstaw historycznych, ani praktycznych.
Co więcej PiS jak w sumie wszystkie większe partie w PL raczej niezbyt lubią idee lewicowe zwłaszcza w gospodarce, widać to choćby w kwestii tekturowego państwa gdy idzie o pomoc słabszym, o związki zawodowe (uśmiechy do "S" się nie liczą), czy generalnie demokratyzacji.


 

Link to comment
Posted
9 godzin temu, Celt napisał:

A kolejne 44,7% się nie zadeklarowało - co w praktyce oznacza niereligijność

Podajesz jako fakt prywatną opinię, jakoby brak deklaracji oznaczał niereligijność. Brak deklaracji może oznaczać niereligijność, strach albo zwyczajną niechęć do deklarowania takich rzeczy. Tym samym przyznajesz się do manipulacji.

Jesteś umysłowym betonem. Masz jakąś wizję świata i naginasz rzeczywistość tak, żeby Ci do niej pasowała. Super!

9 godzin temu, Celt napisał:

Bez związku.

Bez związku, że ich "oświecenie" przyszło wraz z czerwoną zarazą? A znasz Ty trochę ich historii, czy wszystkie te mądrości czerpiesz z Wikipedii? Liczby to nie wszystko, Kochany.

9 godzin temu, Celt napisał:

Już lepsze byłoby to niż kult Boga, który nienawidzi gejów, lewaków, kosmopolitów, ludzi używających marihuany i ludzi niewierzących.

Nie będę ciągnął głupkowatych rozważań na temat tego, czy kult LGBT byłby lepszy niż kult Boga. Wiem jednak, że ludzie od wieków otaczali coś kultem. Tej potrzeby kontaktu z istotą wyższą nie da się w człowieku wyłączyć. Nie ma czegoś takiego jak państwa wyznaniowe, nie ma czegoś takiego jak państwa ateistyczne. Są za to państwa wolne i totalitarne.

 

4 godziny temu, Wulf napisał:

Widać to choćby w kwestii tekturowego państwa gdy idzie o pomoc słabszym

Pozwolę się wtrącić: we wszystkich tych ustawach chodziło PiSowi głównie o ruszenie konsumpcji, bo nią można najszybciej dźwignąć gospodarkę. Jak na razie to się udaje, ale wiadomo, nie samą konsumpcją człowiek żyje. Zobaczymy, co będzie dalej.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted
O 24.08.2018 at 05:48, Borcejn napisał:

Nie ma czegoś takiego jak państwa wyznaniowe

Nie do końca się z Tobą zgodzę. W krajach muzułmańskich prawo religijne jest prawem stosowanym w praktyce. Zakładając że islam to tylko religia, kraje gdzie on obowiązuje wyczerpują znamiona państw wyznaniowych.

 

Link to comment
Posted

No to są właśnie państwa totalitarne, a religia jest tylko wygodnym usprawiedliwieniem dla trzymania ludzi za mordę. 

Link to comment
Posted
O 24.08.2018 at 05:48, Borcejn napisał:

Nie ma czegoś takiego jak państwa wyznaniowe, nie ma czegoś takiego jak państwa ateistyczne. Są za to państwa wolne i totalitarne.

W zasadzie @Kalafior_Grozy przytoczył przykład państwa wyznaniowego, dlatego takowe istnieją, niezależnie czy się z tym zgadzasz czy nie - takie są fakty. 

O 22.08.2018 at 14:56, Borcejn napisał:

Każdy pedofil zasługuje na taką samą karę i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Pytanie jest nieco innej natury: dlaczego próbuje się przypisać księżom szczególne skłonności do pedofili, skoro nieporównywalnie większy odsetek jest chociażby w środowisku aktorskim czy nauczycielskim? Ja oczywiście znam odpowiedź: otóż działa tutaj zasada kontrastu. Aktor to zwykły człowiek, a ksiądz to człowiek niezwykły. Jeśli się jeszcze okrasi aferę nagłówkiem "ukrywane przez lata...", no to już wiadomo, że księża to po prostu rasowi gwałciciele... :D

Masz badania? Skąd to bezpodstawne założenie jakoby wśród aktorów występowało większe prawdopodobieństwo wystąpienia pedofilii niż u księży skoro nie dysponujesz żadnymi obiektywnymi wynikami badań? Oczywiście możesz dalej wybierać sobie za cel różne grupy społeczne, jednak nie ma to żadnej wartości poznawczej... 

Aktor i ksiądz to są zawody, jakie mogą wybrać zwykli ludzie. Nie da się ukryć, że przypadki pedofilii, romansów, dzieci, gwałtów wśród księży są ukrywane albo skutecznie tuszowane. Pytanie:  po co? :) Ze względu na fakt, że człowiek wybierając zawód księdza powinien być zobowiązany do wykonywania go w określony sposób. Gdy nie jest w stanie tego robić, powinien po prostu zostać wydalony z kościoła. Przecież to rażące niewywiązywanie się ze swoich obowiązków. Aktor czy nauczyciel mają o wiele ciężej - otrzymaliby zwolnienie dyscyplinarne z pracy... a ksiądz? Jest bezkarny. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up