Jump to content

potrzebuje rady


nulla

Recommended Posts

Posted

Pytanie dość głupie jak i sam problem, ale potrzebuje żeby ktoś pomógł mi podjąć decyzje w 2 sprawach. Mianowicie chodzi o znajomości internetowe. Ze względu na to, że mam niską samoocene i uważam się za nudną, bezwartościową osobę, z której nikt nie powinien chcieć znać, nie wiem czy potrafię ocenić właściwie sytuacje.

1. Niecały rok temu na pewnym forum wsparcia poznałam pewną dziewczynę. Znałyśmy się pół roku, pisałyśmy ze sobą codziennie (głównie z jej inicjatywy). Ona przez ten czas uważała mnie za swoją najlepszą przyjaciółkę, ale dla mnie była tylko znajomą z internetu. Pewnego dnia, pare tygodni przed zakończeniem znajomości napisałam jej to i chciałam zakończyć znajomość. Po paru dniach uświadomiłam sobie, że to co jej wtedy pisałam było dość chamskie i trochę mi jej brakuje, więc przeprosiłam i znowu zaczęłyśmy rozmawiać, ale przez każdą następną rozmowę czułam się zle pisząc z nią, jakoś mi przeszkadzała, nie było już tak jak wcześniej i zakończyłam znajomość całkowicie. Ostatni raz pisałyśmy końcem grudnia. Przez cały ten czas o niej nie zapomniałam, czasem wchodzę na jej tumblr i z tego co widze przez chwilę była szczęśliwa, ale póżniej wszyscy zaczeli ją opuszczać, została sama (zanim się pozanłyśmy też nie miała nikogo). Mam wyrzuty sumienia, bo wiem, że jest bardzo nieszczęśliwa. Czasem mam ochotę do niej napisać, ale nie wiem czy powinnam, czy to dobry pomysł. Nie chcę, żeby ona znowu się w tą znajomość zaangażowała jak wcześniej, bo wiem, że ja się do bliskich relacji nie nadaje i mogłabym ją znowu zranić. 

2. Zastanawiam się po jakim czasie powinnam dać spokój osobom pozanym w internecie, przestać do nich pisać. Niestety, ale przywiązuje się do ludzi kiedy znam ich już parę tygodni lub miesięcy i dobrze mi się z nimi rozmawia. 10 miesięcy temu pozałam pewnego chłopaka. Na początku pisaliśmy coziennie potem codziennie przez kilka dni, kilka dni przerwy i tak w kółko. Potem ściągnęłam snapchata i szybko z rozmów na fb przenieśliśmy się na niego, tam pisaliśmy razdziej, najpierw raz na tydzień, pożniej na miesiąc. W marcu nie pisaliśmy wcale (od stycznia mniej snapowaliśmy, ale to moja wina). W styczniu miałam gorszy czas psychiczny, w pewnym momencie chciałam odizolować się od całego świata min od niego i na chwilę zerwałam znajomość. Szybko jendak zrozumiałam, że tego nie chce i spytałam go czy chce mnie jeszcze znać, potwierdził, od stycznia gadaliśmy raz na miesiąc. W kwietniu postanowiłam napisać do niego na fb i chwile pisaliśmy o wszystkim i niczym. Co parę tygodni napisałm tak jeszcze kilka razy. Pożniej on odpowiedział na jednego z moich snapów i parę dni temu napisał do mnie na fb, żeby mnie o czymś poinformować, ale nie gadaliśmy za długo. Zastanawiam się czy po takim czasie znajomości nie powinnam dać mu już spokoju i przestać pisać, może zadługo zawracam mu swoją osobą głowę.

7 miesięcy temu poznałam innego chłopaka. Pisaliśmy ze sobą raz na jakiś czas. Czasem to on zaczynał rozmowę czasem, chyba głownie ja. Od jakiegoś czasu zaczynam tylko ja. Jakiś czas temu napisał mi, że postawia odizilować się od innych ludzi i od tamtego czasu przestał pisać. Może ode mnie też chce, ale nie może bo nie daje mu spokoju? Jakiś czas temu napisałam mu, żeby mnie zablokował to będzie miał ten spokój, ale on stwierdził że mu go nie zakłucam. Nie wiem czy chodziło mu ogólenie czy tylko o tamten moment, bo napisał co wlasnie robił (nie pamiętam czy to było przed czy po odizolowaniu),

10 miesięcy temu poznałam dziewczynę. W tamtym miesiącu co się poznałyśmy pisałyśmy 2 razy. Pierwszą poznawczą rozmowę zaczęła ona, drugą ja. Potem kontakt się urwał. Napisałam do niej w kwietniu i ona przy pierwszej rozmowie zaproponowała spotkanie. Zgodziłam się, ale nie od razu, chciałam jak już będzie po maturach. Każdą z rozmów zaczynałam ja, ale jak pisalyśmy to zawsze o tym spotkaniu przypominała. Jak już było faktycznie po maturach napisałam do niej, ale tym razem nic o nim nie wspomniała. Czy powinnam teraz ja o nim przypomnieć? A może już się nie odzywać?

 

Tak jak wspomniałam, zastanaiwam się czy powinnam zakończyć znajomość z tymi osobami, czy dać im już spokój. Czy się nie narzucam. 

Zanim zaczęłam pisać ten wątek wydawał mi się głupi, po napisaniu go wiem, że głupi to mało powiedziane. Mimo wszystko jak już napisałam to zostawię, co mi szkodzi. Może akurat ktoś wytrwa do końca czytania tych wypocin i odpowie.

Link to comment
Posted

Osobiście uważam, że nie powinno się długo pisać przed spotkaniem. MAXIMUM tydzień pisania na fb i spotkanie na żywo. Spotkanie oczywiście przy świadkach W MIEJSCU PUBLICZNYM ALBO W GRONIE ZNAJOMYCH.  Albo zaiskrzy i będziecie się spotykać, albo nie. Pisząc nigdy nie dasz rady w pełni poznać człowieka i prawdziwie się zaprzyjaźnić. Wszelkie osoby niezdecydowane na spotkanie, albo z drugiego końca kuli ziemskiej to strata czasu. Dotyczy tak samo przyjaciółek jak i chłopaków. 

Link to comment
Posted

@ILOVEROCK Ale mi nie chodzi o bliskie realcje, związki i przyjaznie, a o zwykłe znajomości. Ja się nawet do takich bliskich relacji nie nadaje XD nie ważne czy w rl czy przez neta. I ciężko byłoby się spotkać, jak to ludzie porozrzucani po różnych częściach kraju.

Link to comment
Posted
2 godziny temu, nulla napisał:

nawet do takich bliskich relacji nie nadaje

Każdy się nadaje kwestia tylko poznania odpowiednich osób - to co dla jednego jest na minus, dla innego jest na plus. Co dla jednego  jest brzydkie, dla innego jest piękne itd. Trzeba próbować i nie nastawiać się z góry na porażkę
 

 

2 godziny temu, nulla napisał:

ciężko byłoby się spotkać, jak to ludzie porozrzucani po różnych częściach kraju

Rozumiem, współczuję, że macie do siebie tak daleko. Uważam, że lepiej wybierać osoby mieszkające na tyle blisko, żebyś mogła się z nimi spotkać biorąc pod uwagę ile czasu i kasy chcesz na to zaryzykować. Co innego, że internetowa znajoma czy znajomy co podróżuje dużo po kraju lub co może do Ciebie przyjechać, ale jak powszechnie wiadomo takie osoby zdarzają się bardzo rzadko

Link to comment
Posted

Mam podobnie do Ciebie, też nie lubię tak pisać i ciągnąć czegoś na siłę, gdy widzę małe zaangażowanie z drugiej strony :) też mam odczucie, że komuś się po prostu narzucam itp. ale w sumie na tym polega relacja/znajomość, żeby obydwie strony chciały rozmawiać, spotykać się. Ja stosuję od pewnego czasu zasadę do 3 razy, proponuję komuś np. spotkanie i jeśli odmówi 3x z rzędu to już przestaję i czekam na inicjatywę tego kogoś, podobnie z pisaniem, jeśli tylko ja do kogoś muszę pisać a ktoś tylko odpisuje a sam nigdy nie zagada to tak jak wyżej 3x jeszcze próbuję a potem czekam... i często się już można nie doczekać żadnego kontaktu :D 

W drugą stronę też to działa :)

Link to comment
Posted

@nulla, z góry uprzedzam, że pomijam wszystkie szczere i dobre rady oraz nie będę ich powtarzać ;) 

Odniosłam wrażenie, szczególnie w opisanym przez Ciebie pierwszym przypadku, że to Ty nudzisz się ludźmi, a nie oni Tobą, z kolei w drugim "przypadku" piszesz, że łatwo przywiązujesz się do ludzi...hmmm... jak dla mnie występuje tu jakaś sprzeczność... 

Moim zdaniem można nawiązać przyjaźń przez internet...oczywiście to nie zastąpi spotkań na żywo, ale jeśli osoby mieszkają bardzo daleko od siebie to często nie ma możliwości czasowych ani finansowych na częste spotkanie się, 

W czwartej znajomości, moim zdaniem, powinnaś sama zaproponować spotkanie, jeśli oczywiście chcesz. Prawda jest taka, że po jakimś czasie osobom wychodzącym z propozycją to się nudzi i jedyne co robią, to czają na ruch z drugiej strony. Ty powinnaś teraz pokazać, że Ci zależy. 

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Gloria
    • grzechu98
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
    • grzechu98
      Startowałem do różnych dziewczyn, tych co mi podobały się. Realnie, oraz na aplikacjach typu Tinder. Nie, nie byłem znajomym żadnych z tych poznanych; od czasów gimnazjum nie mam koleżanek żadnych, o ile tamte można nazwać koleżankami, bardziej pseudo. Mam parę zaintesowań, lecz rozwijam je sam - biologia, historia, piłka nożna, trochę robię zdjęć amatorskich. Mam znajomych paru, wszyscy płci męskiej. Oni mnie akceptują, gdyż jestem osobą nie paląca, nie pijącą. Przez co w wieku 24 lat byłem pierwszy raz na domówce, wcześniej nikt mnie z tych powodów nie zapraszał. Rozmawiać umiem, wydaje mi się że na wszystko. Jak trafi się temat, to nie umiem się zamknąć. Kontakt z kobietami (dziwnie brzmi wyrażenie, wiem) mam w pracy, gdzie jedynym facetem jestem obecnie na dziale. Z niektórymi mam lepszy, niektórymi gorszy.  Jestem typem słuchacza, lubię słuchać drugiej osoby, wysłuchiwać. Lubię doradza, pomagać. Paru znajomych powiedziało, że to zła cecha u faceta, gdyż łatwo wejdę w friendzone tzw. Szufladka aseksualnegi przyjaciela, nie szufladka partner. Co do prostytutek, to szedłem tam na sam seks, nie szukałem szczęścia tam. Aseksualny nie jestem. Patrzeby mam, jak każdy człowiek. Nie mam "normalnie" seksu, to namiastkę mam jego. Każdy urolog powie Ci, że "wstrzymywanie" źle wpływa na organizm.  
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    grzechu98
    grzechu98
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up