Skocz do zawartości
M-FORUM.PL
Kalafior_Grozy

Mundial 2018 w Rosji - temat zbiorczy

Recommended Posts

Kalafior_Grozy

Zakładam temat o przyszłorocznych Mistrzostwach Świata, które odbędą się w Rosji.

Polacy awansowali do Mundialu wygrywając swoją grupę w eliminacjach. Losowani będziemy z 1 koszyka, co stawia nas w dość komfortowej sytuacji i daje nadzieje że nie zakończymy turnieju po 3 meczach. Na turnieju zagrają 32 drużyny podzielone na 8 grup. Zanim poznamy grupy, czekają Nas baraże, które w połowie listopada dadzą odpowiedź co do pełnego składu na Mistrzostwa. W listopadzie zagramy także dwa mecze towarzyskie.

Zapraszam do dyskusji, wyrażania luźnych przemyśleń na w/w temat :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zanzerio

Pary barażowe - Szwecja vs. Włochy. Jakikolwiek wynik nie padnie, to którejś z reprezentacji będzie mocno brakować, aczkolwiek chyba gdyby Włosi nie weszli to byłaby sensacja. W prawdzie na MŚ 2014 i na ostatnim Euro za dużo nie pokazali, ale to jednak są legendy i Mundial podejrzewam, że sporo grono koneserów futbolu wolałoby, gdyby jednak to Włosi weszli na MŚ :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Włosi to jednak Włosi. Mundial bez nich to nie Mundial. Oto wszystkie pary barażowe (w formule dwumeczu), pogrubioną czcionką zaznaczyłem swoich faworytów:

Irlandia Północna - Szwajcaria

Chorwacja - Grecja

Szwecja - Włochy

Dania - Irlandia

 

A teraz trochę z innej beczki, jaka jest wasza "grupa marzeń" na MŚ 2018? Co prawda musimy poczekać do końca baraży (połowa listopada), ale na jednej ze stron internetowych ukazał się prawdopodobny podział na koszyki.

35l5hyu.jpg

Moja "grupa marzeń": Polska, Walia, Iran, Burkina  Faso.

Moja "grupa jedźcie-do-domu: Polska, Urugwaj, Kostaryka, Nigeria (lub Wybrzeże Kości Słoniowej).

Tam dojdą pewnie jakieś kryteria geograficzne. Za niecały miesiąc wszystko będzie jasne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zanzerio

W grupie marzeń na pewno nie umieściłbym Walii - mają zabójczą pomoc. Ramsey, Bale czy Allen to wszystko klasowi piłkarze. Gorzej już sytuacja u nich wygląda w defensywie. 

Grupa Marzeń: Polska, Peru, Tunezja, Arabia Saudyjska

Grupa Śmierci: Polska, Francja, Włochy, Serbia/WKS.  

Losowanie pierwszego stycznia. 

  • - 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

No i znamy już grupy. Oto jak się przedstawiają:

Grupa A: Rosja, Arabia Saudyjska, Egipt, Urugwaj

Grupa B: Portugalia, Hiszpania, Maroko, Iran

Grupa C: Francja, Australia, Peru, Dania

Grupa D: Argentyna, Islandia, Chorwacja, Nigeria

Grupa E: Brazylia, Szwajcaria, Kostaryka, Serbia

Grupa F: Niemcy, Meksyk, Szwecja, Korea Południowa

Grupa G: Belgia, Panama, Tunezja, Anglia

Grupa H: Polska, Senegal, Kolumbia, Japonia

 

Tak na szybko moje jakieśtam przemyślenia.

Mogliśmy trafic gorzej, losowanie nawet niezłe. Liczyłem na Panamę zamiast Japonii, ale nie ma co dramatyzować. Stać nas na spokojne 2 miejsce. Kibicuję też Brazylijczykom, dla nich grupa to prawie jak spacerek. Z caego serca życze Niemcom nie-wyjścia z grupy, trafili niezbyt ciekawie. Ciekawie także w grupie B.

Jak oceniacie nasze szanse?

Dziwnie tak bez Włochów, będzie mi tego brakowało:

tenor.gif

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy
Godzinę temu, Bloody. napisał:

Czemu bez Włochów?

Włosi w eliminacjach zajęli w swojej grupie 2 miejsce. Drużyna zajmująca 2 miejsce aby awansować do turnieju musiała rozegrać dwumecz z druzyną, która zajęła 2 miejsce w innej grupie. Włosi wylosowali Szwecję i Szwecja okazała się lepsza od Włochów i to właśnie Szwecja pojedzie na Mistrzostwa zamiast Włochów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Wulf

A: Typowo gospodarska grupa.
B: Kto wyjdzie wydaje się być oczywiste.
C: Ciekawa grupa, niby Francja jest faworytem, ale w eliminacjach pokazali, że potrafią dać dupy z każdym. Australia chyba będzie najsłabsza.
D: Jak dla mnie to taka grupa śmierci. Argentyńczycy niby słabo ostatnio, ale to jednak wicemistrzowie świata. Nigeryjczycy ostatnio ich zlali (4-2), Chorwaci zawsze mocni, a Islandia ostatnio niezła (1/4 ME i bezpośredni awans).
E: Jak Brazylia będzie w formie to spacerek i walka o tytuł, a jak nie to mimo wszystko grupę powinna wygrać.
F: Za plecami Niemców (jak dla mnie faworyci całego turnieju) ciężka walka o 2 miejsce.
G: Coś jak grupa B
H: Nasza ciężka, ale dość wyrównana grupa. Wyjdą Ci którzy przyjadą w lepsze formie. Liczę, że przynajmniej wyjść się uda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Idą mecze towarzyskie. Dobór przeciwników nawet fajny. Ciekawe jak się spiszą nasi na tle przeciwników, z którymi nie jest nam dane grać zbyt często. Będziecie oglądać? Podejmiecie się typowania wyników? Przypominam, że gramy z Nigerią i Koreą Południową.

Aaa i byłbym zapomniał, u bukmacherów można już obstawiać wszystkie mecze fazy grupowej. Przynajmniej w Fortunie się da.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Kalafior_Grozy

Mistrzostwa się zbliżają, został do nich już niecały miesiąc. Czytając "internety" trafiłem na pewien smaczek z podwórka naszego zachodniego sąsiada.

Otóz dwaj piłkarze: Ozil i Gundogan mogą zostać wyrzuceni z Kadry za to, że publicznie spotkali się z prezydentem Turcji Erdoganem i wręczyli mu koszulkę z napisem "dla mojego prezydenta". Ogólnie opinia publiczna jest oburzona, chcą wywalenia ich z reprezentacji.

Niemcy mają "kosę" z Turcją. Oskarżają ich o próbę wpłynięcia na wyniki wyborów a coś takiego jest możliwe biorąc pod uwagę to, ilu Turków mieszka w Niemczech. Nie jest to teoria spiskowa jakiegoś oszołoma, bo Erdogan publicznie wzywał do pewnych zachowań. I w tej sytuacji ani trochę nie dziwię się wkurwieniu obywateli Niemiec.

Niestety polityka pcha się z butami do sportu i każdemu, kto sport lubi lub uprawia życze by takich smaczków było jak najmniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz


  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Borowy
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • heavy13
      Fajnie, że przeczytałaś  nie zamierzam nikogo zostawiać przy stoliku, ale są takie sytuacje, że się ma kilka minut np. jak z nią zatańczę raz czy dwa, to dużo można pogadać, przynajmniej ja zawszę podczas tańca coś tam gadam . Z tym 10/10 to nie wiem czy dobrze napisałem. Ta z którą idę jest 10/10, ale wogóle mnie nie pociąga ani nic, a pół wsi za nią biega, natomiast druga która mnie zlewa jest taka średnia, ale coś ma w sobie sam nie wiem co. Po prostu chemia z mojej strony jest jak to mówisz a z jej nie  Może faktycznie masz rację, że ona nic do mnie nie czuje i mogę tam cyrk na kółkach odstawiać a ona i tak zdania nie zmieni, nie wiem, już byłem z tym wszystkim pogodzony, bo każdy ma inny gust, ale nie potrzebnie mi kuzynka mówiła, że coś przygadywała że mnie brała pod uwagę, bo się mi tryb nadzieja włączył i żal, że jej nie zaprosiłem (wcześniej nawet nie brałem pod uwagę tego). Onieśmielona raczej nie jest, ja jestem bardzo nieśmiały a jak mi na niej zależało, to mimo wielkiego strachu przed właśnie odrzuceniem, że się wygłupię, pisałem do niej, dzwoniłem, zapraszałem na spotkania (oczywiście nie nachalnie jak desperat). Zresztą gdyby ktoś Tobą się interesował, zapraszał itp. a by się Tobie podobał to chyba trzeba być trochę dziwnym, żeby nie chcieć utrzymywać kontaktu i odmawiać spotkań  
    • Nineku
      Idąc na wesele z partnerką no ujowo wyjdzie zostawiając ją przy stole dla flirtów i tańców z laską, która próbowała zfriendzować Ciebie. Może zmieniłeś się na lepsze (załóżmy, że wierzę Ci na słowo), ale w tym momencie jeżeli wcześniej czuła się np skrępowana czy onieśmielona, teraz dopiero może wycofać się widząc samiczkę bardziej atrakcyjną.   Na siłę próbujesz w tej waszej relacji coś upiec, a jak nie ma obustronnej chemii, to nie zdziałasz cudów.
    • Nineku
      Na to po prostu trzeba czasu :), jedni pracują nad głosem paląc i pijąc, bezsensu rozwiązanie. Trochę to musi potrwać, ale nie ma na to inszego wyjścia.
    • MrThor
      Hej. Zwracam się do Was z pytaniem. Jak zacząć mówić grubym, męskim głosem? Mutacje zacząłem przechodzić ok. 2 lata temu i od tego czasu mam dwa głosy. Ten niski, który miałem przed mutacją i ten nowy, gruby. I teraz kompletnie nie wiem jak mam zacząć mówić tym drugim głosem. Przecież z dnia na dzień nie zmienię głosu. Bardzo mnie to krępuje i utrudnia życia. Proszę o rady.
    • heavy13
      Cześć, sprawa wygląda następująco: od zawsze podobała mi się koleżanka mojej kuzynki. Podobała mi się od zawsze w sumie, ale jakoś nie było okazji się lepiej poznać przełom nastąpił, gdy byliśmy razem ze znajomymi na koncercie, po którym zaprosiła mnie jako osobę towarzyszącą na studniówkę, co mnie strasznie ucieszyło i miałem nadzieję, że coś z tego wyjdzie   niestety, mimo, że na studniówce świetnie się bawiliśmy, były delikatne flirty itp. to jednak po całej tej imprezie się zdystansowała, ja starałem się z nią utrzymać kontakt jednak było to w sumie tylko z mojej strony, udało ją się namówić na spotkanie, było miło, jednak, znowu to samo, próbowałem zagadywać na różne sposoby, zainteresować ją moją osobą. Międzyczasie proponowałem jej spontaniczne wyjścia, na basen, lodowisko, takie nic zobowiązującego, jednak zawsze miała coś innego do roboty, albo imieniny wujka, jakaś wizyta u koleżanki. Oczywiście z jej strony nie było nadal nic, nie odzywałem się przez jakiś tydzień pod pretekstem nawału roboty, jednak niestety dopóki ja nie wznowiłem kontaktu, ona milczała. Nie zraziło mnie to, ponieważ to mężczyzna ma prowadzić relację, przynajmniej na początku, ale już mi zapał opadł delikatnie :/. Mimo to udało mi się z nią spotkać jakiś czas później, szału nie było bo ja ciągnąłem cały temat rozmów itp, na koniec jeszcze zaczęła ziewać (xD), byłem już pewny, że daję sobie z nią spokój, ale napisała mi po wszystkim, że następnym razem ona stawia, co dało mi nadzieję na kolejne spotkanie, niestety na krótko, bo kolejne dwie propozycje spotkania odmówiła, za każdym razem  pisała, że jest już umówiona na proponowany przeze mnie termin (oczywiście innego nie podała). Wtedy już dałem sobie spokój całkowicie, żeby nie wyjść na nachalnego, nie to nie. Nie kontaktowałem się z nią przez 2 miesiące, nie było dnia żebym o niej nie myślał i czekał, że może się odezwie, niestety jak dobrze się domyślacie... nie dała nawet znaku życia.  Dopiero w dzień kobiet postanowiłem napisać jej życzenia, odpisała, sama coś zagadała, stwierdziłem, co mi szkodzi i zaryzykowałem jeszcze jedną OSTATNIĄ już propozycją spotkania, ściemniłem, że będę u niej w mieście coś załatwiał, to wpadnę jej wręczyć kwiatka i osobiście złożyć życzenia przy kawie na mieście. Odpisała mi tylko że odezwie się później bo coś załatwia, odpisać odpisała, ale tylko coś tam o tych swoich sprawach, że jedzie do innego miasta, bo musi zawieźć papiery, a spotkanie zlała całkowicie. Powiedziałem jej tylko szkoda, że cię nie będzie i życzyłem jej powodzenia tam z tą jej pracą. Tu byłby koniec tego dramatu  ale ta moja kuzynka, jej można powiedzieć przyjaciółka, ma w tą sobotę wesele, ja oczywiście nie brałem pod uwagę zapraszania tej koleżanki (ona też ma zaproszenie), ponieważ wyszedł bym już na jakąś łajzę, żebraka po tych moich zalotach i jej odrzuceniach, trzeba mieć swój honor hehe, ale miałem cichą nadzieję, że może ona tym razem wyjdzie z inicjatywą. Kuzynka mnie dobiła, bo przy rozmowie wyszło, że brała mnie pod uwagę na to wesele, ale stwierdziła, że pewnie jestem zły na nią (te jej kosze wszystkie). Przez to wszystko wróciło mi całe zauroczenie, a już powoli zapominałem o niej :/ Pluję sobie w brodę teraz czemu ja jej nie zaprosiłem, na pewno by się zgodziła. Ale z drugiej strony narobił bym sobie tylko nadziei a ona po weselu dalej by mnie traktowała jak przed (podobno jak kobieta od razu nie postrzega nas jako potencjalnego partnera to nie da się tego zmienić już) miała by mnie za takiego bawidamka (tak jak kolesia z którym idzie teraz, w tamtym roku byli na 6 weselach razem i nic z tego nie wynikło, zfriendzonowała go tylko :D) tak to może spojrzy na mnie inaczej jak przyjdę z kimś innym trochę odmieniony, te wszystkie jej zlewki mi dały motywacji, zacząłem ćwiczyć aby załagodzić to nieszczęśliwe zauroczenie, przybyło 14kg (nie tłuszczu xD) odkąd się widzieliśmy ostatnio, ogólnie zmieniłem fryzurę, bardziej dbam o siebie, może uzna mnie za bardziej niedostępnego/atrakcyjniejszego przez to że ją sobie odpuściłem i nie prosiłem się  o to wesele (a coś tam myślała o mnie bo wspominała kuzynce). Teraz Co byście zrobili na moim miejscu, idę na to weselę z taką dobrą znajomą, że się tak określę po łebkowemu 10/10. Są dwie opcje, albo tamtej powiedzieć tylko cześć i z nią nie zatańczyć/nie zagadywać olać całkowicie, albo coś tam próbować dyskretnie poflirtować, zatańczyć, skomplementować, ogólnie żeby myślała, że po weselu znowu się będę starał o nią, a potem czekać tylko na jej ruch (ja już swój limit wykorzystałem ). Wydaje mi się, że druga opcja będzie lepsza, bo ja nie mam do niej o nic w sumie żalu, nie chcę wyjść na obrażalskiego czy coś, już delikatnie poszedłem w drugą stronę bo była pewna, że będę chciał iść z nią. PS. sorry, że tak długo, ale musiałem się wygadać, bo nie mogłem spać ostatnio w nocy przez to   i chciałem przedstawić, cały obraz sytuacji. Najlepsze jest to, że ona nawet za ładna nie jest a tak mi się w banie wryła, ogólnie jak myślicie co do sytuacji sprzed wesela, dość jej dałem swojego zainteresowania i inicjatywy, czy trzeba się było bardziej starać? 
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Nineku
      Nineku
      6
    2. 2
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      4
    3. 3
      Borowy
      Borowy
      3
    4. 4
      Feral Thing
      Feral Thing
      3
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
×