Anarchist

Medycyna naturalna

17 postów w tym temacie

Od pradawnych lat znane są metody medycyny niekonwencjonalnej.Dawniej bardzo ograniczone było zdobycie leków na różne dolegliwości, tudzież ludzie poszukiwali metod w walce z chorobami.W obecnych czasach, gdzie konsumpcjonizm i amerykanizacja zawładnęła światem(szczególnie w Europie) medycyna naturalna została wyparta.

Co sądzicie o medycynie naturalnie i jej metodach zapobiegających rozwój chorób?Korzystaliście kiedyś z metod tejże medycyny, choćby nawet z bioenergoterapii albo akupunkturą?Czy medycyna alternatywna stwarza zagrożenie dla współczesnego świata?Medycyna alternatywna zapobiega chorobom czy jest to efekt placebo?

 

medycyna chińska.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kiedyś korzystałam z wizyt u bioenergoterapeuty i uważam, że jest to bez sensu. Chociaż spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na jego temat. 

Jestem w 100% za medycyną naturalną, ziołolecznictwem, aczkolwiek nie wykluczam skorzystania z medycyny konwencjonalnej. Nie ma się co łudzić - efekty stosowania ziół, naparów, czy akupunktura nie dadzą takich szybkich efektów jak zastosowanie leków. Głównym czynnikiem oprócz zanieczyszczenia środowiska i genetyki na nasze zdrowie ma sposób odżywiania. Co prawda mało się na ten temat mówi, ale sami się trujemy kupując żywność powstającą w laboratoriach będącą mieszanką chemicznych substancji.(Btw. o konserwantach jest głośno, niby ludzie zwracają uwagę na nie, ale np. "Jaja w proszku"? Wtf...). No i niestety są to produkty silnie uzależniające- ale przecież o to chodzi producentom (albo dilerom??) ;)

Osobiście uważam, że to nie jest efekt placebo, ale trzeba długo czekać na efekty i być wytrwałym..

  • + 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
57 minut temu, Kerosine napisał:

bioenergoterapia wydaje mi się w większości przypadków niestety szarlataństwem.

Czy ja wiem, może nie do końca szarlataństwem.Wg metafizyki energia jest wszędzie i każdy ją posiada.Nieważne w jakiej postaci jest ta energia(ATP, GTP czy nawet UV).

 

Godzinę temu, Kerosine napisał:

reguły trzeba stosować je dopiero przez dłuższy czas by móc odczuć efekty - niestety

Tu się nie zgodzę, ponieważ stosując niegdyś metody leczenia tej medycyny, o wiele szybciej powiodła się kuracja mojej dolegliwości niż zażywając tabletki.

Godzinę temu, Kerosine napisał:

jestem typem pacjenta, który gdy coś go boli chce, aby sposób na uśmierzenie jego cierpienia był przede wszystkim skuteczny, dopiero w dalszej kolejności myśli o ewentualnych skutkach ubocznych. Stąd też tradycyjna farmakologia raczej zawsze będzie miała u mnie pierwszeństwo przed medycyną naturalną.

Wydaje mi się, że to jest wygodna opcja.Większość Europejczyków preferuje przysłowiowo "wziąć tabletkę", aby problem się rozwiązał, nie myśląc o konsekwencjach dalszych.Pomijając fakt, że większość produktów farmaceutycznych posiadają właściwości narkotyzujące.Przechodząc do sedna sprawy, branie leków uzależnia i często może powodować efekt placebo, ponieważ w dużej mierze mózg analizuje konkretną substancję oraz zapisuje jej działania, aby w kolejnych etapach sprawdzał się.

Godzinę temu, Kerosine napisał:

Zawsze wydawało mi się, że medycyna przede wszystkim leczy, od zapobiegania jest profilaktyka (;

Medycyna leczy oraz zapobiega chorobom(profilaktyka jest "gałęzią" medycyny) :)

Godzinę temu, Kerosine napisał:

Czemu miałaby to robić?

Może, dlatego, iż niektórzy ludzi czytają różne źródła, niekoniecznie bezpieczne i zabierają się(bez doświadczenia) do indywidualnego leczenia własnych dolegliwości, bez wczesnego skonsultowania się z osobami posiadającymi wysoką wiedzę medyczną.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Moja wiedza na ten temat jest nijaka, a omalże jej nie ma z powodu równie nijakiego zainteresowania owym.

Zaczęłam źle, ale jak już @Kerosine wspomniała o lekach homeopatycznych przypomniał mi się artykuł o jedny konkretnym medykamencie z firmy Dr. Reckweg. Było to o tyle osobliwe(dlatego też pewnie zapadło mi w pamięć), że lek ten miał leczyć astmę i jako efekt uboczny niwelować lesbijskie tendencje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
13 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

efekt uboczny niwelować lesbijskie tendencje.

Niwelować orientację seksualną? :D czyżbym wyczuwał propagandę KK? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
42 minut temu, Anarchist napisał:

Niwelować orientację seksualną?

..osobliwe, nie? Na dobrą sprawę jestem w omalże identycznej sytuacji co autorka eksperymentu, astma i szaleję za płcią piękniejszą, więc jak mi życie w gejostwie się sprzykrzy można spróbować czy aby na pewno nie ma to żadnego naukowo-praktycznego uzasadnienia, czy to jedynie propagowanie homoseksualizmu jako choroby i to uleczalnej. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
10 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

więc jak mi życie w gejostwie się sprzykrzy można spróbować czy aby na pewno nie ma to żadnego naukowo-praktycznego uzasadnienia, czy to jedynie propagowanie homoseksualizmu jako choroby i to uleczalnej.

Daj znać jakie będą wyniki tego eksperymentu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Pewnie, jeśli kiedykolwiek spełnię warunek uprzykrzającego się życia homo-niewiadomo(mało prawdopodobne ale kto wie! ;)), to zabawię się w naukowca i Ty @Anarchist będziesz pierwszym, którego poinformuję o wynikach moich badań. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 5.07.2017 at 18:32, Kerosine napisał:

No proszę Cię.

? ;) Ja tam nie słyszałam komunikatów w środkach masowego przekazu ani żadnego rozporządzenia ze strony WHO nie widziałam. Poza tym - wciąż za mało, bo jak widać, koncerny zajmujące się produkcją tych dóbr ciągle się rozwijają i nie zapowiada się, by upadły. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Czy ja wiem, może nie do końca szarlataństwem.Wg metafizyki energia jest wszędzie i każdy ją posiada.Nieważne w jakiej postaci jest ta energia(ATP, GTP czy nawet UV).

Wiesz, nawet w to wierzę. Szkopuł w tym, że o ile w kwestii samego mechanizmu działania bioenergoterapii jestem skłonna uznać, że rzeczywiście może być coś na rzeczy, o tyle wciąż większość osób przypisujących sobie umiejętność leczenia ludzi tą metodą to według mnie szarlatani.

To trochę tak jak z UFO - 99,9% obserwacji da się wytłumaczyć w sposób naturalny i z punktu widzenia hipotezy o istnieniu istot pozaziemskich stanowią fejki, ale mimo wszystko wciąż pozostaje ten drobny ułamek niewyjaśnionych przypadków [a przynajmniej ja tak postrzegam ów fenomen]... :rolleyes:

O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Tu się nie zgodzę, ponieważ stosując niegdyś metody leczenia tej medycyny, o wiele szybciej powiodła się kuracja mojej dolegliwości niż zażywając tabletki.

Mogę spytać, co to była za dolegliwość [i co za metody]?

Nie bez powodu użyłam określenia "z reguły" =)

O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Większość Europejczyków preferuje przysłowiowo "wziąć tabletkę", aby problem się rozwiązał, nie myśląc o konsekwencjach dalszych.

Zgadza się, mam jednak wątpliwości, czy aby rzeczywiście moją własną tendencję do tego typu działania należałoby przypisywać całkowicie wychowaniu w europejskiej kulturze - gdy przychodzi do rozwiązywania różnego rodzaju problemów ogólnie jestem zwolenniczką metody blitzkriegu, szybkiego i skoncentrowanego uderzenia, które od razu załatwia sprawę oraz zapobiega jej ewentualnemu papraniu się i przeciąganiu w nieskończoność.

O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Pomijając fakt, że większość produktów farmaceutycznych posiadają właściwości narkotyzujące.

To jedynie mogłoby mnie do nich zachęcić naughty.gif

O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Przechodząc do sedna sprawy, branie leków uzależnia i często może powodować efekt placebo, ponieważ w dużej mierze mózg analizuje konkretną substancję oraz zapisuje jej działania, aby w kolejnych etapach sprawdzał się.

Jeśli tylko środki farmakologiczne skutecznie wyeliminowałyby moje dolegliwości powitałabym fakt uzależnienia z radością ^^ Rzecz jasna nie mówię już w tym momencie o stanowiących punkt wyjścia dla naszej dyskusji środkach przeciwbólowych. Jeśli jednak o nie chodzi - biorę je na tyle rzadko, że absolutnie nie obawiam się uzależnienia.

O 5.07.2017 at 19:44, Anarchist napisał:

Może, dlatego, iż niektórzy ludzi czytają różne źródła, niekoniecznie bezpieczne i zabierają się(bez doświadczenia) do indywidualnego leczenia własnych dolegliwości, bez wczesnego skonsultowania się z osobami posiadającymi wysoką wiedzę medyczną.

Ale przecież dokładnie to samo robią zwolennicy pigułek.

18 godzin temu, mw2 napisał:

Ja tam nie słyszałam komunikatów w środkach masowego przekazu ani żadnego rozporządzenia ze strony WHO nie widziałam.

Mnie zaś wydaje się, że zwłaszcza w Internecie niemal na każdym kroku możemy natknąć się na przejawy promocji zdrowego i naturalnego stylu życia - w każdym możliwym [niemożliwym zresztą też] do pomyślenia aspekcie, a zwracanie uwagi na stopień przetworzenia i chemizację produktów żywnościowych oraz konieczność uważnego czytania ich składu stanowi wręcz jeden z jej filarów.

"Rozporządzenia WHO" i oficjalne komunikaty przeciętnych ludzi mało interesują, szary plebs czerpie swą wiedzę z bardziej przystępnych i cieszących się większą popularnością źródeł [typu blogi] ;) 

18 godzin temu, mw2 napisał:

Poza tym - wciąż za mało, bo jak widać, koncerny zajmujące się produkcją tych dóbr ciągle się rozwijają i nie zapowiada się, by upadły.

To nie jest kwestia tylko i wyłącznie świadomości konsumentów - produkty typu jaja w proszku czy różnego rodzaju mączki są po prostu znacznie tańsze niż ich pełnowartościowe odpowiedniki. A dopóki istnieć będą warstwy społeczne i ludzie, dla których zakup całkowicie zdrowej, naturalnej żywności będzie zbyt wielkim wyrzeczeniem, dopóty owe koncerny będą miały się świetnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
3 godziny temu, Kerosine napisał:

Wiesz, nawet w to wierzę. Szkopuł w tym, że o ile w kwestii samego mechanizmu działania bioenergoterapii jestem skłonna uznać, że rzeczywiście może być coś na rzeczy, o tyle wciąż większość osób przypisujących sobie umiejętność leczenia ludzi tą metodą to według mnie szarlatani.

Jeszcze jest Reiki, równie znana metoda leczenie jak bioenergoterapia.

3 godziny temu, Kerosine napisał:

Mogę spytać, co to była za dolegliwość [i co za metody]?

Nie bez powodu użyłam określenia "z reguły" =)

Trądzik, z którym parę lat temu miałem problem i stosując farmaceutyczne produkty, które nie dawały żadnych rezultatów.

Czytając książkę pt: "Wielka Księga Medycyny Chińskiej" znalazłem receptę na mój problem.Ograniczyłem mocno mięso i cukier.Codziennie spożywałem rano surowy czosnek, który miał niesamowite właściwości, w dodatku 3 razy dziennie smarowałem chorą skórkę skórką od banana.Piłem codziennie 2 filiżanki zielonej herbaty oraz spożywałem rośliny strączkowe, które nadal spożywam zamiast mięsa ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zioła są jak najbardziej ok. Medycyna farmakologiczna więcej szkodzi niż pomaga (np. pomaga na ból głowy a niszczy wątrobę), chociaż w niektórych przypadkach jest niezbędna. Do zwykłych dolegliwości wolę naturalne preparaty i witaminy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Powiedzmy sobie szczerze, że medycyna to biznes. A większość terapii ma korzenie średniowiecznych metod. Chemioterapię porównać można do leczenia kiły rtęcią. 
Zioła zyskały sławię środków między znachorstwem i zabobonem, a nieszkodliwymi i niedziałającymi specyfikami. Aby sprzedaż syntetyków wzrosła. Dlatego teraz mamy powrót do ziół, o których wiedza została pogrzebana głęboko. Polecam sprawdzić sobie działalność dr Różańskiego 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jako wspomaganie leczenia chorób oraz profilaktyka - medycyna naturalna jest jak najbardziej ok. Problem w tym, że część ludzi tak bardzo się w nią wkręca (oraz w spiski koncernów farmaceutycznych, które dążą do zagłady ludzkości), że leczą zapalenie płuc lewoskrętną witaminą C ;)

Ale jak ktoś wspomniał, medycyna to biznes - od siebie dodam, że "medycyna naturalna" tym bardziej. Wystarczy zasiać wątpliwość w konwencjonalnych lekarzy, żeby ludzie wydali 300 zł za wizytę prywatną u znachora. 

Pamiętam, jak moja mama (kochana acz starsza i trochę naiwna kobieta) poszła do dietetyka, żeby pomógł jej ustabilizować dietę wegetariańską. Skończyło się na tym, że kupiła u niego niewielką ilość herbaty z czystka za 60 zł, bo nawciskał jej coś o magicznych właściwościach ziół i zabójstwach współczesnej medycyny. 

Także ten, ziółka są fajne, kiedy nic poważnego nam się nie dzieje, ale nie po to mamy rozwój, żeby cofać się do średniowiecza. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Tak jak założyciel tematu i @mw2, jestem w pełni za ziołolecznictwem. Jeśli mam pod ręką lub łatwo dostępne roślinne lekarstwa, to wolę używać ich zamiast pigułek. Przeziębienie leczę czosnkiem, niestrawność miętą, różne dolegliwości żołądkowe rumiankiem. Poza tym jem dużo owoców zawierających witaminę C i cenię sok z aloesu.

W sumie to większość świata może zazdrościć mieszkańcom Amazonii, skąd pochodzi większość leków pochodzenia roślinnego. Amazonia jest nazywana największą apteką świata. Toteż zdaniem tamtejszych szamanów człowiek nie może zachorować na żadną chorobę, na którą nie ma lekarstwa w przyrodzie.

Stamtąd pochodzi m.in. czepota puszysta znana jako "koci pazur", używana jako dość uniwersalny lek.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Czepota_puszysta

A także jagoda acai (euterpa warzywna), mająca bardzo pozytywny wpływ na ogólny stan zdrowia.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Euterpa_warzywna

https://www.zdrowyportal.org/1792/jagody-acai-12-niezwyklych-wlasciwosci-zdrowotnych-jagod-acai/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Nineku
  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Nineku
    • Cyrin
    • Lilla Weneda
      Podpisy
      @LaFleur, brak podpisu (choć w pamięci przebłyskuje mi całkiem śmiało, że istniał w momencie wysyłania powyższego posta), powstrzymuję się więc od oceny.
    • Lilla Weneda
      Dlaczego nie lubicie meczów ???
      Myślę, że na obecnym etapie to już po prostu kwestia przede wszystkim wielopokoleniowej tradycji oraz intensywnej promocji, za którą stoi chęć wydobycia jak największej ilości kasy od kibiców - ostatecznie gdy nie wiadomo o co chodzi, z reguły chodzi o pieniądze :}
    • Celt
      Równouprawnienie
      Dla mnie jest oczywiste, że kobiety powinny mieć te same prawa, co mężczyźni. Że powinny mieć taki sam dostęp do edukacji i wykonywania dowolnych zawodów, do wyboru swojej drogi życiowej (w tym wybory partnera), że w postępowaniu cywilnym i karnym kobiety i mężczyźni powinni być traktowani tak samo. Gdy ktoś sprowadza równouprawnienie do wykonywania tych samych czynności przez mężczyzn i kobiety, w tym czynności zależnych od uwarunkowań fizycznych (jak z jednej strony dźwiganie ciężarów, a z drugiej rodzenie dzieci i karmienie ich piersią), czy nawet do codziennej kurtuazji wynikłej z kodu kulturowego (jak przepuszczanie w drzwiach i obdarowywanie kobiet kwiatami) to wtedy nic, tylko westchnąć. Bo jak sama nazwa wskazuje, równouprawnienie oznacza, że kobiety są uprawnione do tego samego, do czego mężczyźni. Nie oznacza, że wobec kobiet nie należy być szarmanckim, kurtuazyjnym ani że trzeba zmuszać kobiety do wnoszenia lodówki na trzecie piętro. Można jednak zauważyć, że niezależnie od postępującego zrównywania statusu kobiet i mężczyzn i od różnych uprzejmości i drobnych przywilejów przyznawanych kobietom, w kulturze są obecne różne krzywdzące mity i stereotypy dotyczące kobiet i tego, co one powinny i czego nie powinny robić. Szczególnie wyraźnie widać to w porównywaniu swobody seksualnej kobiet i mężczyzn. Kobieta mająca wielu partnerów bardzo często uchodzi za "puszczalską", "łatwą" i nieszanującą się i jest z tego powodu stygmatyzowana i uznawana za gorszą i niezasługującą na szacunek, za to mężczyzna mający wiele partnerek to "prawdziwy mężczyzna", człowiek godny raczej podziwu i docenienia, a nie zasługujący na stygmatyzowanie i brak szacunku. Często używa się tu dość kuriozalnego porównania penisa do klucza i pochwy do zamka, mówiąc, że klucz który otwiera wiele drzwi jest świetny, a zamek który można otworzyć wieloma kluczami jest beznadziejny. I tym podobnych. W każdym razie bardzo często kobietom o wiele chętniej wytyka się i przypisuje prowadzenie "rozwiązłego" trybu życia niż mężczyznom. Mężczyznom łatwiej się to wybacza, i mężczyznom łatwiej wybacza się zdradę. Nie muszę tu chyba dodawać, że w przeszłości za cudzołóstwo karano śmiercią tylko kobiety, a na męskie zdrady patrzono pobłażliwie. Nawet w Biblii (Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa) jest mowa o karaniu śmiercią przez ukamienowanie kobiet za cudzołóstwo, a nie ma nic o karaniu śmiercią (ani karaniu w ogóle) mężczyzn za cudzołóstwo. I jest też coś takiego, jak kultura gwałtu, czyli obwinianie ofiar gwałtów i mówienie, że kobieta może być sama sobie winna lub przynajmniej współwinna temu, że została zgwałcona. Z tym wiąże się wiele mitów i stereotypów. Np. taki, że wyzywający strój kobiety zachęca potencjalnych sprawców gwałtu, mimo że tak naprawdę wyzywający ubiór ofiary nie zwiększa ryzyka gwałtu, a wręcz onieśmiela napastnika. Albo takie, że kobieta mówiąc "nie" myśli "tak", że kobieta zawsze może oprzeć się napastnikowi i uniknąć gwałtu, jeśli naprawdę chce, i że wiele kobiet skrycie chce być gwałconych itd. Więc wiele, jeśli nie większość, gwałtów, nie jest zgłaszanych, bo ofiary boją się napiętnowania i boją się sugerowania, że mogą być współwinne gwałtom - np. pytań o ich życie osobiste mających doprowadzić śledczych do przekonania, że skoro ofiara miała wcześniej wielu partnerów, to znaczy, że jest "łatwa" i że sama jest sobie winna, bo gdyby miała tylko jednego, stałego partnera, to wtedy nikt by jej nie podejrzewał o bycie współwinną gwałtu. Więc istnienie takich mitów i stereotypów krzywdzących dla kobiet można uznać za przejaw nierównego - w pewnych aspektach - statusu mężczyzn i kobiet, mimo formalnej równości praw. Choć z drugiej strony należy zauważyć, że mity i stereotypy dotyczące płci są nie tylko krzywdzące dla kobiet, ale też że czasem utrudniają podjęcie sprawiedliwej decyzji dotyczącej przyznania prawa do opieki nad dziećmi (prawie zawsze przyznaje się je matkom, a bardzo rzadko ojcom), a także że utrudnia ukaranie kobiety winnej czynów, o które zwykle kobiet się nie podejrzewa - np. molestowanie nieletnich. W Polsce za przestępstwa pedofilskie skazano samych mężczyzn, mimo że istnieją udokumentowane fakty, że kobiety też się ich dopuszczają, choć przeciwko nim praktycznie nie wytacza się spraw, bo funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości nie dają temu wiary, bo nie są w stanie wyobrazić sobie, że kobieta może być do tego zdolna. http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/3955729,pieklo-domowe,id,t.html - np. sprawczyni tego piekła domowego, która przez lata molestowała własnego syna, nigdy nie poniosła kary. Oglądałem też kiedyś film dokumentalny niemieckiej produkcji pt. "Molestowani przez własne matki" i relacje osób, które padły ofiarą molestowania przez matki, są nie mniej wstrząsające od relacji osób molestowanych przez ojców, ojczymów lub innych mężczyzn. I że też był problem z wszczęciem postępowania karnego wobec sprawczyń i ukaraniem ich, właśnie dlatego, że prokuratorzy nie chcieli uwierzyć, że kobiety mogą się tego dopuszczać. Może takie naiwne podejście wynika m.in. z tego, że przez stulecia negowano istnienie kobiecych potrzeb seksualnych lub je umniejszano i spychano na margines, że jest to na swój sposób pokłosie dawnego patriarchatu i patriarchalnej wizji świata, zgodnie z którą to mężczyzna dominuje i ma naturalne skłonności do dominacji, a kobieta ma naturalne skłonności do uległości. Podobnie zresztą, znane są przypadki, że kobieta fałszywie oskarża mężczyznę o gwałt lub napastowanie seksualne, żeby się na nim zemścić, a sąd dał jej wiarę i skazał mężczyznę na więzienie.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      mw2
      mw2
      4
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      3
    3. 3
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      2
    4. 4
      duce
      duce
      2
    5. 5
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      1