Monkaa

Jak zapytać co jest między nami?

3 posty w tym temacie

mam na imię Monika. Mam pewien problem i nie bardzo wiem jak go rozwiązać. 3 miesiące temu poznałam chłopaka, 22 lata. Pochodzimy z tego samego miasta, chodziliśmy do tego samego liceum, ale wtedy się nie znaliśmy. On studiuje w Warszawie, ja we Wrocławiu. Zaczęło się tak że pewnego dnia napisał do mnie. Od tamtej pory przez 3 miesiące pisaliśmy dosłownie dzień w dzień praktycznie bez przerwy. Dzwoniliśmy do siebie, rano, wieczorem na dzień dobry, na dobranoc, rozmawialiśmy godzinami o wszystkim. O każdej porze. Mówił mi o wszystkich problemach, ja jemu również. W końcu zaprosił mnie do siebie do Warszawy na sylwestra. Zgodziłam się i przyjechałam do niego. Oczywiście spędziliśmy ten dzień tylko we dwoje. Rozmawialiśmy, było bardzo miło, poszliśmy na spacer, na kolację. Wróciliśmy do niego do domu. Dalej rozmawialiśmy o wszystkim, czuliśmy się bardzo swobodnie w swoimm towarzystwie. Patrzył na mnie z ogromną czułością, głaskał, przytulał, w końcu mnie pocałował. Kiedy kładliśmy się spać przytulił mnie i przez jakieś dwie godziny patrzył mi w oczy, zaczęliśmy się całować, wiadomo gra wstępna i tak dalej. Kiedy miało do czegoś dojść przyznałam się, że nigdy nie uprawiałam seksu i nie wiem czy jestem gotowa.Zrozumiał to i nie naciskał, przytulił mnie tylko, pocałował i poszliśmy spać. Nie mówił żadnych czułych słówek itp, ale to dlatego że raczej nie jest takim typem człowieka. Następny dzień spędziliśmy razem, oglądaliśmy filmy, rozmawialiśmy, ale już się nie całowaliśmy. Zostałam u niego jeszcze na jedną noc, do niczego nie doszło. Przytulił mnie i zasnęliśmy. Następnego dnia rano wracałam do Wrocławia. Oboje tego dnia byliśmy jacyś milczący, mało się odzywaliśmy do siebie. Myślałam, że on jest po prostu zmęczony, ogólnie jest bardzo skryty, spokojny i małomówny. Odkąd wróciłam mam wrażenie że trochę się do siebie zdystansowaliśmy, bo owszem piszemy codziennie, ale rano, wieczorem i to całkiem krótko. Nie jest to już pisanie takie jak kiedyś. I tu zaczyna się moja wątpliwość. Nie wiem o co mu chodzi. Nie wiem czego on ode mnie oczekuje, na jakim etapie znajomości jesteśmy. Nie wiem czy to nie wygląda tak jakby chciał mnie tylko zaliczyć i koniec, mimo że zapewniał mnie że nie jest takim typem człowieka i nie rozumie takiego zachowania. Chcę go zapytać jaki jest jego stosunwk do mnie, ale nie wiem czy to odpowiednia pora i czy się przez to nie spłoszy. nie wiem też w jaki sposób o to zapytać, bo w najbliższym czasie się nie spotkamy, obydwoje mamy naukę. Boję się, że nasz kontakt będzie z dnia na dzień coraz słabszy i nie mam pojecia dlaczego. Nie chcę go stracić, bo szczerze mówiąc zawrócił mi w głowie, ale nie wiem czy on czuje to co ja. Chcę Go o to zapytać bo denerwuje mnie ta niepewność, bo jednak coś między nami było wtedy, nie wiem czy tylko ja to tak odbieram czy on też. Nie wiem czy dla niego to coś znaczyło, bo dla mnie bardzo dużo. Zwracam się do was z prośbą o pomoc. Powinnam zapytać go jaki ma do mnie stosunek? I w jaki sposób to zrobić? Chcę utrzymać tą znajomość, ale muszę wiedzieć czy on też chce. Bardzo proszę o pomoc :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Monkaa, trzy miesiące to mało, żeby powiedzieć, że się kogoś zna. Sądzę, że powinniście dać sobie czas, by nawzajem się poznać i nie przyspieszać niczego. Mówisz, że chciałabyś wiedzieć co on do Ciebie czuje. Zastanówmy się... czy gdyby nic do Ciebie nie czuł, zaprosiłby Cię do siebie na Sylwestra? Na pewno nie jesteś mu obojętna. Pytanie tylko, czy z tej znajomości wyniknie przyjaźń, czy może związek. Nawet jeśli sprawy nie potoczą się tak jak byś chciała, ta znajomość może okazać się warta świeczki...

Kwestią problematyczną jest tu odległość. To, że nie możecie przebywać ze sobą tak często jak byś chciała trochę to utrudnia, bo ciężko bliżej kogoś poznać, kiedy się ze sobą rzadko widuje. Po tym, co opisałaś nasuwają mi się jednak pewne obserwacje: 1) na ogół ludzie na pierwszym spotkaniu nie czulą się do siebie, bo znajomość jest czysto neutralna. Zatem te pocałunki i przytulenia mogą świadczyć o przypływie chwili, jaki towarzyszył Wam w Sylwestra, nie zaś o gorącym i prawdziwym uczuciu; 2) mówisz, że nie uprawiałaś seksu, ale pomimo tego nie wahałaś się, żeby posunąć się naprzód w kwestii tego chłopaka. Tak naprawdę łaski jakiejś Ci nie robił, że nie naciskał na seks, bo obowiązkiem faceta jest przyjąć do wiadomości, kiedy partnerka nie ma ochoty na nic więcej. ;) Więc też mi rycerskość. Trochę mnie martwi pewna sprzeczność w Tobie, bo jakaś gra wstępna była, a jednocześnie mówisz, że nie chcesz seksu. Albo rybka, albo akwarium, bo facet się szybko pogubi; 3) to, że się do Ciebie nie odzywa tak często jak wcześniej nie dowodzi temu, że traci zainteresowanie. Moim zdaniem, widzisz to w ten sposób, bo Ci na nim zależy - aż za bardzo.

Kluczową sprawą jest tu zdystansowanie się. I ochłonięcie. Pośpiech jest złym doradcą, dlatego sugerowałabym niczego nie przyspieszać. Nawet, jeśli zapytasz go, czy jest Tobą zainteresowany, nie wiadomo, czy otrzymasz szczerą odpowiedź. Wątpię, żeby się przyznał, że liczy tylko na łatwy kąsek... No i możesz go zniechęcić do siebie postawieniem sprawy wprost, jednocześnie wskazując, że masz jakieś oczekiwania. Teraz pozostało Ci go obserwować i nie wywierać na nim presji. Wierz mi - to się zwykle kończy źle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wydaje mi się, że on też nie wie, co się dzieje. Że potraktował odmowę i Twoje zachowanie, jako sygnały, że nie jesteś zainteresowana. Nie chciał robić sobie nadziei, być może wcześniej ktoś wystawił go do wiatru, przez co teraz nie chce angażować się.
Najlepiej powiedz mu wprost, o co chodzi Tobie i czy jest warto pokładać w tej relacji nadzieje na zasianie czegoś więcej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Lilla Weneda
      Ulubione przyprawy w kuchni
      Rozmaryn ♥ Cudownie wzbogaca smak i nadaje aromat pieczonej rybie (zresztą nie tylko, jako że ogólnie jest to "mięsna" przyprawa), a danie to wyjątkowo często gości na moim stole. Także jednak tymianek, czyli drugie z ziół tradycyjnie wykorzystywanych przy przyrządzaniu pieczeni oraz oregano i zioła prowansalskie. Pieprz w wariantach rozmaitych, ale jeśli zmielony, to zawsze dopiero tuż przed użyciem (podobnie jak często sól). Gotowe mieszanki przypraw do ryb i kurczaka. Bazylia do wszelkiego rodzaju potraw z pomidorem w roli głównej. Chilli, bo lubię na pikantnie. Obecność soli wśród tego zacnego grona jest (wbrew pozorom?) oczywista, choć zarazem stanowi na nim poważną skazę ze względu na żywioną przeze mnie do owych kryształków bezgraniczną miłość i absolutny brak chęci porzucenia owego największego z moich kulinarnych narkotyków (wygrał nawet z cukrem!).
    • Nineku
      Jakie macie sposoby na radzeniem sobie ze stresem?
      Są różne sytuacje stresowe, w mojej pracy, gdy dochodzi do ataku na inną osobę, czy choroba podopiecznego zagraża jego zdrowiu i życiu, są to często nakładające się czynniki, które wymagają reakcji w przeciągu sekund. Kiedy ma się taki cały tydzień, połączony ze stresem dnia cogodzinnego w domu, chorobą dziecka i upierdliwością zwykłych ludzi, napotykanych na ulicy, bardzo ciężko jest ten stres odreagować w przeciągu jednego wieczoru, czy rozmowy. Albo sobie wyrobisz odporność, ale zauważyłam, że wtedy brakuje we mnie znów empatii wobec innych, człowiek staje się zimny, kalkulujący wszystko, nastawiony do tego, że poza pracą i sferą mu najbliższą, wszystko inne przestaje go przejmować. Jakby organizm sam wyłączał się na pozostałe aspekty tej rzeczywistości. Twoja przyjaciółka ma problem? Ty się zastanawiasz, czy jutro Twój podopieczny znów będzie miał ujowy atak epilepsji, po którym będziesz musiał uspokajać 30 innych osób i doprać ulubioną koszulkę z jego płynów ustrojowych. 
    • Malwina2002
      Do jakiej internetowej społeczności należycie?
      Obecnie tylko na m-forum. Konto na Facebooku usunęłam.
    • Malwina2002
      Kobieta w wojsku ?
      Jeśli ma do tego predyspozycje to jestem jak najbardziej za.
    • barba
      Jakie macie sposoby na radzeniem sobie ze stresem?
      tak jak piszesz stres jest nieodłącznym elementem życia, samo wnerwienie nie jest czymś złym, dopóki nie dochodzi do sytuacji ze lecisz za kimś z młotkiem ;) sama nie raz się wkurzę ale częściej gdy jadąc autem ktoś mi nagle wparuje pod maskę, co do jazdy po parkingach staram się kierowcom nie zawadzać bo jednak w starciu z samochodem nie wygram, miałam kiedyś taki okres, że pracowała w miejscu którego bardzo nie lubiłam, to był staż więc musialam jakiś tam okres odbębnić, ale wszystko mnie tam irytowało i na pewno  moje zirytowanie było widać, po burze od szefa wzięłam się w garść, zaczęłam przed pracą brać ziołowy nervomix, podejść trochę inaczej do sytuacji i jak zmieniło się moje podejście to też przyjemniej mi się pracowało.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      8
    2. 2
      mw2
      mw2
      6
    3. 3
      duce
      duce
      5
    4. 4
      Anarchist
      Anarchist
      5
    5. 5
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3