Jump to content

Pośpiech wśród Polaków


Gloria

Recommended Posts

Posted

Cześć,

chciałbym się dowiedzieć, czy macie podobne spostrzeżenia do moich odnośnie pośpiechu u Polaków.

Mam nieodparte wrażenie, że Polacy ciągle się gdzieś spieszą. Widzę to szczególnie kierując samochodem. Każdy gdzieś pędzi, każdy gdzieś gna, a przez to jazda autem wśród każdego, kto się spieszy, nie należy do łatwych. Ba, dosyć często sam się nieświadomie łapię na tym, że mi się spieszy i patrzę tylko na to, żeby jak najszybciej dojechać do celu. Praktycznie nie interesuje mnie nic, a cierpią na tym przede wszystkim piesi oraz inni kierowcy. Piesi, bo nie mogą wejść na pasy w obawie przed nieustąpieniem pierwszeństwa, a kierowcy ze względu na kulturę jazdy, która może odbiegać od europejskich standardów.

Do napisania tego wątku skłoniła mnie sytuacja sprzed chwili, a mianowicie trąbienie na kierowcę, który zatrzymał się, aby skręcić w uliczkę. Z racji ruchu samochodów z przeciwnego kierunku, nie decydował się na skręt, a kierowca z tyłu, wyraźne poirytowany brakiem zdecydowania poprzedzającego kierowcy, zaczął trąbić, a ostatecznie wyminął skręcające auto. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że zahaczył kołem o krawężnik, a na końcu dodał mocno gazu, tak jakby chciał pokazać, że tak się jeździ albo po prostu wyraził swoje zdenerwowanie z powodu utraconych sekund spędzonych na oczekiwaniu.

Obecnie mieszkam przy dość ruchliwej ulicy i czasami, gdy budzę się w sobotę albo niedzielę, słyszę taką dziwną, spokojną ciszę... Być może wynika to z mniejszego ruchu samochodów, ale też wydaje mi się, że w weekend Polacy tak się nie spieszą, a przez to całe otoczenie się uspokaja. Czy ktoś czuje coś podobnego w dni wolne od pracy? Szczególnie w niedziele auta tak jakby leniwie poruszają się po ulicach, nie spiesząc się nigdzie. Szkoda, że nie ma tak na co dzień.

Pozdrowienia ;-)

Link to comment
Posted
O 9.07.2018 at 13:58, Gloria napisał:

macie podobne spostrzeżenia do moich odnośnie pośpiechu u Polaków

Tak, już dawno zaobserwowałam podobne zjawisko. Nie sądzę jednak, aby dotyczyło wyłącznie czy nawet przede wszystkim przedstawicieli naszego narodu - w krajach położonych dalej na zachód widoczne zapewne jest jeszcze bardziej (ostatecznie właśnie stamtąd zdaje się przyszła presja / moda na życie w iście szaleńczym tempie). Idealnie obrazuje je niniejszy odcinek pewnego ogólnie zapewne mało ambitnego, ale zarazem zdumiewająco często trafiającego w samo sedno serialu:

https://www.ipla.tv/wideo/serial/Swiat-wedlug-Kiepskich/759/Sezon-1/760/Swiat-wedlug-Kiepskich-Odcinek-143/4065

Z drugiej strony, mimo wszystko nie można generalizować ani nikogo oceniać pochopnie. Osoba, której aż tak

O 9.07.2018 at 13:58, Gloria napisał:

(...) sytuacja sprzed chwili, a mianowicie trąbienie na kierowcę, który zatrzymał się, aby skręcić w uliczkę. Z racji ruchu samochodów z przeciwnego kierunku, nie decydował się na skręt, a kierowca z tyłu, wyraźne poirytowany brakiem zdecydowania poprzedzającego kierowcy, zaczął trąbić, a ostatecznie wyminął skręcające auto. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że zahaczył kołem o krawężnik, a na końcu dodał mocno gazu, tak jakby chciał pokazać, że tak się jeździ albo po prostu wyraził swoje zdenerwowanie z powodu utraconych sekund spędzonych na oczekiwaniu.

się spieszyło, być może miała ważny powód ku temu by nie chcieć tracić ani sekundy. Ten kierowca mógł jechać np. do szpitala, po otrzymaniu 15 minut wcześniej telefonu z informacją o wypadku kogoś ze swoich bliskich. Pośpiech "ludzi pracy" - że tak to ujmę - o pewnych konkretnych porach również jest zrozumiały, bo bywają firmy, w których naprawdę rozpoczyna się ją punktualnie i o równej godzinie ;) A po całym dniu spędzonym w zakładzie produkcyjnym przy przysłowiowej taśmie większość osób gna do domu jak na skrzydłach. Skoro zaś już przy temacie pracy jesteśmy...

O 9.07.2018 at 13:58, Gloria napisał:

(...) wydaje mi się, że w weekend Polacy tak się nie spieszą, a przez to całe otoczenie się uspokaja. Czy ktoś czuje coś podobnego w dni wolne od pracy?

... prawdę mówiąc w moim mieście rzeczywiście odczuwam coś takiego dopiero teraz, w sezonie urlopowym.

Generalnie jednak tak, jak najbardziej zgadzam się, że opisywany przez Ciebie fenomen ciągłego pośpiechu (czy uogólniając - "życia w nieustannej gorączce") istnieje i z racji głębokiego wyznawania przeze mnie filozofii slow life zdecydowanie budzi on moją niechęć.

Link to comment
Posted
3 godziny temu, Lilla Weneda napisał:

w krajach położonych dalej na zachód widoczne zapewne jest jeszcze bardziej (ostatecznie właśnie stamtąd zdaje się przyszła presja / moda na życie w iście szaleńczym tempie)

Zgadzam się. Byłem w Londynie 2 lata temu i tak się zdarzyło, że znajdowałem się w niedalekiej odległości od stacji metra w okolicach godziny 17. Nagle, tak jakby znikąd, pojawiło się masa ludzi w garniturach i wszyscy szli w jednym kierunku - do metra. Zobaczyłem na zegarek i wybiła godzina 17:00. Naprawdę byłem w wielkim szoku, gdy ujrzałem te wszystkie osoby, które jak najszybciej próbowały dostać się do metra.

Link to comment
Posted
17 godzin temu, Gloria napisał:

Byłem w Londynie 2 lata temu i tak się zdarzyło, że znajdowałem się w niedalekiej odległości od stacji metra w okolicach godziny 17. Nagle, tak jakby znikąd, pojawiło się masa ludzi w garniturach i wszyscy szli w jednym kierunku - do metra. Zobaczyłem na zegarek i wybiła godzina 17:00. Naprawdę byłem w wielkim szoku, gdy ujrzałem te wszystkie osoby, które jak najszybciej próbowały dostać się do metra.

Było ich więcej niż np. na Omotesandō-dori albo na skrzyżowaniu Shibuya? :D Owo zjawisko dosłownie rzeki ludzi wylewającej się po południu na ulice w drodze do metra z pracy / szkoły  - i rzecz jasna w drugą stronę rano - osobiście najbardziej kojarzy mi się z Tokio, którego tłumy nie tylko zresztą o tych porach są wręcz legendarne i stanowią jedną z wizytówek (atrakcji?) miasta. Aczkolwiek to Wschód, a nie Zachód, tak więc powinnam była chyba napisać "nieustanny pośpiech jeszcze bardziej niż u nas widoczny jest w krajach wyżej rozwiniętych" (;

Link to comment
Posted

@Lilla Weneda Może nie tak jak w Japonii w wyżej wymienionych miejscach, ale podobnie ;) Mam nawet zdjęcie:

P1060902.JPG

Link to comment
Posted

Pozwolę sobie na luźną refleksję w tym temacie. :)

 

Myślę, że nasz naród nabierając maniery zachodniej kultury, wpasowuje się w stereotypowe wyścigi szczurów. Nagminnie obciążamy się obowiązkami, zapominając o małych przyjemnościach płynących z życia, nabawiając się kiepskich relacji w rodzinie, wrzodów oraz "choroby wiecznie zajętego człowieka."

Brakuje nam (ogółowi ludzi) świadomości, że lada moment możemy umrzeć albo stracimy kogoś bliskiego i zamiast lecieć odbić kartę w korporacji, fabryce, szkole, powinniśmy żyć bardziej spontanicznie, mniej wg określonego planu dnia.

23 godzin temu, Lilla Weneda napisał:

życia w nieustannej gorączce"

Świecie zwolnij.

Link to comment
  • 2 years later...
Posted

Nieraz można zauważyć coś takiego, choć nie powiedziałbym, żeby była to polska specyfika. To raczej wynik ogólnego szybszego niż wcześniej tempa życia. Nie tylko w krajach Europy i szerzej pojmowanego Zachodu, ale też np. w Japonii, gdzie perfekcjonizm i punktualność zostały wręcz doprowadzone do skrajności. Najbardziej tragiczna katastrofa metra w Japonii wynikała stąd, że kierujący metrem usiłował za wszelką cenę nadrobić kilkusekundowe opóźnienie i jechał zbyt szybko na zakręcie, przez co metro wypadło z torów i wbiło się w ścianę budynku (akurat ten odcinek był na ziemi, nie pod). Japończycy są znani z pracoholizmu, a jednym z elementów tego jest też tak skrajny perfekcjonizm, że czasem prowadzi do tragedii. W Polsce póki co jeszcze nie było takiej katastrofy spowodowanej tym co w Japonii.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Celt
      Jak dla mnie, najbardziej wkurzające cechy kobiet to: nieszczerość, brak empatii, obrażanie się o byle co i milczenie lub owijanie w bawełnę zamiast mówienia wprost o co chodzi - połączone ze skazywaniem drugiej osoby na domysły, co owa druga osoba zrobiła źle (według kobiety). Wkurzających cech ludzi ogólnie jest znacznie więcej. Jednak brak empatii razi, przynajmniej mnie, szczególnie u kobiet, zaś obrażanie się o byle co i silna niechęć do mówienia wprost, o co chodzi, to rzeczy, które spotykam wyłącznie u kobiet - i doprowadzają mnie wtedy do szewskiej pasji. To szczególny rodzaj nieszczerości, wyjątkowo rażący.
    • Celt
      Zależy, co właściwie ma oznaczać zwrot "wspólna depilacja". Depilacja których części ciała (nóg, pach, miejsc intymnych), i czy chodzi o wspólne pójście do kosmetyczki z zamiarem wspólnego wydepilowania się przez Was, czy o wzajemną depilację Ciebie i dziewczyny. I czy mowa o depilacji sensu stricto, czyli woskowaniu lub podobnym zabiegu, czy o usuwaniu owłosienia w inny sposób, np. poprzez golenie. Ogólnie to IMHO lepiej zostawić depilację kosmetyczce, chyba że samemu/samą ma się kompetencje w tej kwestii. A jeśli chodzi o wzajemne golenie miejsc intymnych, to na pewno zależy od wprawy obojga - choć w sumie, nie miałbym nic przeciwko temu. Jednak sam raczej bym tego nie zasugerował - po prostu, byłbym otwarty na taką propozycję, gdyby wyszła od drugiej strony.
    • Celt
      Elektryczną maszynką. Choć ogólnie, nie lubię się golić.
    • Doradca
      Chciałem się tylko przywitać, cześć wszystkim!  
    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    2. 2
      Gloria
      Gloria
      2
    3. 3
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    4. 4
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Celt
    Celt
    10 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    27 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up