Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
Nokachiki

Jestem bezsilna i nie wiem co zrobić

Recommended Posts

Nokachiki

Cześć!

Mam problem od ponad rok. W 6 klasie pewien (nazwijmy go sobie blondasek) blondasek przyczepił się do mnie o to że broniłam koleżanki. Jego koleżanka (nieh nazywa soe tulipan)  tulipan oczywiście go broniła żeby cała klasa wiedziała jaka ona jest fajna (Wszystko działo się na fb). Oczywiście tylko 1 osoba mnie broniła. Zgłosiłam tą sprawe do wychowawcy a on szybko rozwiązał problem. Niestety pod konie  tej 6 klasy znów się przyczepił, bo niby byłam zagrożona z przyrody, a miałam 3 (mój kuzyn miał jedynkę). Usuneli mnie z grupy ale moje "przyjaciółki" wysłaly mi zdjęcie bo poprosiłam je o nie. Pokazałam je mamie i poszłam z nią na wywiadówkę. Znów rozwiązał problem i było wszystko dobrze. W końcu 7 klasa (w której jestem). Poznał jakąś laseczkę, która miała doczynienia z moją siostrą. Oczywiście ta pięknisia musiała WSZYSTKO mu powiedzieć. W czasie religi rzuca we mnie kartką, a ja ją pocinam nożyczkami i żucam na jego ławkę. On do mnie: (moje imie) nie pozwalaj sobie na dużo, twoja siostra nic nie zrobi", moja koleżanka która siedzi koło niego mówi: "co ona ma do tego" i dyskutowali.

 

Moje opowiadanie może wydawać się dziwnie ale ja już nie mogę tak żyć. Pojde chyba do dyrektorki i poprosze o jego przeniesienie. A jeżeli to nic nie da to idę na policję. Nadal mam te zdjęcia jak mi grozi itd. 

 

Jak myślicie co mogę zrobić?

 

Przepraszam za jakiekolwiek błedy ale jestem troche roztrzesiona.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bloody.

Jak Ci grozi? Kto, co. Ochłoń i napisz to raz jeszcze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
karakara
O 17.1.2018 at 20:58, Nokachiki napisał:

Cześć!

Mam problem od ponad rok. W 6 klasie pewien (nazwijmy go sobie blondasek) blondasek przyczepił się do mnie o to że broniłam koleżanki. Jego koleżanka (nieh nazywa soe tulipan)  tulipan oczywiście go broniła żeby cała klasa wiedziała jaka ona jest fajna (Wszystko działo się na fb). Oczywiście tylko 1 osoba mnie broniła. Zgłosiłam tą sprawe do wychowawcy a on szybko rozwiązał problem. Niestety pod konie  tej 6 klasy znów się przyczepił, bo niby byłam zagrożona z przyrody, a miałam 3 (mój kuzyn miał jedynkę). Usuneli mnie z grupy ale moje "przyjaciółki" wysłaly mi zdjęcie bo poprosiłam je o nie. Pokazałam je mamie i poszłam z nią na wywiadówkę. Znów rozwiązał problem i było wszystko dobrze. W końcu 7 klasa (w której jestem). Poznał jakąś laseczkę, która miała doczynienia z moją siostrą. Oczywiście ta pięknisia musiała WSZYSTKO mu powiedzieć. W czasie religi rzuca we mnie kartką, a ja ją pocinam nożyczkami i żucam na jego ławkę. On do mnie: (moje imie) nie pozwalaj sobie na dużo, twoja siostra nic nie zrobi", moja koleżanka która siedzi koło niego mówi: "co ona ma do tego" i dyskutowali.

 

Moje opowiadanie może wydawać się dziwnie ale ja już nie mogę tak żyć. Pojde chyba do dyrektorki i poprosze o jego przeniesienie. A jeżeli to nic nie da to idę na policję. Nadal mam te zdjęcia jak mi grozi itd. 

 

Jak myślicie co mogę zrobić?

 

Przepraszam za jakiekolwiek błedy ale jestem troche roztrzesiona.

Wow... dziewczyno Twoje,że się tak wyrażę "opowiadanie" jest bez ładu i składu.Prawdę mówiąc, nie mam zielonego pojęcia o co Tobie chodzi.Przemyśl to jeszcze raz,poukładaj chronologicznie,może wtedy coś z tego Twojego wywodu zrozumiem. Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


×