barthus

Żona - ciągłe kłótnie, brak sił

13 postów w tym temacie

Witam,

jestem po ślubie kilkanaście miesięcy. Z żoną znamy się od 4 lat, od 3 lat mieszkamy razem. Nasz problem to wieczne kłótnie. Żona ma charakter do agresywnej osoby, często się wścieka, szuka problemów. Ja jestem jej przeciwieństwem - spokojny i cichy. Nie będę pisać z czyjej winy, problem że mimo starań nadal jest to samo. Nie mamy żadnych wspólnych pasji, jak coś opowiadam żonie - ją to nudzi. Ona natomiast mało co mi mówi, woli rozmowy z koleżanka niż ze mną. Gdy żona prowokuje kłótnie - to są mega ostre. Nie jednokrotnie dostałem od niej w twarz, poniszczyła mi rzeczy itp.. Psycholog mi mówił, że powinienem zadać sobie pytanie - dlaczego w takim razie wziąłem ślub. I do tej pory tego nie wiem. Czuje się trochę jak opiekun dla niej. Tak jakby moim obowiązkiem było jej uspakajanie, walczenie z jej opanowaniem itp. 

Kilka miesięcy temu poznałem w pracy dziewczyne. Świetnie nam się gada, jest inteligentna, ma dystans do siebie. Żonie nic nie mówiłem, bo nie mam prawa nawet mieć żadnej koleżanki w pracy, a co dopiero z kimś iść na kawe - tak normalnie. Ona natomiast ma pełno kolegów, gada z nimi normalnie. Tylko ja jestem ten co zdradza lub na pewno zdradzi. Trochę czuje się jak więzień. Mieszkam u teściów, za miesiąc kończy mi się umowa o prace. Chciałbym wrócić do swojego miasta, i skończyć ten związek. Tylko nie mam odwagi chyba...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Przed ślubem także się kłóciliście? 
Porozmawiaj z żoną, może idź razem z nią do psychologa.. być może jej kłótnie są wynikiem kilku innych zdarzeń. Jeśli to nic nie zmieni, nie widzę sensu w ciągnięciu dalej tego związku i marnowaniu sobie życia u boku osoby, do której nic nie czujesz, a która wyżywa się na Tobie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żona chodzi regularnie do psychologa, z tym że daje to średnie efekty. Jest dobrze 5 dni, potem norma i co 2 dni ostra kłótnia. 

Tak przed ślubem były kłótnie.

Rozmawialiśmy o tym, często - bez skutku. Ostatnio nawet wspominaliśmy o rozwodzie lub chwilowej separacji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Nie rozumiem w takim razie, dlaczego wziąłeś ślub i dlaczego utrzymywałeś taką toksyczną relację... Rozwód będzie najlepszym rozwiązaniem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 13.09.2017 at 23:27, barthus napisał:

Witam,

jestem po ślubie kilkanaście miesięcy. Z żoną znamy się od 4 lat, od 3 lat mieszkamy razem. Nasz problem to wieczne kłótnie. Żona ma charakter do agresywnej osoby, często się wścieka, szuka problemów. Ja jestem jej przeciwieństwem - spokojny i cichy. Nie będę pisać z czyjej winy, problem że mimo starań nadal jest to samo. Nie mamy żadnych wspólnych pasji, jak coś opowiadam żonie - ją to nudzi. Ona natomiast mało co mi mówi, woli rozmowy z koleżanka niż ze mną. Gdy żona prowokuje kłótnie - to są mega ostre. Nie jednokrotnie dostałem od niej w twarz, poniszczyła mi rzeczy itp.. Psycholog mi mówił, że powinienem zadać sobie pytanie - dlaczego w takim razie wziąłem ślub. I do tej pory tego nie wiem. Czuje się trochę jak opiekun dla niej. Tak jakby moim obowiązkiem było jej uspakajanie, walczenie z jej opanowaniem itp. 

Kilka miesięcy temu poznałem w pracy dziewczyne. Świetnie nam się gada, jest inteligentna, ma dystans do siebie. Żonie nic nie mówiłem, bo nie mam prawa nawet mieć żadnej koleżanki w pracy, a co dopiero z kimś iść na kawe - tak normalnie. Ona natomiast ma pełno kolegów, gada z nimi normalnie. Tylko ja jestem ten co zdradza lub na pewno zdradzi. Trochę czuje się jak więzień. Mieszkam u teściów, za miesiąc kończy mi się umowa o prace. Chciałbym wrócić do swojego miasta, i skończyć ten związek. Tylko nie mam odwagi chyba...

Wiej puki się da póżniej  nie będzie lepiej a nawet będzie jeszcze gorzej .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 14.09.2017 at 20:21, mw2 napisał:

Nie rozumiem w takim razie, dlaczego wziąłeś ślub i dlaczego utrzymywałeś taką toksyczną relację... Rozwód będzie najlepszym rozwiązaniem.

A ja rozumie. Ale mimo to wiej :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Wprawdzie post był dawno napisany,ale z czystej ciekawości chciałabym wiedzieć,co się dalej dzieje u barthusa

A tak na dobrą sprawę dziwię się, że On jeszcze nie odszedł od swojej agresywnej żony i nie wyprowadził się od teściów.Skoro tego nie zrobił widocznie takie życie Mu pasuje,czemu bardzo się dziwię.Normalny facet dawno by dał sobie spokój z taką żoną.dlatego śmiało można Go nazwać pantoflarzem w dodatku bardzo pokornym pantoflarzem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Również ciekaw jestem jak rozwiązała się sprawa. Szczególnie,że chodzi tutaj nie tylko o przemoc psychiczna. Ale również przemoc fizyczną. Mowi sie,ze to mężczyźni głównie biją kobiety. Ale jak widać na tym przykładzie to wcale tak nie jest. Mamy tutaj do czynienia z bardzo agresywnym działaniem kobiety. Które moim zdaniem nie powinno być wcale tolerowane 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ale niestety częściej się słyszy o damskich bokserach. Ale jak się okazuje kobiety też nie dają sobie w kaszę dmuchać :) A zresztą przed ś lubem chyba znał na tyle długo swoją obecną żonę ,że wiedział czego się może po niej spodziewać,bo raczej taka agresywna nie stała się dopiero po ślubie,chyba,że on dał jej jakieś powody.? ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Orange
      Co najbardziej lubisz jeść?
      Kuchnia polska jak dla mnie Ale ze wiadomo ze to raczej ciezkie dania, to pozwalamy sobie z mezem na nia raz na jakis czas bo my ciagle na dietach - zwlaszcza ja To tez w sumie dobra opcja zeby wspolnie wyskoczyc w cheat day do knajpki na cos innego niz w domu. Tutaj zazwyczaj lądujemy http://www.karczma-paradise-wadowice.pl/ bo jak dla mnie sa mistrzami jesli chodzi o bigos i tradcyjne placuszki ziemniaczane z sosem pieczarkowym! Najwyraźniej maja dobre ziemniaki, bo ile razy bym w domu probowala odtworzyc to i tak tak dobrych, chrupiacych nie umiem jednak...
    • Orange
      do czego macie słabość?
      Oooo do lodów tez mam, ale zwlaszcza jednak do pierogów z przeroznym farszem... Ubóstwiam ciasto pierogowe pod warunkiem ze oczywiscie jest dobrze zrobione. W Restauracji Paradise w wadowicach mamy z mezem przetestowane juz chyba wszystkie. Poki co najlepsze jka dla mnie tradycyjne z kapustą i grzybami - petarda. Ciasto cienkie, farsz nie jest ciezki i nie odrywa sie od ciasta - dla mnie ideał pieroga
    • duce
    • Lilla Weneda
      Oceniamy dziewczynę wyżej
      Wygląda apetycznie, jadłabym. Ponadczasowe cięcie à la Kleopatra, do którego zawsze żywiłam pewną słabość prezentuje się na jej głowie doprawdy znakomicie (swoją drogą to zdjęcie stanowi dobry przykład tego, że z papierosem jednak można wyglądać seksownie). 8 / 10 Nastya Zhidkova, modelka o cokolwiek niecodziennej (choć w pełni naturalnej!) urodzie.
    • Raffael95
      Liga Mistrzów/Liga Europejska 2018/2019
      Trnava=Słowacja, Trencin=Słowacja
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      mw2
      mw2
      4
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      3
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      3
    4. 4
      duce
      duce
      2
    5. 5
      Lilla Weneda
      Lilla Weneda
      1