Bloody.

#metoo

6 postów w tym temacie

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/seks/prof-zbigniew-lew-starowicz-to-bedzie-koniec-flirtu/d9w0cjc

Cały ten "kult" kobiety wcale mnie nie dziwi, że doprowadził do #metoo, to tylko daje większą podstawę kobiecie do myślenia jaką to ona jest ofiarą. Kobiety takie rzeczy będą wykorzystywać. Mają kolejny pretekst do męczennictwa. Taka kolejna moda, jeżeli któraś rzuci takim hasłem to druga jak zobaczy, że z tego są korzyści to czemu ona ma tak nie robić, skoro też może mieć korzyści. Tragedia.

Święto kobiet, 8 marca, też ktoś chciał mieć z tego korzyści. To jest brak koncepcji pożytecznej/ pozytywnej dla życia.

 

 

https://www.wprost.pl/kraj/10089733/korwin-mikke-molestowalem-w-zyciu-setki-kobiet.html

Koniec adoracji i atencji.

 

 

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dymek-po-publikacji-codziennika-feministycznego-bylem-szantazowany-i-zastraszany/sw31tqd

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Śmieszy mnie ta cała afera. Zgniłe środowisko Holiłudu tak już funkcjonuje że dupa jest walutą i za szansę wypłynięcia trzeba płacić w barterze. Biedne aktoreczki po 20 latach sobie przypominają że były molestowane.

Żeby była jasność, ktoś dopuszczający się molestowania drugiej osoby niezaleznie od tego czy jest facetem czy babką jest zwykłą gnidą. Ale z drugiej strony godzenie się na to w zamian za karierę, wieloletnie cykanie sobie selfików i po latach nagłe oburzenie tym faktem wali schizofrenią na kilometr.

Ogólnie molestowanie to śliski temat. Seksistowskie żarty pod adresem kogoś, kto sobie tego nie życzy są dośc niskie. Co innego gdy obie strony się znają i lubią sobie tak żartować akceptując to w pełni (zwykle jest tak w związkach). Jednak ostatnimi czasy kolejne granice absurdu są przekraczane. Na przykład ta baba z partii Razem, którą rzekomo molestował Jakubiak w studiu telewizyjnym. Come on, facet nie jest ślepy. Odnoszę wrażenie że sama to molestowanie sobie wkręca tylko po to, żeby uwierzyć w to, że ktoś by mógł sie nią zainteresować. Wyjdź z domu, przejdź się od jednych świateł do drugich i założę się że znajdziesz kilka Kobiet o wiele atrakcyjniejszych. Wszystko to zmierza w złym kierunku. Niedługo strach będzie przepuścić Kobiete w drzwiach lub powiedzieć "dzień dobry" bo może trafi się na femino-atencjuszkę, która zwykłą uprzejmość odbierze jako molestowanie.

Co za czasy.

Spoiler

Aha i można już hejtować, pozwalam :)

EDIT: Jakubiak złozył pozew i marksistce pipka zmiękła. Juz nie "molestowanie" tylko "głupia gadka" i bagatelizowanie sprawy :) Mam nadzieje że Jakubiak puści ją w tęczowych skarpetkach. Zapomniało się bidulce że w świecie rzeczywistym bierze się odpowiedzialność za swoje słowa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dziennikarze Wybiórczej oraz Kretyniki Politycznej gwałcicielami? Eee spoko, przecież to nasi, niech se gwałcą, zostawić ich w spokoju, aj waj, hejt stop!

Ciekawe co by było gdyby hipotetycznie o gwałt został oskarżony dziennikarz np. z Gazety Polskiej albo Sieci. Pewnie piewcy tolerancji, obrońcy demokracji i "wolnesądów", bojownicy o prawa człowieka i równość wszystkich i wszystkiego by dostali "wściku pizdy" i pierwsi by nawoływali do publicznego linczu.

Spoiler

A teraz można hejcić. Pozwalam.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
3 godziny temu, Kalafior_Grozy napisał:

Dziennikarze Wybiórczej oraz Kretyniki Politycznej gwałcicielami? Eee spoko, przecież to nasi, niech se gwałcą, zostawić ich w spokoju, aj waj, hejt stop!

Ciekawe co by było gdyby hipotetycznie o gwałt został oskarżony dziennikarz np. z Gazety Polskiej albo Sieci. Pewnie piewcy tolerancji, obrońcy demokracji i "wolnesądów", bojownicy o prawa człowieka i równość wszystkich i wszystkiego by dostali "wściku pizdy" i pierwsi by nawoływali do publicznego linczu.

  Ukryj zawartość

A teraz można hejcić. Pozwalam.

 

Przecież Wybieralski został zwolniony z Wyborczej po tym jak oskarżono go o molestowanie. Pudło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

#metoo w głównej mierze ma służyć celebrytom do uzyskania większego rozgłosu. Ludzie, o których było cicho w showbiznesie przez długi czas, w ten sposób znów znaleźli się w blasku fleszy. To prawda, że w Hollywood droga do kariery zwykle wiedzie przez łóżko, ale większość kobiet zgodziła się na wymianę sławy za seks. Myślę zresztą, że w przypadku molestowania czy gwałtu, ofiara nie chce, żeby ktokolwiek o tym wiedział, więc ci, którzy rzeczywiście zostali przez kogoś skrzywdzeni, nie afiszują się z tym w internecie. Odważniejsi idą ze sprawą na policję, ale znaczna część ofiar milczy całe życie, nie informując o tym nikogo. Większość kobiet używających hashtaga #metoo to zwykłe atencjuszki, które próbują wrobić i poniżyć mężczyznę, któremu same wskoczyły do łóżka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Nineku
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Nineku
    • Cyrin
    • Lilla Weneda
      Podpisy
      @LaFleur, brak podpisu (choć w pamięci przebłyskuje mi całkiem śmiało, że istniał w momencie wysyłania powyższego posta), powstrzymuję się więc od oceny.
    • Lilla Weneda
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Myślę, że na obecnym etapie to już po prostu kwestia przede wszystkim wielopokoleniowej tradycji oraz intensywnej promocji, za którą stoi chęć wydobycia jak największej ilości kasy od kibiców - ostatecznie gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły chodzi o pieniądze :}
    • Celt
      Równouprawnienie
      Dla mnie jest oczywiste, że kobiety powinny mieć te same prawa, co mężczyźni. Że powinny mieć taki sam dostęp do edukacji i wykonywania dowolnych zawodów, do wyboru swojej drogi życiowej (w tym wybory partnera), że w postępowaniu cywilnym i karnym kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo. Gdy ktoś sprowadza równouprawnienie do wykonywania tych samych czynności przez mężczyzn i kobiety, w tym czynności zależnych od uwarunkowań fizycznych (jak z jednej strony dźwiganie ciężarów, a z drugiej rodzenie dzieci i karmienie ich piersią), czy nawet do codziennej kurtuazji wynikłej z kodu kulturowego (jak przepuszczanie w drzwiach i obdarowywanie kobiet kwiatami) to wtedy nic, tylko westchnąć. Bo jak sama nazwa wskazuje, równouprawnienie oznacza, że kobiety są uprawnione do tego samego, do czego mężczyźni. Nie oznacza, że wobec kobiet nie należy być szarmanckim, kurtuazyjnym ani że trzeba zmuszać kobiety do wnoszenia lodówki na trzecie piętro. Można jednak zauważyć, że niezależnie od postępującego zrównywania statusu kobiet i mężczyzn i od różnych uprzejmości i drobnych przywilejów przyznawanych kobietom, w kulturze są obecne różne krzywdzące mity i stereotypy dotyczące kobiet i tego, co one powinny i czego nie powinny robić. Szczególnie wyraźnie widać to w porównywaniu swobody seksualnej kobiet i mężczyzn. Kobieta mająca wielu partnerów bardzo często uchodzi za "puszczalską", "łatwą" i nieszanującą się i jest z tego powodu stygmatyzowana i uznawana za gorszą i niezasługującą na szacunek, za to mężczyzna mający wiele partnerek to "prawdziwy mężczyzna", człowiek godny raczej podziwu i docenienia, a nie zasługujący na stygmatyzowanie i brak szacunku. Często używa się tu dość kuriozalnego porównania penisa do klucza i pochwy do zamka, mówiąc, że klucz który otwiera wiele drzwi jest świetny, a zamek który można otworzyć wieloma kluczami jest beznadziejny. I tym podobnych. W każdym razie bardzo często kobietom o wiele chętniej wytyka się i przypisuje prowadzenie "rozwiązłego" trybu życia niż mężczyznom. Mężczyznom łatwiej się to wybacza, i mężczyznom łatwiej wybacza się zdradę. Nie muszę tu chyba dodawać, że w przeszłości za cudzołóstwo karano śmiercią tylko kobiety, a na męskie zdrady patrzono pobłażliwie. Nawet w Biblii (Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa) jest mowa o karaniu śmiercią przez ukamienowanie kobiet za cudzołóstwo, a nie ma nic o karaniu śmiercią (ani karaniu w ogóle) mężczyzn za cudzołóstwo. I jest też coś takiego, jak kultura gwałtu, czyli obwinianie ofiar gwałtów i mówienie, że kobieta może być sama sobie winna lub przynajmniej współwinna temu, że została zgwałcona. Z tym wiąże się wiele mitów i stereotypów. Np. taki, że wyzywający strój kobiety zachęca potencjalnych sprawców gwałtu, mimo że tak naprawdę wyzywający ubiór ofiary nie zwiększa ryzyka gwałtu, a wręcz onieśmiela napastnika. Albo takie, że kobieta mówiąc "nie" myśli "tak", że kobieta zawsze może oprzeć się napastnikowi i uniknąć gwałtu, jeśli naprawdę chce, i że wiele kobiet skrycie chce być gwałconych itd. Więc wiele, jeśli nie większość, gwałtów, nie jest zgłaszanych, bo ofiary boją się napiętnowania i boją się sugerowania, że mogą być współwinne gwałtom - np. pytań o ich życie osobiste mających doprowadzić śledczych do przekonania, że skoro ofiara miała wcześniej wielu partnerów, to znaczy, że jest "łatwa" i że sama jest sobie winna, bo gdyby miała tylko jednego, stałego partnera, to wtedy nikt by jej nie podejrzewał o bycie współwinną gwałtu. Więc istnienie takich mitów i stereotypów krzywdzących dla kobiet można uznać za przejaw nierównego - w pewnych aspektach - statusu mężczyzn i kobiet, mimo formalnej równości praw. Choć z drugiej strony należy zauważyć, że mity i stereotypy dotyczące płci są nie tylko krzywdzące dla kobiet, ale też że czasem utrudniają podjęcie sprawiedliwej decyzji dotyczącej przyznania prawa do opieki nad dziećmi (prawie zawsze przyznaje się je matkom, a bardzo rzadko ojcom), a także że utrudnia ukaranie kobiety winnej czynów, o które zwykle kobiet się nie podejrzewa - np. molestowanie nieletnich. W Polsce za przestępstwa pedofilskie skazano samych mężczyzn, mimo że istnieją udokumentowane fakty, że kobiety też się ich dopuszczają, choć przeciwko nim praktycznie nie wytacza się spraw, bo funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości nie dają temu wiary, bo nie są w stanie wyobrazić sobie, że kobieta może być do tego zdolna. http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/3955729,pieklo-domowe,id,t.html - np. sprawczyni tego piekła domowego, która przez lata molestowała własnego syna, nigdy nie poniosła kary. Oglądałem też kiedyś film dokumentalny niemieckiej produkcji pt. "Molestowani przez własne matki" i relacje osób, które padły ofiarą molestowania przez matki, są nie mniej wstrząsające od relacji osób molestowanych przez ojców, ojczymów lub innych mężczyzn. I że też był problem z wszczęciem postępowania karnego wobec sprawczyń i ukaraniem ich, właśnie dlatego, że prokuratorzy nie chcieli uwierzyć, że kobiety mogą się tego dopuszczać. Może takie naiwne podejście wynika m.in. z tego, że przez stulecia negowano istnienie kobiecych potrzeb seksualnych lub je umniejszano i spychano na margines, że jest to na swój sposób pokłosie dawnego patriarchatu i patriarchalnej wizji świata, zgodnie z którą to mężczyzna dominuje i ma naturalne skłonności do dominacji, a kobieta ma naturalne skłonności do uległości. Podobnie zresztą, znane są przypadki, że kobieta fałszywie oskarża mężczyznę o gwałt lub napastowanie seksualne, żeby się na nim zemścić, a sąd dał jej wiarę i skazał mężczyznę na więzienie.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      mw2
      mw2
      4
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      3
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
    4. 4
      duce
      duce
      2
    5. 5
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1