sabina221126

brak samoakceptacji,wyśmiewanie

9 postów w tym temacie

Spoiler

samo akceptacja 

Witam jestem tu nowa od 5 minut ,zacznę może od tego że mam 16 lat a męczę się już z tym problemem od 4 lat...
Mój problem polega na tym że nie akceptuje moich piersi , są zbyt małe
Nie było by w tym problemu gdyby nie to że jestem niską osobą a posiadam dość szeroki tyłek i troszeczkę w udach 
dodam do tego , że palę już od 4 lat.
Nie akceptuje moich piersi nie potrafię dobrać sobie stanika , wstydzę się chodzić w bluzkach na ramiączkach jak i również wychodzić na basen moje rówieśniczki mają piersi dochodzące do rozmiaru B,C a ja mam dalej staniki dziecięce.
Strasznie się z tym źle czuje 
Dodam , że moja mama ma dość duże piersi jak również jej mama ( moja babcia ) 
Jestem nie raz wyśmiewana w szkole jak to w tym społeczeństwie bywa , że jestem deską 
Moja mama wie o moim problemie z papierosami i sądzi , że piersi mi nie rosną i już nie urosną bo pale
Ja jednak obrałam taktykę jedzenia 
Wpychałam w siebie ile wlezie, wszystko smażone nie raz już nie mogłam ale jednak dalej jadłam.Ale jak sie okazuje nie poszło mi w cycki tylko standardowo w d**ę.
Prosze pomóżcie mi jakoś chociaż dobrymi słowami , ponieważ mam dość moich małych piersi a to wygląda bardzo kosmicznie kiedy mam za duży stanik i wieli tyłek a małe piersi 
Proszę o pomoc 
I z góry dziękuje smiech.gif

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
9 minut temu, sabina221126 napisał:

Mój problem polega na tym że nie akceptuje moich piersi , są zbyt małe
Nie było by w tym problemu gdyby nie to że jestem niską osobą a posiadam dość szeroki tyłek i troszeczkę w udach 

Brzmi jak opis mojego ciała :D

11 minut temu, sabina221126 napisał:

Dodam , że moja mama ma dość duże piersi jak również jej mama ( moja babcia ) 

Tego akurat nie mam, zawsze wiedziałam, że do końca życia będę płaska. U ciebie może faktycznie być to kwestią palenia (problemy z dorastaniem), albo po prostu w genach masz to, że powoli dorastasz.

12 minut temu, sabina221126 napisał:

Ja jednak obrałam taktykę jedzenia 
Wpychałam w siebie ile wlezie, wszystko smażone nie raz już nie mogłam ale jednak dalej jadłam.Ale jak sie okazuje nie poszło mi w cycki tylko standardowo w d**ę.

Szok i niedowierzanie :D Jeśli tyłek szybciej rośnie ci niż cycki to oczywiste jest, że obżeranie nic ci nie da. Nie wpychaj w siebie jedzenia, to głupie. 

Jedyne, co możesz zrobić, to rzucić palenie - albo pomoże, albo nie.

13 minut temu, sabina221126 napisał:

Jestem nie raz wyśmiewana w szkole jak to w tym społeczeństwie bywa , że jestem deską

Takie uroki szkoły. Całe gimnazjum się z tym męczyłam, w liceum już w sumie minęło, ale dalej miałam kompleksy. 

Powiem ci szczerze - wraz z siostrą miałyśmy ten sam kompleks wyjątkowo małych piersi, które szybko przestały rosnąć i już nie było dla nich szans. Ona zdecydowała się pójść do chirurga (czego potem niby nie żałowała, ale przyznała, że nie zrobiłaby tego drugi raz), ja po prostu przeczekałam. Aktualnie zupełnie przestały być problemem w moim wyglądzie. Doceniłam swój tyłek i uda, zdarza mi się nawet wychodzić bez stanika w upalne dni - bo jestem płaska i mogę. 

Także no. Przeczekać nastoletnie lata. Ludzie potem nie są mniej paskudni, ale łatwiej jest mieć ich gdzieś.

  • + 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

bardzo dziękuje..
Aczkolwiek zdania są podzielone ponieważ jedna osoba mówi ,że to przez palenie i rzuć (chodź to nie takie łatwe ) a druga osoba dajmy na to mówi że to napewno nie przez papierosy 
Inni mi też sugerują żebym udała się do ginekologa po jakieś tabletki hormonalne dobrane indywidualnie do mnie ale  czy to coś mi da ? Bo wątpię

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Możesz zrobić sobie badania hormonalne. Też polecono mi sprawdzić, czy poziom hormonów nie jest problemem, ale wyszło wszystko ok.

Brałam również antykoncepcyjne przez jakiś czas, choć nie było opcji, żebym zaszła w ciążę. Miałam po prostu nadzieję, że urośnie mi po nich biust :D Prawdą jest, że się trochę zwiększa (jak przed okresem), ale w końcu doszłam do wniosku, że nie ma sensu ich łykać, bo nie są obojętne dla zdrowia. 

4 minuty temu, sabina221126 napisał:

to przez palenie i rzuć (chodź to nie takie łatwe ) a druga osoba dajmy na to mówi że to napewno nie przez papierosy 

Ja też nie wiem, nie jestem lekarzem. Zdaję sobie tylko sprawę z tego, że papierosy palone przez bardzo młode osoby mają wpływ na dojrzewanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
37 minut temu, sabina221126 napisał:

mam dalej staniki dziecięce

Przydatne mogą być wkładki do biustonosza, podobne stosuje się u kobiet po zabiegu mastektomii, można je na necie zamówić i wypchać sobie to, co trzeba. Odpada w nich chyba tylko basen, choć pewnie i są takie, które będą stabilne w wodzie. Kwestia dobrego wyszukania.

 

39 minut temu, sabina221126 napisał:

palę już od 4 lat.

 

Gratsy, a teraz czas rzucić, bo urody Ci wcale to nie doda. Za pieniądze z trzech paczek będziesz miała cycki.

  • + 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jesteście jeszcze dziećmi, wiem, że to wiek, w którym powstają kompleksy ale jest też część mężczyzn, którzy cenią zgrabny biust. Na pewno masz inne atuty. 

Rzuć palenie i tak bo to paskudny nałóg, trucizna i zadbaj o sportową sylwetkę, mały biust wygląda przy takiej atrakcyjnie. :)

Na pocieszenie dodam, że ja mam 26 lat, też miałam kompleks małych piersi, a stale mi rosną. :) I to nie przez skoki wagi, bo mam cały czas taką samą. Tak o.

  • + 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Palenie rzuć swoją drogą, nie tylko na biust to szkodzi. Na cerę, na kondycję, na zapach (w tym z ust i z pochwy) i na wiele innych rzeczy.

  • + 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Kerosine
      Przez Kerosine
      Czym jest dla Was Wasze ciało?
      Integralną i bardzo ważną częścią Waszej osoby czy tylko łupinką, a Wy sami to tak naprawdę Wasza dusza?
      Lubicie swoją cielesną powłokę? Jesteście hedonistami, którzy dbają o nią, dogadzają jej na wszelkie możliwe sposoby i chętnie eksponują? A może przeciwnie, nienawidzicie własnego ciała? Jeśli tak, dlaczego? Macie ku temu [mniej więcej] racjonalne powody czy wstręt spowodowany jest głównie tkwiącymi w Waszej głowie wyobrażeniami i przekonaniami? Na punkcie których części macie kompleksy?
      Co do tej pory robiliście i robicie z Waszym ciałem [mam tu na myśli wszelką pielęgnację wykraczającą poza zwykłą higienę, odchudzanie, rzeźbienie, modyfikacje, ale także okaleczanie]?
      Czy mając ku temu możliwość zamienilibyście się z kimś ciałem lub stworzyli sobie od podstaw nowe?
      • 1 Posts
      • 401 Views
      • vvidel997
      • vvidel997
      • 13 Posts
      • 1118 Views
      • barthus
      • barthus
      • 4 Posts
      • 616 Views
      • Mad_Psycho_Wolf
      • Mad_Psycho_Wolf
      • 3 Posts
      • 648 Views
      • Nataliee
      • Nataliee